Królestwo kamienia (odc. 447)
dodano: 15.06.2013
Odwiedzamy ogród w Ustroniu – tu znajduje się prawdziwe królestwo, łączące ze sobą kamień, drewno i wodę.
Królestwo kamienia (odc. 447)
Na początek przypominamy, gdzie i kiedy można oglądać program "Maja w ogrodzie":
 
Szczegółowe dni i godziny emisji na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Przypominamy, że teraz można ogladać całe odcinki programu na naszej stronie!
Video dostępne będzie zawsze kilka godzin po premierze programu. 
 

ODCINEK 447:
Ustroń położony jest w Beskidzie Śląskim, skąd początek biorą źródła Wisły. W tym malowniczym zakątku Polski znajduje się królestwo państwa Marekwiców - efektowny dom z ogrodem, który jest jednocześnie wizytówką ich działalności. Pan Janusz zajmuje się urządzaniem ogrodów, a także sprzedażą skał i kamieni. To właśnie ten materiał kocha najbardziej i tworzy z niego większość elementów małej, a także większej architektury. Zwiedzając ogród odnosimy wrażenie jakbyśmy przebywali gdzieś w Jurze Krakowsko- Częstochowskiej. To za sprawą pięknych wapieni jurajskich, które tworzą tutaj miniaturowe pejzaże. Ale oprócz wapieni i dolomitów widać wokół rozmaite piaskowce, kwarcyty, bazalty i serpentynity.
Na posesję wchodzi się z brukowanego granitem podjazdu. Sam ogród ma powierzchnię prawie 1500 m2 . Jego centralną cześć zajmuje trawnik z przylegającym do niego oczkiem wodnym i wyniesionymi na skarpach rabatami. Jest też zakątek do biesiadowania z kamienną altaną i ogniskiem.
 
Jednym z pierwszych kamiennych okazów, jakie rzucają się tu w oczy, jest ciekawy wapień – pełen połączonych ze sobą otworów. Porasta go pachnąca macierzanka. Wapienie tego typu są idealnym materiałem do tworzenia skalnych miniogródków. Szczeliny takiej skały tworzą znakomite stanowiska dla większość górskich roślin. W zależności po której stronie skałki posadzimy roślinę, można znaleźć na niej miejsca bardziej lub mniej zacienione, osłonięte od wiatru lub lepiej przewietrzane. Rośliny górskie nie cierpią, kiedy ich korzenie są zalewane wodą. W tak perforowanej skale to im nie grozi. Jakkolwiek woda przedostawałaby się do kamienia, zawsze wypłynie jakimś otworem.
 
W ogrodzie znajduje się spore oczko wodne – pani Katarzyna zdradziła nam, że zdecydowano o wypełnieniu oczka żwirem, aby płytka woda nie stanowiła niebezpieczeństwa dla dzieci. Gdy maluchy dorosną, żwir będzie można wybrać i tym samym pogłębić wodę. A póki co dzieciaki mogą swobodnie brodzić po wodzie.
 
Do oczek wodnych należy dobierać takie rodzaje skał, aby nie powodowały zmian chemicznych wody, mających wpływ na pogorszenie warunków wzrostu roślin i życia ryb. Odpowiedni wybór kamieni może być też istotny w przypadku zakładania rabat. Pan Janusz przypomniał, że zastosowanie wapienia odkwasza glebę, a przecież różaneczniki czy azalie lubią gleby kwaśne. Z kolei winorośl dobrze rośnie i rodzi smaczne owoce na glebach, w których znajdują się odłamki skał pochodzenia węglanowego, zobojętniające zbyt kwaśne podłoże. Gospodarze mają dwie odmiany winogron – z części przygotowują nawet przetwory.
 
Specjalnością pana Janusza są przede wszystkim konstrukcje z kamieni. Są tu nawet jaskinie – jedna z serpentynitu o zielonkawej barwie. Głazy, z których powstała ta niecodzienna budowla, są ogromne i robią niesamowite wrażenie, kiedy się przebywa we wnętrzu groty. Niektóre kamienie ważą po kilka ton! Zostały jednak ułożone tak, by klinowały się wzajemnie i wnętrze było bezpieczne, choć całość wygląda, jakby miała runąć. A perełką w ogrodzie jest inna grota, wykonana z białego wapienia. W jej wnętrzu można się ochłodzić w upalne dni. Ta grota jest murowana. Bardzo ładne jest tutaj sklepienie z ułożonych obok siebie w równych odstępach świerkowych okorowanych pni.
 
W ogrodzie państwa Marekwiców znajdujemy dużo rozmaitych murków. Właściciel tworzy malownicze nasypy czy podwyższone rabaty. Murki spełniają w tych przypadkach funkcje oporowe, aby ziemia nie osypywała się na nawierzchnie. Część to tak zwane murki suche – wykonane bez wykorzystania zaprawy mokrej, bez fundamentów. Kruszywo kamienne i rury drenarskie położone zarówno pod murem jak i za nim, zapewniają budowli bardzo dobry drenaż. Dzięki temu podłoże w tej strefie jest zawsze suche. Gdyby było wilgotne i zamarzało zimą, wypiętrzałoby się i wypychało ułożone kamieni.
 
Woda, zarówno spod murków jak i z dachów, sprowadzana jest do systemu studni chłonnych, rozmieszczonych w różnych miejscach posesji. Każda z takich studzienek ma system przelewowy, który odprowadza nadmiar deszczówki w inne miejsca ogrodu, gdzie woda jest rozsączana. W efekcie cała woda pozostaje na terenie posesji i nie zalewa terenów położonych poniżej, co w górach bywa dużym problemem.
 
Wszystkie murki w oczku, a także kaskada zostały wykonane bez stosowania zaprawy murarskiej. Kamienie dobrano tak, aby idealnie do siebie pasowały, a szczeliny między nimi zostały wypełnione grysem. Takie nabrzeże i sposób budowy całkowicie maskuje folię, co sprawia że staw wygląda naturalnie.
 
Aby kamienie na nawierzchniach nie były śliskie, zostały poddane płomieniowaniu. Polega ono na traktowaniu ich gorącym powietrzem z palnika o temperaturze około 1300 stopni Celsjusza. Dzięki temu zabiegowi powierzchnia skał staje się bardziej chropowata.
 
Materiałem, który znakomicie komponuje się z naturalnym kamieniem jest drewno. Tutaj występuje w wielu miejscach. Między innymi drewniana jest konstrukcja mostku. Rzpościerają się stąd wyjątkowo efektowne widoki, miedzy innymi na staw i kaskadę. Widać też strefę bagienną, gdzie rośliny rosną w specjalnych koszach. Rośliny strefy przybrzeżnej takie jak pałki wodne, tataraki, czy kosaćce filtrują wodę w naturalny sposób, pobierając korzeniami szkodliwe związki azotu czy fosforu. Woda przepływając powoli przez warstwy żwiru dodatkowo jest też oczyszczana przez bakterie nitryfikacyjne, które z czasem zasiedlają porowate kamienie. Dzięki temu sadzawka jest bez glonów, a woda w niej jak kryształ.
 
Kamień, drewno i ......woda. Poza roślinami, które tworzą zieloną oprawę ogrodu, te trzy elementy odgrywają tutaj nadrzędną rolę. Połączone ze sobą tworzą krajobraz harmonicznie zrównoważony, momentami wyglądający jak naturalny. W niektórych miejscach znaleźć można niezwykłe ozdoby. Przykładem jest piaskowcowy mur, w który pan Janusz perfekcyjnie wkomponował fragment skały. To obraz, który stworzyła sama natura.
 
W ogrodzie rośnie sporo iglaków: są zarówno jałowce, kosówki, jak i świerki serbskie czy jodły. Pomiędzy nimi wypatrzyliśmy bardzo ciekawy olchowy leżak.
 
A koniec kamiennego odcinka, warto przypomnieć, żeby kupując kamienie i skały do ogrodu zwracać szczególną uwagę na ich pochodzenie, aby zawsze były z legalnego źródła. To w trosce o nasze środowisko, aby nie było rozgrabiane z ich najcenniejszych i najpiękniejszych dóbr.
 
Nasz dzień w Ustroniu dobiega ku końcowi, ale zdążyliśmy poznać inną pasję właścicieli ogrodu. Zapłonęło ognisko, a nad nim na ruszcie pojawił się rondel z baraniną zaprawioną czosnkiem, cebulą i tymiankiem. Pan Janusz śmieje się z faktu, jak łatwo z kamieniarza zamienia się w kucharza.