Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Ogród z ozdobnymi kurami (odc. 449)

dodano: 22.06.2013

Odwiedzamy posiadłość o charakterze dworkowym, gdzie właściciel stworzył swoją oazę zieleni. Przez kilka lat towarzyszyliśmy z kamerą właścicielowi, obserwując, jak ogród powstawał i rozrastał się. Teraz pan Staszek dba o ogród naturalnymi metodami, a co ciekawe - hoduje też polskie odmiany kur ozdobnych.

Na początek przypominamy, gdzie i kiedy można oglądać program "Maja w ogrodzie":
 
Szczegółowe dni i godziny emisji na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Przypominamy, że teraz można ogladać całe odcinki programu na naszej stronie!
Video dostępne będzie zawsze kilka godzin po premierze programu. 
 

ODCINEK 449:
Ta piękna posiadłość ma zaledwie 7 lat, a już kipi zielenią. Ma cechy polskich dworkowych ogrodów – przed domem podjazd, część ozdobną z kwiatowymi rabatami, a także użytkową - staw z rybami, sad dający owoce, oraz kurnik z pokaźnym stadem drobiu. Państwo Joanna i Stanisław Roszkowscy mieszkają teraz z synem, synową i dwójką wnucząt. Ogród prowadzony jest ekologicznie, więc dzieci bawią się w zdrowym środowisku, uczą się też kontaktu ze zwierzętami. Sam dom, jak przystało na dworek, zaczyna tonąć w zieleni krzewów, kwiatów i pnączy. Już kupując pusta działkę, pan Staszek oczami wyobraźni widział swój ogród. Wiedział, że najważniejsze będą tu dwa elementy: woda i kamień.
 
Jak wygląda całość? Na placu o powierzchni 6500 metrów znajduje się część frontowa z rondem, za nią rozległy dom, z którego okien roztacza się widok na plac zabaw dla dzieci, trawniki i dalszą część ogrodu. Skomplikowany układ ścieżek łączy rabaty kwitnące w określonych kolorach, skalniak, ogród nadwodny. Oddzielna, prosta ścieżka wzdłuż ogrodzenia, służy do transportu paszy dla kur oraz kompostu. W najniższym miejscu działki znajduje się naturalny staw, który kończy układ wodny ze strumieniem i kaskadą.
Taki podział przestrzeni zaplanowano 7 lat temu. Mieliśmy to szczęście, że towarzyszyliśmy z kamerą przy kolejnych etapach zakładania ogrodu. Tuż po skończeniu budowy domu w ogrodzie widać było głównie liczne pagórki ziemi - był to żyzny humus zebrany z miejsca przeznaczonego na budynki i ziemia z wykopów pod piwnice. Wtedy pan Staszek zaprosił do współpracy doświadczoną projektantkę ogrodów – Renatę Branecką. Zanim powstał plan ogrodu, projektantka musiała poznać wiele informacji, jak na przykład rodzaj gleby, poziom wód gruntowych, operacja słoneczna, no i przede wszystkim potrzeby właścicieli działki. A pan Staszek chciał, by ogród był nieco tajemniczy. Dlatego pani Renata planowała stworzenie wielu wnętrz.
 
Działka kończyła się naturalnym zbiornikiem wodnym. Do niego prowadził strumień – i ten strumień również został wkomponowany w plan zieleni. Pomiędzy zbiornikami już w trakcie budowy domu wymurowany został podest do wypoczynku. Dalej znalazło się tzw piekiełko – miejsce na ogrodową kuchnię.
 
Pani Renata odwiedzała działkę jeszcze kilka razy. W trakcie rozmów z właścicielami rodziła się coraz bardziej realna wizja ogrodu. Kiedy po kilku miesiącach znów pojawiliśmy się z kamerą, plac był już wyrównany i rozpoczęto budowę ścieżek. Postawiono też niezwykle ważne ozdobne murki, mające dzielić przestrzeń ogrodową.
 
Po roku na końcu ogrodu powstała obszerna woliera dla drobiu, a plac się zazielenił. Posadzone zostały drzewa, w przyszłości mające stanowić szkielet kompozycji. Dla pana Staszka ten rok był o tyle ważny, że mógł przenieść blisko domu stado ozdobnych kur, które do tej pory zamieszkiwały woliery kilka kilometrów dalej. Wtedy jeszcze kury nie szkodziły ogrodowi, bo dopiero się tworzył, ale w planach było najwyżej wypuszczenie małego stadka.
 
Po czterech latach ogród był nie do poznania. Drzewa urosły, powstały tajemnicze zakątki, trawnika jest coraz mniej, a w jego miejsce rozrastają się gęste poduchy bylin. Początkowo pan Staszek sadził je rzadko, słusznie przewidując, że utworzą gęste łany. Jednej odmiany kupował po kilkanaście lub kilkadziesiąt sztuk, aby komponowały się dużymi barwnymi plamami. Tak jak zaprojektowała pani Renata, strumieniowi towarzyszą ciągi bylin, a pod murkami rozrosły się zielone lamówki z pragni syberyjskiej.
 
Najokazalszym drzewem jest świerk Brewera (Picea breweriana), o charakterystycznym zwisłym pokroju gałęzi. To gatunek, o którym mówi się, że im starszy, tym piękniejszy. Świerk ten rośnie wolno i dopiero po kilkudziesięciu latach osiąga swoje docelowe wymiary - około 10 m wysokości i 5 m szerokości.
 
Nas stawem imponująco wygląda kolekcja irysów syberyjskich i innych gatunków rosnących w strefie przybrzeżnej. Za kilka lat zmieni się wygląd stawu - nad wodą będą pochylać się posadzone tu buki w odmianie zwisłej.
 
Ponieważ dom jest podpiwniczony, a poziom wód – wysoki, pan Staszek zdecydował się wykorzystać wodę z opasek dookoła domu. Opaska drenażowa spełnia dwojaką rolę. Po pierwsze odprowadza nadmiar wody opadowej poprzez połączony system pięciu studni przy pomocy pomp zanurzeniowych na kaskadę. Dzięki temu budynek jest chroniony (w tym piwnica) przed podtopieniami. Dodatkowo ogród jest zdrenowany. Do tych studni trafia też część wody deszczowej. Jej nadmiar w przypadku dużych opadów jest odprowadzony przelewowo do studni zewnętrznej, a stamtąd do rowu melioracyjnego.
 
Pan Staszek nie może sobie poradzić z wielką plagą turkucia podjadka. Owady te drążą korytarze tuż pod powierzchnią gleby, uszkadzają napotkane korzenie, unoszą młode rośliny, wygryzają dziury w bulwach i kłączach. Pan Staszek wie, że w ogrodzie, gdzie nie panuje naturalna równowaga, bywają tego rodzaju problemy – gdy wypłoszył krety, rozprzestrzeniły się właśnie turkucie i tworzą bardzo liczne korytarze. Omijają jedynie bodziszek korzeniasty, aromatyczne szałwie i macierzanki. Ponoć jednym ze sposobów na pozbycie się tych szkodników jest podlewanie podłoża w miejscach, gdzie są kanały turkuci roztworem wodnym płynu do mycia naczyń lub oleju roślinnego. My zaprosiliśmy do pana Staszka specjalistę, Ireneusza Osękowskiego, który przywiózł na turkucia prawdziwą broń biologiczną – nicienie (Steinernema carpocapsae). Pomagają one walczyć z larwami turkucia. Roztworem nicieni podlewamy tylko te miejsca, gdzie turkucie lubią przebywać. Robimy to raz w roku w okolicach czerwca, ale przez kolejne 3 lata, żeby pozbyć się kolejnych pokoleń tego owada, znajdujących się w konkretnym stanie rozwoju: larwy. Nicienie dostają się do wnętrza larw, a ponieważ zawierają zabójcze bakterie, larwy giną w ciągu kilku dni.
 
Pan Staszek kocha to, co polskie – hoduje więc polskie rasy kur, uprawia rodzime odmiany roślin, zwłaszcza – jabłoni. Specjalnie dla nich zmienił koncepcję ogrodu! W miejsce małego lasku, stworzył mini sad. Ma około 80 jabłoni na półkarłowych podkładkach. Szczepi nawet dzikie jabłonie – gdy trafi na drzewo, którego owoce mu smakują, pobiera z niego zrazy lub oczka.
 
Pan Staszek stara się chronić swój sad przed chorobami i szkodnikami w sposób ekologiczny. W ogrodzie pozostawił dzikie miejsca, gdzie rośnie wrotycz, który jest doskonałym preparatem przeciw szkodnikom. Wywarem lub wyciągiem z wrotyczu opryskujemy całe drzewka. A kury jedząc liście wrotyczu pozbywają się pasożytów przewodu pokarmowego.Naturalne ogrodnictwo opiera się też na nawożeniu gleby kompostem. A w tym ogrodzie materiału nie brakuje, bo oprócz odpadków roślinnych dodaje się tu kurzaku, czyli nawozu produkowanego przez kury.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
96%
4%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Jest w tym ogrodzie i warzywnik i Zosia (a wł. Zuzia)
Jest w tym ogrodzie i warzywnik i Zosia (a wł. Zuzia) . Jest mnóstwo piękna, miłości i zapewniam, że cudnie się tu żyje :) A jakie dynie nam się tu zdarzają :) Giganty po prostu, w tym roku mamy mnóstwo dyni ozdobnych prostych i wdzięcznych w uprawie. Polecam :)
2017.09.21
~ Mamasue
Ogród z ozdobnymi kurami (odc. 449)
Jeden z najciekawszych odcinków w ostatnim czasie. A to za sprawą właściciela - ciepłego, niebanalnego, mającego swój cel w życiu człowieka, który widać, że kocha to co robi. Przekłada się to na ogród, w wielu miejscach z \\\\\\\"łysinami\\\\\\\" - co szczególnie widać z szerszej perspektywy - do dalszej pracy, doskonalenia, ale posiadający swoją magię i po prostu duszę.
2017.09.21
~ piotr
Re: Ogród z ozdobnymi kurami (odc. 449)
Cudowny rajski ogród z sercem i pasją!!Bardzo mi się podoba!!!Ogród w którym tętni życie!!!Widać ile pracy i zaangażowania włożył w to właściciel,a nie jak w wielu odcinkach i ogrodach projektant i wynajęci ogrodnicy...Gratuluję pomysłu i pasji !!!
2017.09.21
~ stokrotka30
Re: Ogród z ozdobnymi kurami (odc. 449)
A mi podoba sie i ogrod i wlasciciel .Dobrana para wzajemnie sie uzupelnia .Widac , ze Pan Roszkowski ma pojecie o ogrodzie i wie czego chce .Jakiekolwiek bledy w ogrodzie zawsze mozna skorygowac.Brawo dla wlasciciela .
2017.09.21
~ Andrzej
Re: Ogród z ozdobnymi kurami (odc. 449)
Właściciel z pasją, bez zadęcia i popisywania się opowiada naturalnie o swoim ogrodzie. BRAWO! Bo już przy niektórych programach zaczęłam odnosić wrażenie, że program staje się sposobem na lans. Szkoda, że w ogrodzie brak miejsc do wypoczynku, ławeczek itp. Fajnie jest w ogrodzie pracować, ale też trzeba z niego korzystać, podziwiać go, czerpać przyjemność nie tylko z pracy.
2017.09.21
~ agrodniczka
Re: Ogród z ozdobnymi kurami (odc. 449)
Bardzo ładny ogród i fajne pasje, ale chyba pasja sadownicza trochę poniosła właściciela. Chciałabym zobaczyć ten gęsty już teraz sad za 10 lat. Za dużo tych drzew i kiedyś straci na tym wygląd całości.. Ja bym się kierowała jednak projektem, bo ogród ładnie zaprojektowany. .
2017.09.21
~ ogrodniczka
Re: Ogród z ozdobnymi kurami (odc. 449)
\"Ciekawy\" to dobre określenie;) Bo ładny to ten ogród nie jest:). Fajny pan, fajna pasja, ale zieleń to mu wyszła średnio:)
2017.09.21
~ Kij
Re: Ogród z ozdobnymi kurami (odc. 449)
Anielski ogród , rzadko z takim sercem i za angażowaniem w swoje możliwości (pasje)jest dostrzec takich ludzi. Wyjątkowy człowiek na wyjątkowym miejscu.
2017.09.21
~ celinka
Re: Ogród z ozdobnymi kurami (odc. 449)
Bardzo podobają mi się założenia Pana Staszka w układzie ogrodu i jego idei.Jego rezygnacja z dużej ilości iglaków nadaje indywidualność temu miejscu a także świadczy o wrażliwości i pasji tworzenia harmonii.
2017.09.21
~ Baśka
Re: Ogród z ozdobnymi kurami (odc. 449)
Bardzo ciekawy człowiek i ogród.
2017.09.21
~ IWONA
Re: Ogród z ozdobnymi kurami (odc. 449)
Ciekawe czy ten naturalny staw u. p.Roszkowskiego był kiedyś czyszczony, czy sie sam oczyszcza i czy są tam ryby albo inne zwierzaczki typu żaby czy trytony?
2017.09.21
~ Mirkas
Re: Ogród z ozdobnymi kurami (odc. 449)
PIĘKNY OGRÓD, TYLKO DOSTAWIĆ PARĘ ŁAWECZEK I PODZIWIAĆ Z KAŻDEJ STRONY. A JESZCZE DO PEŁNI DWORSKIEGO OGRODU BRAKUJE WARZYWNIKA, I TAKIEJ MICKIEWICZOWSKIEJ ZOSI BIEGAJCEJ ZA KURKAMI, ALBO IDACEJ Z KOSZEM PELNYM JABLEK...
2017.09.21
~ IWONA
Re: Ogród z ozdobnymi kurami (odc. 449)
dajcie film!
2017.09.21
~ chicken tracktor

Poprzedni odcinek

Różany ogród i Brandenburska Wystawa Ogrodowa (odc. 448)

Różany ogród i Brandenburska Wystawa Ogrodowa (odc. 448)

Zapraszamy do jednego z najważniejszych ogrodów różanych Niemiec, a potem na wystawę ogrodniczą, którą można zwiedzać aż do października. Warto się tam...

więcej »
Ocena
94%
6%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg