Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Kończymy letnią wycieczkę po Austrii (odc. 455)

dodano: 03.08.2013

Po raz ostatni tego lata wracamy do austriackich ogrodów. Tym razem przed nami ogrody historyczne, pełne bogatych, kwiatowych rabat i wodnych niespodzianek. To świetne miejsce na spacer w upalny dzień.

Na początek przypominamy, gdzie i kiedy można oglądać program "Maja w ogrodzie":
 
Szczegółowe dni i godziny emisji na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Przypominamy, że teraz można ogladać całe odcinki programu na naszej stronie!
Video dostępne będzie zawsze kilka godzin po premierze programu. 
 

ODCINEK 455:
Salzburg to miasto w północno-zachodniej Austrii, położone w Alpach. Z ogrodu Mirabell roztacza się najpiękniejszy, wręcz pocztówkowy widok na to miasto: ze średniowiecznym zamkiem-twierdzą zbudowanym na wysokiej skale oraz wieżami katedry. W ogrodzie można wypocząć i spędzić kilka godzin wśród kwitnących roślin, barokowych fontann oraz przepięknych rzeźb. Park Mirabell, jako dzieło znakomitych ogrodników, jest znany przede wszystkim z przepięknych wstęg kwiatowych. Każdego roku sadzi się tu ponad 80 tysięcy kwiatów, które tworzą na rabatach zawiłe ornamenty. Te ornamenty z reguły co roku się zmieniają, choć ogrodnicy muszą pamiętać, że to barokowy ogród i powinny występować w nim rośliny z tego okresu.
 
Jest tu tez sporo drzew – ciętych wczesną wiosną lub zimą w zależności od pogody. Jest to dla pracowników wielkie wyzwanie, bo zajmuje nawet 4 tygodnie! I tak na przykład lipy w parkowej alei rosną na tyle blisko, że ich korony splatają się nad drogą tworząc sklepienie. W upalne dni odpoczywają tu na ławkach zmęczeni spacerem turyści. Obok można się przejść długim na kilkadziesiąt metrów zielonym tunelem zwanym po polsku ciennikiem lub z francuska bindażem.

Żeby utrzymać ogród Mirabell w dobrym stanie, nad jego wyglądem pracuje duża grupa ludzi. Ciągle dosadza tu się nowe rośliny, strzyże trawniki, grabi żwirowe alejki. W wielu pracach pomocne są ciekawe urządzenia, jak przycinarka do brzegów trawnika. Co miesiąc w zależności od sezonu i pogody ustalane są etapy pracy – na przykład pielenie rabat, sadzenie, przycinanie. Na stałe pracuje tutaj aż 14 ogrodników, ale w sezonie wiosenno-letnim zatrudnianych jest jeszcze dodatkowo 17 osób.
 
Oprócz centralnie położonej rabaty w ogrodzie Mirabell znajduje się jeszcze ogród różany. Pośród starannie wystrzyżonych bukszpanów posadzono kompozycje z aksamitek, szałwii, no i oczywiście dziesiątki róż. Każdy powinien odwiedzić też ogród z karłami. Niestety, nie przetrwał w całości. W czasie przebudowy parku w 1810 roku książę Ludwig Bawarski uznał rzeźby za brzydkie i sprzedał je na licytacji. Do dzisiaj udało się odnaleźć i odkupić jedynie 15. Osiem znajduje się w prywatnych ogrodach w Salzburgu i sąsiedniej Bawarii.
 
Park Mirabell przechodził różne koleje losu. Na początku XIX wieku przebudowano go w stylu krajobrazowym, z czasem stał się mocno zaniedbany. W okresie międzywojennym w miejscu, gdzie dziś są wielkie kwiatowe rabaty, uprawiano kapustę. Dzięki staraniom władz miasta od 1980 roku rozpoczęła się rewaloryzacja całego założenia. Teraz ogród jest otwarty zarówno dla gości, jak i mieszkańców – nie ma tu biletów wstępu. Pieniądze na utrzymanie ogrodu pochodzą z budżetu miasta,  w ciągu roku park odwiedza od 3 do 5 mln ludzi.
 
 
Zwiedzając Salzburg, warto zwrócić uwagę także na zieleń w mieście. Na skwerach zaprojektowano oryginalne kompozycje z bylin, traw i roślin jednorocznych. Jak się dowiedzieliśmy, ponad 50% powierzchni miasta to tereny zieleni. A na przedmieściach Salzburga znajduje się jeden z najsławniejszych ogrodów Europy: Hellbrunn. W 1612 roku książę arcybiskup Salzburga, Markus Sittikus, rozpoczął budowę letniej rezydencji. Pałac miał być wzorowany na modnych wówczas we Włoszech podmiejskich willach. Kolejne epoki nie zmieniły pierwotnego stylu posiadłości, która do dziś stanowi prawdziwą perłę renesansowej architektury. Przylega doń unikatowy ogród wodny, który zachwyca kolejne pokolenia od prawie 400 lat, ze zmyślnymi wodotryskami, grotami i rzeźbami greckich bogów i herosów.

Ten niezwykły ogród zwiedza się wyłącznie z przewodnikiem, który opowiada o poszczególnych miejscach, a także dyskretnie steruje urządzeniami wodnymi. W całym założeniu na zwiedzających czeka sporo niespodzianek, tzw tricków wodnych. To właśnie zw względu na wodę, która niespodziewanie tryska z różnych  miejsc, tę część ogrodu Hellbrunn można zwiedzać od początku kwietnia do końca października.

Park Hellbrunn usytuowano u podnóża Alp, w miejscu, gdzie z gór płyną krystalicznie czyste źródła. Woda spływa do ogrodu dwoma strumieniami, nieprzerwanie od prawie 400 lat. Do zasilania fontann i trików wodnych nie potrzeba było więc ani pomp, ani elektryczności. Do dziś wszystko funkcjonuje dzięki energii wodnej. Co więcej, woda jest bardzo czysta i nadaje się nawet do picia. W ogrodowych kanałach żyją ogromne czarne jesiotry i głowacice, zwane łososiem Dunaju. Ryby te potrzebują wód zimnych, szybko płynących, o kamienistym dnie.
 
Obok półkolistego placu zwanego zodiakalnym, z rozbudowanym układem wodnym, spotykamy jedną z najciekawszych budowli parku - pałac letni, a w nim niesamowitą grotę Neptuna. Ściany zdobią tu postaci delfinów i syren, a pod posągiem władcy mórz zadziwia fontanna z morskimi końmi. Sąsiednia sala to Grota Luster z malowidłami na suficie.
 
Z innego miejsca dobiegał ptasi świergot. Znajduje się tu skonstruowany aż 400 lat temu bardzo mądry mechanizm, który imituje głosy ponad 10 gatunków ptaków.
 
Na dalszą wędrówkę zaprasza biegnąca wzdłuż kanału Droga Królewska. Po drodze warto odpocząć chwilę w grocie koziorożca. Nie możemy też zapomnieć o grocie Midasa. Tutaj w niewielkim ciemnym pomieszczeniu nieprzerwanie unosi się w powietrzu korona. To silny strumień wody delikatnie podnosi ją w górę i w dół, co symbolizuje ponoć wzloty i upadki władzy.
 
Na koniec warto przespacerować się wzdłuż kanału i obejrzeć inne groty i rzeźby. Droga wyprowadzi w końcu na otwartą przestrzeń, zwaną parterem, pośrodku której znajduje się ogromny trawnik ozdobiony wzorami z bukszpanów i otoczony regularnymi basenami. To jest zupełnie inne miejsce niż ogród Mirabell. Również rośliny są inne, ponieważ nie ma tu tak dużo kwiatów. A haftowy ornament na trawniku dobrze widać z wysokiej góry, na której szczycie mieści się muzeum sztuki ludowej.
 
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
95%
5%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Brak komentarzy na forum.

Poprzedni odcinek

Ogród z łąką i dużym układem wodnym (odc. 454)

Ogród z łąką i dużym układem wodnym (odc. 454)

Wracamy do dużego ogrodu, w którym udało się wyczarować przestrzeń przypominającą naturę. Jest tu duży układ wodny ze stawami i wodospadem, naturalistycznie...

więcej »
Ocena
96%
4%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg