Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Wyprawa do Styrii

dodano: 31.10.2011

Zachęcamy do przeczytania i obejrzenia relacji z trzeciej części wyjazdu do austriackiej Styrii.

Późnym latem krajobraz Styrii udekorowany jest malowniczymi łańcuszkami dyni - króluje odmiana niewielka, bezłupinowa. Wyhodowano ją w południowo-wschodniej Austrii, w Styrii, około stu lat temu. Jest ona uprawiana tylko w tym regionie. Jej najważniejsza cecha to brak łupiny nasiennej. Owoce dyni bezłupinowej są małe, ważą nie więcej niż 3-4 kg. Wewnątrz znajdują się oliwkowozielone nasiona, które można od razu jeść lub suszyć.
Mieliśmy szczęście, bo na jednym z nich zobaczyliśmy traktor, który specjalną maszyną zbierał dynie, nadziewając je na najeżony kolcami walec. Dynie były następnie miażdżone, po to żeby odzyskać cenne nasiona. Połupane owoce pozostawia się na polu, żeby użyźniły glebę, bo w tej odmianie miąższ jest niesmaczny.
Nasiona dyni bezłupinowej odmiany ‘Miranda’ (Cucurbita pepovar. styriaca) są do kupienia już w Polsce. Ale żeby w odpowiednim czasie owoce dojrzały, u nas trzeba roślinę uprawiać z rozsady.
 
Tę część wędrówki po austriackiej Styrii zaczęliśmy od miasteczka Pöllau. Położone jest ono nieco na zachód od głównej autostrady A2 - Wiedeń – Graz.

Nad miastem góruje kopuła kolegiaty św. Wita – największego kościoła barokowego Austrii. Warto się przejść się po rynku wzdłuż zabytkowych kamieniczek, ukwieconych kompozycjami z roślin jednorocznych. Nas najbardziej zainteresował park z pięknym zegarem kwiatowym. Zamontowano go na niewielkim podwyższeniu, aby można było wygodnie odczytać godzinę.
Cały teren był dawniej ogrodem zakonu augustianów. Pamiątką po nim jest spirala kontemplacyjna – rodzaj labiryntu, którym wędrówka symbolizowała pielgrzymkę do świętego miejsca. Dzisiaj obiekt ten służy raczej zabawie niż zadumie i rozważaniom. Warto mu się przyjrzeć, bo jego rysunek ma starożytny rodowód – to siedmiopierścieniowy klasyczny labirynt z krzyżem, zaznaczonym w tym przypadku niskim żywopłotem, którego ścieżki obłożono kamieniami.
 
W parku wypatrzyliśmy „hotelik dla owadów”, czyli dużą szafę wypełnioną różnymi materiałami, w których mogą zamieszkać pożyteczne gatunki. Ogromna rzesza tych zwierząt co roku szuka miejsc do wylęgu. Niegdyś słomiane strzechy czy też stare próchniejące pnie stanowiły dla nich ostoję. Dzisiaj nie mają się gdzie schronić, dlatego ogrodnicy w parku postanowili im pomóc. W tym celu w zacisznym i osłoniętym miejscu ustawili budowlę wypełnioną kawałkami drewna z nawierconymi otworkami, pękiem trzciny i słomy, cegłą „dziurawką” czy ceramicznymi dachówkami. Zamieszkują tu dzikie pszczoły, trzmiele, murarki, łowiki i różne błonkówki, a także motyle, ćmy oraz chrząszcze. Wykorzystując naturalne zachowania pożytecznych zwierząt, ogranicza się stosowanie szkodliwych preparatów chemicznych. Taka budowla w parku pełni także funkcję dydaktyczną.
 
Wyjeżdżając z Pöllau znaleźliśmy się obok słynnej tłoczni oleju Fandlera, która powstała 85 lat temu (www.fandler.at).  Firma zaczęła od tłoczenia oleju z pestek dyni, teraz oferuje również zdrowe oleje z orzechów, lnu i innych nasion. Wszystkie są całkowicie naturalne, świeżo tłoczone w niewielkich prasach, w sposób bardzo tradycyjny.
Ich produkty można nabyć też w Polsce. To właśnie do tej małej przetwórni przywożone są pestki z okolicznych pól. Pestki dyni suszy się, po czym tłoczy z nich olej. Ma on kolor zielonoczarny i intensywny, specyficzny zapach i smak. To produkt regionalny często określany jako "Styryjskie czarne złoto", znany na całym świecie. Olej zawiera dużo witaminy E , A, cynku, selenu i lecytyny, a także fitosterole zapobiegające chorobom prostaty, regulujące poziom cholesterolu we krwi. Na pozyskanie jednego litra oleju z pestek dyni zużywa się 3 kilogramy pestek z dyni.
O tym, jak wykorzystać taki olej, można przeczytać w naszym dziale: PRZEPISY.
 
Po zwiedzeniu miasteczka Pöllau, wspięliśmy się stromą drogą na pobliską górę. Na jej szczycie znajduje się sanktuarium maryjne „Naszej Górskiej Pani”. Z krużganków tego gotyckiego kościoła rozciąga się piękny widok na okolicę. W pogodne dni widać tu nie tylko położone w dolinach miasteczka, ale również pobliskie Węgry i Słowację. Obszar kościoła wraz z położonymi obok gospodarstwami nosi nazwę Pöllauberg i niegdyś został uznany za najpiękniejszą wieś Europy. Są tu też atrakcje dla miłośników ogrodów – pokazała nam je nasza przewodniczka Helga Bauer. Jedną z takich atrakcji jest bardzo ciekawy ogród otwarty dla wszystkich zwiedzających. To „ogród wódek owocowych”. Rośnie tu wiele gatunków roślin, z których owoców wytwarza się wódki, np. bez czarny, jałowiec. Można tu też poznać efekty picia alkoholu! Dzięki przemyślnym mechanizmom i lustrom, możemy sprawdzić jak alkohol wpływa na nasz wzrok i zmysł równowagi.
 
Dalej znajdują się bardziej codzienne założenia: ogród ziołowy, roślin jednorocznych, czy też widokowy, ze wspaniałym oknem wyciętym w grabowym żywopłocie. W niewielkim wirydarzu zamkniętym ścianami z zieleni, posadzono rośliny, które nawiązują do symboliki chrześcijańskiej, na przykład białe ciemierniki, kwitnące wczesną wiosną, nazywane Christrose - różami Chrystusa.

Następnym przystankiem na naszej drodze jest Bad Waldersdorf. Miejscowość ta obecnie jest znana głównie z uzdrowiska z wodami termalnymi. Charakteryzuje się też pięknymi dekoracjami roślinnymi. Na ryneczku w sąsiedztwie kościoła, na dużej rabacie otoczonej kamiennym murem posadzono różnobarwną kompozycję z roślin jednorocznych i bylin. Czerwone szałwie zestawiono z asparagusem i żółto kwitnącymi tunbergiami (Thunbergia alata) o charakterystycznych czarnych oczkach. Na sąsiednich uliczkach możemy spotkać kosze kwiatowe, donice i niewielkie rabaty z pnączami jednorocznymi, takimi jak różowo kwitnąca sandawilla, czy też psianka jaśminowa o białych kwiatach. Wypatrzyliśmy też jej ciekawą odmianę o żółto obrzeżonych liściach.
 
W pobliżu placu znajduje się jedna z ciekawszych restauracji w tej miejscowości: Safen Hof (www.safenhof.at). Ponieważ jesienią powinniśmy delektować się tym, co dojrzewa w naszych ogrodach, Markus Lengauer (szef kuchni restauracji), postanowił zaskoczyć nas wymyślonym niedawno jesiennym dziełem kulinarnym: polędwicą z łani z prawdziwkami, dereniem i z dynią. Przepis na to danie podajemy w dziale przepisy: POLĘDWICA Z DERENIEM I DYNIĄ.
A co jest niezwykłego w wykorzystanej do tego dania dyni? Dynia piżmowa (Cucurbita moschata) ma owoce o gruszkowatym kształcie, wypełnione delikatnym, bezwłóknistym miąższem, o lekko orzechowym smaku.
 
W Bad Waldersdorf  znajduje się też park edukacyjny. Wchodzi się do niego uliczką pod potężną katalpą, oblepioną długimi strąkami. Centralne miejsce w parku zajmuje staw z drewnianym tarasem. Z dużego trawnika widać pobliski kościół i kamieniczki na rynku. Nie mogło też zabraknąć nastrojowego zakątka z wodotryskiem. W tym cienistym miejscu kamienie pokryły się mchem i porostami, a na wodzie unosi się rzęsa.
 
Teren parku sąsiaduje z ośrodkiem kultury, który stara się promować wiedzę o lokalnych roślinach. Na tym terenie posadzono wiele rodzimych, austriackich gatunków drzew, krzewów i bylin, każde oznaczając tabliczką z nazwą. Dużo czasu spędzają tu kuracjusze z pobliskiego spa, odpoczywając i poznając rośliny.
 
Woda termalna, która znajduje się w basenach uzdrowiska Bad Waldersdorf (www.heiltherme.at), ma temperaturę 36 stopni. Przeznaczona jest do relaksowania się, korzystnie wpływa na stawy, kostki i przeciwdziała reumatyzmowi. Przeznaczona dla wszystkich, dla osób starszych i młodych. W sumie jest tu 7 basenów – 4 baseny są na zewnątrz, a 3 – w budynkach.
 
Jest tu też okazja dla zrelaksowania nóg. Wielokrotnie zachęcaliśmy Państwa w „Mai w ogrodzie” do spacerowania boso po trawie, żwirze, kamieniach. W uzdrowisku, w parku Wellness, dla gości profesjonalnie przygotowano trasę spacerową do masażu różnych części stóp, obsadzoną dodatkowo różnymi gatunkami bylin. Wysypano różne frakcje żwiru, korę, a nawet szkło. Jak sprawdziła Maja, najtrudniejszy do przejścia jest fragment wysypany drobnymi kamykami, a najprzyjemniejsze są duże gładkie kamienie. Jest tu też ścieżka przeznaczona dla kręgosłupa.
 
A jakie są rezultaty spaceru po takiej ścieżce? Nogi odpoczywają, a strefy refleksyjne na stopach są uruchamiane. W razie czego trenerzy podpowiedzą, jak najlepiej skorzystać z takiej ścieżki.
Zimą, gdy wszędzie leży śnieg, też można korzystać z obiektu. Baseny z wodą termalną otwarte są cały rok, a temperatura wody jest w nich stała.
 
Po zwiedzeniu uzdrowiska, wyruszyliśmy do Stubenberg am See – dużego ośrodka wypoczynkowego położonego nad jeziorem. Tutaj zachował się jeden z zamków obronnych z połowy XVI wieku. Obiekt ten służy obecnie jako hotel, a jego właściciel znany jest z filozoficznego usposobienia. Wokół murów założył ogród inspiracji, gdzie w zadumie można podziwiać widoki okolicznych gór lub prowadzić z przyjaciółmi debaty o naturze bytu. Co prawda rolę gaju oliwnego z Akademii platońskiej spełniają tu stare odmiany jabłoni, ale jakby nie było, jesteśmy w Apfellandzie – krainie jabłek.
 
Trawnik pod drzewami kosi się tylko parę razy w roku, co sprzyja bioróżnorodności – kwitną i dojrzewają tu różne gatunki traw i bylin łąkowych. Pojawiają się też różnego rodzaju owady - z myślą o nich ustawiono domki do rozmnażania.
O wypoczynek gości zadbano budując staw kąpielowy z drewnianym tarasem i ciekawostką – prysznicem ogrodowym, w którym woda ogrzewa się promieniami słońca (dzięki baterii słonecznej). Niezwykła ażurowa zasłona z wysokich traw ozdobnych, czyli miskanta chińskiego, oddziela kąpiących się od spojrzeń ciekawskich.
 
Również piaskownica dla dzieci położna na zboczu ma niecodzienny kształt spirali i chętnie bywa wykorzystywana przez dorosłych jako miejsce do obserwowania krajobrazu. Niedawno pośrodku posadzono miłorząb, jedną z najbardziej długowiecznych roślin świata, symbol długowieczności, energii i witalności. Spirala lewoskrętna wydala ponoć na zewnątrz energię negatywną. Budowę spirali-ślimaka zaczynamy od środka na wschodzie i zostawiamy jej koniec na zachodzie.
 
Właściciel ogrodu jest z zamiłowania różdżkarzem i każde miejsce ma wielokrotnie przebadane metalowym przyrządem. Zlokalizowanie żył wodnych sprawia, że w odpowiednich częściach ogrodu, omijając podziemne cieki wodne, lokalizujemy miejsca dogodne dla wypoczynku.
Pod schodami prowadzącymi do ogrodu właściciel odkrył miejsce o szczególnie pozytywnym oddziaływaniu i zachęca gości do krótkiej medytacji.

W okolicach Stubenberg mieszka też artystka, Waltraud Fabsits (www.gstaudawerk.at), która tworzy obrazy z suszonych kwiatów. Zebrane płatki nakleja na kartoniki, następnie utrwala w zabytkowej introligatorskiej prasie. Z gotowych kolorowych kwadratów układa kompozycje - pełne uroku wizje ogrodu. Każdy z jej obrazów jest niepowtarzalny i barwny jak letnie kwiaty.

Wschodnia część Styrii to także wspaniały rejon winiarski. Na południowych stokach dojrzewają winogrona o bardzo słodkim miąższu. Wysoką zawartość cukru zawdzięczają łagodnemu klimatowi i sąsiedztwu pobliskiej równiny panońskiej. Niektóre winnice zlokalizowane są tu od czasów starożytnych. Wielu plantatorów nawiązuje do chlubnej tradycji i dla zaproszonych gości urządza biesiady w stylu rzymskim. W rejonie tym promuje się też organiczne metody uprawy winorośli. Nie używa się tu nawozów sztucznych i środków ochrony roślin. W zamian stosuje się kompost i nawożenie mineralne z mączek skalnych.
Materiał pochodzi z 346. odcinka programu.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
100%
0%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Wyprawa do Styrii
Styria jest wspanialym regionem w Austrii. Urok krajobrazu i serdecznosc mieszkancow - jest to miejsce gdzie mozna prawdziwie odpoczac. Potrawy tego regionu a ponad wszystko olej z pestek dyni jest wysmienitym delikatesem dla podniebienia. Przyslowie mieszkancow Styrii mowi, ze olej z pestek dyni dodaje kobietom urody i pieknosci (witamina E) a mezczyznom sily i wigoru (substancje dzialajace pozytywnie na prostate)
2019.07.19
~ Milosnik Styrii i smakosz oleju z pestek dyni

Ostatni odcinek

Ogród od serca (odc. 719 /HGTV odc. 20 seria 2019)

Ogród od serca (odc. 719 /HGTV odc. 20 seria 2019)

Ogród z serduszkami jest dziełem pracowitej pary - Małgosi i Adama. Właściciele kochają drzewa i obsadzają nimi działkę, by dawały cień. Choć jesteśmy w...

więcej »
Ocena
96%
4%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Przepisy

Papryka z kapustą kiszoną (z odc. 613)

Papryka z kapustą kiszoną (z odc. 613)

Podczas naszej wyprawy na Węgry, poznaliśmy wiele lokalnych przysmaków. Oto przepis na jeden z nich.

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg