Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Ogród sportowy z piecem chlebowym (odc. 486)

dodano: 07.03.2014

Odwiedzamy duży ogród w Łodzi. Zaprojektowano go tak, by zachować istniejące grupy starych drzew. Podsadzono je licznymi krzewami, tworząc wielogatunkowe rabaty. Na sporej przestrzeni znalazło się miejsce na sprzęty sportowe: boisko do siatkówki, piłki nożnej, trampolina. Jest też wielofunkcyjny piec chlebowy.

Szczegółowe dni i godziny emisji programu 'Maja w ogrodzie' na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 

ODCINEK 486:
Działka państwa Elżbiety i Marcina Rafalskich położona jest w Łodzi. Gdy przyjechaliśmy tu jesienią, potężne drzewa traciły powoli liście, a ciepłe jeszcze słońce podkreślało ich kolory. Pani Elżbieta wspomina początki tego miejsca – teren nie wyglądał ładnie, stały tu stare budynki, ale rodzinę urzekły dostojne, stare kasztanowce. Te drzewa okazały się potem wyzwaniem dla projektanta budynku: musiał być wkomponowany tak, by nie usunąć żadnego drzewa.
 
Przestrzeń ogrodu powstała z połączenia dwóch działek: w jednej części usytuowano dom z garażem oraz budynek gospodarczy. Podjazd został wykonany z kostki granitowej. Aby uniknąć nadmiaru powierzchni kamiennej, zdecydowano się na trawiasty parking dla gości wzmocniony geokratą. Resztę przestrzeni zajmuje ogród, gospodarze mogą podziwiać go z schowanego pośród drzew okrągłego tarasu. Został on wykonany z egzotycznego drewna – bangkirai i na nim skupia się rodzinne życie w ogrodzie.
 
Sąsiaduje z nim z jednej strony wgłębnik, a z drugiej piec chlebowy. Dalej znajdują się urządzenia gimnastyczne dla dzieci i boisko do koszykówki. Pozostałą część założenia tworzą rozległe rabaty z grupami krzewów, które stanowią otoczenie drzew. Ponieważ na początku gospodarzom zależało na osłonięciu się od drogi czy sąsiadów, posadzono bardzo wiele iglaków. Z czasem jednak pani Elżbieta uznała, że ogród nie zmienia się w ciągu roku i zapragnęła nieco koloru. Wtedy zaczęły pojawiać się tu kwiaty.
 
Ogród powstał z myślą o dzieciach – Janku i Stasiu. Chłopcy mają tu mnóstwo miejsca do zabaw, biegania na aktywności sportowe. Stąd duże połacie trawników. Sport to jedna z najważniejszych pasji gospodarzy. Domownicy i ich goście chętnie organizują sobie zacięte mecze w piłkę nożną. Aby trawnik sprostał takiemu intensywnemu użytkowaniu, został specjalnie przygotowany. Wysiano tu mieszankę nasion trawy typu sportowego. Dzięki temu trawnik rośnie intensywniej i szybciej się regeneruje. Przygotowując podłoże rozłożono w tym miejscu 5 cm warstwę piasku, który jest drenażem pod murawą.
 
Zapracowanym gospodarzom trudno samodzielnie utrzymać w dobrej kondycji taki duży ogród. Dlatego poza koszeniem trawników wszystkie prace pielęgnacyjne wykonuje ekipa ogrodnicza Marii Zakrzewskiej – jej zespół projektował też i realizował całe założenie.
 
Głównym założeniem projektu było zachowanie w całości istniejącego starodrzewu. Przy domu, w sąsiedztwie tarasu rosną trzy potężne kasztanowce i dwa modrzewie, ze wspinającym się po nich winobluszczem. Podsadzono je roślinami iglastymi: cisami, mikrobiotą, a od strony nasłonecznionej jałowcami i miniaturowymi sosnami. Stare drzewa bardzo dokładnie zabezpieczono podczas zakładania ogrodu, aby nic się nie zniszczyło. Zimozielone kompozycje dominują też w nowych nasadzeniach, które osłaniają ogród zieloną kurtyną od strony sąsiedniej działki. Ich najwyższe piętro stanowią różne gatunki świerków, środkowe – wysoka kosodrzewina, tawuły i berberysy, a najniższe: jałowce płożące, barwinek i miniaturowe cyprysiki.
 
Trudnym miejscem do zaprojektowania był wgłębnik, położony tuż przy budynku. Trzeba było to miejsce dobrze przemyśleć, ze względu na przyziemie. W efekcie skarpę trzyma układ kilku murków oporowych wykonanych z granitu. Najwyższy z murków utrzymuje napór szerokiej skarpy. Dlatego pod maskującą okładziną z kostki granitowej znajduje się żelbetowy murek z głębokim fundamentem, który utrzymuje całą konstrukcję. Od strony ziemi zastosowano również rury drenarskie odprowadzające nadmiar wody. Niższe murki nie przenosiły już tego typu obciążeń i wymurowano je z kamiennych bloczków, a ich wnętrze wypełniono ziemią. Całość obsadzono połaciami runianki japońskiej i cyprysikami groszkowymi 'Filifera Nana'.
 
Nad krawędzią murków rośnie piękny wiąz 'Camperdownii' o parasolowatej koronie i wygiętych do dołu pędach. Przez pewien czas drzewa te były rzadko sadzone, ze względu masowe występowanie holenderskiej choroby wiązów, czyli grafiozy. Choroba ta jest wywoływana przez grzyby i przenoszona przez chrząszcze żerujące na korze. Objawia się ona postępującym więdnięciem liści i pędów, będącym następstwem zatkania wiązek przewodzących, co w efekcie prowadzi do zamierania całych roślin. Jeśli w okolicy nie ma większych skupisk wiązów to wystąpienie choroby jest jednak mało prawdopodobne. Obecnie największym problemem są mszyce w liściach.

Na sąsiedniej rabacie zwraca uwagę trzmielina oskrzydlona. Szczególną atrakcję stanowi jesienią, kiedy jej liście uzyskują jaskrawo czerwone wybarwienie. Dopóki mienią się kolorami liście nie dostrzegamy niewielkich owoców w pomarańczowych osnówkach, ale będą one doskonale widoczne zimą. Wtedy też krzew zdobią pędy pokryte czteroma szerokimi listwami korkowymi. 

Z boku budynku znajduje się boisko do koszykówki, gdzie zastosowano utwardzoną nawierzchnię. Miała być ekologiczna, przepuszczalna dla wody. Wykonano ją więc z mieszaniny żwiru i grysu, związanego niewielką ilością żywicy epoksydowej. Skleja ona cząstki kruszywa, dając w efekcie strukturę porowatą, przez którą swobodnie przepływa woda. Taka nawierzchnia wymaga podbudowy. Tu zastosowano gruby kliniec ułożony na 10 cm warstwie płukanego piasku. Całość starannie zagęszczono płytą wibracyjną, a na obrzeżach ułożono kostkę granitową.
 
Projektanci musieli się też zmierzyć z warunkami panującymi pod koronami drzew. Miejsca te zazwyczaj są bardzo suche, mają ograniczony dostęp światła, a zwarta sieć korzeni często uniemożliwia wzrost roślinom. Dlatego nasypano najpierw warstwę urodzajnej ziemi oraz zaprawiono doły pod sadzone rośliny. W całym ogrodzie funkcjonuje system nawadniający. Zasilany jest on z głębinowej studni, jednak ze względu na dużą zawartość w wodzie związków żelaza i manganu pojawiają się rdzawe naloty na drzewach i nawierzchniach. Na tego typu osadach rozwijają się też okrzemki - mikroorganizmy, które wiążą dodatkowo związki żelaza i tworzą trudny do usunięcia nalot. Rozwiązaniem dla tego typu problemu są kilkustopniowe filtry, które silnie napowietrzają wodę.
 
W dużym przedogródku ciekawym akcentem kolorystycznym jest śliwa wiśniowa odmiany 'Nigra'. Rośnie ona w pewnym oddaleniu, na tle zwartej ściany żywotników tak, aby mogła mieć ze wszystkich stron dostęp do światła. Latem na jej gałązkach pojawiają się śliweczki. Jesienią czarują swoimi owocami ogniki, a także irgi. Uzupełnieniem całej kompozycji są srebrne świerki, które posadzono rytmicznie wzdłuż całego ogrodzenia. Najniższe piętro uzupełniają płożące się jałowce. Późnym latem pękają ciemnofioletowe szyszki jodły koreańskiej. Ustawione są one pionowo na gałązkach, a kiedy ich łuski opadną, pozostają charakterystyczne brązowe trzpienie. Jesienią zachwyca owocami trzmielina płaskoogonkowa. Na jej pędach zwisają ciemnoróżowe torebki na długich szypułkach, ubrane w czerwone osnówki. Dużo mniej owoców ma ostrokrzew pięknej odmiany 'Silver van Tol', ale ich braki rekompensują pięknie obrzeżone liście. Pięknem swoich liści olśniewa też jesienią oczar. Posadzono go specjalnie na tle jasnej kamiennej ściany. Kiedy zaczyna się przebarwiać na złote i pomarańczowe kolory, jest widoczny nawet z najdalszych zakątków ogrodu.
 
Ostatnim nabytkiem właścicieli jest piękny platan posadzony przy wjeździe do garażu. Mimo młodego wieku, kora tego drzewa już charakterystycznie łuszczy się i tworzy malowniczą mozaikę na pniu.

Najstarsze drzewa w ogrodzie to kasztanowce. Wyglądają wspaniale, choć gospodarze przyznają, że opieka nad nimi bywa kłopotliwa. Jednak urok drzew rekompensuje wszystko! Pielęgnacja drzew to także zabiegi wiosenne. Prace przy drzewach to przede wszystkim usuwanie suszu. W ogrodzie, gdzie przebywają dzieci, spadające gałęzie mogą stanowić zagrożenie. Ogrodnicy przy pomocy sprzętu alpinistycznego wspięli się na poszczególne drzewa i wyłamali drobne suche gałęzie. Pozostałe, których nie można było usunąć hakami, trzeba było uciąć przy samym pniu. Ogrodnicy starannie wyrównali miejsce każdego cięcia, aby było gładkie, i następnie pokryli je maścią ogrodniczą. Preparat ten tworzy fizyczną barierę chroniącą rany przed czynnikami zewnętrznymi – takimi jak zarodniki grzybów czy bakterie.
 
Na koniec spaceru gospodarze przygotowali dla nas niespodziankę: upieczony w ogrodowym piecu domowy chleb. Pan Marcin przygotowania do tego posiłku zaczął prawie dwie godziny wcześniej. Najpierw rozpalił w głębi komory pieca ogień i rozgrzał ułożone wewnątrz cegły szamotowe. Po około pół godziny przymknął dopływ powietrza, aby uzyskać jak najwięcej żaru. Dopiero wówczas do pieca zostało wstawione przygotowane wcześniej ciasto. Piekło się ono przez godzinę. Gospodarze upiekli chleb z cukinią, który nie potrzebował nawet formy, a z nami podzielili się innym, smakowitym przepisem na CHLEB DYNIOWY PSZENNO-ORKISZOWY NA ZAKWASIE; zamieszczamy go w dziale PRZEPISY.

Piec chlebowy pomysłu pana Marcina to prawdziwy wielofunkcyjny „kombajn”. Całą budowlę wymurowano z kamiennych bloczków. Znajduje się tu komora pieca chlebowego, a nad nią klasyczny grill. Obok jest wędzarnia, a po przeciwnej stronie – starego typu kuchnia z żeliwnym blatem i fajerkami. Sąsiaduje z nią jeszcze blat roboczy do przygotowania potraw. Wszystkie urządzenia podłączone są do wspólnego komina, który został przykryty dachówką z kamiennych łupków.
 
 
 
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
95%
5%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Ogród sportowy z piecem chlebowym (odc. 486)
Panowie z pilarką na drzewie - elementarny brak zasad BHP; brak kasku i odzieży zabezpieczającej! Pokazywanie takich przykładów w telewizji jest szkodliwe.
2017.11.23
~ Anna Gałecka-Drozda
Re: Ogród sportowy z piecem chlebowym (odc. 486)
Jestem pod dużym wrażeniem ogród przepiękny ale piec chlebowy mistrzostwo świata mam zamiar pobudować identyczny może ktoś ma projekt takiego pieca byłabym bardzo wdzięczna pozdrawiam helenka :-)
2017.11.23
~ helenka
Re: Ogród sportowy z piecem chlebowym (odc. 486)
Przepiękny ogród. Wspaniały piec chlebowy wraz z wędzarnią. Bardzo dobry projekt
2017.11.23
~ Jędruś
Re: Ogród sportowy z piecem chlebowym (odc. 486)
Pytanie do właściciela: Komora z pieca chlebowego przypomina wkład kominkowy. Z czego jest wykonana? Czy jest możliwość udostępnienia projektu szerszej grupie odbiorców? Szacunek za pomysł. Robi wrażenie.
2017.11.23
~ pyndzel
Re: Ogród sportowy z piecem chlebowym (odc. 486)
Pięknie z gustem! Brawo p.projektant i wlasciciele!
2017.11.23
~ nau

Poprzedni odcinek

Ogród nad potokiem, przy stromym zboczu góry (odc. 485)

Ogród nad potokiem, przy stromym zboczu góry (odc. 485)

Odwiedzamy malownicze tereny Beskidu Sądeckiego. Nasi gospodarze kupili działkę u podnóża stromego zbocza, położoną tuż nad rwącym potokiem. Od lat sadzą...

więcej »
Ocena
95%
5%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg