Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Ogród zmysłów z kwitnącymi drzewami (odc. 494)

dodano: 03.05.2014

Odwiedzamy ogród, w którym wiosną królują wspaniale kwitnące drzewa. Gospodarze wtopili działkę w otaczający ją rolniczy krajobraz, wykorzystali też stare drzewa, a nawet stary fundament pod dom. Także budynek nawiązuje do sielskiej stylistyki. Znalazło się tu też miejsce na ciekawy schowek na rower. A na koniec odcinka - kamienna aranżacja przy przydrożnej karczmie.

Szczegółowe dni i godziny emisji programu 'Maja w ogrodzie' na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 

ODCINEK 494:
Zabardowice to niewielka miejscowość leżąca nieopodal Oławy. Tutaj swoje miejsce na dom i ogród znaleźli państwo Anna i Jacek Rutkiewiczowie. Od wejścia widać niewielkie podwórze, ścianę garażu stylizowanego na starą stodołę i niewysoki dom z gankiem i drewnianymi okiennicami. Z drugiej strony budynku znajduje się taras z ławką, a dalej rozciąga się trawnik z niewielkimi wzniesieniami. Kamienną ścieżką można przejść nad staw, nad którym przewieszony jest drewniany mostek, oraz dalej do dużej altany. W głębi ogrodu rozciąga się część leśna z wysokimi świerkami i brzozami.
 
To spokój tego miejsca przyciągnął tu właścicieli. Szukali miejsca, gdzie będą się czuć naturalnie, swobodnie… Na początku było tu pole kukurydzy, więc państwo Rutkiewiczowie zaczęli od obsadzania terenu drzewami. Wtedy zaczynali się dopiero uczyć ogrodnictwa. Gospodarze ustawili niewysokie ogrodzenie z siatki, aby mieć widok na okoliczne pola, pobliski sad, gdzie przechadzają się kury czy rosną bezkresne łany rzepaku. W sztuce ogrodowej zabieg taki nazywany jest zapożyczonym krajobrazem i pozwala optycznie przesunąć granicę ogrodu oraz wtopić go w otaczającą przestrzeń. A otoczenie jest piękne, zmieniają się barwy…
 
Częstym gościem w ogrodzie bywa Małgorzata Piszczek z Wrocławia (www.ledum.pl) - projektantka i wykonawca ogrodu. Jej ekipa pomaga też gospodarzom przy pracach pielęgnacyjnych kilka razy do roku. I tak na przykład wiosną przygotowywano duży warzywnik, schowany za garażami. Pomimo późnego terminu, pani Anna miała nadzieję, że zdąży jeszcze uzyskać obfite plony. Grządki co roku wyglądają inaczej – w tym roku gospodyni zdecydowała się na układ oparty na kształcie koła przeciętego krzyżem.
 
Ze względu na sąsiedztwo wsi i charakter ogrodu, prowadzony jest on ekologicznie. Wszystkie resztki organiczne, z wyjątkiem gałęzi wycinanych z drzew i krzewów, trafiają na kompost. Gałęzie rozkładałyby się zbyt długo, dlatego pani Małgorzata wymyśliła, aby je zrębkować i tak uzyskaną ściółką wysypywać rabaty w ogrodzie. Problemem ogrodu warzywnego jest potężny orzech włoski. Choć jego gałęzie i liście są ażurowe i nie ma problemów z dostępem światła, drzewo to bardzo wysusza ziemię pod spodem i wymaga ona intensywnego podlewania. Na szczęście gleba tu jest żyzna, choć ciężka. Gdyby nie sąsiedztwo żarłocznego orzecha, pewnie nie trzeba by tu nawet mineralnie nawozić, wystarczyłby sam kompost. Aby pogodzić ekologiczny charakter ogrodu z potrzebami warzyw, pani Małgorzata wyszukała bardzo ciekawy nawóz. Zawiera on dodatek inhibitora nitryfikacji co znaczy, że blokuje czasowo aktywność bakterii przekształcających związki amonowe w azotyny. Dzięki temu bardzo ogranicza się wymywanie azotu do głębszych warstw gleby. Tym samym dostępność tego pierwiastka dla roślin jest znacznie dłuższa, a jednocześnie nie zanieczyszcza się podziemnych wód gruntowych. Obok azotu nawóz zawiera także fosfor, potas i magnez.
 
Wiosna w tym ogrodzie jest bardzo piękna – wtedy kwitną owocowe drzewa ozdobne. Te drzewa nie dają jadalnych owoców, ale są niezwykle dekoracyjne. Jest piękny szpaler z wiśni ozdobnych odmiany ‘Kanzan’, jest rząd wiśni o kolumnowym pokroju odmiany 'Amanogawa', które oddzielają rabaty po południowej stronie ogrodu. Delikatna biel i róż płatków ich kwiatów, kontrastuje z kwitnącymi na żółto złotlinami, które rosną tuż za nimi.
 
Wiosną w ogrodzie króluje zapach kwiatów kaliny Burkwooda. Krzew ten ma luźny pokrój i częściowo zimotrwałe liście. Wonne kwiaty zebrane w kule są na tyle ciężkie, że młode gałązki mocno się przewieszają. Jesienią liście przybierają czerwonawe zabarwienie i pozostają na gałęziach aż do silnych mrozów.
 
Latem zwraca uwagę rabata przy ogrodzeniu. Tam, gdzie jest więcej słońca, posadzono niskie róże rabatowe. Kompozycję uzupełniają pysznogłówki w dwóch kolorach. Jasnym akcentem są tu białe kielichy dzwonka kropkowanego. Roślina ta doskonale się tutaj zaaklimatyzowała i zagarnęła już znaczną część rabaty.
 
Dom państwa Rutkiewiczów powstał na bazie starych fundamentów. Rosła tu też kępa starych drzew, które gospodarze chcieli zachować. Dlatego na środku stworzono rondo, które wkomponowano w grupę drzew. Dom miał z początku bardzo prostą bryłę, ale właścicielka postanowiła nawiązać jego stylizacją do okolicznej architektury wsi. Dlatego pojawiły się tu ażurowe okiennice, powstał balkon, który jest tylko ozdobą, gdyż jest za wąski, aby można było z niego korzystać. Jednak największe wrażenie robi ganek. Nawiązuje on do przedwojennych werand z kolorowymi szybkami i miedzianymi rzygaczami odprowadzającymi wodę z dachu. Na tym ganku można przysiąść na ławeczkach i spokojnie porozmawiać.
 
W tym ogrodzie wypatrzyliśmy też ciekawą konstrukcję, ustawioną blisko bramy. To specjalne zadaszenie na bardzo chętnie używane przez rodzinę rowery. Będąc u znajomych w Niemczech, pani Anna zauważyła ciekawe budki zwane bike-boxami, które służą także jako schowki na narzędzia lub śmietniki. Okazało się, że wykonuje je polski stolarz, od lat mieszkający u naszych zachodnich sąsiadów – pan Henryk Górniak. Taki schowek może się łatwo wtopić w otoczenie, bo łukowo wyprofilowany dach porośnięty jest roślinami.
 
Pan Henryk najpierw przygotowuje konstrukcje ścian z grubych, sosnowych desek w kształcie ćwiartki koła. Na zewnątrz przykręca deski tarasowe z jasnego drewna modrzewia syberyjskiego. Kiedy powstaną obie boczne ściany, całość stawia się do pionu i przychodzi kolej na zadaszenie. Kształt półokrągłego dachu uzyskuje się przykręcając do krawędzi ścian deski podłogowe łączone na pióro-wpust. Na to przymocowuje grubą folię, a na nią maty rozchodnikowe, rozpięte na specjalnej siatce. Nie trzeba ich podlewać, więc wiata jest bezobsługowa.
 
Córka gospodyni – Agnieszka – ma tutaj swoją ulubioną roślinę – poziomkówkę. Przypomina ona zwykłą poziomkę i wielu gości zjada ją, spodziewając się smacznych owoców. A tymczasem, są one pozbawione smaku, choć jadalne. Ta niska bylina to doskonała zimozielona roślina okrywowa. Szybko rozrasta się za pomocą rozłogów i tworzy zwarte kobierce. Razem z irgami i stefanandrą rośliny te stanowią runo w cienistej części ogrodu, pod koronami lip. Tutaj można jeszcze odkryć pozostałość dawnego gospodarstwa – starą studnię. Gospodyni dobudowała nad nią drewniany daszek i zrobiła kołowrót do czerpania wody. Woda ze studni jest wykorzystywana do podlewania ogrodu.
 
Latem miejscem ochłody jest staw, który choć nie jest klarowny, to jest lubiany przez domowników. Mieszkają w nim liczne ryby. Przez staw można przejść po mostku i dalej dojść, wzdłuż brzegu zbiornika, do altany. W jego głębszej części stawu zanurzono donice z liliami wodnymi. Wokół stawu wykopano niewielkie, podłużne zagłębienia, zwane przez projektantkę polderami, suchą rzeką lub po prostu niecką.
 
Pani Małgorzata zadbała, aby w ogrodzie nie zabrakło ziół. Choć nie ma tu typowego ziołownika, kilka gatunków posadziła na ozdobnych rabatach. W czasie naszej wizyty postanowiła pokazać swój pomysł na odstraszanie komarów. Przygotowała mieszankę z szałwi, kocimiętki, lawendy, lebiodki (oregano) i barbuli klandońskiej o wonnych liściach. Tymczasem gospodarze w metalowej misie przygotowali żar z szyszek. Ogrodniczka położyła na ogień pęczek ziół, a palenisko ustawiono tak, aby wiatr kierował dym w stronę stawu i stworzył skuteczną barierę przed owadami.
 
Wzdłuż jednej z granic posesji, pani Małgorzata posadziła szpaler lip. Kończy się o dębem – to bardzo stare drzewo, element charakterystyczny dla krajobrazu Dolnego Śląska. Kiedyś pary dębów tworzyły tzw. bramy dębowe, rozgraniczające grunty dwóch wsi.
 
Wędrując po ogrodzie warto zobaczyć też „magiczne” przejście – jak nazywają je gospodarze. Z tyłu domu, gdzie rzadko dociera słońce, rosną różne gatunki cienioznośne. Na ścianie domu swe gałązki rozkłada hortensja pnąca. Wspina się za pomocą krótkich korzonków przybyszowych, którymi silnie przyczepia się do chropowatych powierzchni. Poniżej, na rabacie posadzono hortensje piłkowaną odmiany 'Bluebird'. Kwitnie ona bardzo ciekawie, gdyż kwiaty płodne tworzą delikatny niebieski dywanik we wnętrzu kwiatostanu. Natomiast na brzegach wyrastają kwiaty płonne o jaśniejszym zabarwieniu. Obok rośnie świdośliwa – jest bardzo ładna wczesną wiosną, a jej owoce są jadalne.
 
Z cienistego zakątka można przejść na słońce – na taras. Przy drzwiach balkonowych dekoracją są duże donice z kompozycjami, dobieranymi do zmieniających się pór roku. Wiosną, pani Anna wspólnie z panią Małgorzatą przygotowują nowe nasadzenia roślin sezonowych. Donice będą ustawione na pełnym słońcu, dlatego pani Małgorzata postanowiła zastosować tu specjalne podłoże torfowe z domieszką włókien drzewnych, które stanowią świetny pod względem jakościowym zamiennik torfu. Taki substrat jest w stanie zmagazynować znacznie więcej wody i rośliny można rzadziej podlewać. Jednocześnie utrzymuje on odpowiednią strukturę. W podłożu tym, dzięki dobremu napowietrzeniu, korzenie są dobrze rozwinięte i zdrowe, przez co cała roślina lepiej rośnie i kwitnie. Podłoże zawiera nawóz, który wystarczy na parę tygodni i właścicielka nie będzie miała problemu z ich dokarmianiem.
 
Klimat Dolnego Śląska pozwala na eksperymenty z roślinami. Dlatego w ogrodzie pojawił się nieznany krzew o nazwie neilia chińska. Niestety, nawet tutaj zdarza się mu podmarzać. Jest on szczególnie ozdobny na początku lata, kiedy bywa oblepiony gronami różowych dzwonkowatych kwiatów. Natomiast jego wydłużone i ostro piłkowane liście pięknie przebarwiają się jesienią.
 
Na koniec naszej wizyty właściciele zwrócili naszą uwagę na jeszcze jedno ciekawe założenie, nieomal po sąsiedzku. To kamienna aranżacja otaczająca przydrożną karczmę. Z daleka gości witają dwa ceramiczne, ogromne dzbany. Od ruchliwej ulicy posesję osłania szpaler strzyżonych żywotników. Gospodarzami są tu państwo Michelle i Jacek Ćwirko. Stworzyli oni zaciszny, zielony zakątek dla swoich gości, dbając by był też praktyczny. Nawierzchnię wyłożono kamieniem, przygotowano miejsca, gdzie goście będą mogli się schować w czasie gwałtownej zmiany pogody. Wybudowano w tym celu szeroką altanę, którą podtrzymują drewniane rzeźby brodatych wojowników. Pod drugiej stronie ukryty jest młyn wodny. Nad całością góruje wierzba babilońska odmiany 'Tortuosa'. Ma ona charakterystycznie poskręcane pędy, które tworzą malowniczą, szeroką koronę. Dojrzeliśmy tu też ciekawy murek z bardzo głęboką fugą – wygląda więc jak suchy murek. W nim znajduje się sporo miejsca na ziemię i dla roślin.
 
Wbrew pozorom, tego typu ogród wymaga sporej pielęgnacji. Znajdują się tu ogromne drewniane ławy, które trzeba kilka razy do roku olejować. Nie sposób schować ich pod wiatą. Problemem jest również szybkie zarastanie chodników i ścieżek przez chwasty. Szczególnie widać to w miejscach mniej uczęszczanych przez gości. Pan Jacek stosuje tu gotowy do użycia herbicyd układowy w pojemniku z atomizerem. Po oprysku preparat przemieszcza się w całej roślinie i dociera nawet do części podziemnych, powodując ich zamieranie.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
95%
5%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Ogród zmysłów z kwitnącymi drzewami (odc. 494)
No tak..i bez projektanta nie da rady,zaczyna to już nudzić.Bez firm projektujących to jak widzę nie można już ogrodu zrobić.Też wyłączyłam jak tylko zobaczyłam,że wkracza do akcji projektant i opowiada o ogrodzie zamiast właściceli.Ech...NUUDY
2018.12.13
~ Nadia
Re: Ogród zmysłów z kwitnącymi drzewami (odc. 494)
bardzo ładny ogród, jak dla mnie jeden z piekniejszych ;-) chatka, krajobraz i cała reszta-miodzio!
2018.12.13
~ raf
Re: Ogród zmysłów z kwitnącymi drzewami (odc. 494)
Przepiękny ogród!!!!
2018.12.13
~ Kasia
Re: Ogród zmysłów z kwitnącymi drzewami (odc. 494)
Wyłączyłem po 2 minutach...i znów projektant bo bez niego ani rusz.Kiedy w końcu będą pokazane ogrody bez tych firm projektujących i tych reklam nawozów itd.
2018.12.13
~ zniesmaczony
Re: Ogród zmysłów z kwitnącymi drzewami (odc. 494)
Jak można sypać nawozy mineralne pod warzywa, które samemu będzie się jadło!? Ja też mam orzech bezpośrednio przy warzywniku i nie sypię żadnych nawozów a warzywa mam piękne, wystarczy kompost. Radzę właścicielce zmienić ogrodnika, bo ta Pani ją zwyczajnie truje. A Pani, Pani Maju nie powinna popierać czegoś takiego w swoim programie. Kiedyś były ekopozytywy, a teraz... same reklamy nawozów:(
2018.12.13
~ Sylwia
Re: Ogród zmysłów z kwitnącymi drzewami (odc. 494)
Podoba mi się ten ogród, bardzo profesjonalna projektantka, bije z jej słów wiedza; dobrze się jej słucha. Maju dzięki za wynajdywanie takich nietuzinkowych osób.
2018.12.13
~ Renata
Re: Ogród zmysłów z kwitnącymi drzewami (odc. 494)
Kasia Nowak: http://www.nowak-klapkowski.pl/ Pozdrawiam, Małgorzata Piszczek.
2018.12.13
~ Megi Moher
Re: Ogród zmysłów z kwitnącymi drzewami (odc. 494)
bardzo prosze o kontakt do tej Pani Kasi ktora wykonuje te śliczne donice
2018.12.13
~ elwi

Poprzedni odcinek

Hellerówka – ogród przydomowy i pokazowy (odc. 493)

Hellerówka – ogród przydomowy i pokazowy (odc. 493)

W tym odcinku odwiedzamy spory ogród, położony przy szkółce roślin. Właścicielka stworzyła tu wiele wnętrz o odmiennym charakterze i udostępniła je jako...

więcej »
Ocena
95%
5%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg