Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Śląski ogród kwiatowy i wodny park przy hotelu (odc. 502)

dodano: 28.06.2014

W dzisiejszym odcinku wybieramy się do dwóch, bardzo różniących się od siebie ogrodów. Najpierw do kwiatowego ogrodu koło Rybnika, pełnego ciekawych dekoracji, a potem do ogrodu przy hotelu w Kołobrzegu. To miejsce nietypowe, bo służy gościom niczym park. W całość wkomponowano bogaty układ wodny.

Szczegółowe dni i godziny emisji programu 'Maja w ogrodzie' na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.


ODCINEK 502:
Aby dostać się do pierwszego ogrodu, trzeba wspiąć się na niewielkie wzniesienie. Właścicielką posesji jest pani Gabriela Zimoń, która bardzo lubi tworzyć magiczne zakątki z różnego rodzaju oryginalnymi dekoracjami. Cała działka ma około 5000 m2, a dom i zabudowania gospodarcze umieszczone są na jej końcu. Całość spina wewnętrzna droga, a po obu jej stronach ciągną się rabaty, z nieregularnymi plamami z roślin. Najważniejszą ogrodową budowlą jest drewniana altana, gdzie przy murowanym grillu można spotkać się na wieczornych biesiadach, a także skryć się w ciągu dnia.
 
Nim powstał tu ogród, całą powierzchnię działki zajmował sad. Pozostała po nim już tylko jedna, sędziwa jabłoń. Nieodłącznym elementem wiejskiego ogródka są floksy. Gospodyni ma je w dwóch odmianach – delikatnego różu i czysto białe. Zestawione są one z pysznogłówkami, czyli monardą, ze względu na swój zapach zwaną tutaj bergamotką, oraz wysokim słoneczniczkiem szorstkim o żółtych płatkach. Pośród kamieni rośnie też jednoroczna portulaka – trochę zapomniany kwiat, ale bardzo wdzięczny, gdyż sam się wysiewa i może wyrastać w tym samym miejscu przez wiele lat. Jednak największym skarbem gospodyni są stare, nawet 80-letnie róże, jeszcze po babci. I kwitną nawet piękniej, niż te kupowane współcześnie.
 
Gospodarze podarowują przedmiotom drugie życie, zawsze starają się zrobić „coś” z niczego. Dzięki temu ogród jest oryginalny, szanuje się też środowisko, bo jest mniej śmieci.  I tak stara, metalowa terma, została przepołowiona i przerobiona na donice. W jednej posadzono ozdobny szczawik, w drugiej - begonię i cantedeskię. Stare krzesło zmieniło się w elegancką podstawkę pod doniczkę z aksamitkami. Niektóre przedmioty pochodzą jeszcze z dawnego gospodarstwa – jak stare koło od sieczkarni, które zostało wmontowane w mur z czerwonej cegły. W sztuce ogrodowej taką kompozycję nazywano „oknem widokowym”. Inne elementy pochodzą ze złomu czy też zostały kupione na pchlim targu. Dodatkowo gospodyni stale coś tu zmienia, dodaje i przestawia elementy. Lubi, gdy coś się dzieje i nie chce mieć stale takiej samej aranżacji.
 
Mąż gospodyni, pan Tadeusz, maluje większość elementów w ogrodzie farbami akrylowymi. Pozwalają one uzyskać powłokę o intensywnych barwach, a jednocześnie bardzo szybko schną i nie płowieją. Jednocześnie akryle pozwalają na oddychanie drewna. Jednak farba ta nie zabezpiecza przed chorobami i szkodnikami, dlatego drewno należy wcześniej pokryć impregnatem.
 
W ogrodzie pani Gabrieli gleba jest słaba i ma małą miąższość, jest piaszczysta i natychmiast przesycha. Widać to po trawnikach, które po kilku dniach bez deszczu zamieniają się w żółtobrązowe połacie. Jednak właścicielka nie podlewa ich w czasie upałów, bo uważa, że to strata wody, a nie jest tutaj o nią łatwo. Ale na szczęście trawa szybko regeneruje się po pierwszych dłuższych opadach.
 
Pani Gabriela ma sposób na zatrzymanie wody w glebie. Po wykopaniu dołu, na jego dno sypie warstwę suchej, sproszkowanej gliny i miesza ją z popiołem drzewnym. Dopiero na nią nasypuje ziemię kompostową. Dzięki temu po podlaniu woda nie ucieka natychmiast do głębszych warstw.
 
Innym sposobem na zatrzymanie wody jest cieniowanie gleby. Warstwa gałęzi to przy okazji także miejsce schronienia dla wielu zwierząt. W takim zakątku dostrzegliśmy też egzotyczną, dość wymagającą cantedeskię Rehmanna, pochodzącą z Afryki. Po jej przekwitnięciu rośliny gospodyni wykopuje kłącze i sadzi je ponownie wiosną – do donicy ustawionej w domu. Do ogrodu karpę wkopuje po wiosennych przymrozkach.
 
W otoczeniu domu rosną kilkunastoletnie sosny. Pan Tadeusz obcina dolne ich gałęzie aby dopuścić do runa więcej światła. Potem gospodarz drobno mieli zebrane gałęzie na ściółkę, która trafia ona na rabaty. To jeden z najważniejszych zabiegów, który zapobiega parowaniu wody z gleby.
 
U pani Gabrieli jest sporo roślin egzotycznych, na przykład kasztan jadalny. Radzi sobie całkiem nieźle i rodzi do kilograma owoców. Przepis na ciasto z kremem z kasztanów, autorstwa pani Gabrieli, podajemy tutaj: CIASTO KASZTANOWE.
 
Rośnie tu też figowiec w formie niewysokiego krzewu, a w cienistym zakątku ustawiono drzewko goryczkowe, czyli błękitną psianką Rantonneta. Kwitnie ona od czerwca aż do października. Uzupełnieniem kompozycji są: ciemnoniebieska petunia, żeniszek i kwitnący na biało oleander. Z ciekawostek dojrzeliśmy jeszcze laurowiśnię o dwukolorowych liściach, a także paulownię.
 
Podczas naszej wizyty do pani Gabrieli przyjechała w odwiedziny pani Teresa Piechoczek (jej ogród odwiedzaliśmy w 2009 r.). Okazało się, że panie mają jeszcze kilka koleżanek, które też pasjonują się ogrodami – spotykają się co miesiąc, wymieniając się radami, pomysłami i roślinami. Jedną z takich roślin z wymiany jest makleja sercowata (Bokkonia). Ta piękna roślina świetnie daje sobie radę na suchej glebie, a jej kwitnące na żółto kwiatostany w późniejszym miesiącach nabierają delikatnego fioletowego zabarwienia.
 
Z okazji miłej wizyty gospodyni zdecydowała się nazbierać owoców aronii i płatków róż, by przygotować wyśmienite napoje własnego pomysłu. Jej przepisy na napoje, w tym także ten na sok z aronii, podajemy tutaj: LETNIE SOKI.
 
 
 
 
 
 
***
 
W naszych wędrówkach po ogrodach rzadko pokazujemy takie miejsca jak hotele. Jednak niektóre z nich otoczone są ciekawymi ogrodami, jak na przykład ten  w Kołobrzegu. Niektóre pomysły z powodzeniem możemy zastosować w naszych przydomowych ogrodach.
 
Do rozmowy zaprosiliśmy projektantkę tego założenia – panią Mariolę Karpińską-Dolewkę. Przy projektowaniu ogrodu pani Mariola musiała uwzględnić przede wszystkim różne potrzeby gości, by każdy znalazł coś dla siebie. Część z nich przyjeżdża z dziećmi i chce wypocząć, mając cały czas swoich podopiecznych w zasięgu wzroku. Inne osoby poszukują tutaj ciszy i spokoju. W ogrodzie trzeba było też przewidzieć miejsce na imprezę plenerową, a jednocześnie całość musi spełniać wymogi bezpieczeństwa. 
 
Układ zieleni składa się z kilku części. Najbardziej widoczny jest tzw. górny ogród, gdzie znajduje się duży staw z wyspą i zespołem pomostów. Sąsiaduje z nim niewielka budowla zwana „domkiem mauretańskim”. Ta część założenia jest otwarta dla wszystkie gości i osób z zewnątrz. Często odpoczywają tutaj osoby idące deptakiem. Ze stawu swój początek bierze strumień, który płynie w brzozowym gaju. Wpada on do stawu zwanego dolnym. Ta część ogrodu przeznaczona jest dla gości hotelowych. Znajduje się tu plac zabaw, taras restauracji i bardzo ciekawy żwirowy ogród. Imituje on nadmorską skarpę z jałowcami i sosnami. Aby wzmocnić efekt, wysypano go bardzo drobnym żwirkiem, który z daleka przypomina piasek.
 
Fakt, że tak blisko morza projektantka stworzyła duży układ wodny wydaje się zaskakujący. Ale towarzystwo wody jest kojące, buduje się też korzystny ekosystem, poprawia się jakość powietrza. Całość jest bardzo rozbudowana, sam strumień ma 150 m długości, do tego dochodzą liczne zbiorniki. Co ważne, nie stosuje się tu żadnej chemii. Oczyszczanie wody odbywa się tylko mechanicznie. Po stawie pływają aeratory. To jeden z elementów systemu filtracyjnego, który napowietrza wodę. Kolejnym elementem jest tu mała fontanna, tryskająca z dużego, płaskiego kamienia. Ułożone wokół niej płyty mają niewielki spadek do wnętrza, gdzie znajduje się betonowa studzienka z pompą.
 
Na ścianie domku mauretańskiego zamontowano kaskadę, wykonaną z miedzianej blachy, po której spływa woda. Wpada ona do stawu, gdzie w centralnym punkcie umieszczona jest mała fontanna. Sprawia to wrażenie pulsowania wody. W upalne dni można schronić się we wnętrzu domku.
 
Do tak często odwiedzanego miejsca pani Mariola wykorzystała rośliny „z pierwszej linii frontu” – wytrzymałe, odporne na suszę i trudne warunki. Sprawdziły się np. hosty, liliowce, miskanty czy kosodrzewiny. Nie zabrakło też nawet ogrodu użytkowego – jest tu ogród ziołowy, założony na potrzeby hotelowej kuchni.
 
Najbardziej wymagającą rośliną jest duży cyprysik groszkowy uformowany na kształt bonsai. Jego gałęzie przypominające chmurki trzeba przycinać kilka razy do roku.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Śląski ogród kwiatowy i wodny park przy hotelu (odc. 502)
Pytanie co to jest za hotel?
2017.11.23
~ MM
Re: Śląski ogród kwiatowy i wodny park przy hotelu (odc. 502)
Ogród taki bardzo swojski wesolutki mocno ukwiecony .Dwie panie właścicielki ogrodów , fantastyczne Babki , pewnie rozbawilyby każde towarzystwo. A ten napój z pietruszki i cytryny rzeczywiście wysmienity .Pozdrawiam
2017.11.23
~ Korcz
Re: Śląski ogród kwiatowy i wodny park przy hotelu (odc. 502)
SLASKI OGROD KWIATOWY Piękny? CUDOWY chcę pojechac tam na urlop. Zakochałam sie w nim. Cudowny zakątek
2017.11.23
~ deszczowa_anglia
Re: Śląski ogród kwiatowy i wodny park przy hotelu (odc. 502)
Piękny hotel w takim można odpoczywać ,takich miejsc powinno być więcej .Pozdrawiam Kołobrzeg
2017.11.23
~ Gosia

Poprzedni odcinek

Pod szafirowym niebem Maroka, MAROKO cz. 1 (odc. 501)

Pod szafirowym niebem Maroka, MAROKO cz. 1 (odc. 501)

Klimat północnej Afryki odpowiada zarówno ludziom, jak i ciepłolubnym roślinom. Są tam palmy sięgające nieba, powalające masą kolorowych kwiatów bugenwille,...

więcej »
Ocena
94%
6%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg