Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Stylowe ogrody podróżniczki Joli (odc. 510)

dodano: 23.08.2014

Odwiedzamy jeden ogród, który tworzą mniejsze ogródki o niezwykłym charakterze. Są one inspirowane podróżami właścicielki Joli Lipki, a efekt jest naprawdę niezwykły!

Szczegółowe dni i godziny emisji programu 'Maja w ogrodzie' na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 

ODCINEK 510:
Już wejście na posesję pani Joli Lipki zapowiada ogród o mocnych kontrastowych barwach roślin. Przy chodniku rosną kolorowe odmiany tawuły japońskiej, w tle czerwonolistny perukowiec, po domu pnie się rdest Auberta. Nad ulicę wychylają się koronami drzewa: złoty klon jesionolistny i parasolowaty sumak. Jest też piękna kalina koralowa odmiany ‘Roseum’, popularnie zwana buldeneżem. Ten wysoki krzew ma kwiatostany złożone wyłącznie z kwiatów płonnych, w związku z czym nie zawiązuje owoców. Buldeneż jest bardzo starą odmianą, sadzoną w ogrodach już od XVI wieku. W połowie maja oszałamia z kolei bukiet fioletowych kwiatów różanecznika i azalii.
 
Jak podzielono powierzchnię okalającą budynki na tej 700-metrowej działce? Duży rodzinny dom zajmuje jej większą część. Do ogrodu wchodzi się obok zadaszonego tarasu. Dalej przechodzi się kolejno do kilku zielonych wnętrz w różnych stylach. Jest tu ogródek zwany ‘Toskanią’ z pergolą na pnącza, za nim geometryczny placyk z fontanną o nazwie ‘Maroko’, za domem trawnik z basenem i murowanym grillem. Pani Jola jest z zawodu fotografikiem i podróżuje, by robić reportaże o ludziach i ich niezwykłych zawodach. Tak dotarła do Prowansji czy Maroka, a zauroczona lokalnymi klimatami, postanowiła przenieść je do własnego ogrodu.
 
Gospodyni właściwie wszystko zrobiła tu sama – począwszy od elewacji, aż po aranżacje. 6 lat temu podzieliła wąski pas gruntu między domem a ogrodzeniem na małe wnętrza. Postawienie ścianki i wymurowanie w załomie murów siedziska było najważniejszym posunięciem. W ‘Toskanii’ klimat śródziemnomorski zaczął się tworzyć po zbudowaniu pergoli na pnącza, położeniu tynku i pomalowaniu ścian. Aby uzyskać odpowiedni kolor, przywiozła nawet z Prowansji farbki. Także ozdoby i dekoracje pochodzą z różnych podróży.
 
W ‘Toskanii’ ustawiono wiele donic, a w nich rosną rośliny kojarzone ze śródziemnomorskim klimatem. Niektóre muszą zimować w gruncie, a niektóre, np. pelargonie, są co roku wymieniane. Sezon zaczyna się jednak od wystawienia z garażu donicy z wysoką oliwką i jej przycięcia. Niestety, w Polsce nie chce owocować, ale pięknie wygląda cały sezon, a w październiku wraca do garażu. Do towarzystwa starej oliwce, pani Jola dokupiła dwie nowe oraz donice z mirtem o błyszczących zimozielonych, ładnie pachnących liściach. Mirt, tak jak oliwka, na zimę musi być zabierany z ogrodu.
 
W połowie maja pojawiają się w ogrodzie pozostałe rośliny doniczkowe, dopełniające całość kompozycji. Uzupełniają ją też stylizowane meble.
 
Za ścianą ‘Toskanii’ jest drugi, mniejszy, o powierzchni zaledwie 36 metrów - w stylu marokańskim. Tu pani Jola zaczyna sezon od sprzątania. Główną roślinną ozdobą tego zakątka jest niski bukszpanowy żywopłot posadzony w dwóch rzędach. To inspiracja pochodząca z prawdziwego arabskiego ogrodu hiszpańskiej w Grenadzie o nazwie Alhambra.
 
Pani Jola przycina bukszpan wiosną, a drugi raz w połowie czerwca. Po formowaniu pozostaje sporo świeżych pędów i te przydają się do zrobienia nowych sadzonek. Gospodyni wykorzystuje je by uzupełnić ewentualne ubytki w żywopłocikach.  Ten pomysł sprawdził się zwłaszcza, gdy usechł cały pas bukszpanu – wtedy rośliny uszkodziła tak zwana susza fizjologiczna. W mroźne, ale słoneczne dni z liści wyparowuje wilgoć i rośliny usychają, bo nie mogą pobrać korzeniami wody z ziemi, która jest zamarznięta. Zima poczyniła szkody również na ścianach otaczających ten niewielki ogródek. Wyłożona ona jest kafelkami z Maroka i niestety nie są one mrozoodporne. Na uszkodzenia narażone są zwłaszcza te, po których spływa woda.
Te kolorowe płytki z geometrycznymi wzorami  pani Jola przywiozła samochodem z Maroka. Mają nadruk przypominający zabytkową mozaikę. Można sprowadzić je przez  sklepy internetowe działające w Maroku, lub przez podobne im polskie firmy. Ceny są różne, najtańszy komplet identycznych płytek o wymiarze 40 na 25 cm znaleźliśmy w cenie ok. 300 złotych za  metr kwadratowy. W orientalnej stylistyce charakterystyczne są też pasy  rzeźbionej gipsowo-wapiennej sztukaterii.
http://www.justmorocco.com/pd_granada_pack.cfm - płytki pani Joli:  zestaw 14 sztuk  na 1,5 m kw.  w cenie ok. 350 złotych (110 dol.)
 
W maju, w ‘Maroku’ wystawione już były metalowe meble ozdobione mozaiką i stylowe lampy. Przyszedł czas na sadzenie roślin sezonowych w donicach. Najczęściej sadzi tu rośliny typowe dla ogrodów arabskich: róże, pelargonie i fuksje. Ważne jest, by miały intensywne barwy. W tym roku pani Jola posadziła lekko przewieszające się róże z serii Drift – skrzyżowanie typowej róży okrywowej z różą miniaturową. Są to małe róże, które nadają się do wykorzystania na balkonie, tarasie lub w gruncie jako krzewy okrywowe. Są mrozoodporne i kwitną przez całe lato. Wymagają jedynie formowania wczesną wiosną, co poprawia ich kwitnienie.
 
W połowie czerwca w ogrodzie ‘Toskania’ fantastycznie zakwitają pnące róże. W tym roku wyglądały wyjątkowo pięknie, bo po łagodnej zimie żadne pędy nie zmarzły. Rozkwitły też ogromne lejkowate kwiaty datury zwanej brungmansją. Winorośl rozwinęła liście, pojawiły się grona zielonych jeszcze winogron.
 
W czerwcu trwały tu przygotowania do ogrodowego przyjęcia, dlatego pani Jola postanowiła uzupełnić ubytki w płytkach w ogrodzie marokańskim. Znajomy grafik skopiował wzór z kafelków na samoprzylepną folię i prawie udało się zamaskować odpryski.
 
Plenerowe przyjęcia zawsze wiążą się z ryzykiem wystąpienia deszczu. Dlatego pani Jola przygotowała alternatywę – na trawniku za domem rozstawiono namioty, można się też skryć na tarasie. Pani Jola porozstawiała też wszędzie lampiony i świeczki. Goście dopisali, przyszli sąsiedzi, rodzina pani Joli, przyjechali znajomi podróżnicy, nawet z bardzo daleka. Wszyscy doceniają, że na tak małej przestrzeni udało się zmieścić tak wiele różnych elementów i nadać jej tak niezwykłego charakteru. Wieczorem można było podziwiać czar marokańskiego zakątka z nastrojowym oświetleniem. Wzory ręcznie wycinane w żelaznej blasze wieczorem dają piękne kręgi światła na ścianach i posadzce. Do lampionów podciągnięto prąd i zamontowano w nich żarówki, ale równie dobrze można umieszczać w nich świece.
 
Przyjęcie się skończyło, znajomi rozjechali, a my zjawiliśmy się, żeby porozmawiać o ziołach. Spora ich rabata znajduje się pod płotem w ogródku toskańskim. Rosną w nawiezionej, lepszej ziemi, bo kiedyś gleba była tu bardzo słaba. A dla pani Joli zioła są bardzo ważne – lubi gotować i chętnie korzysta z ziół, więc musi być ich sporo.
 
Gdy zajrzeliśmy do pani Joli w końcu lipca, zachwycił nas kwitnący pięknie milin, rozpięty na pergoli w pobliżu garażu. Milin amerykański jest ulubionym pnączem pani Joli, bo ma niezwykłe kwiaty w kształcie trąbek oraz ciemnozielone, pierzaste liście. Ponieważ szybko rośnie, koniecznie musi mieć podpory w postaci pergoli lub innej solidnej konstrukcji. Tu znalazł miejsce w najstarszej części ogrodu z trawnikiem, basenem i placykiem z drewnianymi meblami. Co ciekawe, jego nawierzchnia, z daleka wyglądająca jak drewno, okazała się betonem doskonale imitującym drewniane bale.
 
Ostatnia nasza wizyta przypadła na połowę sierpnia. Wtedy dojrzewające winogrona smakowicie zwieszają się z pergoli, w toskańskim ogrodzie panuje cień. Oliwki wypuściły gęste liście, a pelargonie rozrosły się i będą kwitły aż do mrozów. Ogród osiągnął swoją dojrzałość i należy tylko życzyć właścicielce ogrodu, żeby jesień była łagodna i trwała aż do grudnia.
 
 
 
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Stylowe ogrody podróżniczki Joli (odc. 510)
Pani Jola napisała do naszej redakcji rok temu zapraszając do swojego maleńkiego ogrodu. Już same zdjęcia świadczyły o artystycznej duszy właścicielki. Umówiliśmy się na wiosnę, żeby rejestrować rośliny i kąciki zaaranżowane przez panią Jolę w różnych stylach. Urok gospodyni i jej pasja sprawiły, że wpadaliśmy tam z kamerą kilka razy, nawet na coroczne przyjęcie dla przyjaciół w czerwcu. Nikt nie przypuszczał wtedy, że będzie to ostatnie spotkanie... A kiedy we wrześniu dojrzały winogrona i kręciliśmy ostatnie zdjęcia, tym razem Pani Jola już nie mogła towarzyszyć operatorowi, ponieważ choroba powoli zabierała jej siły. Ciągle jednak miała na twarzy uśmiech i ogromną chęć życia. Oglądając ponownie program trudno uwierzyć i pogodzić się z faktem, że już nie zadba wiosną o swoje oliwki, róże i pomidory. Teraz odpoczywa w rajskich ogrodach....
2017.11.23
~ Redakcja \"Mai w ogrodzie\"
Re: Stylowe ogrody podróżniczki (odc. 510)
Bardzo przykra wiadomośc . Na nagraniu miła i przecież młoda kobieta a tu nagle juz Jej nie ma. Wyrazy współczucia dla wszystkich bliskich.
2017.11.23
~ BoGra
Re: Stylowe ogrody podróżniczki (odc. 510)
Dzisiaj, 16 grudnia 2014 roku po godzinie 14:00, Pani Jola Lipka odeszła ... :\\\\\\\'( Pogrążenie w żalu i smutku ... :\\\\\\\'( Przyjaciele ...
2017.11.23
~ Przyjaciele
Re: Stylowe ogrody podróżniczki (odc. 510)
Super :) Wiele tematów i pasji, ale gustownie rozdzielonych. Brawo za konsekwencję.
2017.11.23
~ Agata
Re: Stylowe ogrody podróżniczki (odc. 510)
Zachwycający ogród, te tak ciekawe aranżacje nawiązujące do podróży odbytych przez właścicielkę są doskonałym przykładem jak możemy na niewielkim terenie ogrodu przenieść ukochane miejsca i zachować ich oryginalny klimat. Podziwiam Pani determinację i pracę, którą Pani włożyła, aby spełnić marzenie. Pozdrawiam serdecznie
2017.11.23
~ AniaL
Re: Stylowe ogrody podróżniczki (odc. 510)
Przepiękne rozwiązania. Bardzo bym chciała posiedzieć w takim ogrodzie nie mówiąc o tym żeby taki mieć...ach... Pozdrawiam ;-)
2017.11.23
~ Rudzianka
Re: Stylowe ogrody podróżniczki (odc. 510)
Świetny odcinek ,prawdziwy artystyczny ogród ,bez ogrodników ,bez projektantów i bez wywalonych dużych pieniędzy .Taki od serca ,z miłości do przyrody i kolekcjonerstwa , tak wszystko \\\"step by step\\\" i oczywiście przemiła Pani Jola .
2017.11.23
~ Krystyna
Re: Stylowe ogrody podróżniczki (odc. 510)
Jestem zachwycona tym odcinkiem. Przepiękny ogród!
2017.11.23
~ Mila

Poprzedni odcinek

Ogród pod lasem, ze stawem kąpielowym (odc. 509)

Ogród pod lasem, ze stawem kąpielowym (odc. 509)

W tym tygodniu odwiedzamy duży ogród, którego większą część zajmuje las. Dzięki temu jest tu część zarówno naturalna, nieco dzika, jak i wypielęgnowana,...

więcej »
Ocena
94%
6%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg