Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Daliowy ogród (odc. 511)

dodano: 29.08.2014

Odwiedzamy niezwykły ogród, w którym królują dalie. Nie brakuje też innych barwnych bylin, znaleźliśmy też kilka ciekawych i rzadko spotykanych gatunków. Opiekują się nimi państwo Gralewscy, którzy kiedyś zajmowali się produkcją kwiatów, a teraz mogą cały swój czas poświęcić na własny ogród.

Szczegółowe dni i godziny emisji programu 'Maja w ogrodzie' na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 

ODCINEK 511:
Tym razem trafiliśmy do Wrocławia, do prawdziwego królestwa kwiatów. To tu razem z rodziną mieszka pani Zofia Gralewska, która może poszczycić się wspaniałą rabatą obsadzoną wyłącznie najróżniejszymi odmianami dalii. W ogrodzie nie brakuje także innych bylin, które podzielono pomiędzy kilka tematycznych zakątków.
 
Dom, w którym mieszkają trzy pokolenia rodziny państwa Gralewskich położony jest blisko wjazdu na posesję. Za budynkiem znajduje się trawnik z miejscem na ogrodowy stół. Ogród rozciąga się z boku i okala duży staw. Jest nieco ukryty przez wzrokiem gości za parawanem z drzew i krzewów. Są tu trzy główne jego części: kamienna rabata wiosenna, rabata letnia i cienista. Dalej wygospodarowano miejsce na dalie.
 
Dalie, zwane też georginiami, to znane kwiaty lata i początku jesieni. Jednak rzadko mamy okazję zobaczyć kolekcję tak wielu odmian! Pani Zofia zaczęła tworzyć swoją kolekcję dopiero kilka lat temu, ale jej rabata szybko się rozrosła, bo dalie się doskonale dzielą. Co więcej, ich odmian jest tak wiele, że można z nich stworzyć rabatę kwitnącą przez kilka miesięcy. Dalie znane są z ogromnej różnorodności zarówno pod względem kolorów, wielkości jak i kształtu kwiatów: są odmiany pojedyncze, półpełne – w tym kryzowane i anemonowe oraz pełne, a wśród nich – pomponowe i kaktusowe o płatkach zwiniętych w rurkę.
 
Mało kto wie, że dalie, które pochodzą z Ameryki Środkowej, traktowane były przez Azteków jako warzywo – gotowali oni ich bulwiaste korzenie. Ponieważ są ciepłolubne, to niestety w naszym klimacie nie zimują w gruncie, dlatego trzeba poświęcić czas na ich przygotowanie do zimy i prawidłowe przechowanie. Pani Zofia obcina ich nadziemną część tuż przed tym, nim zetnie ją przymrozek. Potem oczyszcza je i suszy, a potem przechowuje w przewiewnych skrzynkach pod warstwą suchego torfu lub lekkiej ziemi. Potem, jeszcze przed zimą, ziemia jest przekopana z kompostem. Dodatkowo dalie są też nawożone w połowie sezonu, zazwyczaj płynnym nawozem mineralnym.
 
W sezonie opieka nad daliami wymaga sporo systematyczności. Trzeba usuwać przekwitające kwiaty – dzięki temu pobudza się kwitnienie, a jednocześnie zmniejsza się ryzyko, że roślinę porazi choroba grzybowa – szara pleśń.
 
Dalie to nie jedyna atrakcja tego ogrodu. Do jego ozdobnej części wchodzi się przez romantyczną bramkę, porośniętą bujnie kokornakiem. Dalej, po dwóch stronach ścieżki rozciągają się dwie rabaty o różnym charakterze. Następnie dochodzi się do  placyku wyłożonego kamiennymi płytami – tu jest miejsce wypoczynkowe, ze stolikiem i murowanym ogrodowym grillem. Spacerując dalej, dochodzimy do ciekawego, rzadko spotykanego drzewa. To mydleniec, znany też jako roztrzeplin - nieduże drzewo o dużych, złożonych liściach. Są długie, pierzaste, więc wyglądają nieco egzotycznie. Charakterystyczne są też owoce mydleńca – to nadmuchane zielonkawo-czerwone torebki, w których kryją się drobne orzeszki. Roślina ma też bardzo dekoracyjne, żółte kwiaty, do tego są one miododajne.
 
Tłem dla obu tych rabat jest szklarnia, której ściany wyłożono wiklinową matą. Zasłania ona ten stary już budynek, a jednocześnie w jej sąsiedztwie pięknie prezentują się wysokie trawy czy zimozielone trzmieliny.
 
Pani Zofia w ciekawy sposób podzieliła swoje rabaty: na wiosennej rosną byliny niskie, a na letniej – znacznie wyższe. Gdy odwiedziliśmy ogród, na letniej rabacie fantastycznie kwitły rudbekie, a także całe łany barwnych cynii. Dojrzeliśmy też jednoroczne ostróżki. O tej porze roku na niskiej wiosennej rabacie kwitło niewiele roślin, ale dzięki temu dostrzegliśmy, że cała jest starannie wykończona dużą liczbą kamieni. Te kamienie pochodzą z okolicznych pól – rolnicy byli wręcz wdzięczni, gdy państwo Gralewscy je wywozili. Powstał kamienny ogród, w którym rośliny się wzajemnie przenikają. Pani Zofia sprawdziła, że takie zagęszczenie znacznie utrudnia rozrost chwastów.
 
Rabatę wiosenną zamyka roślina letnia – różowo kwitnąca krwawnica. Ta bylina jest nie tylko miododajna, ale ma też właściwości lecznicze: działa przeciwgorączkowo i przeciwzapalnie. Tu czuje się tu doskonale, bo rośnie w pełnym słońcu, a bezpośrednie sąsiedztwo stawu sprawia, że ma pod dostatkiem wilgoci, którą bardzo lubi.
 
Obok rabat sezonowych, znajduje się wypoczynkowy placyk, przy którym rosną zarośla z dwóch gatunków rdestowców: ostrokończystego i sachalińskiego. Oba uznano w Polsce za gatunki inwazyjne. Jeśli uciekną z ogrodu, bardzo szybko się rozrastają, wypierając nasze rodzime rośliny. Do  Europy dotarły z Azji. Wiele osób sadzi je w ogrodach, bo mocne pędy, zwłaszcza rdestowca ostrokończystego przypominają nieco bambusy.
 
Na tym placyku przysiedliśmy z gospodarzami, by porozmawiać o początkach ich przygody z ogrodem. Pani Zofia i pan Henryk kiedyś zajmowali się w swoich szklarniach produkcją kwiatów, ale teraz są już na emeryturze i mogą poświęcać czas na opiekę nad swoim ogrodem. Obowiązki podzielili między siebie – pan Henryk zajmuje się koszeniem trawy czy przesadzaniem, pani Zofia – pielęgnuje rośliny. Pomimo długoletniego doświadczenia, stale się czegoś uczą, poznają nowe gatunki i sposoby opieki nad nimi. Jedną z takich nowo odkrytych roślin jest na przykład titonia – jednoroczna roślina pochodząca z Meksyku. Jest bardzo okazała, dorasta nawet do 2 metrów wysokości. Niezwykle dekoracyjne są jej duże, jaskrawe, pomarańczowe kwiaty, wabiące motyle.  Roślina najlepiej czuje się w osłoniętym, słonecznym miejscu – stanowi piękny, wysoki akcent kwitnącej rabaty. Inną ciekawostką tego ogrodu jest niespotykane niemal pnącze zwane obwojnikiem. Latem wykształcają się na nim charakterystyczne długie torebki, często zrośnięte wierzchołkami.
 
Państwo Gralewscy mają to szczęście, że gleba w ich ogrodzie  jest żyzna, a poza tym przez lata produkcji ogrodniczej dodatkowo ją poprawiali. Teraz podstawowym źródłem składników odżywczych jest kompost, którego cała pryzma schowana jest pomiędzy szklarniami. Trafiają tu resztki z ogrodu, ale też organiczne odpadki kuchenne. Kompost ocieniają wielkie liście dyni, którą posadzono na pryzmie – to żarłoczne warzywo będzie dzięki temu bardzo dorodne. Są także słoneczniki, z których najbardziej chyba cieszą się małe ptaszki – dzwońce.  
 
W tym starym ogrodzie ceni się nie tylko ptaki, ale też owady. Jest sporo starych drzew i kryjówek, ale mimo to gospodyni dba o kolejne bezpieczne miejsca dla owadów. Kiedyś prosiła nawet męża, by nie kosił całego trawnika, bo chciała, żeby przypominał łąkę. Teraz ma domki dla owadów, zrobione z kawałków pni, patyczków i deseczek.
 
Innym ciekawym pomysłem gospodarzy było wykorzystanie starego pnia jako donicy. W wydrążonych i połączonych ze sobą dwóch połówkach, posadzono wierzbę, która wygląda, jakby wyrastała ze starego, ściętego drzewa.
 
Ważnym elementem ogrodu jest też duży staw. Wygląda na naturalny, ale został wykopany w początkach gospodarstwa. Z czasem zaczął zarastać, mieszkają tu teraz kaczki, a lustro wody porasta rogatek. Ta wodna bylina to pospolity chwast, który szybko się rozrasta. Tworzy przy tym gęsty  kożuch, który odcina dostęp światła i hamuje rozwój innych roślin. Z kolei, gdy obumiera, tworzy gruby osad na dnie zbiornika wodnego. Dlatego warto go odławiać i na przykład przeznaczyć na kompost.
 
Jakie jeszcze ciekawe gatunki znaleźliśmy w tym ogrodzie? Na letniej rabacie pięknie wyglądała odętka wirginijska – ekspansywna bylina, która szybko rozrasta się dzięki  podziemnym rozłogom. Dlatego na rabacie trzeba jej zapewnić sporo miejsca. W ogrodach możemy spotkać jej odmiany o białych, różowych czy fioletowych kwiatach. Można je nawet ścinać do wazonu. Jest tu też ogromna wernonia. Ta pochodząca z amerykańskich prerii bylina może osiągnąć nawet 180 cm wysokości i z daleka rzuca się w oczy dzięki całym bukietom kwiatów o intensywnie fioletowej barwie. Ciekawa jest też świecznica, której smukłe, białe kwiatostany zdają się z daleka świecić na rabacie.
 
Godny polecenia do letnich kompozycji jest też amarantus, czyli szarłat ogrodowy. Jego ciężkie kwiatostany są mięsiste, o bardzo intensywnym zabarwieniu i rzadko spotykanym kształcie. Szarłat jest jednoroczną rośliną,  bardzo długo kwitnie, bo aż do przymrozków, chętnie się też go wykorzystuje do bukietów – także suchych.
 
Warto wiedzieć, że jego bliski kuzyn, szarłat wyniosły, jest jedną z najstarszych roślin uprawnych. Był, obok kukurydzy, ziemniaka i fasoli, podstawową rośliną uprawną Inków i Azteków. Obecnie znowu wraca do łask i bywa nazywany zbożem XXI wieku, ponieważ jego nasiona pod względem najważniejszych składników odżywczych przewyższają nawet pszenicę. Co prawda nie należy do zbóż, ale robi się z niego mąkę czy kaszę. Jadalne są też młode pędy i liście szarłatów – można je podgotować niczym szpinak.
 
***
 
Na koniec programu zmieniamy nieco klimat, ale pozostajemy wśród kwiatów: zapraszamy na relację z ciekawego pokazu kwiatowej mody. Odbył się on na początku sierpnia na Wyspie Wisła w Stężycy pod Dęblinem. Już po raz drugi w tym obiekcie, Akademia Florystyczna Marioli Miklaszewskiej zorganizowała prawdziwe show, w którym główną rolę grały prace florystów. Przy pokazie pracowało 9 florystów, ponad 20 asystentów, a praca trwała kilka miesięcy – począwszy od przygotowania projektów, potem tworzenie konstrukcji… A ze świeżymi kwiatami floryści czekają do ostatniej chwili.  
 
A kwiatów na pokazie wykorzystano mnóstwo – były to między innymi anturium, róże i storczyki. Wszystkie pochodziły z gospodarstwa państwa Marii i Jarosława Ptaszków z firmy JMP Flowers – ich szklarnie znajdują się właśnie w Stężycy, a firma już po raz drugi wspiera pokaz na wyspie.
 
W pokazie zaprezentowano zarówno bukiety, jak i kwiatowe stroje – bo chociaż zazwyczaj floryści nie muszą umieć ich projektować, to jednak pani Marioli zależy na tym, by jej grupa mistrzowska była jak najbardziej wszechstronna.
 
Zapraszamy do obejrzenia dłuższej relacji z pokazu tutaj: POKAZ FLORYSTYCZNY.
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Daliowy ogród (odc. 511)
Jak Ci Państwo utrzymują dalie w pionie???Moje prawie zawsze podparte patykami, po każdym deszczu leżą...
2019.05.20
~ Małgosia
Daliowy ogród (odc. 511)
Piękny ogród ,wielki podziw dla Gospodarzy .Dalie kłopotliwe ,ale urokliwe .Mnie by nie było stać na tak tytaniczną pracę przy tych roślinach .Idę na łatwiznę ,ale szacunek dla obywateli z Wrocławia .
2019.05.20
~ Mania
Re: Daliowy ogród (odc. 511)
Wydawałoby się, że ogród jest taki babciny i pospolity, w porównaniu do prezentowanych w innych odcinkach wypielegnowanych ogrodów, gdzie pierwsze skrzypce grają wystrzyżone trawniki i iglaki, gdzie nie ma miejsca na przypadek. Gdzie wszystko jest z góry zaplanowane przez projektanta. Tyle, że moim zadaniem tam nie ma życia. W prawdziwym ogrodzie jest miejsce i na chwasty i na feerię barw. W takim ogrodzie dobrze czują sie i ludzie i zwierzęta. Dziękuję Pani Maju za pokazywanie takich miejsc. To jest cudne!
2019.05.20
~ Sarna
Re: Daliowy ogród (odc. 511)
Przesliczny ogrod i tyle kwiatow ,a te dalie cudne .Wlasciciele widac ,bardzo zaawansowani ogrodnicy , to i efekty znakomite.Super odcinek
2019.05.20
~ Grazka
Re: Daliowy ogród (odc. 511)
Przepiękny ogród i kwiaty w szczególności dalie. Pozdrawiamy Państwa i całą rodzinkę i podziwiamy jaki wkładacie trud i prace w tak przepiękny ogród.
2019.05.20
~ Jagódka
Re: Daliowy ogród (odc. 511)
Słodki uroczy ogród i mili Gospodarze .Fajny odcinek , a dalie super wyjątkowe w dobrych rękach .
2019.05.20
~ Barbara
Re: Daliowy ogród (odc. 511)
Super ogród brawo dla Pani Zofii za taaaakie dalie!!
2019.05.20
~ Kasia
Re: Daliowy ogród (odc. 511)
ogród jest piękny, ale dlaczego jeszcze nie można go oglądać!
2019.05.20
~ ochota
Re: Daliowy ogród (odc. 511)
Ale gama kolorow w tym odcinku .Dalie rzeczywiscie piekne ,okazale .Bardzo ciekawy odcinek .Pieknie ,ze slychac juz w programie glos Pani Mai , bo jakos dziwnie obco brzmialy komentarze.
2019.05.20
~ Tom
Re: Daliowy ogród (odc. 511)
Wreszcie normalny odcinek , na jaki czekamy zawsze ! Jak miło słyszeć komentarz głosem Pani Mai ,ponieważ obcy nas irytuje i powoduje ,że program traci swój urok .Wspaniały odcinek pełen cudownych kolorów .Miło jest tak rozpocząć niedziele .
2019.05.20
~ G i A
Daliowy ogród (odc. 511) - dzwoniec?
Chciałam zgłosić uwagę odnośnie gatunku ptaka, którego pokazano w tym odcinku (odc. 511). Na nagraniu przedstawiono nie dzwońca, a szczygła. W pierwszej kolejności, była to samica (skromna kolorystycznie w stosunku do samca tegoż gatunku, z żółtymi piórkami u dołu skrzydeł), a następnie pokazano samca (wyróżnia się m. in. czerwoną \\\'czapeczką\\\' na głowie). Od dziecka pasjonuję się ornitologią, więc dla mnie to jest dość rażący błąd. Nie mniej - odcinek był pasjonujący, a pani Zofia jest posiadaczką wspaniałych dalii:) Pozdrawiam serdecznie ekipę programu \\\"Maja w ogrodzie\\\"!
2019.05.20
~ Natalia
Pani Maju, lektorem w programie może być tylko Pani:)
Nareszcie mogłam usłyszeć Pani kojący glos. Po kilku odcinkach z użyczonym obcym głosem innej lektorki wróciła Pani do mojego porannego niedzielnego rytuału. I bardzo proszę już nas nie opuszczać Pani Maju....
2019.05.20
~ Warsst2

Poprzedni odcinek

Stylowe ogrody podróżniczki  Joli (odc. 510)

Stylowe ogrody podróżniczki Joli (odc. 510)

Odwiedzamy jeden ogród, który tworzą mniejsze ogródki o niezwykłym charakterze. Są one inspirowane podróżami właścicielki Joli Lipki, a efekt jest naprawdę...

więcej »
Ocena
94%
6%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
89%
11%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg