Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Królewskie ogrody w Wilanowie (odc. 525)

dodano: 06.12.2014

W tym odcinku przenosimy się na chwilę w czasie, do drugiej połowy XVII wieku – wtedy król Jan III Sobieski często przebywał w Wilanowie, swojej letniej posiadłości, gdzie towarzyszyła mu królowa Marysieńka z dziećmi i damy dworu.

Szczegółowe dni i godziny emisji programu 'Maja w ogrodzie' na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
 
ODCINEK 525:
Wilanowska rezydencja była na tyle blisko Zamku Królewskiego – oficjalnej siedziby króla i Sejmu, że monarcha przebywając w Wilanowie nie tracił kontroli nad biegiem zdarzeń. Król był wielkim miłośnikiem rolnictwa i ogrodnictwa i ponoć po części projektował swoje ogrody. Z czasem jednak ogrody wilanowskie się zmieniły: teraz na terenie 45-hektarowego parku można zobaczyć powstałe w ostatnich stuleciach ogrody w różnych stylach, na przykład neorenesansowy różany czy angielski krajobrazowy z orientalną altaną.
 
Niedawno zakończono rekonstrukcję ogrodów barokowych, także pałac odzyskał dawną urodę, chociaż w wielu miejscach Wilanowa prace nadal trwają.
 
Jak wygląda całe założenie? Przed pałacem rozciąga się ogromny owalny trawnik. Od strony północnej i wschodniej do pałacu przylegają geometryczne ogrody barokowe. Od południa usytuowano ogród różany, z którego przechodzi się do parku w stylu krajobrazowym. Jest też ogromna oranżeria i znajdujący się w jej pobliżu ogród angielski. Od wschodu ogrody zamyka naturalny zbiornik wodny – jezioro Wilanowskie. Jak powiedział nam pan Paweł Jaskanis, dyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, dla odwiedzających to miejsce to rzadki przykład harmonii architektury i jej przyrodniczego otoczenia.
 
Park i pałac w Wilanowie co roku odwiedzają setki tysięcy ludzi. Ich liczba zbliża się już do miliona rocznie! To nasz bardzo cenny zabytek, który tak jak Wersal we Francji jest perłą barokowych ogrodów. Jednak za czasów Sobieskiego park był znacznie mniejszy niż obecnie. Wokół pałacu założono sady i ogrody, folwark z budynkami gospodarczymi oraz zwierzyniec.Ogród barokowy był najstarszą część parku wilanowskiego. Został skomponowany na wspólnej osi z pałacem, zgodnie z zasadą: „pałac między dziedzińcem a ogrodem”. Tarasowy układ terenu oraz jezioro pozwoliły na uzyskanie ciekawych perspektyw widokowych i powiązanie ogrodu z otaczającym krajobrazem. Ogród barokowy miał oszałamiać urodą i być dowodem na panowanie człowieka nad światem przyrody, kultury i nauki. Niewiele jednak wiemy o szczegółowym wyglądzie tych ogrodów.
 
Z pewnością sporo osób pamięta poprzedni wygląd wilanowskich ogrodów. Dominowały w nich kolumnowe tuje, rabaty okolone bukszpanowymi obwódkami, wypełnione kolorowymi kwiatami. Spore połacie trawników wymagały częstej pielęgnacji. Był to efekt poprzedniej rewaloryzacji parku, która została przeprowadzona według projektów profesora Gerarda Ciołka w latach 50. i 60. XX wieku. Jednak mimo zachowania barokowego stylu rzucały się w oczy wyraźne obce elementy: morze asfaltu, sporo betonu, obce dla baroku gatunki roślin, co zepsuło efekt końcowy. Tuje z czasem zdeformowały się i powyginały w różne strony.
 
Obecny zespół architektów krajobrazu wykonał chyba najwierniejsze epoce baroku projekty. Dlatego teraz wymieniono większość roślin, a zamiast asfaltu pojawiły się nawierzchnie gliniano-żwirowe, przyjazne środowisku, bo przepuszczające wodę.
 
Głównym projektantem przebudowy ogrodów w Wilanowie jest profesor Zbigniew Myczkowski. Pamięta, że posadzono tysiące sadzonek bukszpanu na obwódkach barokowych bordiur, kolejnych 5 tysięcy karłowych bukszpanów wykorzystano na palmety. Bukszpanom towarzyszą gatunki typowe dla baroku: sasanki, złocienie, tulipany, piwonie słoneczniki.
 
A pełna lista roślin posadzonych na rabatach barokowego Ogrodu Wschodniego przy pałacu w Wilanowie wygląda następująco:
aster gawędka (Aster amellus)
dzwonek brzoskwiniolistny (Campanula persicifolia)
liliowiec rdzawy (Hemerocallis fulva)
narcyz (Narcissus pseudonarcisssus)
ostróżka wielkokwiatowa (Delphinium grandiflorum)
piwonia lekarska (Peaonia officinalis)
przetacznik kłosowy (Veronica spicata)
sasanka (Anemone pulsatilla)
słonecznik zwyczajny (Helianhtus annuus)
tulipan (Tulipa suaveolens)
ubiorek roczny (Iberis amara)
złocień wieńcowy (Chrysanthemum coronarium)
 
Z roślin uprawianych w baroku naszą uwagę zwrócił piękny aster gawędka. Jest on naszą polską, chronioną rośliną, a ma wygląd podobny do marcinków – astrów pochodzenia amerykańskiego. Jak większość astrów jest to roślina jesienna i kwitnie od połowy sierpnia, aż do przymrozków.
 
Ciekawostką jest też, że w ogrodzie zachowano w formie zaznaczeń miejsca po dwóch dawnych basenach wodnych.
 
Obecny wygląd haftów na rabatach jest wynikiem niezwykłego w ostatnich latach odkrycia – w archiwach moskiewskich odnalazły się rysunki roślinnych parterów pałacu w Żółkwi, które wręcz idealnie wpasowały się w plan ogrodów Wilanowa. Zdecydowano więc, by układy palmet i herb tarcza w tarczy Janina (to nazwa herbu rodu Sobieskich) znalazły się właśnie tutaj. Zamiast tuj, które nie pasowały do barokowego stylu posadzono na tarasach charakterystyczne dla tej epoki graby.
 
Gdy porządkowano otoczenie pałacu i upodobniano je do wyglądu z XVII wieku, rozpoczęła się dyskusja na temat magnolii Soulange'a rosnących na tle niedawno odnowionej elewacji – mają one około 70 lat i niestety nie pasują do epoki baroku, pojawiły się w Europie później. Takich gatunków spoza epoki pojawiło się w ogrodzie sporo i dla historyków sztuki to kłopot: odwiedzający zachwycają się magnoliami, ale niestety historycznie stanowią pewien zgrzyt. Pan Roman Muranyi z Działu Ogrodowego Pałacu w Wilanowie potwierdza jednak, że są rozważane plany przywrócenia dziedzińcowi dawnej formy, z czasów królewskich. Wtedy dziedziniec był dwudzielny. Jeśli ten plan zostanie zaakceptowany, zapewne historycy będą nalegać, by magnolie usunąć. Miłośnikom roślin szkoda każdego, szczególnie tak pięknie kwitnącego drzewa. Dlatego na wszelki wypadek zebrano już ich nasiona i zrobiono odkłady, by gałęzie się ukorzeniły. Sadzonki tych zagrożonych wycięciem okazów będą pasowały do ogrodu w stylu angielsko-chińskim, bowiem magnoliaSoulange'a jest mieszańcem 2 gatunków pochodzących z Chin i Japonii.
 
Wilanowski ogród barokowy składa się z dwupoziomowej części wschodniej i części północnej. Ten ostatni salon ogrodowy był dedykowany królowej Marysieńce. W tym ogrodzie niezwykle ważne było zachowanie jego formy jako wnętrza ogrodowego – długiego, z grabowymi żywopłotami, w których są wnęki na siedziska. Z czasem żywopłoty utworzą tu wysoką, gęstą ścianę.
 
Geometryczne linie rabat w XVII wieku oraz kształtowane według ludzkich upodobań rośliny, były zmiękczane przez niezwykle strojne dekoracje, widoczne nawet na bogatych ornamentach ławek parkowych. Miłośnicy roślin docenią także pełne przepychu pałacowe wnętrza. Dekoracje ścian i sufitów bogate są w motywy pokazujące liście, zboża i owoce. W girlandzie kwiatowej pojawiły się też tulipany. Co ciekawe, jak zdradziła nam dr Halina Galera z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, nie ma wcale pewności, że artyści te rośliny widzieli – niektóre przekazy świadczą na przykład o tym, że Sobieski chciał mieć tu tulipany, ale nie wiadomo, czy rzeczywiście udało się je sprowadzić.
 
Warto wiedzieć, że w XVII wieku panowała moda na kolekcje przyrodnicze – zarówno w postaci żywych roślin, jak i rycin. Na rycinach dominowały tulipany, zazwyczaj te ze smugami – takie wielobarwne odmiany były najmodniejsze i bardzo cenione, choć dziś wiemy, że są to odmiany zawirusowane. Także we wnękach okiennych wychodzących na ogród, znajdują się niespotykane gdzie indziej motywy roślinne – to kolumny nazwane owocowymi. Na ich głowicach zwieszają się kamienne szarfy, na których wyrzeźbiono owoce! Są tu pomarańcze, cytryny, jabłka i granaty. Te egzotyczne gatunki znano już w czasach baroku, wiadomo, że ogrody pałacowe ozdabiano uprawianymi w donicach cytrusami, a także palmami daktylowymi. Na zimę chowano je do obszernych, oszklonych oranżerii, które trzeba było ogrzewać, by temperatura nie spadała poniżej zera. A gdy byliśmy w ogrodzie jesienią, obserwowaliśmy akcję zwożenia do oranżerii palm i innych wrażliwych na mróz gatunków.
 
Pani Kamila Domańska jest jedną z 10 osób, które dbają o ogród. Oprócz stałej pielęgnacji, pracownicy mają dużo prac sezonowych, na przykład co roku sadzi się dziesiątki tysięcy roślin rabatowych – część z tych roślin produkowanych jest na miejscu, dzięki własnym nasionom.
 
Od południowej strony pałacu znajduje się ogród różany. Ma on formę renesansowego giardino segreto, czyli małego ogrodu przeznaczonego do kameralnego odpoczynku. Autorem projektu był XIX wieczny architekt Bolesław Podczaszyński. Dzięki zachowanym rysunkom, możliwa stała się wierna rewaloryzacja ogrodu różanego. Zasadzonych zostało 5 tysięcy róż pachnących starych odmian angielskich i francuskich, w odcieniach żółto-pomarańczowych, żeby harmonizowały z kolorystyką elewacji pałacu. Ten ogród jest pięknym przedpolem oficyny pałacu i jednocześnie kończy się on niewielkim murkiem oporowym, za którym rozciąga się późniejszy projekt – wspaniały park projektu Bogumiła Zuga.
 
W niedostępnej jeszcze dla publiczności część zakładany jest najnowszy ogród, według XVIII-wiecznego inwentarza kolejnej właścicielki dóbr wilanowskich Elżbiety Sieniawskiej. To nie będzie wierna kopia jej ogrodów, ale pewna ich synteza – chodzi bowiem o pokazanie, jakie rośliny kiedyś uprawiano. Już około 150 lat przed budową pałacu w Wilanowie, wiele nieznanych wcześniej warzyw sprowadziła do Polski królowa Bona, żona Zygmunta Starego.
 
W dwóch powstających kolekcjach jest około 50 gatunków roślin ważnych dla historii żywienia człowieka. Warto je sobie przypominać, dla zwiększenia różnorodności naszego pożywienia. Już nie pamiętamy, że przed marchwią był jedzony pasternak, a przed nim marek kucmerka, czyli słodki korzeń. Także sorgo zostało już nieco zapomniane.
 
Godne naśladowania są rabaty: z nasturcji otoczona trwałą obwódką z lawendy czy nagietkowa w ramie z poziomek. Wszystkie rabaty w tym ogrodzie mają obudowę wynoszącą uprawy ponad poziom gruntu, dzięki czemu podczas silnych opadów warzywa nie stoją w wodzie. Co więcej, na takiej grządce panuje nieco wyższa temperatura – to umożliwiało uprawę np. melonów. W planach jest udostępnienie tych ogrodów do celów edukacyjnych. Już obecnie na obszarze zespołu pałacowo-parkowego prowadzone są przeróżne działania edukacyjne (www.wilanow-palac.pl). W oranżerii odbywają się wystawy kwiatów i kompozycji florystycznych, o których często mówiliśmy w naszym programie. Wielu widzów przyciągają też rekonstrukcje historyczne.
 
Warto wiedzieć, że króla Jana III Sobieskiego pochłaniały prace ogrodnicze – pod koniec życia niemal nigdy nie wyjeżdżał z Wilanowa. Znał się na drzewach, warzywach i ziołach, a rozwój rolnictwa uważał za podstawę ekonomiczną państwa Polskiego.
 
 
 
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Królewskie ogrody w Wilanowie (odc. 525)
Piękne magnolie! nie możemy uwierzyć, że dla celów wiarygodności architektonicznej ktokolwiek może chcieć zniszczyć te wspaniałe drzewa. Ich wiosenna uroda przyciąga rzesze odwiedzających wielbicieli niezwykłej urody kwiatów! Gdyby Jan Sobieski miał szansę je zobaczyć, to niewątpliwie skazałby na banicję każdego, kto śmiałby zniszczyć te piękne drzewa. Uroda tego zakątka jest wartością, której nie wolno zniszczyć w imię prawd architektonicznych. Mamy nadzieję, że my - wielbiciele starych magnolii, zjednoczymy się w ich obronie i uratujemy drzewa! Agnieszka i Ela, Elżbieta Stara Warszawianka
2017.08.19
~ Agnieszka
Re: Królewskie ogrody w Wilanowie (odc. 525)
W tym odcinku dowiedziałam się o planowanej likwidacji drzew magnolii. Błagam NIE!!!!! Te piękne drzewa pamiętam od urodzenia.Każdego roku wiosenny spacer w naszej rodzinie odbywał się w Wilanowie i podziwialiśmy ich piękno. Kochani złączmy swe siły w obronie piękna!!!
2017.08.19
~ Lusia
Re: Królewskie ogrody w Wilanowie (odc. 525)
Mysle podobnie jak Aga ,tylko dodam , ze prezenterka wyglada szalowo w tej sukni.
2017.08.19
~ Adam
Re: Królewskie ogrody w Wilanowie (odc. 525)
Bardzo piękny ogród. Chwała się należy i uznanie za przywracanie tego typu królewskim ogrodom dawnej świetności.
2017.08.19
~ aga
Re: Królewskie ogrody w Wilanowie (odc. 525)
Suknię wypożyczyliśmy z teatru, który wystawia sztuki dla dzieci i młodzieży w oranżerii pałacu wilanowskiego http://www.wilanow-palac.pl/jak_zamowic_spektakl.html
2017.08.19
~ redakcja
Re: Królewskie ogrody w Wilanowie (odc. 525)
Pogodny odcinek z najpiekniejszego miejsca w Warszawie :) Warto dodac, ze te piekne, alegoryczne rzezby ogrodowe zostaly \\\'podprowadzone\\\' z zaniedbanego po wojnie sespolu palacowego z okolic Olesnicy na Dolnym Slasku. I kolejna uwaga - Wilanow po wojnie zostal przez komunistow skonfiskowany... warto chyba oddac go przedwojennym wlascicielom ? I skad ta piekna, barokowa suknia :) ?
2017.08.19
~ h2o

Poprzedni odcinek

Na 400 metrach - miejski ogródek wypoczynkowy (odc. 524)

Na 400 metrach - miejski ogródek wypoczynkowy (odc. 524)

Geometryczny miejski ogródek, a w nim - nietypowe, ale bardzo praktyczne i przyjemne miejsce do wypoczynku, migoczący zbiornik wodny, lustrzana tafla i sporo...

więcej »
Ocena
95%
5%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Drugi Festiwal Kwiatów Jadalnych

Drugi Festiwal Kwiatów Jadalnych

15 i 16 lipca w Ogrodach Hortulus Spectabilis w Dobrzycy odbył się II Kulinarny Festiwal Kwiatów Jadalnych.

więcej »
Ocena
82%
18%
Facebook Twitter Blip Digg