Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Dwa ogrody nad wspólnym stawem (odc. 541)

dodano: 28.03.2015

Dwaj znajomi kupili działkę nad małym stawem, który wkrótce powiększyli dziesięciokrotnie. Nad jeziorem powstały ogrody obsadzone głównie kompozycjami z roślin zimozielonych. Płaski teren przekształcił się w górski krajobraz urozmaicony głazami.

Szczegółowe dni i godziny emisji programu 'Maja w ogrodzie' na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Przypominamy, że video z odcinkiem udostępniane jest dzień po premierze programu. 
 
ODCINEK 541:  
Gościmy dziś w miejscowości Wiktorów nieopodal Leszna, na pograniczu puszczy Kampinoskiej. To, co zauroczyło nas w tym miejscu, to duży zbiornik wodny, który łączy dwa ogrody.  Teren został kupiony 15 lat temu. Staw powstał przez powiększenie i oczyszczenie naturalnego źródliska. Dla obu panów – Zdzisława i Tadeusza  - stanowił ogromne wyzwanie. Trzeba się było dzielić kosztami zarybiania, pogłębiania i umacniania brzegów, ale okazało się również, że to także wspaniała okazja do podtrzymywania więzi sąsiedzkich. Często panowie i ich rodziny spotykali się we wspaniałej altanie nad brzegiem stawu. W jej wnętrzu może swobodnie usiąść nawet 12 osób. Pan Tadeusz wybudował ją od razu przy okazji budowy dachu domu, wykorzystując te same ceramiczne dachówki i drewniane krokwie.

Ogród państwa Marzeny i  Zdzisława Kozaków ukształtowany jest on w taki sposób, aby wszystkie rabaty i kompozycje z roślin podkreślały widok stawu. Jednocześnie, aby nie widać było domów posadzono wysoki żywopłot rozdzielający posesje. Wykorzystano tu żywotniki z siewu odmiany ‘Brabant’. Po zrośnięciu dały one zwartą ścianę, która zapewnia intymność przebywającym na tarasach przy domu i nad stawem. Mimo, że dominują tu gatunki zimozielone, ich kompozycja tworzy barwną mozaikę. Dokładnie widać ile odcieni zieleni mają świerki, sosny i jałowce.  Ogród projektowali artyści - malarka Anna Cygoń-Zwoniarska (www.ogrodyani.com)  i rzeźbiarz Jacek Zwoniarski (www.zwoniarski.pl).   Zarazem znawcy roślin i właściciele szkółek drzew i krzewów.   
 
Plan ogrodu:
Oto plan ogrodu  pana Zdzisława. Działka ma 3700 m2 i dosyć nieregularny kształt, gdyż powstała z połączenia dwóch obszarów. Na teren dojeżdżamy wewnętrzną drogą, z którą sąsiaduje duże trawiaste boisko otoczone grupami drzew i krzewów. Dalej docieramy do bramy i szerokiego podjazdu. Przy nim posadowiony jest dom z garażem. Przed budynkiem znajduje się taras, skąd rozciąga się widok na staw. Wokół zbiornika znajduje się  malowniczy układ wzniesień oraz pomost. W najwyższym punkcie całego założenia przygotowano niewielki placyk, skąd rozciąga się piękny widok na cały ogród i wodę.
 
Projektanci zastali ten teren absolutnie płaski. Do uformowania nasypów i górek użyto przede wszystkim ziemi z wykopu z pogłębiania stawu. Jednak w dużej części było to podłoże torfowe lub muł z częściami organicznymi. Konieczne było dowiezienie ponad dwudziestu ciężarówek ziemi ogrodowej. Po nasypaniu ziemi,  ustawiono ogromne kamienie i rozpoczęto sadzenie roślin.
 
Dużym problemem w ogrodzie jest stopniowe osuwanie się skarpy. Nasyp wokół zbiornika wykonano z warstw gliny i piasku o jednolitych ziarnach. Przy napływie wód gruntowych tworzy się zjawisko zwane kurzawką. Wierzchnie warstwy ześlizgują się na uwodnionym piasku do stawu.

Dlatego też musiano zrezygnować z faszyny na rzecz plastikowych profili wbijanych głęboko w brzeg stawu. Pomimo, że nie wygląda to tak naturalnie jak wierzbowe gałęzie, to pozwala utrzymać skarpę w całości. Ich fachowa nazwa to grodzice - są one bardzo mocne i całkowicie odporne na  pęknięcia i uszkodzenia mechaniczne. Stosuje się je w budownictwie hydrotechnicznym między innymi  do umacniania brzegów  rzek i uszczelniania wałów przeciwpowodziowych.      

Łagodna skarpa pokryta murawą to doskonałe miejsce do zabawy dla dzieci.  W stawie można pływać i się kąpać.  Od samego tarasu ma wyprofilowane łagodnie dno, począwszy od 30 cm do 120 cm  bliżej środka jeziora.  Sam pomost wykonano z desek kompozytowych w kolorze morskiej zieleni. Jest na tyle szeroki, że mieszczą się na nim meble ogrodowe.
 
Na rabacie nad stawem posadzono ciemierniki i cyklameny, wieloletnie rośliny lubiące podobny typ podłoża – żyzną, wilgotną i zasadową glebę. Dlatego do ziemi kompostowej został dodany dolomit w dawce około garści na jedną roślinę. Rarytasem  był tu ciemiernik ‘Anna’s Red’ (Helleborus), który wyhodował Rodney  Davey, znany angielski ogrodnik. Przez ponad 20 lat selekcjonował rośliny, aby otrzymać bordowo-czerwone kwiaty osadzone na wysokiej ciemnej łodydze.Na dużych błyszczących liściach  widać różowe żyłkowania. Sąsiaduje z nim odmiana ‘Pink Frost’ o delikatnym łososiowym kolorze kwiatów. Kolekcje uzupełniają klasyczne ciemierniki białe. Rośliny te zwiastują wiosnę i są ozdobne przez sześć do siedmiu tygodni. Kwitną jeszcze w okresie Wielkiego Postu, dlatego w wielu krajach Europy nazywane są „wielkopostną różą”. Uzupełnieniem całej kolekcji byłyteż drobne, różowe cyklameny ogrodowe. Sąsiadować z nimi będą tu bergenie, których liście zimą przebarwiają się na czerwony kolor.
 
Na terenie ogrodu posadzono sporo sosen. Między innymi kilka okazów sosny czarnej (Pinus nigra), która ma igły zebrane po dwie w pęczku.   Jest także sosna banksa (Pinus banksiana), typowe drzewo sadzone niegdyś w lasach Mazowsza na piaszczystej glebie, wolno rosnący gatunek, który nietrudno odróżnić od innych sosen -  ma krótki pień i powyginane gałęzie. 
 
Za stawem wielogatunkowy żywopłot  obsadzono świerkami serbskimi, świerkiem kłującym, żywotnikiem olbrzymim, jałowcem chińskim i sosną pospolitą.

Trawnik nie ma żadnych siatek zabezpieczających przed kretami, dlatego po zimie bywa tu nieraz  nawet setka kopców. Ogrodnik zajmujący się pielęgnacją trawnika postanowił wypróbować w tym roku nową metodę walki z tymi podziemnymi zwierzątkami. Polega ona na wprowadzeniu do gleby nawozu zawierającego zeolit nasączony olejkiem lawendowym.
 
W ogrodzie pana Tadeusza znajduje się duża drewutnia. Grzegorz Zamykal i Andrzej Bujnarowski, którzy specjalizują się w dostarczaniu drewna do palenia  podzielili się praktycznymi wiadomości w tej dziedzinie. Właśnie napisali  i sami wydali poradnik omawiający gatunki drewna, suszenie oraz składowanie surowca.  www.dystrybucja.net.pl
Koniec marca to dobry termin na zakup tego typu opału,  po czym należy je jak najszybciej rozłupać. Zwiększa to powierzchnię parowania i materiał ten szybciej schnie. Gotowe już szczapy układamy warstwami na przemian, tak aby był zachowany przepływ powietrza. W zależności od gatunku drzewa, surowiec ten powinien leżakować rok lub więcej, zanim trafi do kominka. Dla niecierpliwych najlepsza jest brzoza, bo pali się nawet mokra. Szybko schnie jesion, za to grab, buk i dąb potrzebują na to nawet dwa lata. Im drewno będzie suchsze, tym mniej energii w czasie palenie stracimy na odparowanie z niego wody. Jednak oprócz wilgotności, ważnym aspektem drewna jest jego kaloryczność. Zależy ona w dużej mierze od jego gatunku. Jako drewno opałowe idealnie sprawdza się robinia zwana akacją. Jest bardzo kaloryczna, pali się powoli, wydzielając przy tym mało płomieni i dymu. Ciekawostką jest, że drewno wysuszonej osiki daje tak wysoką temperaturę spalania, że wypala zanieczyszczenia przewodu kominowego.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
92%
8%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Dwa ogrody nad wspólnym stawem (odc. 541)
Piekny ,przejrzysty ogrod nie tylko jako ozdoba przydomowa .ale tez jako teren rekreacyjny dla rodziny .Marzenie wielu , moje tez.Bardzo dobry program.
2019.01.24
~ Gapcio
Re: Dwa ogrody nad wspólnym stawem (odc. 541)
Czy ktoś wie z jakiej firmy ten nawóz do gleby przeciwko tym kretom i czy się sprawdza, bo już wszystkiego próbowaliśmy i nie chcą krety odejść...
2019.01.24
~ becia
Re: Dwa ogrody nad wspólnym stawem (odc. 541)
Pani Zuzana pokaże nam co potrafi? Może jakiś periodyk z jej pracą - choćby jeden....?
2019.01.24
~ GregKrak
Re: Dwa ogrody nad wspólnym stawem (odc. 541)
Piękny i bezpretensjonalny. Elegancki w prostocie, a jednak z urokiem tajemniczości. Bardzo mi się podoba. Mała różnorodność gatunków? U mnie też. Lubię spokój. Nie każdy sadzi kolejną rynkową nowinkę tworząc powstającą w ten sposób kakofonię.
2019.01.24
~ Gaja
Re: Dwa ogrody nad wspólnym stawem (odc. 541)
Ten ogród nie ma charakteru ? Oj to pachnie albo brakiem znajomości sprawy , albo niechęcią i złośliwościami do wykonawcy .Dla nas ogród jest uroczy ,a staw piękny i jakże funkcjonalny .Wspaniale miejsce do wypoczynku dla rodziny .Bardzo podobają nam się kompozycje roślin ozdobnych ze skałami.
2019.01.24
~ G i A
Re: Dwa ogrody nad wspólnym stawem (odc. 541)
Jak to brakiem charakteru? Dla mnie to jest charakter górskiego ogrodu z zimozielonymi drzewami i krzewami, o pięknie ustawionych głazach. Nawet elementami japońskiego krajobrazu. Dobrze że można oglądać odcinek wiele razy, bo sprawdziłam (radzę również powtórnie wysłuchać) że warunki dla ciemierników i cyklamenów glebowe i świetlne są spełnione. A sosna banksa rośnie z drugiej strony jeziora i wychyla się nad jego lustro. Oj chyba to konkurencja się czepia, skoro tak dobrze zna drogę projektantów.
2019.01.24
~ EMI
Re: Dwa ogrody nad wspólnym stawem (odc. 541)
Mówiąc szczerze ogród rozczarował mnie nieco ubóstwem gatunkowym roślinności i brakiem charakteru. Gdyby nie staw, nie wyróżniałby się niczym szczególnym (poza kosztorysem wykonania, jak sądzę). W dodatku ulokowanie ciemierników na słonecznej rabacie żwirowej nie świadczy najlepiej o wiedzy projektanta na temat warunków siedliskowych roślin. Nie do końca zrozumiałam koncepcję posadzenia sosny Banksa, o nieregularnym pokroju, sypiącej igłami i z zasychającymi regularnie dolnymi gałęziami w linii drzew i krzewów iglastych. Pamiętam dość intensywne promocje działalności państwa Zwoniarskich we wszystkich chyba periodykach ogrodniczych na rynku jakiś czas temu i tym ogrodem jakoś mnie nie przekonali co do swoich umiejętności.
2019.01.24
~ zuzanna
Re: Dwa ogrody nad wspólnym stawem (odc. 541)
To prawda, właściciele mieli szczęście, że spotkali człowieka o dwóch zawodach - ogrodnika i rzeźbiarza. Dlatego powstał ten niezwykły ogród rozrzeźbiony i pełen idealnych proporcji.
2019.01.24
~ Mirkas
Re: Dwa ogrody nad wspólnym stawem (odc. 541)
Co to znaczy , gdy jednak ogrod zaprojektuja specjalisci znajacy sie na rzeczy .Swietnie wyprofilowany teren ktorego centralnym punktem jest wspanialy staw.Dobor drzew I roslin tworzy barwna , harmonijna calosc. Widok super , a zycie wsrod tej przyrody musi urzekac mieszkajacych.Jak dobrze ,ze sa ludzie tworzacy takie piekne oazy ogrodowe. Gratulacje dla Pani projektantki I Wlascicieli. Pani Maju ,dzieki za kolejny interesujacy nietuzinkowy ogrod .
2019.01.24
~ Pawel K.

Poprzedni odcinek

Barwny ogród z altaną pod winoroślą (odc. 540)

Barwny ogród z altaną pod winoroślą (odc. 540)

Styl angielskiego ogrodu wiejskiego – takie skojarzenie nasuwa się po wejściu do tego ogrodu we wsi Rogów Opolski. Właściciele funkcjonalnie podzielili...

więcej »
Ocena
94%
6%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg