Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Zielona wyspa pośród kaliskich pól (odc. 549)

dodano: 23.05.2015

Z gruzowiska – w kilka lat piękny ogród. Ten raj z ogromnym skalniakiem, perfekcyjnie prowadzonymi żywopłotami i idealnym trawnikiem zbudowała własnymi rękami para pasjonatów ogrodnictwa pod Kaliszem, we wsi Gałązki Wielkie.

Szczegółowe dni i godziny emisji programu 'Maja w ogrodzie' na wszystkich antenach TVN znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.
 
Przypominamy, że video z odcinkiem udostępniane jest w poniedziałek po południu, dzień po premierze programu. 
 
ODCINEK 549:  
 
Zielona wyspa pośród kaliskich pól              

 Grażyna i Maciej Beier mieszkają niedaleko Kalisza, we wsi Gałązki Wielkie. Obydwoje zajmują  się ogrodem. Pan Maciej eksperymentuje z nawożeniem, cięciem, koszeniem, czyli typowymi męskimi pracami i chętnie swoim doświadczeniem dzieli się z innymi. Pani Grażyna  dobiera byliny, drzewa i krzewy, opiekuje się warzywnikiem a do tego prowadzi ciekawy blog  poświęcony ogrodowi   "Ogród i ja"  http://ogrodija.blogspot.com/.
Kiedy dostaliśmy zaproszenie do odwiedzenia ogrodu, jego właściciele prosili abyśmy zwrócili uwagę na wspaniały szpaler wierzb przy drodze. Podobno to one wiele lat temu zauroczyły nowych gospodarzy.

Państwo Beier ponad dziesięć lat temu przenieśli się z tu pobliskiego Kalisza. Ich ogród powstał na miejscu opuszczonego gospodarstwa rolnego. Dom był do remontu a pozostałe zabudowania do rozbiórki. 
Obecnie trudno w ogrodzie wypatrzyć pozostałości poprzedniego zagospodarowania.
Całe założenie ma ponad siedem tysięcy m2 i dosyć regularny kształt prostokąta. Dom stoi przy samej drodze a przed nim zaciekawia przedogródek, którego inspiracją był styl japoński. Przy budynku znajduje się szeroki podjazd, schowany w cieniu starego kasztanowca. Wielką ozdobą ogrodu jest duży trawnik. Widok zamyka szeroki skalniak o łagodnych skarpach. Od wschodniej strony działki mamy cienisty ogród pani Grażyny, gdzie pod drzewami skryły się różne zakątki do wypoczynku. Na koniec, po schodach, możemy się wspiąć na drewniany taras przy domu, skąd rozciąga się widok na całą okolicę.

Najciekawszym elementem ogrodu państwa Beierów  jest potężny skalniak, który przecina działkę i zamyka wnętrze ogrodowe przy domu. Warto tu zacytować opis pani Grażyny, który umieściła na portalu Ogrodowisko:
„…Skarpa ma ok. 40 m długości, więc musiałam wprowadzić dużą ilość gatunków. Wybrałam jako szkielet iglaki, 2-3 tuje, a także   kosodrzewinę, jałowce płożące, berberysy – czerwone i żółte, irgę poziomą, trzmieliny. Wszystkie można ciąć, gdy zrobią się za duże. Z traw wybrałam kostrzewy i  dużo rozchodnika okazałego, rojniki, smagliczkę, karłowe irysy, zawciąg nadmorski i koniecznie macierzankę piaskową.  (…)”
Późnym latem, kiedy odwiedzaliśmy ogród, uwagę zwracała lawenda, która doskonale sobie radzi na tym suchym podłożu.
 
Skalniak w kilku miejscach jest przecięty liniami ścieżek i schodów. Wykonano je bloczków granitowych, które służyły poprzednim właścicielom jako podmurówki zabudowań gospodarskich. Krawędzie skarpy umocniono dużymi otoczakami, wyorywanymi przez sąsiadów rolników z okolicznych pól. Mniejszymi kamieniami wyłożono szczelnie tylną stronę skarpy. Ta brukowana nawierzchnia przeznaczona jest na kolekcję traw pani Grażyny. Kiedy dochodzi nowy okaz, usuwane są poszczególne kamienie i w to miejsce sadzone rośliny. Wysoka skarpa służy jako parawan – za nią skrywa się część gospodarcza – kompostowniki, warzywnik i placyk z baliami, w których nagrzewa się woda do podlewania.

 Aby zatrzymać wiatr nadciągający od strony pola, Pan Maciej  posadził kilkadziesiąt brzóz  w kilku liniach. Drzewa są jeszcze młode, ale szybko urosną. Do tego czasu trzeba ich pnie otaczać specjalnymi osłonkami, gdyż zimą chętnie dobierają się do nich sarny i zające.
Prostopadle do skalniaka znajduje się ogród pani Grażyny – czyli miejsce gdzie właścicielka tworzy niewielkie zakątki ukryte wśród świerków i brzóz. Od trawnika wydzielony jest on prostą ścieżką wysypaną kruszywem granitowym. Z zewnątrz cała kompozycja otoczona jest żywopłotem a od strony drogi wchodzi się tu przez drewnianą bramkę obrośniętą bluszczem.
Pani Grażyna zabrała nas na spacer po swoich magicznych miejscach. Pomiędzy roślinami powstały niewielkie pokoje, które mają różne tematy. Jest tu zakątek ptaków z dużym ceramicznym poidełkiem. Gospodyni codziennie napełnia je świeżą wodą dla swoich skrzydlatych przyjaciół, a mieszka ich tu dużo. Wokół hektarami rozciągają się pola i ogród z  gęstwiną krzewów i drzew jest dla nich jedynym schronieniem.

Gospodyni często ustawia w ogrodzie różnego rodzaju pnie i elementy drewniane. Nie mogło  zabraknąć też specjalnych dla owadów domków. W starej skrzynce pani Grażyna poukładała nawiercone drewniane klocki, doniczki ze słomą i trzciną oraz fragmenty dachówek. Ogród wręcz kipi owadzim życiem. Możemy spotkać pszczoły, trzmiele i motyle.  Udało nam się zaobserwować też larwy biedronki, która pracowicie oczyszczała krzew dzikiej róży z mszyc.
W czerwcu pani Grażyna zbiera płatki róż na konfiturę. W czasie zbioru od razu usuwa białe końcówki, które są nieco gorzkie.

Jednym z kolejnych ogródków jest Jagodowa Polana. Teraz rośnie  tu aronia, a przy ziemi  widać łan poziomek. Kiedyś były tu jeszcze truskawki i maliny, ale obecnie drzewa silnie ocieniły to miejsce i  zmieniły się warunki dla jagodowych krzewów.
Pani Grażyna postanowiła tanio urządzić ogród i kupowała  przecenione rośliny, ratując je przy okazji od  niechybnej śmierci.  Przykładem takiej taniej aranżacji jest  otoczenie tarasu. Od strony południowej mamy szpaler berberysów odmiany ‘Erecta’ o zielonych liściach i bardzo podobnych pokrojem ‘Helmond Pilar’, ale o czerwonych liściach. Rośliny te zostały kupione w supermarkecie, gdzie po sezonie wyprzedawano je za złotówkę. Przy nich rośnie katalpa, która po przemarznięciu i utracie pokroju była skazana na wyrzucenie w centrum ogrodniczym. Pani Grażyna przez kilka lat formowała na nowo jej koronę i dzisiaj roślina odwdzięcza się jej pięknym wyglądem. Z drugiej strony tarasu rosną jaśminowce wonne odmiany ‘Aureus’ (Philadelphus coronarius). Egzemplarze te kupiono jako bardzo małe sadzonki, ale krzewy te szybko rosną i po kilku latach sięgnęły poręczy tarasu. Rośliny te na słonecznym stanowisku ładnie przebarwiają się na żółto, a ich kwiaty pięknie pachną.

Żywopłot to już domena pana Macieja. Zaproponował, aby spróbować razem z nim przyciąć fragment zielonej ściany, sam robi to kilka razy w sezonie. Po uzyskaniu odpowiedniego zagęszczenia,  praca ta nie jest specjalnie trudna ani żmudna.

 Na żywopłot  państwo Beier wybrali ligustr pospolity (Ligustrum vulgare) - jednen z najlepszych krzewów na zielone przesłony. Obecnie coraz częściej zastępowany jest innymi gatunkami, a  szkoda, ponieważ  bardzo dobrze znosi cięcie, które silnie go zagęszcza i poprawia pokrój. Wielką zaletą ligustru jest to, że dobrze sobie radzi na różnych stanowiskach, także skrajnie suchych. Ma on bardzo płytki system korzeniowy ale silnie wiążący podłoże. Dzięki temu może być stosowany nawet do umacniania skarp. Na rynku szkółkarskim pojawiło się wiele nowych odmian, które charakteryzują się różnym kształtem liści czy też karłowym wzrostem.

Oprócz żywopłotu swoistym „konikiem” gospodarza jest trawnik. W ogrodzie zajmuje on powierzchnie prawie 1500 m2, dlatego pan Maciej zdecydował się na zakup samobieżnej kosiarki. Pomimo dużych kosztów, twierdzi, że taka inwestycja opłaciła się. Po pierwsze skrócił się znacznie czas koszenia, ale najważniejszą sprawą było mulczowanie – czyli rozdrabniania resztek po cięciu i rozsypywania ich na trawniku.
 
 Pan Maciej kosi swój trawnik co 3-4 dni za każdym razem mulczując resztki. Co drugie lub co trzecie koszenie stosuje nawóz azotowy na trawnik. Jest to niewielka dawka, która ma za zadanie przyspieszyć rozkład materii organicznej pozostającej pomiędzy źdźbłami traw. Związane z tym jest również wertykulowanie, czyli nacinanie i wygrabianie resztek z murawy – tak zwanego filcu. Gospodarz przeprowadza ten zabieg  aż 3 razy do roku począwszy od maja do września. Do zbierania resztek po takiej pracy ma też zwykłą kosiarkę z koszem. Po ostatniej wertykulacji dosiewa on mieszankę traw.
 
Ponownie w ogrodzie zawitaliśmy wiosną. Minęły już ostatnie przymrozki i gospodarz – pan Maciej przygotowywał skrzynki balkonowe. Pani Grażyna pokazała nam swoją kolekcję traw ozdobnych. Są tu m.in. miskanty i kostrzewa sina. Najnowszym okazem w kolekcji jest  niska, aksamitna w dotyku trawa   kłosówka miękka ‘Jackdaw’s Cream’ (Holcus mollis). Szybko się rozrasta tworząc biało-zielony dywan. Niestety okazało się, ze ta trawa ma silne rozłogi i pani Grażyna zdecydowała, że  posadzi ją w doniczce, która zastopuje jej ekspansywność. Trawa miała źdźbła porażone prawdopodobnie grzybem, dlatego  zastosowała oprysk preparatem, który zwalcza takie choroby grzybowe jak mączniak prawdziwy, szara pleśń czy alternarioza.  Stosuje się go także profilaktyczne, dlatego gospodyni użyło go na pozostałe ozdobne trawy, a także młode truskawki. Przy tej uprawie preparat zapobiega takim chorobom jak biała plamistość liści truskawki czy mączniak prawdziwy. Stosuje się go zapobiegawczo na początku kwitnienia,  zgodnie z sygnalizacją lub po zauważeniu pierwszych objawów. Jest bardzo skuteczny  także w przypadku innych  gatunków roślin a także ziół.

Ciekawym pomysłem  w ogrodzie są  prostokątne placyki rozbijające ogromną płaszczyznę trawnika, otoczone starą, rozbiórkową cegłą  z wnętrzem wypełnionym kamienny grysem. Został on ręcznie połupany z różnego rodzaju odpadów, które były przywożone z zakładu kamieniarskiego. Jeden z nich powstał w miejscu, gdzie pod spodem znajduje się płyta szamba. Problemem na początku   był  niemiły zapach  wydobywający się spod rabaty. Ale pan Maciej sobie z nim poradził stosując tabletki, z których każda zawiera około miliarda pozytywnych bakterii. Taką przyjemnie pachnącą tabletkę pan Maciej wrzuca raz na dwa tygodnie bezpośrednio do muszli klozetowej. Ważne jest aby pozostawić ją w wodzie przez parę minut aby odpowiednio się rozpuściła. Preparat ten rozkłada  również białko, tłuszcze roślinne i  zwierzęce oraz papier i detergenty.
 
Tymczasem na tarasie przyszła już pora na sadzenie roślin. Gospodyni zdecydowała się tu na pochodzące od petunii krzyżówki. Sklepy ogrodnicze oferują szeroki asortyment petunii. Każda z firm zajmujących się hodowlą i produkcją tych roślin stosuje własne systemy podziału i prezentuje różne serie odmianowe. Są tu na przykład wielkowiatowe surfinie oraz odmiany z serii Veranda  o średniej wielkości różowych  kwiatach z ciemnymi środkami. Najdrobniejsze kwiaty należą do  grupy  Calibrachoa  Superbells  w ciepłej tonacji żółci, czerwieni i pomarańczy. W pracach pani Grażynie pomagała jej wnuczka – Amelka.
 
 
Surfinie należy podlewać regularnie nie dopuszczając do ich przesuszenia. Na ogół wystarcza podlewanie raz dziennie, jednakże w upalne dni rośliny mogą wymagać dwukrotnego nawodnienia. Potrzebują też odpowiedniego zasilania aż do  końca sezonu, najlepiej gotowymi nawozami specjalistycznymi, zawierającymi duże ilości związków żelaza. Są one niezbędne dla bujnego wzrostu roślin, a ich niedobór powoduje żółknięcie liści. Inne składniki  odżywek odpowiadają za  ciągłe zawiązywanie pąków kwiatowych i długie kwitnienie.
 
 
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
92%
8%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Zielona wyspa pośród kaliskich pól (odc. 549)
Czemu przestały działać filmy?
2019.07.19
~ Dorota
Re: Zielona wyspa pośród kaliskich pól (odc. 549)
Kto nie widział tego ugoru na początku, nie ma pojęcia ile kosztowało samozaparcia , uporu i fizycznego wysiłku doprowadzenie do takiego cuda. Teraz chodzę dumna jak paw, że znam tych ludzi. Ale, ale!!! Może tam pawia brakuje :)
2019.07.19
~ Helena
Re: Zielona wyspa pośród kaliskich pól (odc. 549)
Dziękuję i odpowiadam. Krzewy, których dotyczy pytanie to derenie Sibirica Variegata, pęcherznice Luteus oraz pęcherznice Diabolo. Luźny pokrój krzewów to efekt silnego wiosennego cięcia starych pędów. Dzięki temu derenie zawsze mają zimą czerwone pędy, a pęcherznice są \\\"trzymane w ryzach\\\" i mają ładny pokrój.
2019.07.19
~ Grażyna.
Re: Zielona wyspa pośród kaliskich pól (odc. 549)
Witam, bardzo ładny odcinek- i świetna ścieżka dzwiękowa na początku :) bardzo pasuje do tego odcinka, czy mółby ktoś dopomóc i podpowiedzieć jak nazywają sie krzewy ukazane na tzw. drugim planie - w tle - w momencie kiedy gospodarz opowiada o tabletkach do szamba ? Myślałam że to może pęcherznic diablo i ta zielona kontrastowo dodane, ale chyba maja zbyt luźny pokrój, co jest dość urokliwe.. Jeśli znajdzie się jakiś ogrodnik - profesjonalista to poproszę o odpowiedz... chyba że może redakcja podpowie :P Pozdrawiam , z niecierpliwością czekam na kolejny jutrzejszy odcinek :)
2019.07.19
~ Kasia
Re: Zielona wyspa pośród kaliskich pól (odc. 549)
Chciałabym zwrócić się z wielką prośbą, żeby w każdym odcinku był poruszany temat domków i w ogóle miejsc dla ptaków w ogrodzie.
2019.07.19
~ Basia1
Re: Zielona wyspa pośród kaliskich pól (odc. 549)
Świetny odcinek , dyskusja Pani Mai z Gospodarzami fachowcami , chciało się słuchać .Pięknie prowadzony wspaniały ogród , super skalniak i te żywoploty robią wrażenie . Gratulujemy !
2019.07.19
~ G i A
Re: Zielona wyspa pośród kaliskich pól (odc. 549)
Gratulacje. Sam jestem przed podobnym wyzwaniem i chylę czoła przed gospodarzami.
2019.07.19
~ bazyleks
Re: Zielona wyspa pośród kaliskich pól (odc. 549)
Aż miło popatrzeć na gospodarzy i ich piękny zakątek!!!! Sami wykonali i zaplanowali cudny ogród. Można jak tylko się chce...
2019.07.19
~ Marta
Re: Zielona wyspa pośród kaliskich pól (odc. 549)
Cudownie patrzeć na ludzi z pasją tworzenia ogrodu samemu. Bardzo sympatyczni ludzie i bardzo ładny i zarazem ciekawy ogród.
2019.07.19
~ Widzka
Re: Zielona wyspa pośród kaliskich pól (odc. 549)
Wielki szacunek za prace ,Pani Grażyna sama rozmnaża,sadzi itp.więc może się chwalić taki ogrodem,chylę głowę przed tymi Ogrodnikami.Zatrudnić ekipę zrobić ogród w jeden sezon to ,a póżniej zaprosić telewizję to moim zdaniem brak szacunku dla ludzi takich jak właśnie Ci Państwo.Brawo piękny ogród
2019.07.19
~ Zachwycona
Re: Zielona wyspa pośród kaliskich pól (odc. 549)
Bardzo ciekawy odcinek, tytaniczna praca się opłaca. No cóż, jak dwie osoby są pracowite to od razu widać efekty. Zgrana para.... tylko pozazdrościć. W takim miejscu i przy takiej pasji emerytura nie straszna!
2019.07.19
~ Miśka

Poprzedni odcinek

Polska elegancja i marokańskie smaki (odc. 548)

Polska elegancja i marokańskie smaki (odc. 548)

Taras na 100 lat, czyli najwyższej jakości nowoczesne materiały - sztuczny rattan i syntetyczne deski podłogowe, niezniszczalne donice oraz ogród pod...

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg