Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Z archiwum sierpień 2007 r. (odc. 139) „Otwarte ogrody w Rykach”

dodano: 25.07.2015

W Rykach zachwyciliśmy się pokazowym ogrodem pełnym ciekawych drzew i innych roślin, mebli ogrodowych, a także stadkiem pawi.

 
Odcinek LATO 4  - odcinek archiwalny; Powtórka odcinka 139 - z sierpnia  2007 r.  
 
W tym odcinku "Mai w ogrodzie"  odwiedzamy piękny ogród w Rykach, mieście położonym 100 km  na wschód od Warszawy. Dwoje młodych ogrodników  na hektarowej działce założyło tu  bogatą kolekcję roślin. Dla Małgorzaty i Artura Majów  produkcja roślin to zarówno praca, bo są właścicielami szkółki iglaków i sklepu ogrodniczego, jaki i pasja  gromadzenia niezwykłych odmian.
Ogród tworzą nie tylko dla siebie - zapraszają każdego, kto lubi zieleń i zechce obejrzeć ich kolekcję.
 
Adres: Ryki   ul. Zielona 39   Ogród pokazowy i Centrum ogrodnicze DAGLEZJA NA ZIELONEJ Arboretum, tel. 660 264 616, www.daglezjaryki.pl
 
  Spoglądając na ogród z balkonu domu jak na dłoni widać jego podział na malownicze zakątki. Ale to nie cały ogród, tylko jego połowa. Działkę dzieli na dwie części naturalny staw o powierzchni ponad 2 tys. metrów. Można tylko pozazdrościć właścicielom takiego  zbiornika!
Druga część ogrodu to kolekcja drzew i zarazem wybieg dla pawi. Gospodarze najczęściej wypoczywają w dużym letnim domku nad stawem. Oszklona altana daje schronienie podczas deszczu, osłania od wiatru. Pan Artur zbudował w pobliżu altany grill ze starej cegły klinkierowej. W kominku pali się drewnem, zaś u góry, na rozgrzanej blasze, przygotowuje potrawy.  
Poniżej altany nowy drewniany pomost zachęca do opalania, oglądania lilii wodnych i obserwacji życia w wodzie. Kto chce może wsiąść do łódki i powędkować. 
Spacerować po ogrodzie można wielokrotnie, bo za każdym razem odnajduje się nowe ciekawostki. Pan Artur z entuzjazmem opowiada o każdej odmianie, chętnie oprowadza gości.
Konstrukcja ogrodu polega na stworzeniu wielu zakątków do których prowadzą trawiaste ścieżki i placyki. Pełno tu dekoracji, pięknych ławek, przejść porośniętych pnączami, rozmaitych  bramek. Jest co podpatrywać myśląc o założeniu własnego ogrodu.
Warto zapisać sobie nazwy ciekawych roślin na  rabacie bylinowej, przez którą prowadzi żwirowa ścieżka przedzielona stopniami z  podkładów kolejowych. Jej osnową są wysokie długo kwitnące wieloletnie rośliny. Na przykład kłosowiec, po łacinie Agastache, o wonnych jadalnych liściach  i lilowych kwiatach, które obsiadają pszczoły i motyle. Kłosowiec nawet zimą jest ozdobny, kiedy zasychają jego wysokie pędy.
Słoneczne żyzne miejsca lubi też trytoma (Kniphofia hybrida) o oryginalnych żółtych lub pomarańczowych groniastych kwiatach.  Bylina ta kwitnie do  końca września i łatwo rozmnaża się z nasion.
Inny ciekawy gatunek to przetacznik  długolistny ‘Schneeriesin’ (Veronica longifolia) o białych smukłych kwiatostanach. Gatunek ten uprawiano w ogrodach już w XVI wieku, choć obecnie, mimo jego niewątpliwej urody, jest nieco zapomniany.  
Rośliny w ogrodzie państwa Majów rosną bujnie, bo ziemia tu jest wyjątkowo żyzna.
Wielką atrakcją  tego ogrodu jest stadko pawi mieszkające w drugiej  części ogrodu za stawem. Państwo Majowie polubili pawie i poszerzają ich gromadkę.
 
Domek dla pawi powinien być obszerny. Aby pawie chętnie wchodziły do pomieszczenia koniecznie musi być ono jasne, najlepiej z dużym świetlikiem w dachu. W domku państwo Majowie postawili pawiom lustro, w którym ptaki chętnie się przeglądają. Postanowiliśmy  wynieść je na zewnątrz, żeby zademonstrować jak cała pawia rodzinka ogląda swój wizerunek. Paw samiec potrafi godzinami obserwować się w lustrze, podobnie jak małe pawiki i ich mama. Jak widać są to ptaki towarzyskie, żyjące gromadnie. W naturze pawie tworzą haremy, w których na jednego samca przypada 2 do 5 samic i duże stado dzieci.
Pawie żywią się nasionami, owocami, owadami a czasem uda im się zapolować na myszy i węże.
 Ptaki te lubią popisywać się przed ludźmi i chętnie rozkładają swoje ogony. Pan Artur robił zdjęcia pawiowi wiosną, kiedy miał nowe długie pióra. Teraz cała rodzina zbiera je i gromadzi w postaci potężnego bukietu, na pamiątkę tego sezonu.
 
Na koniec dla zainteresowanych odpowiedź na pytanie gdzie kupić pawie? Adresy i oferty wielu firm hodowlanych znajdziemy w Internecie. Cena jednego ptaka wynosi około 100-150 zł, najdroższe są kilkuletnie samce, ale warto w nie zainwestować, bo ptaki te dożywają  nawet 20 lat. Ptaki te nie sprawiają kłopotu w hodowli, dlatego od setek lat  są wielką  atrakcją w parkach, ogrodach publicznych i prywatnych.   Ojczyzną pawi, chyba jednych z najpiękniejszych ptaków na ziemi, są Indie, Pakistan i Cejlon.  Do Europy  pawie sprowadzono ponad 4000 lat temu z Indii. Początkowo hodowano je ze względu na znakomite i delikatne mięso, potem zachwycono się ich urodą. W przeciwieństwie do swego iście królewskiego wyglądu, wydają niemiły dla uszu ludzkich głos. Ponieważ pawie są  czujne i reagują głośnym krzykiem na  zagrożenie,  Hindusi wykorzystywali je jako zwierzęta alarmujące.
 
Z  łączki  dla pawi wchodzimy z powrotem do ogrodu, tym razem przez furtkę w angielskim stylu, wprost na ukwiecone rabaty bylinowe. Rośnie tu między innymi jeżówka purpurowa, zwana tez rudbekią purpurową  ma zewnętrzne kwiaty w postaci barwnych płatków. Środkowe kwiaty tworzą kolczastą główkę, od której pochodzi nazwa jeżówka. Bylinę tę  można łatwo wysiać z nasion lub kupić jej sadzonki. Lubi miejsca słoneczne i półcieniste oraz  żyzną, wilgotną ziemię. Roślina kwitnie do września, ale obrywanie jej przekwitłych kwiatów powoduje, że okres ten przedłuża się aż do przymrozków. Jeżówka, po łacinie Echinacea, jest  nie tylko rośliną ozdobną, ale też znanym gatunkiem zielarskim. Pochodzi z Ameryki Północnej i  jej cenne właściwości odkryli już Indianie. Leczyli nią  trudno gojące się rany, oparzenia, przeziębienia, a nawet stosowali jako antidotum w ukąszeniach przez węża. Jeżówkę uprawia się obecnie na plantacjach i produkuje z niej leki. Współczesna nauka potwierdziła bowiem jej działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Najbardziej znane są preparaty podnoszące odporność organizmu. Wyciągi z jeżówki są też składnikami kosmetyków, bo dowiedziono, że roślina ta  zabezpiecza skórę przed utratą elastyczności  i zapobiega procesom starzenia. 
W medycynie naturalnej stosuje się całe ziele i korzeń jeżówki. Roślinę  ścina się w okresie wczesnego kwitnienia. Następnie suszy  w cienistym, przewiewnym miejscu i rozdrabnia. W warunkach domowych najłatwiej jest zrobić nalewkę z jeżówki.
 
 
Nalewka z ziela jeżówki
 
100 g suszonego ziela jeżówki zalać butelką czystej wódki (500 ml).
Pozostawić w ciemnym miejscu i przez 2 tygodnie codziennie wstrząsać.
Nalewkę następnie przecedzić i zlać do ciemnej butelki.
Zastosowanie: przy grypie, przeziębieniach, w stanach osłabienia w dawce 1 łyżeczka nalewki co 2-3 godziny.
 
Najstarszym meblem w ogrodzie jest długa 3-metrowa ława pochodząca z Lubelszczyzny. Kiedyś taką ławę, jako pierwszy przedmiot do nowego gospodarstwa kupowali młodzi za pieniądze zebrane na weselu. Ten piękny mebel uratował przed zniszczeniem ojciec pani Małgorzaty, zamiłowany stolarz. Rodzice pani Małgosi przenieśli się tu kilka lat temu, żeby na emeryturze zamieszkać w zieleni. Dzięki temu pan Artur zyskał  wspaniałego  wykonawcę wszystkich ogrodowych mebli. Każda ławka zaprojektowana jest do innego zakątka. Biała, wykonana z sosny i przetarta transparentną farbą  wspaniale ozdobiła zakątek z ciemnym płożącym się bluszczem. Nad stawem ustawiono dębowy zestaw ze stolikiem.
Zadbano też o podłoże pod meblami. Wilgotna ziemia  skraca żywot drewna, więc każdą ławkę ustawiono na utwardzonym placyku z płyt chodnikowych lub żwiru. Na zimę ławki chowane są do budynków gospodarczych. Całe lato jednak stoją na dworze i nie widać na nich działania słońca i deszczu.
 
Pan Artur ma w swojej kolekcji aż 1500 odmian sosen, świerków i jodeł, aż trudno uwierzyć, że  zgromadził  je zaledwie w 7 lat. Z pasji  zrodził się pomysł na szczepienie iglaków na większą skalę. Pan Artur w namiotach produkuje sporo ciekawych miniaturek polecanych do skrzyń na balkony i tarasy, do ogrodów żwirowych i na skalniaki. W warunkach podwyższonej wilgotności i w cieple zaszczepione okazy dobrze rosną. Można je kupić w przylegającym do szkółki sklepie ogrodniczym w Rykach.
W ogrodzie widać przykłady aranżacji miniaturowych iglaków.  Każda nowa roślina w kolekcji  jest zapisywana w katalogu, fotografowana przez pana Artura i  otrzymuje solidną etykietę z nazwą polską i łacińską.
Kiedy szczepi się iglaki? Okres ten przypada na luty i marzec, kiedy rośliny są w uśpieniu. Szlachetne zrazy szczepi się na ukorzenionych roślinach, tak zwanych podkładkach. Nie można jednak stosować dowolnych podkładek. Dobiera się gatunki blisko spokrewnione.  Na przykład ciekawą odmianę sosny dwuigielnej szczepi się na zwykłej sośnie pospolitej, zaś oryginalne odmiany sosny 5-igielnej na sośnie  o podobnej ilości igieł. Po około 3-4 miesiącach gałązki z podkładki można obciąć i pozostawić pędy cennej odmiany. Pan Artur znalazł w lesie zmutowane w postaci czarciej  miotły okazy sosny banksa i przeszczepił je na sosnę w swoim ogrodzie. Dzięki temu otrzymał niezwykłe krzewy, którym nadał i imiona  swojej żony i córki. Teraz w namiotach rozmnożył je na większą skalę i wprowadził do sprzedaży.
 
Przedstawione w programie miniaturowe iglaki
Sosna Pinus parviflora ‘Ogone-Janome’ 
Sosna Pinus uncinata ‘Paradekissen’
Picea pungens ‘Hermann Nau’  
 
 
Wędrując po ogrodzie zachwyciły nas nie tylko dziwne niespotykane iglaki. Jeszcze mniej znane są maleńkie drzewa liściaste - na przykład miniaturowe lipy osiągające wysokość 1 metra. Dwie nowe odmiany przyjechały niedawno z Niemiec. Jedna z nich nie dosyć, że jest niewielkich rozmiarów,  to  ma postrzępione i dwubarwne liście Lipa ‘Henryk Eder’ (Tilia) - bardzo trudno nawet fachowcowi  poznać, co to za roślina. Zanim znajdzie się dla nich miejsce na rabatach  pan Artur musi je wpisać na listę roślin i wykonać dla nich etykiety.
 
 
Panu Arturowi został tylko jeden fragment ogrodu do zagospodarowania - kilkaset metrów pod płotem.  Do tej pory był tu trawnik z kilkoma iglakami - miejsce zupełnie bez charakteru. W ciągu kilku dni z przywiezionej ziemi uformowano pagórki.  Najwięcej czasu zajęło układanie potężnych głazów i kamieni. Trzeba pomyśleć jak  zaaranżować kamienne bloki, żeby wyglądały naturalnie. Teraz kiedy krajobraz jest już ukształtowany przyszła kolej na ścieżki. Powinny być solidne, przygotowane na przejście licznych  zwiedzających. Pierwszą warstwą nawiezioną na  ścieżkę jest piasek, następną suchy cement, który w przyszłości usztywni nawierzchnię i zapobiegnie rozwojowi chwastów. Końcową warstwą jest tłuczeń pomieszany z gliną, który należy solidnie ubić. Ważne, żeby woda opadowa nie gromadziła się w zagłębieniach, tylko odpływała na boki drogi.
Kiedy z jednej strony kończono  budowę ścieżek, w niektórych miejscach skalniaka można było rozpocząć sadzenie roślin. Pan Artur przygotował karłowe sosny, świerki, złotą miniaturową odmianę choiny kanadyjskiej. W miejscu sadzenia roślin ziemia powinna być średnio żyzna, przepuszczalna i dobrze zdrenowana. Rośliny trzeba umieścić w sporej odległości, żeby ich później nie przesadzać, kiedy nieco się rozrosną.
Rośliny na skalniaku będą umieszczone wśród drobnych otoczaków. Średniej wielkości kamienie należy tak poukładać, żeby spośród nich wystawały tylko korony krzewów. Ten kamienny krajobraz zmieni się kiedy roślinki  się rozrosną.
 A jakie rośliny iglaste powinno sadzić się w ogrodach skalnych?
Do obsadzania skalniaków nadają się iglaki karłowe, czyli gatunki i odmiany, które rosną powoli i po wielu latach osiągają małe rozmiary. Mają  silnie zagęszczone korony, a ich przyrosty roczne są nieznaczne. Wśród roślin skalnych powinny się znaleźć zarówno formy niskie, płożące jaki też karłowe stożkowe, kuliste i kolumnowe.
 
Żywe światło ogrodowe dają nam  świece umieszczone w przeróżnej konstrukcji osłonkach. Świece palą się długo przy każdej pogodzie, bo obudowa świecznika chroni ogień przed wiatrem i deszczem, nie odcinając mu tlenu.
Kilka świeczek zapalonych jednocześnie stwarza wyjątkowo ciepłą i romantyczną atmosferę. Latarenki możemy zawiesić wśród bylin, traw czy na gałęziach krzewów w ogrodzie. Dodatkowej urody ogrodowi dają cienie liści, różnego kształtu pędy i kwiaty.
Innym typem oświetlenia są lampki oliwne i pochodnie, w którym pokarmem dla ognia jest specjalna, paląca się bez dymu oliwa.
Lampiony równie efektownie prezentują się wśród roślin, na tarasie, balkonie czy na pomoście.
Dla miłośników  wieczornego wypoczynku nad wodą  wyprodukowano świece pływające. Mimo, że są małe potrafią palić się na wodzie przez kilka godzin. Puszczamy je zapalone na taflę stawu, najlepiej dużymi grupami. Unoszone przez wiatr czy prąd wody podświetlają rośliny wodne, tworząc efektowną ławicę świetlnych punktów. 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
93%
7%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Brak komentarzy na forum.

Poprzedni odcinek

 Z archiwum  czerwiec 2007 r. (odc. 137)  „Ogród z góralską wiatą i barokową rabatą”

Z archiwum czerwiec 2007 r. (odc. 137) „Ogród z góralską wiatą i barokową rabatą”

Działka urzekła ich, bo była częściowo zalesiona dużymi dębami i brzozami. W tej części postawili góralską wiatę. Słoneczny fragment za domem przeznaczyli...

więcej »
Ocena
92%
8%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg