Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Wiosna na zboczu góry Debruska (odc. 569)

dodano: 12.12.2015

Skalniak na prawdziwej górze pod Krakowem, warzywnik w skrzyniach oraz angielska szklarnia. Do tego prawda o żywopłocie z wiązu Turkiestanu – tajemniczym gatunku, o którym krążą różne, nieraz sprzeczne informacje.

Pierwszy odcinek w ogrodzie w  Filipowicach koło Krakowa nakręciliśmy ponad trzy lata temu (odcinek nr 408). Spotkaliśmy się wówczas z państwem Lucyną i Andrzejem Grabowskimi oraz z ich córką Alicją. To osoby znane w środowisku ogrodniczym, gdyż od wielu lat  wydają miesięcznik „Twój ogrodnik” i portal tematyczny poświęcony ogrodom i uprawie roślin www.twojogrodnik.pl.

Wtedy byliśmy w ogrodzie latem. Tym razem chcemy zobaczyć kwitnący wiosną ogród skalny oraz nową część z ogrodem angielskim i warzywnym. W tym celu zawitaliśmy do ogrodu dwukrotnie: w końcu kwietnia oraz ponad miesiąc później, 2 czerwca.

To co nadaje ogrodowi niezwykły charakter to położenie u stóp niewielkiej góry Debruska. Sąsiaduje ona z działką ze wschodniej i północnej strony a fragment jej odsłoniętego, wapiennego zbocza podchodzi niemalże pod sam dom. W tym właśnie miejscu gospodarze urządzili ogród skalny. Przy nim znajduje się budynek mieszkalny z szerokim podjazdem prowadzącym do pomieszczeń gospodarczych, a po przeciwnej stronie drogi jest naturalny staw osłonięty szpalerem drzew. W dalszej części mamy zespół rabat oraz ukryty za wysokim żywopłotem warzywnik ze szklarenką i ogród angielski. Na końcu działki dużą przestrzeń zajmuje jeszcze szkółka bylinowa.
 
Pierwsza nasza wizyta wypadła w dosyć chłody dzień 29 kwietnia. Przy altanie nad stawem przywitała nas piękna wiosenna kompozycja. Nad całością góruje tu drzewko wiśni wczesnej  ‘Kojou-no-mai' (Prunus incisa). Ma ono delikatnie skręcone gałązki, które w maju pokrywają się białymi kwiatami z różowym wnętrzem. Pod nią zauważyliśmy tawułę wczesną (Spiraea  arguta). Jej gałązki były oblepione drobnymi, białymi kwiatkami. Krzew ten kwitnie w tej samej porze co forsycje, których też nie mogło zabraknąć w ogrodzie.
 
Jak trudno trafić w najlepszy termin kwitnienia skalnego ogrodu, wiedzą wszyscy miłośnicy tej grupy roślin. Nam udało się obejrzeć kolekcję pierwiosnków pani Lucyny, a posiada ich ponad 20 gatunków i odmian. Zachwycała tu przede wszystkim piękna odmiana pierwiosnka 'Pink Champagne' (Primula vulgaris) o pełnych kremowo-różowych kwiatach, przypominających bukiecik maleńkich róż. Miło było również poznać ‘Miss Indigo' – czyli prymulę o fioletowoniebieskich płatkach okolonych jakby koronką, delikatnym, białym brzegiem. Ciekawa była również odmiana pierwiosnka zwyczajnego z serii ‘Belarina’ o żółtych o pełnych kwiatach. Pomiędzy skałami, na wapiennym podłożu rośnie też niewielki pierwiosnek łyszczak (Primula auricula). Tę skromnie wyglądającą roślinkę możemy także spotkać na naturalnym siedlisku w naszych Tatrach. Natomiast wiele jego odmian ogrodowych, charakteryzujących się różnokolorowym przebarwieniem wnętrza płatków, tak zwanym. „oczkiem”, ma ogromne grono kolekcjonerów i miłośników.
 
W ogrodzie pani Lucyny kamienie i niskie formy iglaków pełnią ważną funkcję. Ich rolą jest cieniowanie przez część dnia najbardziej wrażliwych roślin. Zatrzymują one również podmuchy wiatru. W takiej ciepłej, osłoniętej enklawie zauważyliśmy prawdziwy rarytas - rutewnik jaskrowaty (Callianthemum coriandrifolium). W naturze ta roślina jest gatunkiem zagrożonym, znajdującym się Czerwonej Księdze Roślin. Piękne poduchy pośród skał tworzył również piaskowiec górski (Arenaria montana), z rodziny goździkowatych. Pani Lucyna bardzo go lubi, gdyż sam wysiewa się w szparach, załomach skalnych i innych trudno dostępnych miejscach, dzięki czemu nie pozwala rosnąć tam chwastom. Nie mogło zabraknąć w górskiej kolekcji też goździków. Mogliśmy podziwiać goździk niskołodygowy oraz piękne, jasnoróżowe kępy goździka pierzastego. 

Ogród państwa Grabowskich warto odwiedzić wiosną nie tylko ze względu na rośliny skalne. Na rabacie przed domem dostrzegliśmy jedną z najładniejszych japońskich wiśni – to wiśnia  piłkowana 'Kiku-shidare-zakura' (Prunus serrulata). Na przełomie kwietnia i maja, kiedy jej przewieszające się gałęzie oblepione są różowymi kwiatami, tworzy malowniczą kulę w ogrodzie.
 
Udało nam się tez zajrzeć do cienistego zakątka przed domem. Tu na pierwszy plan wybija się potężny krzew mahonii. Na szczytach jej pędów pojawiły się żółte kwiaty przypominające drobne kuleczki. W narożniku, schowana od strony drogi za żywopłotem, króluje  magnolia Soulange'a. Natomiast bliżej domu rośnie magnolia ‘Susan’ o nieco ciemniejszych, amarantowych kwiatach. Pani Lucyna opowiedziała nam o ciekawym cebulowym irysie, obecnie noszącym nazwę juno wspaniała (Juno (Iris) magnifica).
 
Warto przyjrzeć się rabacie, jak po kolei rośliny wypełniają ta kompozycje. Pierwsze zakwitają tutaj ranniki, a następnie grupa roślin cebulowych: przebiśniegi, śnieżyce i wczesne tulipany. To one tworzą pierwszy efekt,  w tym czasie podrastają pierwiosnki, miodunka i ułudka. Kiedy cebulowe zaczną przekwitać, ich miejsce zajmą byliny. Kolejnym etapem na rabacie będzie kolekcja kokoryczy.  Stworzą one efekt aż do późnego lata.
 
Wychodząc zza domu ujrzeliśmy jeszcze piękne miniatury w donicach z betonu i torfobetonu. Posadzono w nich niemałą kolekcję rozchodników i rojników. Największą donicę zdobi jeszcze sosna kosodrzewina. Warto wiedzieć, że cały ogród jest podzielony na różne wnętrza i każdy z trójki rodziny Grabowskich ma pod opieką swoją część. Alicja - córka gospodarzy, skomponowała  niebiesko-żółtą rabatę m.in. z niezapominajkami,  żółtym wilczomleczem pstrym, żurawką ‘Limelight’.
  
Po drugiej stronie ścieżki mamy niezwykłą, miniaturową funkię odmiany 'Golden Scepter', o świeżym, limonkowym kolorze liści, jej  ważną cechą  jest wytrzymałość na silne nasłonecznienie. Na tej rabacie latem słońce mocno grzeje i zdarzało się, że inne odmiany miały poparzone liście. Alicja opowiedziała o swoich doświadczeniach z wiązem Turkiestanu - wiąz syberyjski (turkiestański) (Ulmus pumila celer).
 
Za żywopłotem z wiązu zaczyna się warzywnik ze szklarenką i ogród angielski, ale te miejsca nie są atrakcyjne wczesną wiosną. Pora więc powrócić do naszych czerwcowych odwiedzin w ogrodzie. A te zaczęliśmy przy stawie położonym naprzeciw domu. Tą częścią ogrodu opiekuje się pan Andrzej. Gospodarz posadził w nim między innymi rośliny, które spotykamy w naturalnych stawach - pałki, tataraki i sity. Oczywiście nie mogło zabraknąć też różnokolorowych grzybieni a także tarczownicy i irysów w strefie przybrzeżnej. Przy ścieżce prowadzącej do stawu ma swoją kolekcję orlików w kolorach od różu, poprzez fiolet,  niebieski aż do bieli. Ciepły, czerwcowy dzień to także okazja, aby przyjrzeć się jak po miesiącu zmieniły się rabaty w ogrodzie Alicji. Ciekawostką był kosaciec trawolistny (Iris graminea) pachnący śliwkami.

W czasie naszej drugiej wizyty musieliśmy cierpliwie czekać  na spotkanie z panią Lucyną. Dla niej był to szczyt sezonu. Z daleka widzieliśmy jak spaceruje po zboczu i zbiera pierwsze nasiona. Następnie trafiają one do segregowania w specjalnie przygotowanej szklarni. Tutaj przy ścianie znajdują się regały, na których ustawia się skrzynki z wyjątkowo cennymi roślinami, a także towarem dla klientów. Przedsiębiorstwo państwa Grabowskich zajmuje się wysyłką roślin, dlatego nie może być mowy o pomyłce.
 
Część nasion zostaje od razu wysiana. W tym celu przygotowuje się kuwety wypełnione ziemią ogrodową zmieszaną z piaskiem. W oranżerii przygotowuje się także rośliny do pikowania. Właśnie nadeszła pora na przesadzenie zeszłorocznego pierwiosnka łyszczaka. Wymaga on zasadowego podłoża, dlatego pani Lucyna miesza ziemię z wapnem ogrodniczym i wypełnia nią doniczki. 
 
Nadeszła też pora na oglądanie warzywnika. Wypełnił się on rozsadami różnych warzyw, a także ziołami. Wydzielony jest on z dwóch stron wysokimi żywopłotami, co daje osłonę od wiatru. Natomiast jego centralny akcent stanowi dereń pagodowy w odmianie ‘Variegata’ (Cornus controversa). To malownicze drzewko wyróżnia się szeroko rozpostartymi bocznymi gałęziami, których piętrowy układ przypomina pagodę – stąd jego nazwa. Ta odmiana ma też nietypowe liście z kremowym obrzeżeniem. W czerwcu dereń  ten rozwija baldachy białych, delikatnie pachnących kwiatów. Skrzynie do uprawy warzyw są praktyczne, nie trzeba się schylać podczas pielęgnacji roślin.

Co ciekawe, grube sosnowe deski nie są impregnowane od wewnątrz a jedynie pomalowane po zewnętrznej stronie dla uzyskania kolorystycznego efektu. Ściśle przylegają do siebie, dzięki temu nie przecieka przez nie woda. Cała rabata będzie pracowała i odżywiała rośliny do momentu aż wyczerpią się w niej pokłady świeżego kompostu, czyli  przez 4-5 lat. Pan Andrzej dodatkowo zasila cały warzywnik gnojówką z pokrzyw i żywokostu, którą przetrzymuje ukrytą w cieniu pod drzewami. Jednak niektóre warzywa wymagają szczególnych warunków. Dla uprawy pomidorów gospodarz postawił angielską szklarnię. Największym problemem w tego typu obiektach jest utrzymanie odpowiedniej temperatury w ich wnętrzu. 

Cieniówka ogrodnicza, o której mówił pan Andrzej, to profesjonalny produkt na  bazie kredy. Proszek rozpuszczony w wodzie  nanosi się opryskiwaczem na szklarnię lub tunel foliowy.  Tak cieniówka zatrzymuje promieniowanie UV, które powoduje poparzenie roślin, a w pochmurne dni przepuszcza dużo światła.Cieniówki w proszku (na przykład Parasolex lub la Blanche) są odporne na deszcz i nie mają szkodliwego wpływu na folię, drewno, szkło i metal. Inne metody cieniowania szklarni  to malowanie wapnem, zakładanie mat lub zainstalowanie wewnątrz rolet.
 
Inaczej z cieniowaniem roślin poradziła sobie Alicja, która niedawno założyła nowa rabatę w ogrodzie w stylu angielskim. Świeżo posadzone orliki przykryła włókniną, aby nie zostały poparzone przez słońce. Przesadzała je w czasie kwitnienie, co jest zabiegiem dosyć ryzykownym, ale pozwala lepiej zakomponować kolory i wysokości roślin. Oprócz orlików rośnie tu bodziszek korzeniasty (Geranium macrorrhizum) i inne bodziszki, anafalis perłowy (Anaphalis margaritacea), pomiędzy kamiennymi schodami dzwonek dalmatyński (Campanula portenschlagiana), koloru dodaje funkia 'Sum and Substance' (Hosta).
 
Uzupełnieniem całej kompozycji jest kamienna rzeźba i ukryta w cieniu ławka. Cały zakątek otacza niewysoki murek z ciekawą rabatą na szczycie. W niewielkim zagłębieniu posadzono tu różnokolorowe rojniki i zasypano ziemią z dodatkiem łupanego kruszywa.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Wiosna na zboczu góry Debruska (odc. 569)
Piękny ogród i bardzo mili gospodarze!
2017.10.18
~ kateb
Re: Wiosna na zboczu góry Debruska (odc. 569)
Witamy pania Maje i cala redakcje mieszkamy w Niemczech ale z podziwem ogladamy pani program i cieszymy sie na kazda niedziele a w pochmurne dni ogladamy jeszcze raz w internecie. podpatrujemy inne ogrody i wiele sie nauczylismy , chociaz dopiero zaczynamy. Nie przypuszczalam. ze ogro moze tak wiele z siebie dac a pani program tak moze czlowieka z relaksowac jak zaden inny. Dziekujemy za tak wspanialy program i zyczymy wszystkiego dobrego.
2017.10.18
~ brygida

Poprzedni odcinek

Ogród pstry i paskowany (Odc. 568)

Ogród pstry i paskowany (Odc. 568)

Kolekcjoner odmian Variegata, kolorowych, pstrych i paskowanych roślin, przedstawia swój ogród w Zbrosławicach. Odcinek „Mai w ogrodzie” pełen rzadko...

więcej »
Ocena
96%
4%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Z archiwum programu - o irysach (fragment odc. 40)

Z archiwum programu - o irysach (fragment odc. 40)

Przypominamy archiwalne fragmenty odcinków naszego programu, w których gościem był dr Marcinkowski.

więcej »
Ocena
50%
50%
Facebook Twitter Blip Digg