Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Ogród zamkowy w Haddon Hall (odc.575)

dodano: 29.01.2016

Organizacja turystyczna VisitEngland ogłosiła rok 2016, rokiem angielskich ogrodów. Ma to związek z jubileuszem 300. rocznicy urodzin słynnego projektanta ogrodów - Lancelota ‘Capability’ Browna. A więc i my odwiedzamy jeden ze wspaniałych angielskich ogrodów - położony na tarasach, przy średniowiecznym zamku.

Angielska sztuka ogrodowa wyróżnia się naturalnością form i przede wszystkim doskonałym osadzeniem ogrodu w otaczającym go krajobrazie. Podczas naszej zeszłorocznej, czerwcowej podróży po północnej części Anglii, odkrywaliśmy okolice wokół Sheffield. Ogrody jakie odwiedzaliśmy mocno różniły się od siebie, prawie wszystkie jednak mocno były zakorzenione w historii i związane z monumentalną architekturą.
 
Jedno z miejsc, które odwiedziliśmy, to średniowieczny zamek Haddon Hall, otoczony tarasowymi ogrodami. Tu stare mury są podporą dla historyczny róż. To miejsce jest położone 30 km na południowy zachód od Sheffield w hrabstwie Derbyshire. Zamek wzniesiono na wzgórzu, w malowniczym krajobrazie łąk i zakolach rzeki Wye. Kamienny most i murki na miedzach harmonizują z architekturą warowni, której historia sięga połowy średniowiecza. Pierwszy zamek wybudowano tu w jedenastym wieku dla nieślubnego syna króla Anglii Wilhelma Zdobywcy. Miejsce to rozwijało się przez następne stulecia, do końca siedemnastego wieku, potem popadło nieco w zapomnienie, ale właśnie to uratowało jego charakter.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
(Rysunki z książki “The Renaissance Garden in Britain”, John Anthony, 1991 r., z serii Shire Garden History)
 
Dopiero w dwudziestym wieku podjęto poważniejsze próby odrestaurowania ogrodu. Do tego czasu miała go we władaniu sama natura. Ślady jej działalności możemy podziwiać przede wszystkim na murach zamkowych. Pokrywają je kobierce roślin, które przez stulecia opanowywały kamienne stanowiska. Oprócz rozchodników znajdziemy tu łany goździków, gęsiówek, czy macierzanek, mchów i paproci. Są też o wiele większe kwiaty na murach, takie jak naparstnice i dziewanny. Te naturalne i zarazem wyjątkowe kompozycje ukazują potencjał ogrodu w Haddon Hall, zachęcając tym samym projektantów i inwestorów do dalszego jego rozwijania.
 
Ogród znajduje się w południowo-wschodniej części warowni i ma powierzchnię około trzech i pół tysiąca metrów kwadratowych. Usytuowany jest w obrębie murów na czterech tarasach, które łączą ciągi schodów. Zarówno ogród jak i część zamku są odpłatnie udostępniane zwiedzającym. Więcej informacji dotyczących możliwości zwiedzania, do znalezienia tutaj: www.haddonhall.co.uk
 
Jo Walker, główny ogrodnik Haddon Hall, opowiedziała nam o sadzonych tu roślinach: dawne odmiany roślin niestety nie pozwalają na wystarczająco długi okres kwitnienia ogrodu, dlatego sięgają również po nowe odmiany dawnych gatunków. Ale starają się być wierni epoce elżbietańskiej.
 
Po próbach przywrócenia świetności temu miejscu ostatecznie postanowiono wrócić do stylu ogrodów z czasów późnego Średniowiecza i Królowej Elżbiety I, kiedy uprawiano dużo dzikich kwiatów. W tamtych czasach nie używano kosiarek ani nawet kos, dlatego trawa wyrastała i po prostu kwitła. Dlatego w dzisiejszym Haddon Hall jest mnóstwo wręcz dziko utrzymanych zakątków. Bardzo pasują do elżbietańskiej myśli przewodniej, która nawoływała aby otaczać się naturą. Na łące posadzono formowane buki i graby. Ich zadaniem jest ożywienie ogrodu, zwłaszcza poza sezonem - w czasie zimy.
 
Przez ostatnich 5 lat ogród zmienił się ogromnie – podjęto współpracę z projektantem ogrodów Arne Maynardem. Zapadła decyzja o przebudowaniu wszystkiego, powróciło mnóstwo dawnych i jednocześnie pospolitych gatunków roślin, nawiązujących do charakteru posiadłości.
 
Tłem dla rabat kwiatowych stały się mury zamkowe. Wzdłuż kamiennych ścian ciągną się pasy naturalnie zaaranżowanych kompozycji roślinnych. Bliżej fasady zamku aranżacje wydają się skromniejsze lecz złożone z bardziej dostojnych kwiatów. Pięknie na tle surowego kamienia prezentują się maki. Znakomicie harmonizują z różami, które oplatają ściany zamku. Im dalej, tym rabaty stają się bardziej urozmaicone. Znajdziemy na nich kilka odmian dziewanny, naparstnic, floksy, świecznice, koper włoski, szczeć, czy mikołajka. Na murze pomiędzy różami można dostrzec astry alpejskie. Kompozycje mają różne piętra, przy czym wysokie lub cięższe kwiaty są podpierane. Zarówno obeliski jak i niższe płotki wykonane są z leszczynowych patyków – materiału, którego używano zapewne w czasach świetności zamku. W obrębie murów założono też nowy ogród ziołowy. To ogród węzłowy - chodziło tu o pokazanie, jak wyglądał ogród węzłowy w czasach elżbietańskich. Wtedy była to kolekcja najcenniejszych roślin, otoczonych i poprzeplatanych węzłowymi liniami.
 
O projektancie ogrodów Arne Maynardzie stało się głośno w 2012 roku na wystawie Chelsea Flower, gdzie za swój projekt otrzymał złoty medal. Tutaj powierzono mu cały ogród. Jego dziełem jest między innymi rabata ziołowa. Kwiaty rosnące w kwaterach nie mają określonego układu, lecz są one konsekwentnie zamknięte obwódkami z innych roślin. Na ziołowej rabacie oprócz ziół rosną też inne rośliny użytkowe, a także gatunki do produkcji perfum. Są na przykład kosaćce, których korzenie suszono i ścierano w celu uzyskania perfum. Również z lilii pobierano składniki do produkcji pachnących mikstur.
 
Przy okazji dojrzeliśmy ciekawą alternatywę dla bukszpanu – na obwódki i niskie żywopłociki sprawdzi się świetnie ożanka (Teucrium x lucidrys).
Ożanka zastosowana w przyzamkowym ogrodzie na obwódce jest mieszańcem ogrodowym znanej u nas ożanki właściwej z ożanką błyszczącą. Jest krzewinką o zdrewniałych łodygach, z których wyrastają kępy pędów zielnych do trzydziestu centymetrów długości. W tutejszym klimacie liście są zielone przez cały rok, natomiast u nas najczęściej opadają i po zimie rośliny trzeba przyciąć tuż nad ziemią. Ożanka zakwita na kolor jasnopurpurowy od lipca do września. Lubi stanowiska słoneczne i podłoże wapienne, dobrze przepuszczalne dla wody. Cała roślina jest pachnąca i miododajna. Jej właściwości lecznicze były znane w starożytności i uważano ją za ziele czarodziejskie. Proszek ożankowy był zażywany jak tabaka i stosowany przeciw katarowi.
 
Większą część tarasu głównego zajmuje trawnik, który rozpościera się wokół centralnie usytuowanego zbiornika z wodą. Starannie skoszony trawnik jest symbolem naszych czasów. Ta jednorodnie zielona powierzchnia ma jednak kolorową obwódkę z pasa prawdziwej łąki kwietnej. Na łące wzrok przyciąga lilia złotogłów (Lilium martagon) – dzięki temu gdy zwiedzający podchodzą ją oglądać, zwracają również uwagę na inne dzikie rośliny. Ten gatunek lilii rośnie w Anglii dziko, ale podobnie jak w Polsce, jest pod ochroną.
 
Pomiędzy łanami traw i kwiatów rośnie też bniec czerwony (Melandrium rubrum). Całą powierzchnię rośliny pokrywają gruczołkowate, lepkie włoski i dlatego częściej nazywana jest lepnicą. Purpurowe oryginalnie powcinane płatki kwiatów ma firletka poszarpana (Lychnis flos-cuculi). Tak jak lepnica należy do rodziny goździkowatych. W naturze występuje łanami na wilgotnych łąkach, można ją też wykorzystywać w ogrodzie. Kwiatki ma niepozorne lecz zawierają one sporo nektaru i dlatego firletki są niezmiernie atrakcyjne dla pszczół i trzmieli.
 
Głęboko pośród roślin odkryliśmy szelężnik (Rhinanthus minor). Tutaj określa się go jako pomocnika ogrodnika, zwłaszcza podczas zakładaniu łąki kwietnej. Ma specjalne zadanie. Jest jednoroczną rośliną półpasożytniczą, która osłabia rozwój korzeni traw, dając tym samym miejsce do rozwoju kwiatom. Szelężnik dorasta do czterdziestu centymetrów wysokości i kwitnie na żółto od maja do września. Rozmnażać go można z nasion. Warto wprowadzać roślinę na łąki kwietne, zwłaszcza kiedy są one mocno zdominowane przez trawy.
 
W sumie na łące rośnie kilkadziesiąt gatunków roślin łąkowych i sporo traw. Przyciągają one mnóstwo owadów. Stworzenie tej łąki sporo zmieniło: kiedyś w ogrodzie było trochę motyli, ale nigdy nie w takich ilościach jak teraz. W sierpniu jest ich prawdziwe zatrzęsienie. Dodatkowo, w tym zbiorniku wodnym, po założeniu łąki natychmiast pojawiły się żaby, których wcześniej nie było. Mieszka tu nawet traszka grzebieniasta.
                                              
Kiedy do ogrodu wprowadzamy takie elementy jak wodę i różnorodną, naturalną szatę z roślin, tym samym tworzymy idealne warunki dla życia zwierząt. Wtedy przybywają owady, a za nimi ptaki, płazy, gady i ssaki. Kiedy pojawiliśmy się przed zamkową sadzawką, od razu zauważyliśmy kamienny miniaturowy trap wyłaniający się z wody. Jak się wkrótce okazało, to specjalny pomost dla żab, które mają swoją wylęgarnię właśnie tutaj. W Haddon Hall praktycznie przez cały dzień słychać śpiewy ptaków, które budują gniazda w zaroślach pokrywających mury. Nikogo nie zdziwił nawet potężny rój pszczół miodnych, który obsiadł jedną z róż. A owady, tak jak się znienacka pojawiły, tak też nie wiadomo kiedy odleciały.
 
Pielęgnacji takiej łąki nie ma zbyt wiele – kosi się ją raz w roku, w sierpniu. Ogrodnicy robią to specjalną podwieszaną kosiarką. Zanim zbiorą pokosy, dokładnie wytrzepują z nich wszystkie nasiona. I na wiosnę łąka znowu zaczyna rosnąć. Co ciekawe, łąkę układano z darni; potem dodawano szczególnie ciekawe rośliny, między innymi lilie.
 
Rośnie tu najliczniej jastrun właściwy (złocień właściwy), Leucanthemum vulgare), nazywany też margerytką. Bylina ta występuje praktycznie w całej Europie, gdzie porasta suche łąki, skraje lasów i miedze pośród pól. W ogrodzie znakomicie sprawdzi się w naturalnie wyglądających kompozycjach. Jest byliną którą można rozmnażać z podziału kłącza, znakomicie się też sama rozsiewa. Jest fenomenem pod tym względem, ponieważ w zapyleniu kwiatów poradzi sobie nawet bez pomocy owadów. Dlatego z czasem margerytki mogą się stawać ekspansywne. Ich przewagę nad innymi kwiatami widać na łączce przed zamkiem.
 
Dojrzeliśmy na łące dzikie storczyki. Dawniej niektóre gatunki storczyków uważano za afrodyzjak. Nierozważny ich zbiór i niszczenie środowiska, w którym rosły spowodowały, że storczyki stały się coraz rzadsze. Dlatego obecnie wszystkie gatunki objęte są ochroną. W celu pozyskania do ogrodu należy ich szukać jedynie w legalnych uprawach. Tutaj rośnie storczyk plamisty (Orchis maculata / Dactylorhiza maculate), będąc jednocześnie najcenniejszym okazem - kwitnie od maja do lipca.
 
Kwietna łąka jest ozdobna od wczesnej wiosny. Wtedy pojawiają się na niej pierwsze kwiaty takie jak pierwiosnki, wczesne odmiany koniczyny czy rośliny cebulowe, na przykład botaniczne tulipany.
 
Natomiast na murach w pierwszych miesiącach lata królują róże. Pod koniec czerwca były już w pełni kwitnienia. Niektóre z nich sięgały najwyższych okien zamku. Same okna również zasługują na uwagę. Są zbudowane z wielu mniejszych szybek, które ułożono w różnych płaszczyznach. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że to ołowiane ramki się wypaczyły. Nic bardziej mylnego. To zamierzony efekt i stosowano go w średniowieczu. Miał na celu uzyskanie efektownych słonecznych blików. Okna miały lśnić z daleka i tak też się dzieje do dzisiaj. Odblaski światła podkreślały stopień zamożności właścicieli zamku, bo szyby w tamtych czasach były bardzo drogie.
Kompozycję ogrodu ziołowego z ożanką jako obwódką, Arne Maynard oparł na wzorze tych właśnie zabytkowych okien. Trzeba wejść do zamku i przez nie popatrzeć na parter ziołowy:). Idealne odwzorowanie.
 
Róże lubią ten ogród – chyba, że nadejdzie bardziej mroźna zima. Rosną wzdłuż tego starego muru, który oddaje im ciepło i jest też dla nich znakomitym tłem. Większość z nich to historyczne odmiany.
 
Do pielęgnacji ogrodu zatrudnionych jest dwóch ogrodników. Najwięcej pracy mają jesienią i zimą. Wtedy zajmują się przycinaniem roślin, ściółkowaniem podłoża i dosadzaniem nowych gatunków. W sezonie prace pielęgnacyjne dotyczą głównie trawników. Podlewa się tu rzadko, za pomocą linii kroplujących, ale tylko jeśli jest taka potrzeba, bo ogrodnicy nie chcą, aby korzenie rozwijały się tylko pod powierzchnią gleby. Podczas letnich upałów podlewa się też nowo posadzone drzewa, ale większość roślin radzi sobie bez podlewania.
 
Stare, częściowo zwietrzałe mury tworzą znakomite warunki dla rozwoju wielu roślin. W zakamarkach kamieni jest sporo wilgoci, dlatego porastające je rośliny czują się tutaj znakomicie. Nie zauważyliśmy nigdzie systemów nawadniania, nawet linii kroplujących, o których wspominała pani ogrodnik. Według filozofii ogrodników, najważniejsze, aby rośliny zaraz po posadzeniu rozwijały zdrowe korzenie i mogły nimi same sięgać w odpowiednie dla nich warstwy podłoża. Najlepszym przykładem takiego zachowania roślin są wszystkie dzikie, czy nawet ogrodowe gatunki na murach, wysiane przez wiatr czy choćby zwierzęta. Po prostu trafiły na odpowiednie stanowisko, wykiełkowały i zostały tutaj na długie lata.
 
Dzisiaj ogród odwiedza około pięćdziesiąt pięć tysięcy osób rocznie. Jak na tak nieduży obiekt, położenie w otwartym krajobrazie i trochę na uboczu, jest to całkiem sporo. Docierają tutaj miłośnicy ogrodów i przyrodnicy. Haddon Hall jest na tyle osobliwym miejscem, że na pewno warto je zobaczyć.
 
 
A oto gatunki przyzamkowych róż:
Róże przy murach:
'Bourbon Queen'
'James Galway'
'Wildeve'
'Capitaine John Ingram'
'Gentle Hermione'
'Generous Gardener'
'President de Seze'
'Comte de Chambord'
'Scepter'd Isle'
'Reine des Violettes'
'Queen of Denmark'
'Cardinal Richelieu'
 
Róże przy łące kwietnej:
Rosa x dupontii
Rosa roxburghii
Rosa webbiana
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Ogród zamkowy w Haddon Hall (odc.575)
Łąki to wspaniała alternatywa dla trawnika. Piękne, ekologiczne i praktyczne. Zapraszamy po więcej informacji na stronę naszej fundacji www.laka.org.pl
2017.12.17
~ Maciej Podyma
Re: Ogród zamkowy w Haddon Hall (odc.575)
A ja w tym angielskim ogrodzie odnalazłam kawałek swojej podmokłej łąki, na której co roku kwitnie storczyk kukułka, firletka poszarpana, rdest wężownik, jastrun, ostrożeń, jaskry, rzeżucha łąkowa, koniczyna, knieć błotna i wiele innych gatunków których nie znam. I w tym momencie mój niepohamowany zachwyt angielskimi ogrodami nieco ostygł. Czyżbym cudze chwaliła a swego nie znała... ?
2017.12.17
~ Hala
Re: Ogród zamkowy w Haddon Hall (odc.575)
Odnośnie poniższej wypowiedzi. Osadzanie ogrodów w krajobrazie angielskim nie jest łatwiejsze, ze względu na jego estetykę. To efekt wyrabianej przez pokolenia kultury, nie tylko ogrodniczej. Anglikom po prostu na tym zależy, nam natomiast już nie tak bardzo. Poza tym ogród można osadzić w każdym krajobrazie, zarówno sielankowym-wiejskim jak i industrialnym-miejskim. Dlatego polskie krajobrazy nie są gorsze pod tym względem od angielskich. Są inne. Trzeba tylko nauczyć się je szanować i odpowiednio wykorzystywać. Ogród w tym odcinku jest świetnym przykładem takiego podejścia. Tutaj przymknięto oko na ingerencję natury. Zastosowano też triki, które łączą ogród jeszcze bardziej z otaczającym go krajobrazem.
2017.12.17
~ speranto
Re: Ogród zamkowy w Haddon Hall (odc.575)
Można dodać, że ogród ziołowy z ożanką jako obwódkami to: jego kompozycje oparł Arne na wzorze tych właśnie zabytkowych okien. Trzeba wejść do zamku i przez nie popatrzeć na parter ziołowy:). Idealne odwzorowanie. Cudna podróż i dobra relacja. Pszcz.
2017.12.17
~ Pszczelarnia
Re: Ogród zamkowy w Haddon Hall (odc.575)
Jeszcze dodam: \\\"Angielska sztuka ogrodowa wyróżnia się naturalnością form i przede wszystkim doskonałym osadzeniem ogrodu w otaczającym go krajobrazie.\\\" - cytat z programu. Ale dodać należy, że ten krajobraz angielski ruralny (wiejski) często jest chroniony pod względem architektury i \\\"urbanistki\\\" wiejskiej, czego u nas nie ma:(. Więc osadzanie ogrodów w takim krajobrazie jest po prostu łatwiejsze. Generalnie ogrody angielskie na wsi są osadzone w krajobrazie - co u nas jest rzadkością z powodu estetyki tegoż właśnie krajobrazu.
2017.12.17
~ Pszczelarnia
Prosimy o więcej !
Och i ach!!! I nic więcej...
2017.12.17
~ Iwo

Poprzedni odcinek

Długi i wąski ogród z japońskim akcentem (odc. 574)

Długi i wąski ogród z japońskim akcentem (odc. 574)

Ten ogród przypomina... sznurek: jest długi i wąski. Z tego względu był trudny do zagospodarowania, ale teraz, gdy ma już 20 lat, w ogóle nie odczuwa się, że...

więcej »
Ocena
95%
5%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg