Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

O czym szumią wierzby (odc. 578)

dodano: 19.02.2016

Duży teren, nowoczesny budynek i ogród o różnych obliczach: nowoczesnym i wypielęgnowanym oraz bardziej swobodnym... A wszystko to w cieniu niesamowitych, przypominających rzeźby starych wierzb. To one stanowią osnowę kompozycji ogrodu.

Historia tego ogrodu zaczęła się około 150 lat temu kiedy dawny właściciel tego terenu posadził tu wierzby. Rosną one tu nadal i stanowią osnowę kompozycji ogrodu. Przestrzeń, w której królują, to ogród Anny Pawłowskiej-Witek i jej męża, Tomasza Witka. Pani Anna jest architektem krajobrazu, a pan Tomasz instaluje systemy nawadniające. Razem pracują w rodzinnej firmie zakładającej ogrody (Horti, www.horti.com.pl). Jednak stworzenie własnego ogrodu zajęło im wiele lat, a prace postępowały powoli, etapami. Nie bez przyczyny – cała działka jest tu bardzo duża. Większą jej część zajmuje szkółka i zaplecze firmy projektowej. Na ogród gospodarze przeznaczyli około 5 tysięcy metrów kwadratowych. Mieliśmy okazję odwiedzić ogród kilkakrotnie, patrząc, jak właściciele go dopieszczają.
 
Najważniejszym elementem kompozycyjnym jest tu rząd starych wierzb, rozciągający się po obu stronach nowoczesnej bryły budynku. Z jednej strony domu znajdują się: boczny tarasik, trawnik z półkolistą rabatą i grabową altaną, dalej – podręczny warzywnik i kojec dla psów. Przed domem położony jest bardzo duży staw, za którym rozciąga się robocza część ogrodu, z miejscem na kompost i zaplecze techniczne firmy. Od drugiej strony domu znajduje się trawnik i swobodniejsze nasadzenia, które przechodzą w szkółkę.
 
Ogród zaczął powstawać kilkanaście lat temu i najpierw powstał „tort”. To altana ze strzyżonych grabów, a zabawna nazwa pochodzi z okresu, gdy je posadzono: sadzonki z gołym korzeniem, posadzone na niewielkim wyniesieniu, koliście, wyglądały niczym świeczki na torcie. Teraz, po 12 latach drzewa mają już ponad 2,5 wysokości. Altana jest zacisznym miejscem , a dwa wejścia umieszczone są tak, że jest przez nie bardzo ładny widok. Graby (Carpinus betulus) to jeden z gatunków najlepiej nadający się na liściaste szpalery. Doskonale znosi cięcie i ładnie się zagęszcza – zarówno dzięki strzyżeniu, jak i odrostom korzeniowym.
 
Potem przyszła pora, by przyjrzeć się motywowi przewodniemu tego ogrodu: to widoczne z każdego miejsca wierzby (Salix alba). Są one jednocześnie tłem, jak i ozdobą. Niezwykle stare pnie, malowniczo spękane, wyglądają niczym rzeźby, przystrojone czuprynami z lekkich gałęzi. Nie wiadomo, ile dokładnie mają lat, ale prawdopodobnie około 150. Dlatego są już w dość słabej kondycji, dlatego właściciele bardzo o nie dbają – ogławiają je co dwa lata, by ciężar gałęzi nie był za duży, stosują też podpory, a pnie są opasane specjalnym, elastycznym drutem, żeby nie odpadała kora. Co ciekawe jednak, taka odstająca kora jest miejscem, gdzie pojawiają się różne gatunki ptaków.
 
Wierzby są już tak stare, że w ich korony wsiewają się kolejne rośliny. Drzewa te dla gospodarzy stanowią dużą wartość. Nie bali się otworzyć na krajobraz i podporządkowali wierzbom całą kompozycję ogrodu, a także – co niezwykłe – domu. To wierzby zdeterminowały lokalizację budynku, gdyby nie one, nie byłoby tu tak dużych okien – właściciele chcieli zaprosić widok do wnętrza domu; dom wpompowano tak, by oś domu była na linii wierzb. Teraz wierzby wyglądają jak obraz, ale nie zasłaniają widoku z okien, a stanowią kulisy.
 
Zapytaliśmy jeszcze, co wydarzy się, gdy którejś z wierzb zabraknie. Dla pani Anny i pana Tomka to będzie bardzo trudna sytuacja, wręcz sobie tego nie wyobrażają, ale musieli się przygotować na taką ewentualność: kilka gałęzi z tych wierzb zostało posadzonych, będą szkółkowane. Gdy któraś ze starych wierzb wypadnie, na jej miejsce będzie posadzona jej córka.
 
Bezpośrednio przylegająca do domu część ogrodu jest bardzo wypielęgnowana. Fragmentu położone dalej są swobodniejsze – właściciele zachowali naturalne miejsca, w których tętni życie – są pszczoły, motyle, ptaki.
 
Przylegający do domu taras to tymczasowe miejsce wypoczynku, bo w planach gospodarze mieli wybudowanie prawdziwego tarasu od strony salonu. Przy samym budynku jest położona żwirowa rabata obsadzona strzyżonymi, kulistymi bukszpanami, obok rośnie miłorząb japoński. Po drugiej stronie placyku stoi kolejna kula – tym razem to strzyżony liliak Meyera. Na tym słonecznym tarasie dobrze prezentują się śródziemnomorskie gatunki w donicach, na przykład figi czy oleandry. Nie brakuje tez kolorowych akcentów – uwagę przyciąga zwłaszcza kompozycja z bordowolistnego koleusa i ciekawej rośliny: gaury. Gaura Lindheimera pochodzi z amerykańskich prerii, dlatego dobrze znosi silne nasłonecznienie i suche miejsca. Kwitnie bardzo długo – na biało lub różowo – a jej kwiaty wabią motyle.
 
W przydomowej części ogrodu znajduje się ciekawa, półkolista rabata.Rosną na niej liliowce i lilie, a także fioletowe ostróżki i krwawnica (Lythrum salicaria) o intensywnie różowych kwiatach. Ta wytrzymała roślina, bardzo lubi wilgoć, więc sadzi się ją często przy oczkach wodnych. Wiosną na tej rabacie kwitną tulipany, a jesienią – zimowity. Stałym elementem są jabłonie, które przetykają łan bylin. Na ich gałęziach kołyszą się… butelki. To ciekawy sposób obciążenia gałęzi, co pozwala uformować korony drzewek.
 
Za rabatą rozciąga się użytkowa część ogrodu. To podręczny warzywnik. Jak się później okazało, to nie jedyny warzywnik w tym ogrodzie. Jeszcze jeden, znacznie większy, a znajduje się przy części firmowej ogrodu. Tam rosną właściwie wszystkie warzywa, nie brakuje owoców. Z upraw korzystają aż trzy rodziny – i wspólnie zajmują się jego pielęgnacją. A ogródek podręczny został częściowo zakomponowany niczym barokowa rabata – zioła czy warzywa posadzone są wewnątrz formalnych, strzyżonych bukszpanowych obwódek. Poletka, na których rosną dynie, papryka, selery czy zioła, wyłożono matą szkółkarską, by ograniczyć przerastanie chwastów. Pośrodku ogródka stoi uroczy domek ogrodnika. Była to pierwsza budowla, jaka powstała na tej działce.
 
Przed domem rozciąga się bardzo duży staw – ma on około 70 metrów długości. Jest zasilany naturalnie i pełni kilka funkcji: oczywiście krajobrazową, poprawia też mikroklimat ogrodu i przyciąga wiele zwierząt i ptaków. Jest to też rezerwuar: tu odprowadzana jest deszczówka z dachu domu, a woda służy do podlewania szkółki. Dla pana Tomka staw jest też wskaźnikiem poziomu wód podskórnych. Służy również do rekreacji: cała rodzina może się tu kąpać, a nawet pływać pontonem.
 
Przy brzegu stawu zauważyliśmy niewielkie dziurki – to otwory wentylujące nory turkuci. Okazało się, że w ogrodzie jest z nimi duży kłopot. Turkucie powodują sporo strat: uszkadzają trawnik i rośliny cebulowe. Drążąc korytarze, podcinają pędy tulipanów czy krokusów. Na trawniku ślady bytności turkuci wyglądają jak choroba grzybowa – pojawiają się suche plamy. Wtedy do turkuciach gniazd dociera więcej ciepła. Niestety, turkuci ciężko się pozbyć, bo nawet gdy się to uda, to często przylatują kolejne z sąsiedztwa.
 
W jednym z cienistych zakątków ogrodu znaleźliśmy ciekawostkę – pnie drzew zaszczepione kołeczkami z grzybnią – takie kołeczki mogą być zaszczepione grzybnią opieńki, grzybów Shii Take, ale także boczniaków czy łuskwiaków nameko. Na jeden pień zazwyczaj wykorzystuje się 15-20 kołeczków. Każdy należy umieścić w otworach nawierconych co około 15 cm. Co ważne, do takiej uprawy trzeba wykorzystać zdrowy pień drzewa liściastego. Pierwszych zbiorów można spodziewać się po 6-12 miesiącach, kolejne plony zbiera się nawet przez 6 lat – to dużo dłużej niż w przypadku grzybni w słomianych balotach.
 
Pod koniec lata właścicielom udało się uporządkować ostatecznie teren po budowie domu, pozbyli się gór ziemi i niepotrzebnych materiałów. W części ogrodu założono trawnik i wytyczono ścieżki, a przy domu przygotowano także miejsce na długo wyczekiwany taras. Nim jednak pojawiła się jego nawierzchnia, zbudowano tu lekką, stalową konstrukcję, która miała stanowić ażurowe zadaszenie części tarasu.
 
Ponieważ taras i ścieżki musiały pasować do nowoczesnej architektury, projektanci długo zastanawiali się nad odpowiednim rozwiązaniem. W końcu wybór padł na beton – nowy rodzaj płyt, bardzo wytrzymałych, pokrywanych specjalnym lakierem, który sprawia że płyty łatwiej utrzymać w czystości. Ich kolor jest żywy, nie porastają one glonami czy mchem i nie pojawiają się na nich wykwity wapniowe, co zdarza się przypadku tradycyjnych wyrobów betonowych. Ten rodzaj materiału jest też trwały i bardzo odporny na warunki atmosferyczne.
 
Wybrane płyty przyjechały do ogrodu i od razu pracownicy zaczęli układać nawierzchnię na wytyczonych ścieżkach. Jak układa się takie płyty? Najpierw zebrano humus i nawieziono 15cm podbudowy, czyli cementu wymieszanego z piaskiem. Całość ustabilizowano, potem nawieziono 5 cm warstwę piasku, na którym układa się już płyty. Całość jest na tyle stabilna, że można nawet po niej jeździć cięższym sprzętem. Obok powstał murek, wykonany z podobnego materiału co ścieżka. Po ułożeniu ścieżek wykonano także najważniejszą część tego etapu prac: nawierzchnię tarasu.
 
Efekt tych wszystkich poczynań mogliśmy podziwiać jesienią, gdy gospodarze zaprosili nas na ognisko. Taras był już obsadzony dorodnymi bambusami, ustawiono na nim ciekawe meble ogrodowe, a różowe zasłony stanowiły mocny akcent kolorystyczny. Sezon korzystania z tarasem nie był długi, ale wystarczający, by gospodarze mogli stwierdzić, ze taras sprawdził się znakomicie.
 
Nowo ukończona część ogrodu prezentuje się nowocześnie i elegancko: wystarczył prosty zabieg – dobra nawierzchnia i elegancki trawnik. Powstała przestrzeń do zabaw sportowych, a jednocześnie wyeksponowano ładne drzewa, takie jak klon polny czy kasztan jadalny oraz oczywiście wierzby.
 
Do pani Ani i pana Tomka wróciliśmy raz jeszcze zimą, gdy akurat na krótko spadł śnieg. Nie moglibyśmy wymarzyć sobie piękniejszej pogody na wizytę. Dzięki niej poznaliśmy kolejną zaletę stawu. Po sprawdzeniu grubości tafli lodu, cała rodzina jeździ na łyżwach.
 
Jednak to nie lodowisko przyciągnęło nas tu ponownie – chcieliśmy zobaczyć, co dzieje się zimą z kolekcją roślin śródziemnomorskich, które cały sezon spędzają na tarasie. Okazało się, że zostały ustawione w najwyższej części domu, pod przeszklonym sufitem. Ta oranżeria jest niejako zawieszona nad salonem. Niestety, nie jest jeszcze od tego salonu oddzielona, więc w tym sezonie dla roślin było nieco za ciepło. Część z nich cierpiało od przędziorków, żółkną nieco liście. Zdecydowanie lepiej czują się w ogrodzie. Oprócz roślin w oranżerii pani Ania ma jeszcze kolekcję storczyków, które doskonale wpasowują się w nowoczesny styl wnętrza. Na szczęście storczyki czują się we wnętrzu dużo lepiej niż cytrusy. Do ich pielęgnacji pani Ania stosuje specjalny preparat – odżywkę w aplikatorze. 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
92%
8%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
Kapitalny odcinek ! Ogród stylizowany na nowoczesny z jednoczesnym zachowaniem starych wzorów , w tonacji zielono srebrnawej .Ogromnie podobają się nam stare. wierzby w jednej linii .Piękny widok z okna domu .Malowniczo musi. byc. przy sporym wietrze .Ciekawostka jest wyczuwalny dostojny , harmonijny spokój tego ogrodu w powiązańiu z Właścicielami . Zjawiskowy palący. się od wewnątrz pień widzieliśmy pierwszy raz w życiu .Cudny odcinek , dziekujemy Właścicielom i Pani Mai !
2017.08.17
~ G i A
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
Bardzo podoba mi się Państwa dom. Czy mogliby Państwo powiedzieć jaki to projekt? Czy można go gdzieś obejrzeć?
2017.08.17
~ Sebastian
Do Pani Ani i Tomka
Proszę podać jaką średnicę w metrach ma Państwa grabowa altana?
2017.08.17
~ Marcin
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
świetne miejsce, brawa dla projektantów!
2017.08.17
~ Krzysztof
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
Odcinek nie jest okrojony, proszę zajrzeć do zakładki Akademia Ogrodnika, tam jest materiał o płonącej kłodzie. http://majawogrodzie.tvn.pl/296,Niezwykle-palenisko-z-pnia-drzewa-AO-578,kalendarium-prac.html
2017.08.17
~ redakcja
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
dlaczego odcinek jest okrojony ?
2017.08.17
~ PG
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
mega fajny odcinek, właściciele - rewelacyjne podejście do przyrody :-)
2017.08.17
~ Rafal
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
Dziwi mnie tak wiele minusów; ogród piękny, świetna grabowa altana, mnóstwo zieleni bez nachalnych czy pstrokatych kolorów, dbałość o stare drzewa zastane na działce; zgadzam się z jednym z komentarzy i ja również dostrzegam nawiązania do holenderskiej szkoły ogrodniczej (połączenie prostej architektury z masą zieleni, grabowe żywopłoty, zbiorniki wodne, trawy i hortensje, ścieżki ogrodowe i oszczędność kolorystyczna na rzecz różnych odcieni zieleni kosztem mieszaniny agresywnych kolorów, stare drzewa). Gratuluję właścicielom, odcinek oglądało się świetnie
2017.08.17
~ Marcin
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
Bardzo oszczędny w kolorystyce ogród. Srebrno-zielone wierzby, zielone bambusy.Koloru dostarczają jedynie kwiaty rabatowe latem i jaskrawe zasłony na tarasie. Dla mnie niestety za smutno. Może \\\"na żywo\\\" to wygląda lepiej ale oko kamery nie wydobyło dla mnie piekna tego monotonnego i nowoczesnego ogrodu
2017.08.17
~ Magda
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
Piękny ogród, wspaniała wyobraźnia właścicieli. Chętnie zatrudniłabym ich jako projektantów.
2017.08.17
~ Sylwienia
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
Piękny ogród taki inny. Niby nowoczesny ale zachowane stare drzewa. Tu beton i szkło tam staw z pomostem i warzywka. podoba mi się że tak zrobili dom żeby widzieć drzewa pewnie mało kto by się zdecydował. I widać że fajna rodzina.
2017.08.17
~ Magda
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
Bardzo wyciszeni są Ci właściciele ogrodu, takie odnoszę wrażenie. Chyba dobrze im w tym miejscu, które tworzą od zera. Dużo lekkości i powietrza w domu i ogrodzie; moim skromnym zdaniem (raczej się nie znam na nowoczesnych trendach) ale wszystko takie skromne i eleganckie. W stylu holenderskim?? Tak mi przyszło od głowy, bo woda i nieduży dom, trasy.. itp.
2017.08.17
~ Monika
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
A ja lubię odcinki i te \"folklorystyczne\" i te nowoczesne. I nie przeszkadzają mi reklamy, bo tez sie czegoś można dowiedzieć. Pozdrawiam i czekam na nowe odcinki. Szkoda, że powtórki tylko w meteo tvn. Trudno
2017.08.17
~ Gosia
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
Domek jest zrobiony z tarcicy świerkowej. Pomalowany farbą Benjamin Moore - Super Spec HP. Pozdrawiamy Ania i Tomek
2017.08.17
~ Ania i Tomek
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
nareszcie porządny odcinek. lubię ogrody które stworzyli właściciele. U nas też taras wykończyliśmy na końcu szukając odpowiedniego materiału. Widać że właściciele lubią to co robią. Powodzenia.
2017.08.17
~ Artipas
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
Znowu po kilku odcinkach powrót do porządnego projektowania ogrodów. Nie każdy lubi folklor, ja szukam inspiracji nowoczesnych i takich też materiałów. Możecie mi odpowiedzieć z czego był zrobiony domek w warzywniku i jaką farbą był malowany.
2017.08.17
~ Sylwia
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
Czepiasz się kolego, kłopoty szkolne z matematyką??? Mnie się ogród podobał. Ogród nowoczesnyi fajna rodzina, drzewa stare docenione jak w Anglii, gdzie nawet 300-letnie jabłonie z resztkami konarów są wartością, dobrze że Maja też na to zwraca uwagę i uczy społeczeństwo. A takiego zmyślnego pomysłu na palącą się kłodę w życiu nie widziałam, zawsze się czegoś od Mai nauczę.
2017.08.17
~ Ewa P.
Re: O czym szumią wierzby (odc. 578)
3/4 programu to reklamy.....pewnie się czepiam
2017.08.17
~ Widz

Poprzedni odcinek

W ogrodzie natury – z bocianem w herbie (odc. 577)

W ogrodzie natury – z bocianem w herbie (odc. 577)

Ten ogród to królestwo natury. A gospodarze mają niezwykłą pasję - pomagają bocianom.

więcej »
Ocena
94%
6%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Drugi Festiwal Kwiatów Jadalnych

Drugi Festiwal Kwiatów Jadalnych

15 i 16 lipca w Ogrodach Hortulus Spectabilis w Dobrzycy odbył się II Kulinarny Festiwal Kwiatów Jadalnych.

więcej »
Ocena
80%
20%
Facebook Twitter Blip Digg