Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

„To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)

dodano: 27.02.2016

Ten ogród pokochają wielbiciele hortensji - jest tu ich wspaniała kolekcja. a rośliny z daleka aż kipią kolorem! Do tego piękne róże, kaliny, powojniki... Wszystko w towarzystwie oryginalnych dekoracji ogrodowych, które dały drugie życie starym przedmiotom. W takim ogrodzie nie mogło też zabraknąć oczka wodnego.

Tym razem odwiedzamy ogród pani Dzidki Cichorowskiej, który znajduje się w dzielnicy Gliwic o nazwie Bojków. Byliśmy tu dwa razy – w maju, kiedy kwitły wczesne róże i kaliny, a następnie w lipcu, gdy królowały olśniewające hortensje. Właścicielka nazwała swój ogród „To właśnie… tu”, a inspiracją do nazwy był wiersz Jonasza Kofty ‘Pamiętajcie o ogrodach’. Pani Dzidka jest kolekcjonerką roślin ozdobnych i od 20 lat gospodaruje na wąskiej i długiej działce o powierzchni 24 arów.
 
 
 
Długi na 130 metrów plac ma szerokość 20 metrów i zaczyna się podjazdem do domu. Z tyłu, najbliżej budynku, znajduje się staw, dalej rabata kwiatowa i warzywnik. W połowie ogrodu postawiono wapienny murek i bramkę. W drugiej części najważniejszymi elementami są tunel porośnięty pnączami i szeroka rabata bylinowa. Na końcu działki znajdujemy obszerny kompostownik.
 
Kiedy byliśmy tu w drugiej połowie lipca, najwięcej koloru do ogrodu wnosiły hortensje. Pierwsze egzemplarze mają już 20 lat i udało się je kupić za bezcen. Wśród hortensji pani Dzidka ma kilka ciekawostek, na przykład hortensja ogrodowa 'Ayesha' (Hudrangea macrophylla), której kwiatki wyglądają trochę jak kwiaty bzu lilaka. Jest też piękna hortensja ogrodowa ‘Romance’.
 
Hortensje pochodzą z różnych rejonów Azji. Hortensja ogrodowa,jak podają chińscy botanicy, rośnie dziko w południowo-wschodniej części Chin, gdzie panuje łagodny morski klimat. Gatunek ten jest od niepamiętnych czasów uprawiany w azjatyckich ogrodach. W Polsce był znany najpierw jako roślina doniczkowa. Obecnie hortensję ogrodową reprezentują setki odmian. Problemy z kwitnieniem wynikają z tego, iż pąki kwiatowe zawiązują się latem poprzedniego roku i zimą mogą ulec przemarznięciu. Hodowcy długo pracowali nad tą negatywną cechą i osiągnęli sukces - od kilku lat są już w sprzedaży odmiany hortensji ogrodowej, która wiąże pąki kwiatowe dopiero wiosną. Rośliny pani Dzidki mogą być narażone na przemarzanie, bo gospodyni ich nie okrywa na zimę – roślin jest po prostu zbyt wiele.
 
Oprócz obfitości kwiatostanów hortensji ogrodowej, w wielu miejscach zadziwił nas ich lazurowy kolor. To, czy kwiaty są różowe czy niebieskie zależy od dostępności jonów glinu i odczynu podłoża, na którym rośliny posadzimy. Im gleba staje się bardziej kwaśna, tym kwiaty bardziej niebieskie. Pani Dzidka reguluje kwasowość gleby siarczanem amonu, stosuje też wieloskładnikowy nawóz.
 
Żeby porozmawiać o początkach ogrodu, usiadłyśmy na przylegającym do domu tarasie, w kształcie litery L, oplecionym glicynią, w otoczeniu wonnych oleandrów. Dowiedzieliśmy się, że na początku posadzone zostały róże – żywopłot z róży pomarszczonej ‘Hansa’ (Rosa rugosa). Jednak wcześniej było tu po prostu pole, więc pracy z nasadzeniami było naprawdę sporo. Ważne były drzewa, które miały osłonić nieco działkę od silnego wiatru – wiele roślin bardzo cierpiało od wiatru. Gleba też nie sprzyjała – jest ciężka, gliniasta.
 
Mimo to ze zdziwieniem zauważyliśmy, że rośnie tu cała kolekcja powojników. W wielu ogrodach o podobnych warunkach ich właściciele rezygnowali z tych pnączy, bo nie chciały rosnąć. Powojniki lubią glebę żyzną, ale przepuszczalną, dobrze zdrenowaną. Tajemnicą sukcesu jest odpowiednie posadzenie rośliny. Na spód głębokiego dołu sypiemy drenaż ze żwiru. Na to dajemy dobrze rozłożony obornik lub ziemię kompostową. Powojnik sadzimy w mieszance miejscowej ziemi z torfem i kompostem.
 
Co ciekawe, pani Dzidka ma jedynie powojniki o małych kwiatach – uważa je za mniej chimeryczne i mniej wymagające. Wielkokwiatowe się tu nie sprawdziły. Powojniki romantycznie dekorują ogród w wielu miejscach. Te delikatne pnącza nie wymagają bardzo solidnej podpory, pokrywają siatkę ogrodzeniową, niektóre krzewy, efektownie wyglądają pomieszane z pnącymi różami na pałąkach tunelu.
 
W połowie dnia panią Dzidkę odwiedziła jej siostra, która mieszka po drugiej stronie ulicy. Pani Janka Drozd jest również pasjonatką ogrodów i tak samo kolekcjonuje rośliny. Obie panie razem chętnie jeżdżą na wycieczki, poznają ogrody i kupują rośliny. Lubią zwłaszcza rośliny „babcine”, dawne gatunki. Mają w ogrodach podobne gatunki – na przykład kasztanowiec drobnokwiatowy (Aesculus parviflora). Ten rzadko spotykany w ogrodach krzew po latach rozrasta się bardzo szeroko, dzięki podziemnym rozłogom oraz ukorzeniającym się gałęziom. Jako jedyny kasztanowiec nie jest specjalnie atakowany przez szrotówka kasztanowcowiaczka.
 
Co ciekawe, choć ogrody są blisko siebie, to są różnie położone, więc rośliny różnie się w nich zachowują. U pani Dzidki jest bardzo wietrzny, u pani Janki jest zacisznie.
 
Dom pani Dzidki został zbudowany ponad 30 lat temu ma zielony kolor i ładne balustrady porastające winobluszczem. Ze wszystkich stron otacza go zieleń. Z domu rozchodzą się ścieżki wyłożone granitową kostką, z takiego samego materiału wykonano schodu prowadzące do domu – są ładne i praktyczne – zimą nie są śliskie. Jedną ze ścieżek podchodzi się do oczka wodnego, które choć niewielkie ma kilka ciekawych elementów. Żeliwna pompa pracuje tu bez wytchnienia, przepuszczając w obiegu zamkniętym w ciągu doby całą wodę z jeziorka.
 
Pani Dzidka bardzo lubi stare przedmioty i ciekawymi dodatkami ozdabia ogród. Są na przykład konewki na brzegu oczka, stare okno ustawione na tle murku z wapiennych kamieni, czy drzwi tworzące ramę, przez którą przenikają pędy róż i gałęzie świerka lub żelazne koła korespondujące z bielą brzozowych pni. Gospodyni bardzo lubi stare przedmioty, z duszą i historią; zdobywa je w różnych miejscach, np. w składnicy złomu.
 
Powróćmy jednak do roślin – ciekawe są tu nie tylko hortensje. Jest tu też np. róża błotna (Rosa palustris), która w Ameryce Północnej porasta bagna, a także brzegi zbiorników wodnych. Ma pojedyncze kwiaty, ale za to silnie pachnące. Ich pręciki tworzą masę pyłku, po który chętnie przylatują pszczoły. Róża błotna rośnie tu na suchej glebie i dobrze sobie radzi, ale lepiej się czuje w miejscach podmokłych, gdzie można ją łączyć z innymi wilgociolubnymi roślinami - olchą, wierzbą i guzikowcem. Jesienią oczarowuje kolorem liści przebarwiających się na pomarańczowo-czerwono. Rodzi liczne owoce, które smakują ptakom.
 
Gleba jest tu ciężka, więc trzyma wilgoć, ale bywają długie okresy suszy. W ogrodzie nie ma automatycznego podlewania, więc rośliny muszą radzić sobie same – pani Dzidka podlewa tylko wtedy, gdy naprawdę trzeba. Dzięki temu muszą się głębiej korzenić w poszukiwaniu wody.
 
Podczas szczególnie upałów cierpią hortensje. Bardzo ważnym zabiegiem w ich pielęgnacji jest nawadnianie, oraz  ściółkowanie, co dodatkowo pomaga utrzymać wilgoć. Z wielu gatunków i odmian hortensji w tym ogrodzie całkiem nieźle wytrzymują suszę dwa podobne do siebie okazy rosnące w pobliżu tarasu. Większy, o bladoliliowych kwiatach i pędach pokrytych gęsto szczeciniastymi włoskami, to hortensja Sargenta (Hydrangea aspera subsp. Sargentiana), osiągająca do 3 metrów wysokości. Obok niej hortensja kosmata (Hydrangea aspera) – o mniejszych liściach i fioletowych kwiatostanach. Obydwie mają miękko owłosione liście.
 
I jeszcze jedna ciekawostka z rodziny hortensji. Tym razem to odmiana, która pojawiła się w handlu kilka lat temu. Okaz o tak ciekawym kwiatostanie został odkryty w 2003 roku we francuskim ogrodzie Le Vasterival w Normandii, należącym do sławnej miłośniczki ogrodnictwa - księżniczki Grety Sturdza. Była to naturalna mutacja hortensji bukietowej. Zaczęto ją mnożyć ze względu na piękne sterylne kwiatki w kształcie kokardek, które otaczają grupę mniej efektownych płodnych kwiatków. Ma też piękne, zdrowe liście. Odmiana nazwana 'Le Vasterival’ powszechnie sprzedawana jest pod nazwą handlową Great Star - wielka gwiazda.
 
Oprócz licznej kolekcji krzewów pani Dzidka ma też obszerne rabaty bylinowe. Na głównej rabacie, położonej na osi domu, mieszają się przeróżne gatunki, kwitnące od wczesnej wiosny do jesieni. To tutaj między innymi znajdujemy ulubione „babcine” kwiaty jak floksy wiechowate w kilku odmianach, połączone z ozdobnymi trawami, biały krwawnik kichawiec, w innym miejscu róże okrywowe z czerwonolistnymi żurawkami.
 
Pod domem, w pobliżu tarasu wypatrzyliśmy ładne lawendowe poletko. Roślinki wyhodowane z nasion mają już kilkanaście lat i dobrze radzą sobie na tej naprawdę zlewnej glinie. Otacza je urokliwy a płotek, wyszperany na złomowisku.
 
Pani Dzidka nie pracuje zawodowo, więc chwilami bawi się w ogród. Ma czas, żeby na przykład wyplatać ogrodzenie z patyków przed pryzmami z kompostem. Nie jest ono trwałe i po kilku latach wymaga zmiany. Kiedyś było z brzozowych patyków, a płotek zdobiły glinian garnki. Teraz z tego co wytnie się w ogrodzie powstaje ładna ażurowa przesłona. Dekoracją są tu stare narzędzia... suche bukiety, a także wysokie rośliny jak rudbekia lśniąca i srebrzysta bylica piołun.
 
Czasem w pracach ogrodowych pani Dzidce pomaga syn – kosi trawniki, wykonuje cięższe prace. 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
96%
4%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
mam pytanie do Pani Dzidzi jak często pani stosuje ten siarczan amonu i w jakiej ilosci pod hortensje i jaki nawóz wieloskładnikowy pani używa jestem po wrażeniem i gratuluję pozdrawiam
2017.10.18
~ bogusia
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
Bylam i jestem pod wrażeniem...Twój ogród to cała TY,Twoje wnętrze,sposob na życie,W nim mozna ukoić skolatane serce i wejść w sferę marzeń.Wierzę,że na tym nie spoczniesz,bo Twoja artystyczna dusza na to Ci nie pozwoli , a znana mi jest jeszcze z lat szkolnych ! .Piękna dekoracja sali w Domu Kultury na spotkaniu jubileuszowym naszej klasy.-to w większości też było Twoje dzieło. Wiem,jest to cięzka praca-ale ile daje satysfakcji i zadowolenia dla Ciebie, i dla wszystkich ,którzy dzisiaj podziwiają Twój Tajemniczy Ogród.... Bo taki waśnie jest ...-babciny....,tajemniczy... i z duszą . Czy w tym roku również będzie dla klasy VII b -ogrodem westchnień i wspomnień ?. Pozdrawiam i do zobaczenia
2017.10.18
~ Czesława
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
To są właśnie ogrody , które urzekają pięknem, naturalnością, własnym stylem. Kocham hortensje i przyznam szczerze, że zazdroszczę właścicielce tylu wspaniałych okazów a jednocześnie podziwiam. Gratuluję pięknego ogrodu.
2017.10.18
~ Irena
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
Do Małej M. Porównanie byłoby dobre, ale Vivaldi nie napisał żadnej symfonii. Może właściwsze byłoby porównanie do koncertów Il cimento dell\\\'armonia e dell\\\'inventione
2017.10.18
~ EG
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
Jestem oczarowana ogrodem i jego klimatem. To naprawdę dobry jazz. A hortensje to już nie tylko jazz...to prawdziwa symfonia Vivaldiego.
2017.10.18
~ Mała Mi
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
Pięknie dziękuję za miłe komentarze. Sprawiły mi one wiele radości. Byłam pełna obaw czy powinnam się zgodzić na prezentację ogrodu. Ale teraz przyznaję.. było warto :).
2017.10.18
~ Dzidka
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
Podesty na tarasie są z drewna modrzewiowego. Celowo nie były nie malowane gdyż chciałam uzyskać efekt poszarzenia.
2017.10.18
~ Dzidka
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
Ponawiam pytanie, może ktoś z komentujących znajomych Właścicielki wie z czego jest zrobiony ten piękny drewniany taras? (gatunek)
2017.10.18
~ Agata
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
Przepiękny ogród, widać ze właścicielka włożyła serce w każdy najmniejszy skrawek tego przepięknego zakątka. Brawo!
2017.10.18
~ Karolina
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
Droga Dzidziu! Przez ostatnie dwadziescia lat pokazywalas mi piekno swojego ogrodu. Widzialem, jak powoli powstawal prawie z niczego azeby stac sie tym, czym jest teraz: magiczna oaza... Tylko Ty, Janka i Pawel wiecie jednak jak wiele pracy i wysilku kosztowalo stworzenie tej perelki. Nie jest sztuka wynajecie projektanta ogrodow i wydanie setek tysiecy zlotych na piekny \\\"przydomowy projekt\\\", sztuka jest stworzenie czegos z niczego, i wam sie to udalo! Ogladajac to wszystko co znam tak dobrze w telewizji, poczulem sie nieswojo, ze nie zawsze przywiazywalem nalezna uwage do wszystkich informacji ktore staralas mi sie przekazac... Latem bede w Gliwicach i mam nadzieje ze znajdziesz chwilke azeby oprowadzic mnie oraz Kasie i Adama jeszcze raz po swoim magicznym ogrodzie! Podobnie jak inni uzytkownicy tego forum nie moge sie doczekac odcinka z ogrodu Janki! Tutaj takze licze na \\\"private tour!\\\" . Pozdrowienia dla Cioci Radek z rodzina
2017.10.18
~ Radek Lorenz-Dobuch
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
Z wielką przyjemnością powróciłam do waszego ogrodu, juz nie w realu, ale razem z p. Mają:) Nadal zachwycam się hortensjami i powojnikami, ich liczba zwala z nóg, Dzidka gratuluję, cudny ogród, a słowa Ewy, idealnie go opisują:)
2017.10.18
~ Milka
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
Co do emisji to programu Maja w Ogrodzie jest powtarzany na TVN Meteo już o 9:05 w niedzielę po emisji TVN. Tak trzymać. Pozdrawiam Panią Maję z ekipa programu.
2017.10.18
~ Emma
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
przychylam się do wypowiedzi Ani. Nie każdy korzysta z telewizjii nie każdy ma czas w czasie emisji szkoda, ze nie można nowego odcinka zobaczyć w necie jeszcze tego samego dnia Odbieram to jak lekceważenie nas - internetowych widzów jest mi przykro bo czekam cały tydzień na nowy odcinek \" Mai \" który jest najfajniejszym programem ogrodniczym z przemiłą prowadzącą
2017.10.18
~ dotka
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
Ta strona się popsuła w tym roku, bo tak jak w tamtym roku to maja w ogrodzie to była zaraz po transmisji na tej stronie . A obecnie nawet po dwóch dniach się dopiero pojawia.Kiepsko się staracie w tym roku.
2017.10.18
~ Ania
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
Miło zobaczyć taki ogród, w którym czuje się prawdziwą pasję jego ogrodniczki. Serdecznie pozdrawiam i czekam na ogród pani siostry.
2017.10.18
~ Janka
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
Dzidka, gratuluję ogrodu i podziwiam jego piękno. Stworzyłaś ogród bardzo naturalny . Znam Cię i wiem, że masz \" duszę artysty\" - widać to również w komponowaniu tego ogrodu. Za Twoje zaangażowanie w propagowaniu piękna ogrodów ( wycieczki Koła Emerytów ) zasługują na uznanie.
2017.10.18
~ Adela
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
Pani Dzidko, gratuluję ogrodu. Proszę powiedzieć, jakie drewno ma Pani na tarasie? Jest pięknie spatynowany. Czy czymś go Pani kiedykolwiek konserwowała? Ile ma lat? Pozdrawiam!
2017.10.18
~ Agata
Re: „To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)
W koncu się doczekałam tego odcinka. Piękny romantyczny i pachnący ogród niezwykłej włascicielki. Miło było zobaczyc go na ekranie telewizora.
2017.10.18
~ Bogdzia

Poprzedni odcinek

O czym szumią wierzby (odc. 578)

O czym szumią wierzby (odc. 578)

Duży teren, nowoczesny budynek i ogród o różnych obliczach: nowoczesnym i wypielęgnowanym oraz bardziej swobodnym... A wszystko to w cieniu niesamowitych,...

więcej »
Ocena
92%
8%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Z archiwum programu - o irysach (fragment odc. 40)

Z archiwum programu - o irysach (fragment odc. 40)

Przypominamy archiwalne fragmenty odcinków naszego programu, w których gościem był dr Marcinkowski.

więcej »
Ocena
50%
50%
Facebook Twitter Blip Digg