Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Między ścieżkami, a kobiercami floksów (odc. 580)

dodano: 05.03.2016

To ogród, w którym od wiosny do późnej jesieni królują kwiaty. Kiedyś był tu sad i warzywnik, ale okoliczności sprawiły, że przeszedł metamorfozę i zamienił się w morze kolorów. Najefektowniej chyba wyglądają floksy. Rabaty mają ciekawe obrzeża z różnych materiałów, chodzi się tu po naturalnych, ubitych ścieżkach. W takim ogrodzie nie brakuje też oczka wodnego - obok można przysiąść i posłuchać szumu wody.

Ogród, który prezentujemy tym razem, znajduje się w Radłowie, wiosce położonej niespełna siedem kilometrów od Ostrowa Wielkopolskiego. Gospodarzami są Irena i Henryk Drymelowie. Ich starannie wypielęgnowane rabaty kwiatowe są widoczne już zza płotu.
 
Nawet pod koniec września ogród aż kipi kwiatami. Mocno rzucają się w oczy kępy dalii, których pomponiaste kwiaty wypełniają wyższe fragmenty rabatowych kompozycji. Róże w tym roku kwitną już po raz trzeci i nic nie zapowiada ich spoczynku. Jednak na nich kwiatowa rewia się nie skończy, ponieważ jesienne astry – marcinki dopiero otwierają pąki. Poszczególne piętra roślin szczelnie wypełniają kompozycje. Tworzą je zarówno krzewy, byliny i dosadzane co roku kwiaty sezonowe. Uzupełnieniem rabat są surfinie.
 
Dawniej ogród spełniał funkcję użytkową – był to sad i warzywniki. Przypadek sprawił, że nastąpiła jego całkowita metamorfoza. Wichura połamała i powyrywała z korzeniami większość drzew, więc zapadła decyzja o zmianie uprawy. Pani Irena zawsze marzyła o kwiatowym ogrodzie ozdobnym. Każdą wolną chwilę poświęca na jego tworzenie. Połacie trawy przekształca w rabaty, które następnie starannie zagospodarowuje.
 
Dzisiaj ogród ma powierzchnię siedmiuset metrów kwadratowych. Dom i zabudowa gospodarcza osłaniają go przed wiatrem od strony północno–zachodniej. Przestrzeń działki podzielona jest ścieżkami, które wydzielają mozaikę rabat. Do ogrodu wchodzi się futrką z placu przed domem. Stąd przez środek prowadzi alejka główna, która dzieli ogród na dwie równe części – wypoczynkową z oczkiem wodnym od strony pola i ozdobną od strony ulicy. Droga od furtki spełnia rolę osi kompozycji ogrodu i jest jego najstarszym elementem – ścieżka pamięta jeszcze czasy dziadków pani Ireny.
 
Główna ścieżka ogrodu utrzymywana jest w tej samej formie praktycznie od zawsze. Podobnie jak większość ścieżek, ma nawierzchnię ziemną, która w tym ogrodzie prezentuje się i funkcjonuje naprawdę wzorowo. Jest dobrze zagęszczona, dzięki czemu tworzy twardy, równy i dlatego wygodny do chodzenia trakt. Pielęgnowanie nawierzchni ziemnych, a przede wszystkim utrzymanie ich w określonej formie, ułatwiają obrzeża. Oddzielają twarde powierzchnie, po których się chodzi, od stref z roślinami. Pani Irena stosuje różne materiały na te obwódki: obrzeża z desek, kłód drewna, naturalnego kamienia; najwięcej jednak jest ceramiki. To cegły rozbiórkowe, pochodzą ze starego gospodarstwa. Okazuje się, że współczesne cegły wkopane w ziemię potrafią się rozpaść nawet w ciągu jednego sezonu, dlatego do ogrodu najbardziej nadaje się klinkier. Jeśli jednak chcielibyśmy wykorzystać zwykłe cegły, warto taki materiał wcześniej zaimpregnować.
 
Układ ścieżek jest funkcjonalny. Jedna z nich, częściowo utwardzona tłuczniem, prowadzi do zakątka wypoczynkowego z oczkiem wodnym. U progu wnętrza z sadzawką, znajduje się bramka szczelnie porośniętą bluszczem. Miejsce nad wodą upodobał sobie pan Henryk – tu lubi odpoczywać, podziwiać ptaki.
 
Ulubioną porą roku pana Henryka jest wiosna, a ona potrafi tutaj zaskoczyć. Pod koniec kwietnia na rabatach królują tulipany, a tam gdzie ich nie ma – są oszałamiające dywany floksów szydlastych. Pani Irena wykorzystuje początek sezonu do prac porządkowych. Wtedy jeszcze nie ma roślinnego tłoku na rabatach i może sporo zdziałać. Między innymi wyrównuje ścieżki, korygując ich profil. Ziemia jest tak kształtowana, żeby na środku ścieżki było wyżej, a przy krawędzi – nieco niżej. W razie opadów woda spływa brzegiem ścieżki.
 
Kobierce floksów szydlastych, które tak efektownie wypełniają przestrzenie pomiędzy wstążkami ścieżek, są wizytówką wiosny w ogrodzie. Roślina w naturze występuje w Ameryce Północnej, ale popularność jako gatunek ozdobny zdobyła też na innych kontynentach. Szczególnym uznaniem obdarzyli ją Japończycy, którzy mają swoje święto floksa. Najbardziej znany jest „Fuji Schibazakura Festival” Tutaj tłem do niezwykle efektownej rewii floksów jest wulkan i zarazem najwyższy szczyt Japonii – Fudżi. Różowe kobierce kwiatów ścielą się hektarami u stóp monumentalnej góry.
 
Floks szydlasty kwitnie bardzo obficie od kwietnia do maja. Kolor kwiatów, w zależności od odmiany może być różowy, fioletowy bądź biały. Rozrastając się roślina tworzy gęste poduchy wysokości około dziesięciu centymetrów. Dlatego floks szydlasty znajduje zastosowanie w ogrodach skalnych, do obsadzania murków, na obrzeżach rabat, ścieżek i do zadarniania skarp. Ma bardzo małe wymagania co do uprawy. Przede wszystkim lubi dużo słońca, którego w tym ogrodzie mu nie brakuje.
 
Tu, gdzie teraz rosną floksy, kiedyś była trawa. A jak przekonuje gospodyni, trawa jest dużo trudniejsza do utrzymania w dobrej kondycji. Dlatego stopniowo zastąpiła ją floksami. Floksy szydlaste z czasem mogą się rozłazić i tym samym przerzedzać. Dlatego aby utrzymać je w zwartych i niskich kobiercach, trzeba je przycinać. Zabieg wykonujemy krótko po przekwitnięciu roślin. Skracamy kępy łodyg mniej więcej o jedną trzecią długości. Gatunek ten daje się bardzo łatwo rozmnażać. Pani Irena robi to z sadzonek pędowych, nisko uszczykując pojedyncze gałązki. Takie sadzonki wsadza od razu do gruntu, najlepiej zrobić to jesienią, gdy nie ma już upałów.
 
W piaszczystym, dobrze przepuszczalnym dla wody podłożu floksy radzą sobie całkiem dobrze. Wszystkie inne rośliny, które są sadzone na rabatach wymagają dużo więcej uwagi, a przede wszystkim – wody. W piasku woda uciekała zbyt szybko, dlatego pani Irena sadząc nowe rośliny, podsypuje dobrą ziemią. Jest też zastosowana kora, która nieco zmniejsza parowanie. Lecz i tak uprawianie tak różnorodnych roślin – i to na piaskach – nie byłoby możliwe bez wzbogacania podłoża nawozami organicznymi. Co roku jesienią, rozrzucany jest tu krowi obornik.
 
W ogrodzie stosowane są również nawozy mineralne, które zapewniają roślinom lepszy start i kondycję już na początku sezonu. Wczesną wiosną pani Irena zasila wszystkie rośliny wieloskładnikowym nawozem uniwersalnym w formie granulek. Jak widać, w tym ogrodzie, połączenie jesiennego nawożenia organicznego z wiosennym mineralnym daje dobre efekty.
 
Gdy hortensje wypuszczają pierwsze liście, widać, które pędy zmarzły, lub uschły – można je śmiało pościnać. Hortensja ogrodowa kwitnie na pędach dwuletnich i należy uważać ma wiosenne przymrozki, które potrafią zniszczyć pąki kwiatowe.
 
Co kilka lat gospodarze sprzątają sadzawkę, by pozbyć się nagromadzonego na dnie mułu i warstw gnijących liści, a wiosna to dobra pora na takie zabiegi. Tutaj z niecki wypompowano wodę razem z osadami z dna. Zbiornik jest uszczelniony folią, którą pan Henryk gruntownie czyści myjką ciśnieniową.
 
Sadzawka ma głębokość zaledwie pół metra, dlatego trudno utrzymać w niej optymalną równowagę biologiczną. Ponadto sezonowa konieczność oczyszczania dna nie służy roślinom wodnym, zwłaszcza liliom, które składniki pokarmowe czerpią głównie z osadów dennych. Pan Henryk zdaje sobie z tego sprawę i planuje pogłębienie zbiornika, oraz rozszerzenie go o strefę błotną. Do tego czasu wszystkie rośliny będą sądzone w plastikowych koszach. Większe karpy kosaćców pani Irena dzieli na pół. Pojemniki wyściela agrowłókniną, która zabezpieczy podłoże przed wypłukiwaniem. Do sadzenia wykorzystuje gliniastą ziemię z głębokiego wykopu, dodatkowo użyźnioną kompostem. Z wierzchu zabezpiecza ją warstwą kamieni – co również ma chronić przed wypłukiwaniem i rozgrzebywaniem korzeni przez ryby. Następnym krokiem jest aranżowanie zbiornika roślinami.
 
A pani Irena wspomina, że tu, gdzie teraz jest oczko wodne, kiedyś rosła olbrzymia jabłoń. A inne zakątki w ogrodzie przypominają charakterem dawne ogródki naszych mam czy babć. Takiego uroku dodają tu na przykład nasturcje, które zestawione z różami, hortensjami i daliami zdobią główną alejkę ogrodu. Inna aranżacja obrzeży potwierdza dawniejsze zamiłowania ogrodniczki do eksperymentowania. Tutaj floksy ustąpiły miejsca egzotycznej roślinie - szczawikowi trójkątnemu. Gospodyni dostała kilka roślinek, ale z czasem rozmnożyła je i teraz tworzy ładne obwódki.
 
Szczawik trójkątny pochodzi z Brazylii. W naszym klimacie uprawiany jest jako roślina pokojowa, lub sezonowa na balkonach i rabatach. Jest byliną wytwarzającą krótkie zgrubiałe kłącze. Kiedy jesienią mróz zważy szczawikom liście, pani Irena wykopuje kłącza, wkłada do pojemników z trocinami i przechowuje przez zimę w domu. Wiosną ponownie wysadza je do gruntu.
 
Na rabacie dostrzegliśmy rośliny, które szczególnie dobrze zniosły okresy suszy – to bylica. Na uwagę zasługuje zwłaszcza odmiana bylicy pospolitej ‘Oriental Limelight’. Warto wiedzieć, że roślina z czasem może stracić swój oryginalny deseń. Dla zachowania walorów i zagęszczenia pokroju warto ją latem przycinać.
 
Uprawiając bylice i kłosowce trzeba wiedzieć, że rośliny te nie znoszą mokrej zimy. Zbyt dużo wilgoci w tym czasie powoduje ich wygniwanie. Aby tego uniknąć, należy je sadzić na podwyższonych rabatach, z dobrym drenażem w strefie korzeni. Pani Irena radzi sobie z takimi rzeczami żadnych problemów. Za to figle płata jej wiatr. Potrafi wzbijać tumany kurzu o pyłu. Mocny wiatr wieje od pola za płotem. Najbardziej dokucza w okresie zimowo-wiosennym, kiedy na drzewach nie ma jeszcze liści, które tworzą naturalny parawan. W tej chwili od strony pola jest stanowczo za mało zadrzewień. Ponadto pech sprawił, że jedna z ważniejszych roślin zamiera – potężny świerk zasłaniał sporą część wiatru, ale już niemal całkowicie usechł. Na szczęście w innym zakątku ogrodu znajduje się jeszcze jeden świerk i gospodarze zdecydowali, że młody okaz zostanie posadzony na miejscu starego.
 
Najlepszym momentem na przesadzanie iglaków jest okres spoczynku roślin, lecz w czasie kiedy ziemia jest rozmarznięta. Dlatego takie zabiegi przeprowadza się jesienią i na wiosnę. Państwo Drymelowie najpierw przygotowali drzewo do zaplanowanego na przyszły sezon przesadzenia. Wokół pnia, w promieniu rzutu korony, wykopali rowek, przecinając tym samym co dłuższe korzenie świerka. W wykonane tym sposobem zagłębienie włożyli ekran z paska bitumicznej płyty, a szczelinę od strony drzewa zasypali torfem. Do czasu przesadzania drzewo zregeneruje korzenie, tworząc sieć drobnych odrostów w obrębie bryły, której wielkość wyznacza ekran. Przerośniętą korzeniami bryłę łatwiej się wykopuje i przenosi w inne miejsce. Trzeba tylko pamiętać o regularnym podlewaniu świerka, ponieważ otoczony ekranem nie ma do niej dostępu.
 
Właściciele ogrodu nie spodziewali się, że duże drzewo może w tak krótkim czasie zginąć. Od tamtej przygody stali się bardziej czujni. Nauczeni doświadczeniem od razu reagują, kiedy na roślinach widzą szkodniki. A na cisach pojawiły się miseczniki. Ich liczne kolonie wręcz oblepiły pędy. Nie warto czekać. Przełom lutego i marca jest idealną porą na zwalczanie misecznika cisowca przez opryskiwanie preparatami olejowymi. Olej zawarty w preparacie działa na szkodniki mechanicznie. Nie jest szkodliwy ani dla ludzi ani dla zwierząt. Uniemożliwia tylko wymianę gazową wykluwających się pasożytów, które w efekcie się duszą. Olej rydzowy nie zaburza rozwoju młodych liści.
 
Na przedwiośniu ogród wymaga ogromu pracy, dlatego w wiosennych porządkach często pomaga sąsiadka – pani Justyna Wiertelak. Obie panie dały też radę zająć się też domowymi roślinami. 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
95%
5%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Między ścieżkami, a kobiercami floksów (odc. 580)
Tyle kwiatów dziś to żadkosc w ogrodach z uwagi na czas jaki trzeba poświęcić na pielegnacje . Rzeczywiście małe dywany kolorowych kwiatów i pięknie to wyglada .Ciekawy ogród i pomysłowy ,a Właściciele bardzo mili i znający się na ogrodnictwie .Miło było poznać Wlascicieli i ogród . Gratulujemy .
2017.12.15
~ G i A
Re: Między ścieżkami, a kobiercami floksów (odc. 580)
Również i mnie ten ogród bardzo się spodobał za bogactwo roślin, zwłaszcza przepięknych kwiatów. Słowa uznania dla sympatycznych właścicieli ogrodu za pomysłowość i mrówczą pracę w utrzymaniu tak wypielęgnowanego i bogatego w kwiaty ogrodu. Wspaniały, kolorowy, tylko podziwiać! Od razu widać, że to miejsce ma swoją duszę i specyficzny klimat, bo i takich ogrodów jest coraz mniej. Gratulacje!
2017.12.15
~ Monika M.
Re: Między ścieżkami, a kobiercami floksów (odc. 580)
Bardzo kolorowy piękny, wypielęgnowany ogród. Co krok jakieś piękne połączenie: a to czerwony szczawik z zielonymi roslinkami a to zółta ninifera z zielonym floksem. Brawa dla pracowitej i pomysłowej właścicielki
2017.12.15
~ Magda
Re: Między ścieżkami, a kobiercami floksów (odc. 580)
Piękny ogród, mnóstwo pracy wymaga ale oddaje dużo satysfakcji. Mam w swoim ogrodzie szczawika, którego nie doceniałam ale teraz się to zmieni. Sympatyczni gospodarze i bardzo pracowici. Uwielbiam dużo kwiatów w ogrodzie i to przez \\\\\\\" cały rok\\\\\\\" i tym ujął mnie ten odcinek. Pozdrawiam serdecznie.
2017.12.15
~ Gosia

Poprzedni odcinek

 „To właśnie tu”-  Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)

„To właśnie tu”- Ogród hortensji, kalin, róż i powojników (odc. 579)

Ten ogród pokochają wielbiciele hortensji - jest tu ich wspaniała kolekcja. a rośliny z daleka aż kipią kolorem! Do tego piękne róże, kaliny, powojniki......

więcej »
Ocena
96%
4%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg