Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Park Ogrodów w Niemczech (odc. 599)

dodano: 17.07.2016

Zapraszamy Państwa do Dolnej Saksonii – landu niemieckiego leżącego nad Morzem Północnym, graniczącego z Holandią. Niedaleko Oldenburga znajduje się miejscowość uzdrowiskowa Bad Zwischenahn i Park Ogrodów.

Park Ogrodów, który znajduje się w Bad Zwischenahn, to 14 hektarów wspaniałej zieleni. Jest tu 50 ogródków pokazowych. Historia parku sięga początków lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy powstał tu matecznik dla wielu odmian rododendronów, a w 2002 roku zorganizowano na przyległym terenie wystawę ogrodniczą. Zainteresowanie nią było tak duże, że w założeniu wystawa czasowa, przerodziła się w największą w Niemczech stałą wystawę ogrodów pokazowych. Tak też powstałą nazwa całego założenia – Park der Gertner – Park Ogrodów. Nie ma tu jednolitej kompozycji, teren podzielony jest na szereg działek, gdzie wystawiają się poszczególne firmy ogrodnicze. Daje to poczucie niezwykłej różnorodności i nasycenia tematami. Dlatego też miejsce to stało się mekką dla wielu ogrodników z całej Europy i przyciąga co roku setki tysięcy odwiedzających.
 
Wędrówkę po tym założeniu rozpoczęliśmy od ogrodu japońskiego i spotkania z kierownikiem Parku i naszym przewodnikiem – Christianem Wandscherem. Wyjaśnił, że kiedyś był tu projektant całego założenia, znany architekt krajobrazu Hans-Joachim Adam z Hanoweru. Teraz w parku przenikają się i łączą bardzo różne klimaty i style ogrodów – to dlatego, że poszczególne ogrody aranżują różne firmy. Aby zachować pewną spójność całego parku, powołano kuratorium złożone z ogrodników Dolnej Saksonii, którzy ostatecznie decydują o tematyce i zawartości każdego ogrodu. Dlatego styl i tematyka ogrodów są tak zróżnicowane.
 
Początki nie były tu łatwe, bo przecież trzeba było namówić do współpracy różne firmy, a to wiązało się dla nich z kosztami. Ale już w 2002 roku było tu 35 ogrodów. Z czasem nazwa i sława Parku Ogrodów inspirowała kolejne firmy ogrodnicze i niemal setka firm współpracuje z parkiem. System polega na tym, że parcele, na których znajdują się ogrody pokazowe są wynajmowane na 3-5 lat i jeżeli po tym czasie obydwie strony są zadowolone, a ogrody są pielęgnowane i zachowują swoje piękno – to współpraca jest przedłużana.
 
Potem przyjrzeliśmy się ogrodowi japońskiemu. Pokazany jest tu krajobraz górski z fragmentem rzeki. Według tradycji japońskiej, woda przedstawiona jest za pomocą drobnego, sinego żwiru. Nad nią przechodzi się kamiennym mostem. Z tyłu ciekawostką są formy z wysokich cyprysów w kształcie pagody, której symbolizują schody do nieba. Jest też bambusowy gaj z kamienną latarnią oraz trawnik. Zastępuje on zwykły mech, którego bardzo trudno utrzymać nawet w łagodniejszym klimacie północnych Niemiec.
Sąsiedztwem dla ogrodu orientalnego jest nowoczesna kompozycja z gabionami. Te kamienne konstrukcje otoczone siatką służą jako siedziska i ściany. Połączono je dużymi połaciami bylin: przywrotnika i wilczomlecza sosenki. W narożniku zaprasza do odwiedzin miejsce do wypoczynku pod dużym białym żaglem.
 
W tym parku można wejść do prawie wszystkich ogródków i poczuć się jak u siebie w domu: rozciągnąć się na specjalnie wystawionych łożach i leżakach, pobiesiadować na tarasach i w altanach. Wiele osób przyjeżdża do Parku przede wszystkim po to, aby znaleźć ciekawe pomysły do własnych ogrodów. A tych tu nie brakuje. Na początek postanowiliśmy przyjrzeć się rożnym formom pergoli.
 
Odkryliśmy klasyczną konstrukcję z okrągłych belek po której wspina się glicynia. Idealny pomysł do ogrodów w naturalnym i swobodnym stylu. Natomiast do nowoczesnych założeń można zaczerpnąć pomysł pergoli składającej się z pojedynczych bramek ustawionych pod różnym katem. Gdy patrzy się na nie z odległości układają się one na kształt wachlarza.
 
W Parku wystawia się wiele firm z akcesoriami do ogrodów. Jednym z najciekawszych tego typu założeń jest ogród wodny z niewielkimi fontannami. Wyrastają tu graniastosłupy, kule i rzeźby, które wydają cichy plusk i są urozmaiceniem małych dla niewielkich pokoi ogrodowych.
 
Zwiedzając Park Ogrodów koniecznie trzeba wspiąć się na prawie 20 metrową wieżę widokową. Można stąd podziwiać widok na cały kompleks ogrodów oraz sąsiadujące pole golfowe i lotnisko aeroklubu szybowcowego.
 
Dalej droga prowadzi do pawilonu z restauracją i ciekawej kompozycji ze strumieniem wijącym się na nawierzchni z kostki granitowej. Jego początkiem jest bryła norweskiego piaskowca skąd tryska źródełko. Kolejnym etapem naszej drogi był plac zabaw z wodnymi eksperymentami. Dzięki nim najmłodsi mogą zrozumieć działanie koła wodnego, studni czy przekładni śrubowej do podnoszenia wody. Co ciekawe, dzieci mogą tu wejść bezpłatnie.
 
Wędrując dalej spotkaliśmy właściciela i pracowników jednej ze szkółek, które wystawiają się w parku. Zajmuje się ona tworzeniem skomplikowanych strzyżonych form z roślin i w tym stylu zagospodarowany jest ten ogródek. Całą kompozycję tworzą tu różnego rodzaju topiary i strzyżone żywopłoty. Można skryć się tutaj w cieniu bukszpanowej altany i posłuchać szumu niewielkiej fontanny. Druga ławka ustawiona została pod dużym egzemplarzem derenia kousa, który o tej porze roku prezentował piękne białe przykwiatki. Przypominają one trochę kwiaty powojników. To jedyna niestrzyżone drzewo w całym założeniu. Sąsiaduje on z sosnami pięknie ukształtowanymi na formę ogrodowych bonsai. Warto zwróć uwagę na runo. W części porasta je rozchodnik kamczacki a pozostałe miejsca to po prostu goła ziemia.
 
Dieter Bonk zdradził nam nieco informacji o cięciu sosen. Otóż ich przyrosty najlepiej skracać ułamując palcami, ale to zajmuje dużo czasu. Dopóki wierzchołki z igłami są zamknięte można bez problemu używać do cięcia nożyc. W momencie, jak zaczynają się rozchodzić trzeba tą pracę wykonać ręcznie, gdyż narzędzia powodują brązowienie igieł. Należy pamiętać, że nożyce powinny być dobrze naostrzone. Stępione uszkadzają delikatne końcówki roślin. Ważne jest też odpowiednie czyszczenie narzędzi. Tu specialista używa do tego specjalnego preparatu w spreju – dość często, bo ostrza sklejają się żywicą przy cięciu sosen.
 
Firma pana Bonka przyjeżdża do ogrodu 4-5 razy w roku. Do jej zadań należy tylko formowanie i cięcie drzew. Dalszą pielęgnacją czyli podlewaniem, usuwaniem liści i pracami porządkowymi zajmuje się administracja Parku Ogrodów. Ciekawostką jest to, że część formowanych drzew, kiedy stają się zbyt duże lub przestają dobrze wyglądać jest wymianianych, tak aby cała kompozycja nie straciłą swojego charakteru.Szkólka pana Bonka jest firmą rodzinną prowadzoną już od kilkudziesięciu lat przez drugie pokolenie ogrodników. Dlatego kiedy tylko powstał pomysł stworzenia Parku Ogrodów szkółka od razu zdecydowała się tu wystawić,
 
Znaczą część parku zajmują alejki do spacerowania i towarzyszące im niesamowite rabaty kwietne. Co roku zakwita tu ponad 60 tysięcy kwiatów jednorocznych i 80 tysięcy cebulowych. Rośliny sadzone są w dużych łanach, po kilkaset sztuk co robi niesamowite wrażenie.
 
Akurat kwitły dosyć rzadko spotykane kamasje. Delikatna, fioletowa chmura ich kwiatów tworzyła piękny akcent w ogrodzie. Cebule wszystkich kamasji są jadalne. Niegdyś stanowiły one ważne źródło pożywienia dla Indian z Ameryki Północnej.
 
W czasie spaceru dostrzegliśmy znajomy widok. Nad strumieniem wijącym się przez teren Parku rosły ogłowione „mazowieckie” wierzby. Okazało się, że to wpływy pobliskiej Holandii. Podobnie jak na nasze ziemie, ten sposób prowadzenie roślin i pozyskiwanie witek wierzbowych wprowadzili osadnicy z Niderlandów.
 
Cały ogród został zaprojektowany w roku 2001, ale nie od razu udało się zrealizować wszystkie jego elementy. Najpierw trzeba było poczekać aż uda się pozyskać odpowiednie środki, aby zrealizować tę naturalistyczną część. Teraz jest tu na przykład dolina prezentująca podmokłe siedliska jakie można było tu spotkać zanim zaczeła się ingerencja człowieka w środowisko. Oczywiście całość została wzbogacona gatunkami ozdobnymi, ale co ważneprzy ukształtowaniu terenu zadbano o wykorzystanie tylko i wyłącznie rodzimej ziemi, tak aby zachowało się zastane tu siedlisko.
 
Dolina ma niezwykły mikroklimat. W powietrzu czuć otaczającą nas wilgoć. Górne jej piętro stanowią duże okazy cypryśników błotnych a także prawdziwe rarytasy takie jak: klon strzępiastokory o niezwykłe brązowej korze łuszczącej się podłużnymi płatami czy też grujecznik japoński o delikatnych owalnych liściach. Niższe piętro uzupełniają różnokolorowe klony palmowe. Stanowią one bardzo wyraźny akcent pośród zieleni. Natomiast to, co najciekawsze rozgrywa się w najniższych partiach tego zakątka. Bardziej suche boki doliny obsadzone są łanami paproci i przywrotnika. Pośród nich ciemno purpurową plamę stanowi tojeść orzęsiona odmiany ‘Firecracker’. Bliżej zbiornika możemy spotkać duże łany pragnii syberyjskiej i delikatne, lekko różowe kwiaty groszku wiosennego. Sama staw ma niewielką powierzchnię. Czasami trudno go dostrzec spod zarastającej go roślinności: trzcin, tataraku, strzałki wodnej i cibory. Tu przejście tworzy niewielki kamienny mostek.
 
Park Ogrodów znany jest ze swojej edukacyjnej roli. Znajdują się tu pawilony poświęcone ptakom, prowadzone są kursy ogrodnictwa i wiedzy o roślinach.
 
Jedną z największych atrakcji parku jest kolekcja różaneczników i azalii. Przewodnikiem po był jej opiekun, a zarazem bardzo znany niemiecki ogrodnik, Heinrich Belt.Opowiedział nam, że najlepszy czas, żeby odwiedzić to miejsce to okres od początku maja do połowy czerwca. W tym czasie cały Park Ogrodów odwiedza około 130 tysięcy osób. Większość z nich przyjeżdza po to, aby obejrzeć kolekcję z rododendronami. A latem, kiedy krzewy zakończą kwitnienie, robi się tu dość spokojnie. Heinrich zdradził nam, że koło stawu jest lepszy mikroklimat dla niektórych azalii. W tym ogrodzie różnice klimatyczne są niewielkie, ale czasem to wystarczy: Zawsze przy stawie powietrze jest bardziej wilgotne a zimą woda oddaje ciepło. Odrobinę wyższa temperatura może oznaczać różnicę między uszkodzeniem mrozowym roślin lub nie.
 
Całą kolekcja rodzaju rododendron została posadzona pod okapem dużych drzew: klonów, lip, dębów i kasztanów. Dzięki czemu zacieniane są znajdujące się pod nimi krzewy. Pozwala to osiągnąć prawie perfekcyjny mikroklimat dla tych roślin. Nawet pośród różaneczników spotkaliśmy kamelię, która rosłą w gruncie. Wśród stary okazów drzew dostrzegliśmy dawidię chińską – czyli chusteczkowe drzewo. Jego nazwa pochodzi od białych, zrośniętych przysadek, które otaczają niepozorny kulisty kwiatostan. Mogą one osiągnąć nawet do 20 cm długości. Drzewa te zakwitają dopiero po osiągnięciu około 20 roku życia.
 
Ogród z rododendronami został założony w 1976 roku, jako kolekcja dla profesionalnych ogrodników i szkółkarzy, aby pokazać jak rosną i kwitną różaneczniki oraz azalie. Dlatego wszystkie krzewy zostały posadzone według nazw od A do Z. Obecnie mamy tu około 2000 odmian rododendronów i wszystkie są oznaczone. To jedna z największych kolekcji w Europie. Na początku ogród był otwarty dla wszystkich zwiedzających tylko w weekendy. Kiedy pod koniec lat 90 tych założono Park Ogrodów, stał się jego częścią i jedną z największych atrakcji. Rododendrony rosną tu bardzo dobrze. Gleba jest kwaśna, a powietrze wilgotne, a one tego właśnie potrzebują. Z czasem okolice Bad Zwischenahn stały się centrum produkcji szkółkarskiej w tej części Europy.
 
Niestety, nieudało nam się opowiedzieć o wszystkich niezwykłościach tego parku: ogrodzie geometrycznym, żartach i zabawach ogrodowy takich jak meble z trawy, pięknej pergoli w kształcie piramidy w ogrodzie różanym czy też propozycjach na wystój nagrobka.
 
Park Ogrodów warto odwiedzić za równo wiosną jak i jesienią. Wówczas czeka nas feeria jesiennych bylin i ozdobnych traw. A gościepłacąc za bilet wstępu otrzymują w zamian pomysły na urządzenie własnego ogrodu i informacje o roślinach.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
96%
4%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Park Ogrodów w Niemczech (odc. 599)
odcinek jak zwykle ciekawy ale jakosc tragiczna tnie sie .poprzedni jeszcze gorzej
2017.09.25
~ sylwia
Re: Park Ogrodów w Niemczech (odc. 599)
Proszę poprawić nazwę, chodzi chyba o Zwischenahn?
2017.09.25
~ evik

Poprzedni odcinek

Letnia wizyta w Arboretum Trojanów (odc. 598)

Letnia wizyta w Arboretum Trojanów (odc. 598)

Odwiedzamy prywatne arboretum, którego właścicielka ciągle szuka roślinnych ciekawostek i zgłębia tajniki ich uprawy. Chętnie się też tą wiedzą dzieli. Przy...

więcej »
Ocena
96%
4%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg