Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Ogród zmysłów w Owińskach (odc. 604)

dodano: 21.08.2016

Tym razem odwiedzamy Park Orientacji Przestrzennej w Owińskach. Całe założenie nazywane jest ogrodem polisensorycznym, czyli ogrodem wielu zmysłów.

Tym razem zawitaliśmy do Parku Orientacji Przestrzennej przy Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych w Owińskach. Miejscowość ta położona jest około 8 km na północ od Poznania. Całe założenie nazywane jest ogrodem polisensorycznym, czyli ogrodem wielu zmysłów. O tym, co kryje się pod tym skomplikowanym pojęciem i jak funkcjonuje takie założenie, opowiedział nam pan Michał Wasążnik - administrator parku.
 
Cały park ma powierzchnię ponad 3 hektarów i sąsiaduje z zespołem zabudowań pochodzących z XVI wieku, gdzie kiedyś mieścił się klasztor cysterski. Centralną część kompozycji zajmuje ogród zwany barokowym z zespołem rabat tworzących misterny wzór przeplatających się układów roślinnych i ścieżek. Na głównej osi założenia barokowego znajduje się kapliczkę z XVIII wieku, która obecnie pełni rolę altany i jest efektowną dekoracją parku. Ogród otoczony jest szeroką aleją grabową wydzielającą jego teren. Idąc dalej możemy zobaczyć domek ogrodnika z kuchnią,duży staw z pomostem i labirynt z tawuły. Za nimi jest część dydaktyczno-zabawowa z domkami i placem zabaw, oraz szklarnia z małym sadem owocowym.Całości dopełnia część sportowa z bieżnią i boiskami. Ogród jest widoczny z głównej drogi, dla każdego kto przejeżdża przez Owińska. W czasie, gdy nie odbywają się zajęcia dla dzieci z ośrodka, park jest udostępniony zwiedzającym indywidualnym. Jest to jedno z miejsc, któremu warto poświęcić kilka godzin.
 
 
 
 
Współczesny projekt całości nawiązuje do układu barokowego. Ogród podzielony jest w sumie na 8 kwater. Każda z nich z kolei na 4 mniejsze podkwatery, z centralnie umieszczonym akcentem i rozdzielone ścieżkami pod kątem prostym. W pierwszych czterech kwaterach środkową dominantę stanowią różnokształtne wyniesione rabaty kwiatowe. W czterech kolejnych zaplanowano postumenty, na których w przyszłości staną rzeźby. Wnętrza kwater tworzą partery kwiatowe z roślinami dobranymi według określonego klucza. Jest tu więc rabata słoneczna z różnokolorowymi odmianami dzielżanów, rudbekią i liliowcami, jest też rabata o zimnej gamie kolorów z lawendą, penstemonami i zawilcami. Pomiędzy wydzielonymi niskim żywopłotem kompozycjami możemy też spotkać miejsca, gdzie zgromadzono rośliny o ciekawych liściach czy o intensywnym zapachu.
 
Cały ten ogród ma sprawić, by dzieci mogły poznać wygląd i funkcjonowanie roślin przez cały sezon wegetacyjny: pąki, liście, kwiaty… Dzieci mogą wszystkiego dotknąć. Ciekawy jest dla nich na przykład czyściec wełnisty (Stachys byzantina) – bywa nazywany „kocimi uszkami”. Ciekawa jest też kostrzewa Gautiera 'Teddybear'.
 
Wiele roślin, jakie znajdują się w parku, opisano i zapatrzono w specyficzne tabliczki. Zawierają one oczywiście nazwy: polską i łacińską ale także kolor kwiatów i liści. Cała ich powierzchnia pokryta jest dodatkowo przeźroczystą warstwą plastiku, na której można odczytać znaki w alfabecie Braille’a. Tabliczki zawsze umieszczane są niejako we wnętrzu rośliny i są bardzo stabilne, aby można było się na nich oprzeć. Zsuwając dłonie po słupku w kierunku ziemi napotyka się właściwy gatunek rośliny.
 
Ciekawe są też ścieżki z różnych materiałów. Uczą i dla dzieci są też wskazówką lokalizacyjną. Pośród różnorakich nawierzchni znajdują się też ścieżki wysypane drobno zmieloną cegłą, często stosowaną w ogrodach barokowych. Te śliczne, czerwone drogi, jak się okazało, sprawiają najwięcej kłopotu w pielęgnacji. W kruszywie tym bardzo dobrze radzą sobie chwasty. Natomiast po zastosowaniu środków chemicznych ich miejsce zajmują wątrobowce i mchy. Te jeszcze trudniej zlikwidować, gdyż ich chwytniki, pełniące rolę korzonków, oblepiane są przez pył i przy ich usuwaniu zrywa się całe płaty nawierzchni.

Od wielu lat dziejami Owińsk zajmuje się pani Małgorzata Bogusławska, projektantka zieleni. Opowiedziała, że najstarszym elementem ogrodu jest aleja grabowa, otaczająca barokowy ogród. Robi ona niesamowite wrażenie. W upalne dni daje możliwość schronienia się w jej cieniu i jednocześnie jakby wydziela granice ogrodu barokowego. Drzewa są tu w różnym wieku, wyraźnie dosadzane na przestrzeni lat. Możliwe, że ten cały układ nie był w przeszłości aleją ale żywopłotem. Kiedy przyszła moda na ogrody krajobrazowe, zaprzestano strzyżenia i graby utworzyły dwa zwarte szpalery. Aleja jest w tej chwili objęta ochroną prawną.
 
Ze starej aranżacji parku pozostał jeszcze duży staw. Zamontowano nad nim specjalny trap, który umożliwia nawet niepełnosprawnym dzieciom przebywanie nad wodą. Staw jest otoczony solidnym płotem, a pomosty metalowymi, bezpiecznymi barierkami. W ogrodzie sensorycznym woda dostarcza nowych wrażeń. Ucho łowi dźwięk małego wodospadu, szemrze strumień. Zmienia się też odczucie temperatury i wilgotności powietrza jaką przynosi obecność stawu. Cała inżynieria tego zbiornika jest dosyć skomplikowana i zapytaliśmy o nią wykonawcę prac budowlanych w tym obiekcie pana Grzegorza Sobolewskiego. Zdradził on, że staw był tak zarośnięty, że trzeba było niemal tworzyć do od podstaw. Co ciekawe, woda ze wszystkich budynków zbierana jest tu do jednego podziemnego zbiornika i rozsączana jest po całym ogrodzie barokowym.
 
Włączenie instalacji nawadniającej w całym parku jest widowiskowe. Wygląda jakby obszar ten pokryła drobna mgła i zabieg ten jest wykorzystywany do schłodzenia atmosfery w upalne dni. Ze stawem sąsiaduje też aranżacja, która z zewnątrz wygląda jak duża rabata z tawułami odmiany ‘Grefsheim’. Okazało się, że to jeszcze jedno nawiązanie do ogrodów historycznych: labirynt.
 
Otwarta przestrzeń nie sprzyja uprawie roślin cieniolubnych, takich jak funkie. Ich liście bywają mocno przypalone podczas upałów. Dobrą osłoną dla takich gatunków są wyższe byliny, na przykład piwonie, które częściowo ocieniają liście funkii. Dobrze rosną tu światłolubne warzywa. Odkryliśmy grządki z wieloma ich gatunkami, takimi jak marchew czy groszek, a przy nich spotkaliśmy pana Jakuba Wojtkowiaka – ogrodnika, który na co dzień zajmuje się całym założeniem. Okazuje się jednak, że uprawiane tu warzywa nie trafiają do stołówki, a służą młodzieży do nauki zawodu.
 
Stojący tu klasztor cysterski został zlikwidowany przez władze pruskie w 1797 roku, a ziemie przekazane rodzinie von Treskow. W XIX wieku zapewne nastąpiła przebudowa całego założenia w duchu ogrodów krajobrazowych. Kolejne lata były bardzo burzliwe dla klasztoru: był tu szpital psychiatryczny, filia niemieckiego obozu koncentracyjnego a nawet poligon dla wojsk pancernych. Po wojnie obiekt stał się ostoją dla niewidomych dzieci.
 
Współczesny ogród został otwarty w 2012 roku a autorami projektu są architekt Maciej Jakubowski oraz architekt krajobrazu Renata Gilmore. Prace projektowe i wykonawcze oraz starania o pozyskanie środków na realizację trwały ponad 10 lat, ale obecnie jest to jedyny w Europie, na tak wielką skalę, Park Orientacji Przestrzennej. Jego stworzenie kosztowało około 6 milionów złotych, z czego połowa to pieniądze z budżetu powiatu poznańskiego, a druga część to środki unijne.
 
Jest tu też część, w której znajdują się urządzenia zabawowe dla dzieci. Pomyślano o urządzeniach, które bawiąc służą przy okazji rozwojowi ruchowemu i aktywnej rehabilitacji. Dużo emocji dostarcza zjazd niewielką tyrolką. Oprócz klasycznego placu zabaw z huśtawką na sprężynach, kulą z rur do wspinaczki czy bujawkami, są tu też urządzenia, których nie spotkamy nigdzie indziej. To dlatego, że elementy ogrodu służą nie tylko zabawie, ale też poznawaniu: poznają faktury, ale też zastosowania i sposoby skonstruowania elementów. W parku znajdują się trzy tego typu domki. Dzieci mają jeszcze do dyspozycji obiekt z cegły i drewna, a całość stanowi ilustrację do bajki o trzech świnkach i złym wilku, w której to mali bohaterowie kryją się po kolei w domkach z drewna, cegły i kamienia.
 
W ćwiczeniach dużo uwagi przykłada się do zmysłu równowagi, stąd różnego rodzaju równoważnie czy przeplotnie. Znajdują się tu też boiska i bieżnia. Część dzieci z ośrodka startuje w różnego rodzaju paraolimpiadach czy też specjalnych zawodach sportowych.
 
Dużo urządzeń w parku służy do ćwiczenia zmysłu słuchu. Jednym z nich jest „klatka dźwięku” lub też jak nazywają to dzieci „głuchy telefon”. Składa się on z zespołu rur wykonanych z elastycznego tworzywa i zamkniętych w metalowym sześcianie. Działa on w ten sposób, że jedna osoba mówi do wybranego ustnika, a druga poszukuje źródła dźwięku.
 
Inną aranżacją jest zespół dwóch anten umieszczonych względem siebie w odpowiedniej odległości. Fale dźwiękowe odbijają się od nich i wzajemnie nakładają, dzięki czemu w określonym miejscu powstaje strefa ciszy. Zadaniem dzieci jest odnajdywanie przestrzeni, gdzie natężenie dźwięku jest niższe.
 
Cały ogród w Owińskach służy integracji sensorycznej. Jest to jedną z najnowszych metod terapeutycznych. W czasie zabawy dzieci odbierają niezliczoną liczbę informacji płynących do oczu, uszu, nosa, skóry, odczuwają również ruch i pozycję swego ciała w przestrzeni. Dzięki odpowiedniej symulacja tego typu bodźców, ich umysł łatwo przyswaja kolejne informacje i porządkuje je. Cały proces, wpływa na ich rozwój, zdolność do nauki i samoocenę.
 
Park Orientacji Przestrzennej w Owińskach jest otwarty dla zwiedzających w określonych godzinach przez większość część roku. W okresie roku szkolnego, kiedy trwają zajęcia warto sprawdzić dostępność obiektu na jego stronie internetowej. W maju 2013 r. projekt ten zwyciężył w konkursie "Polska Pięknieje – 7 Cudów Funduszy Europejskich", w kategorii „Miejsce przyjazne dzieciom". 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
95%
5%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Ogród zmysłów w Owińskach (odc. 604)
Ciekawy, nietypowy ogród. Szkoda, że zabrakło choć kilku słów od jego projektantów. Ciekawe, jaki był ich tok rozumowania, droga do powstania ogrodu.
2017.11.23
~ Grzegorz
Re: Ogród zmysłów w Owińskach (odc. 604)
Jestem niesamowicie zaskoczona takim wykorzystaniem ogrodu do edukacji i rozwoju dzieci niewidomych. Pomysł rewelacyjny, nie wyobrażam sobie oczywiście jak to jest być osobą niewidzącą, ale jutro w swoim ogrodzie postaram się "wyłączyć" wzrok i "zobaczyć" ogród innymi zmysłami. Wielkie wyrazy uznania dla osób, które przyczyniły się do realizacji tego projektu.
2017.11.23
~ Hala
Re: Ogród zmysłów w Owińskach (odc. 604)
Piękny odcinek, piękny przykład dbałości o spuściznę i o edukację dzieci niewidzących. Brawo za pomysł pokazania takiego ogrodu.
2017.11.23
~ Gaja
Re: Ogród zmysłów w Owińskach (odc. 604)
Piękny park i przede wszystkim wartościowy ,w służbie dzieciom ,brawo
2017.11.23
~ Maria
Re: Ogród zmysłów w Owińskach (odc. 604)
Na ślimaki najskuteczniejsze są kaczki:) Pozdrawiam
2017.11.23
~ Huskar

Poprzedni odcinek

Ogród preriowy na Kaszubach. Zielony taras z altaną (odc. 603)

Ogród preriowy na Kaszubach. Zielony taras z altaną (odc. 603)

Jesteśmy na obszarze Kaszubskiego Parku Krajobrazowego. Tu, na piaszczystym skłonie z nieustannie wiejącym wiatrem, powstał ogród nazwany preriowym. W...

więcej »
Ocena
93%
7%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg