Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Ogrody Hortulus i Festiwal Kwiatów Jadalnych (odc. 607)

dodano: 11.09.2016

W tym odcinku podziwiamy angielskie rabaty, a na nich – rośliny, które można jeść.

Tym razem wybraliśmy się w okolice Koszalina, nie tylko po to, żeby nasycić oczy urodą roślin. Iwona Bigońska, właścicielka Ogrodów Hortulus, od zawsze traktuje rośliny jako materiał do własnych artystycznych kreacji. Jej dziełem jest największy na świecie labirynt grabowy i wyglądające jak haft partery bukszpanowe, które można oglądać z wieży widokowej. Tworzy w różnych stylach, czego dowodem są na przykład angielskie ogrody białych i czerwonych róż usiane licznymi antycznymi rzeźbami. W połowie lipca zrealizowała kolejny swój pomysł. Ogromne połacie kwiatów posłużyły jej jako poligon kulinarny – postanowiła poznać smaki roślin ozdobnych – między innymi smażyć je i gotować.
 
Najpierw jednak przyglądamy się bylinowym założeniom, mogącym z powodzeniem konkurować ze sławnymi angielskimi rabatami. Ciągną się one wzdłuż alejek i mają szerokość kilku metrów. Łany kwiatów przyciągają uwagę paletą barw. Są rabaty żółto-czerwone, białe czy fioletowo-szare. Na chwilę przystanęłyśmy przy zielono-zielonej. Inspiracją do jej powstania były zielone floksy, jest też zielona jeżówka, przywrotnik.
 
Na rabatach pani Iwona stara się sadzić bylinowe ciekawostki, takie jak na przykład niski oman wąskolistny, obsypany złocistymi koszyczkami kwiatów. Mało popularna, choć urodziwa, jest trojeść bulwiasta o mocno pomarańczowych kwiatostanach oraz zupełnie nieznana trojeść krwista w białej odmianie ‘Ice Ballet’. Bliżej przyjrzeliśmy się kilku odmianom kłosowca, po łacinie Agastache. Były tu światowe nowości, które niedawno dotarły na nasz rynek ogrodniczy. Oferuje je w postaci sadzonek polska firma Vitroflora, a odmiany te wyhodowano w amerykańskich szkółkach Terra Nova. Urzekające są ciepłe kolory roślin z serii Kudos - od żółtego, przez pomarańcz i czerwony do lilaróż. Najnowsze odmiany kłosowca mają długi okres kwitnienia od 6 do 8 tygodni i są mrozoodporne.W wyniku prac hodowlanych poprawiono im pokrój i ponoć zapewniono długowieczność. Kłosowce są odporne na suszę i mają bardzo aromatyczne liście stosowane mieszankach ziołowych herbat lub jako przyprawa. Kochają je owady, a w Ameryce chętnie odwiedzają je kolibry.
 
Piękny jest też zakątek czerwono-żółty, ozdobiony pięknymi ławkami. Metalowe, żelazne meble ogrodowe są współcześnie produkowane na wzór XIX-wiecznych ławek oraz projektów z początku XX wieku. Popularne były wówczas w Anglii i we Francji. Ławki, fotele i krzesła wykonywano techniką kucia, ale również spawano z grubych żelaznych rurek, płaskowników lub prętów. Dobrze zakonserwowane farbą mogą przeżyć w ogrodzie dziesiątki lat, a ich koszt, w porównaniu z trwałością, nie jest wysoki - cena ławki wynosi od 500 do 1000 zł a krzesła około 200-300 zł. (na przykład www.artdecor.24.com.pl)
 
W Ogrodach Hortulus Spectabilis wypatrzyliśmy oprócz mebli jeszcze jedną dekorację, która budziła duże zainteresowanie zwiedzających. To obracająca się dwustronna plansza z czarno-białymi spiralami, które w ruchu dają złudzenie głębi optycznej, tunelu, trójwymiarowego obrazu. Przeróżne wzory są dostępne w internecie w postaci klipartów, które można wydrukować w dużym formacie i nakleić na koło.
 
Dr hab. Agnieszka Krzymińska, kierownik Katedry Roślin Ozdobnych Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu zdradziła nam, że obecnie najpopularniejsze są rośliny o ozdobnych liściach: żurawki, miodunki, funkie, brunery. Jest też trend wzbogacania ogrodów o rośliny pachnące. Uznaniem cieszy się lawenda wąskolistna – jest bardzo wiele odmian o różnej wielkości, rozmaitej barwie kwiatów i pięknym zapachu.
 
Potem przenieśmy się w inne miejsce ogrodu, gdzie odbywał się Kulinarny Festiwal Kwiatów Jadalnych. To unikatowe wydarzenie przyciągnęło tłumy gości - pasjonatów ogrodnictwa, fanów sztuki kulinarnej i turystów przebywających nad morzem. Niecodzienne potrawy jak pyszną zupę z kwiatów liliowca, szaszłyki z liliowcami czy risotto lub kuskus z pysznogłówką i krwawnikiem przyrządzał Mariusz Siwak, doświadczony szef kuchni ze Szczecina. Kolejka ustawiała się również do smażonych w cieście naleśnikowym kwiatów dyni.
 
Na Festiwalu Kwiatów Jadalnych serwowano także oryginalne napoje. Na przykład różowy z zalanych wrzątkiem kwiatów fuksji i cytryny, lawendowy, oraz z pysznogłówki, z liśćmi mięty lub kłosowca, słodzony miodem. Oprócz profesjonalistów, z kulinarnymi pomysłami wystąpiły panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Dobrzycy, które przygotowały babeczki dekorowane kandyzowanymi kwiatami, oraz ciasta przykryte między innymi płatkami chabrów, floksów, bratków i pelargonii.
 
Kilka festiwalowych przepisów można znaleźć tutaj: PRZEPISY.
 
Gościem specjalnym festiwalu była Małgorzata Kalemba-Drożdż, doktor biochemii i wykładowca uniwersytecki, autorka wielu książek o kwiatach jadalnych, od wielu lat propagująca urozmaicanie kwiatami codziennego jadłospisu. Zdradza ona, które kwiaty najlepiej nadają się do jedzenia: pysznogłówka ogrodowa, liliowce, nasturcje, liliowce, fiołki, róże. Jest tu też zebranych nieco roślin niejadalnych, wręcz trujących np. groszek kwitnący, zimowity, naparstnice, konwalie, zawilce, naparstnice, rododendrony, narcyze, tojady.
 
Mówiąc o jadalnych kwiatach nie sposób pominąć roślin o jadalnych liściach, które nazywamy ziołami. W Hortulusie jest im poświęcono sporo miejsca – sama mięta to aż 19 różnych odmian: jest na przykład truskawkowa, czekoladowa, imbirowa…
 
Są tu też rośliny nietypowe, np. rungia „grzybowe zioło” (Rungia klossii) ma grzybowy smak. Tę nowość znaleźliśmy w sklepie Hortulusa w dziale z ziołami. To roślina ciepłolubna pochodząca z Papui Nowej Gwinei zwana „Grzybowym zielem”. Nazwę swą zawdzięcza niespotykanemu jak na roślinę smakowi grzybów, który uwydatnia się w wyższej temperaturze. Trzeba pamiętać by liście rungii dodawać pod koniec gotowania zupy czy gulaszu. Mogą być one spożywane również na surowo, jako dodatek smakowy do sałaty. Rungianadaje się do sadzenia w pojemnikach na półcienistych balkonach i do uprawy domowej.

Ciekawa jest też kolendra wietnamska, która jest tak naprawdę rdestem (rdest wonny - Persicaria odorata). Pochodzi on z Azji i ma podobne upodobania uprawowe jak grzybowe ziele, czyli rungia. Nadaje się do uprawy doniczkowej w pomieszczeniach, wymaga stale wilgotnej ziemi. Pachnące kolendrą liście dodaje się do potraw w postaci świeżej, bowiem tracą smak podczas gotowania. Można przyprawiać nimi wszelkie azjatyckie potrawy.
 
Pani Małgorzata radzi też, by nie rezygnować z jedzenia kwitnących ziół, bo kwiaty są pełne aromatu. Można je wrzucać do drinków, ciast.
 
Magię smaków i zapachów roślin zamieniamy na astrologię, którą posługiwali się Celtowie. Wysnuli teorię, że opiekunem każdego człowieka jest drzewo, z którym związany jest podobieństwem i cechami charakteru. Kalendarz Celtycki powstał około 2 tysięcy lat temu. Był oparty na wnikliwych obserwacjach rocznego cyklu przemian w przyrodzie, pogłębionych o obserwacje astrologiczne. Przypisywał każdej osobie, w zależności od jej daty urodzenia, drzewo opiekuńcze.
 
Niedaleko od Kalendarza Celtyckiego znajduje się inny ogród, którego ideę zdradza nam główna ogrodniczka, Sławka Kanios-Osman, zwana Prymulą, nosząca – tak jak każdy z pracowników Hortulusa roślinny pseudonim. Ogród Cztery Pory Roku zaprojektowany jest na planie kwadratu a w jego centrum posadzono Drzewo Życia. Jest to platan, który ma symbolizować życie wieczne i nieśmiertelność. W każdym z czterech ogródków centralnie ustawiono jednakowej wielkości domki, które różnią się kolorem charakterystycznym dla danej pory i konstrukcją. Lato jest otwartą altanką pomalowaną w niebiesko-białych kolorach lata. Tu goście mogą odpocząć i siedząc na schodkach napawać się kolorami i zapachem kwiatów. Jesień to owoce, owocostany i dominują tu trawy. Pani Sławka zwraca uwagę, że pięknie rosnąca tu piórkówka wiosną często pada ofiarą ogrodników, bo rozwija się późno i często traktowana jest jako sucha. Jesienne są też marcinki.
 
Co ciekawe, wszystkie rabaty są tu wysypywane obornikiem, ale nie jesienią, a wiosną. Ważne, by był on dobrze rozłożony; a można też kupić granulat.
 
Żegnajmy się z Ogrodami Hortulus kilkoma jesiennymi zdjęciami, bowiem ta pora roku w ogrodach należy do najpiękniejszych.
 
 
 
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Ogrody Hortulus i Festiwal Kwiatów Jadalnych (odc. 607)
Wybraliśmy się z żoną na ten Festiwal. W sumie to fajne doświadczenie, chociaż moim zdaniem było za mało stoisk. Honor imprezy ratowała pani Małgorzata Kalemba-Dróżdż i jej wiedza - zdecydowanie największy plus!
2017.09.20
~ Marek Z
Re: Ogrody Hortulus i Festiwal Kwiatów Jadalnych (odc. 607)
Bardzo ciekawe miejsce dla łowców przygód! Byliśmy, zobaczyliśmy, labirynt zdobyliśmy polecamy ;) Tam jest pięknie!
2017.09.20
~ Bina
Re: Ogrody Hortulus i Festiwal Kwiatów Jadalnych (odc. 607)
Uwielbiam Wasz program i cieszę się, że pokazujcie tak piękne miejsca jak Hortulus! To cudowny ogród! Byliśmy w tym roku i za rok też się wybieramy. Niezapomniane przeżycie i jak się okazuje też smaczne! ;)
2017.09.20
~ Arnikowska

Poprzedni odcinek

Trzy w jednym, czyli ogród przy nowoczesnym domu (odc. 606)

Trzy w jednym, czyli ogród przy nowoczesnym domu (odc. 606)

Odwiedzamy ogród położony przy bardzo nowoczesnym domu. Budynek jest rozczłonkowany i zajmuje sporą część działki, a jego bryła sprawiła, że powstało tu...

więcej »
Ocena
88%
12%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg