Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Ogród w cieniu brzóz (odc. 610)

dodano: 02.10.2016

Tym razem z naszymi kamerami wybraliśmy się do niewielkiej wsi niedaleko Warszawy, zaproszeni przez właścicielkę ogrodu położonego obok brzozowego zagajnika. Wiedzieliśmy, że gospodyni chętnie robi zdjęcia swojego ogrodu i pokazuje je w Internecie, między innymi na swoim blogu, byliśmy więc ciekawi, jak wygląda ten fotogeniczny ogród.

Do tego ogrodu przechodnie mogą swobodnie zajrzeć przez ogrodzenie i podziwiać kwitnące krzewy czy wyglądające znad płotu wysokie trawy. Teren należy do pani Agnieszki Dawid – z zamiłowania ogrodniczki i fotografki. W tym miejscu obie te pasje przenikają się wzajemnie. Gospodyni tworzy w ogrodzie zielone pokoje, a w nich – roślinne obrazy. Potem je uwiecznia i opisuje na swoim blogu (facebook.com/brzozowyogrod, brzozowyogrod.blogspot.com). Każdy odwiedzający to miejsce wschodzi oczywiście najpierw do przedogródka, który jest całkiem spory i ciekawie zaprojektowany. Według właścicielki, przedogródek jest najważniejszym miejscem, choć niekoniecznie ulubionym. To dlatego, że każdy go widzi, jest to wizytówka domu, ogrodu i gospodarzy.
 
Pani Agnieszka starannie przemyślała każdy fragment i każdą porę roku. W efekcie jej wizytówka ogrodu jest naprawdę godna uwagi. Osnową są wysokie rośliny iglaste, między innymi jodła koreańska, świerki, dorodny jałowiec kolumnowy. Rabaty poprzeplatane są trawami – pod koniec lata przepięknie prezentuje się delikatny miskant ‘Gracillimus’. Ma on liście nieco cieńsze niż typowy gatunek, a do tego z jasnymi pasami na krawędziach. Tuż obok na wietrze kołyszą się puszyste kłosy rozplenicy ‘Hameln’, a niższe piętro wypełnia zielono-biała turzyca odmiany ‘Ice Dance’. Pięknie prezentuje się też imperata ‘Red Baron’. Jej liście są niezwykle dekoracyjne, ich intensywne zabarwienie wygląda jak pociągnięcia pędzla zostawione na zielonym tle. Ta kompozycja jest bardzo atrakcyjna zwłaszcza późnym latem, ale i wiosną sporo się tu dzieje. Najpierw zakwitają kwiaty cebulowe – hiacynty, tulipany, czosnki. Potem zakwitają krzewy rododendronów, a jeszcze później – atrakcyjne hortensje, wyglądające ładnie nawet zimą. W przedogródku jest też dużo roślin zimozielonych – ulubionych przez właściciela. One stanowią dobry szkielet tej części ogrodu i pasują do charakteru całego ogrodu. Ciekawie wygląda kompozycja składająca się z kolumnowego jałowca podsadzonego jałowcem sabińskim w formie zwykłej oraz w odmianie ‘Variegata’. Poduchy tych jałowców wypełniają szczelnie powierzchnię wokół jodły koreańskiej, której charakterystyczną cechą są niezwykłe, fioletowe szyszki.
 
Przedogródek zajmuje sporą część niezbyt dużej działki o powierzchni 1300 m kw.. Przylega do wyłożonego kamienną kostką podjazdu. Wokół domu rozciągają się wnętrza ogrodowe, z boku budynku jest miejsce drewutnię. Za domem znajduje się część osłonięta przed widokiem sąsiadów, z falującymi rabatami prowadzącymi wzrok ku brzozowemu zagajnikowi, położonemu częściowo na działce, a częściowo już poza nią. Jest tu też placyk z miejscem na ognisko, małe oczko wodne oraz mały domek ogrodnika.
 
Na wielu rabatach zastosowane są powtórzenia roślin, choć nie są one symetryczne. Według gospodyni, powtarzające się gatunki wprowadzają ład przestrzeni. Powtórzony jest na przykład świerk biały odmiany ‘Inversa’. Świerk tej odmiany charakteryzuje się brakiem przewodnika, dlatego zazwyczaj sadzony jest przy paliku – wtedy można sztucznie nadać roślinie taką wysokość, jaka nam odpowiada. Pozostałe pędy lekko przewieszają się w dół, a te położone najniżej – nawet płożą się po ziemi.
 
Z przedogródka przeszłyśmy do mniejszego wnętrza ogrodowego, położonego z boku domu. Przestrzeń ze wszystkich stron zamykają rabaty, tworzące wąski przesmyk trawnika oraz niewielka bramka porośnięta pnączami. Przy tej bramce otwierają się ładne widoki na obie strony ogrodu. Pani Agnieszka nie jest specjalistką od projektowania, ale przestały jej kiedyś wystarczać rabaty wzdłuż ogrodzenia i zaczęła dzielić przestrzeń rabatami. Okazało się bowiem, że przestrzeń jest ciekawsza, gdy nie widać co kryje się za kolejnymi grupami roślin. Powstawały też przejścia pomiędzy wnętrzami ogrodowymi no i ogrodowe pokoje.
.
Zainteresowała nas jeszcze rosnąca przy bramce róża. To pozostałość po całkiem sporej kolekcji. Pani Agnieszka odziedziczyła bowiem miłość do róż po mamie i babci, i udało jej się zebrać ponad 80 krzewów. Niestety, większość bardzo cierpi, choruje i obecnie w ogrodzie zostało już tylko kilkanaście sztuk. Po prostu w leśnym ogrodzie nie sprzyja im klimat, dokuczały im mszyce, bruzdownice, kwieciaki i choroby grzybowe.
 
Przydomowy taras, na którym ustawiono meble wypoczynkowe, wykonano z dwóch rodzajów nawierzchni. Otoczony jest on drewnianą pergolą, a przylega do niego kolejny pokój ogrodowy. Idąc dalej dochodzi się do malowniczego placyku z miejscem na ognisko. Palenisko wyłożono starannie kamieniem, a nad nim rozstawia się tu często specjalny stelaż do zawieszania nad ogniem kociołka. Pani Agnieszka przygotowuje w nim pyszną potrawę, której przepis podajemy tutaj: KOCIOŁEK.
 
Ramy placyku tworzy półkolisty murek, służący jako siedzisko. Ponad nimi wychylają się paskowane źdźbła miskanta chińskiego ‘Giraffe’ i przewieszają piękne kwiatostany hortensji bukietowych. Stały się one popularne kilka lat temu, a odmian jest już sporo, u pani Agnieszki też jest już spora kolekcja.
 
Dalej, przy końcu ogrodu, jest bardziej tajemniczo, zacisznie i leśnie - klimat tworzy brzozowy zagajnik, wdzierający się zza płotu. Do przyjemnego zakątka z ławeczką idzie się wzdłuż miękko układającej się rabaty z niewielkim wrzosowiskiem, uzupełnionym różanecznikami, klonami palmowymi. Klony – zaskakująco dla pani Agnieszki, okazały się tu być dość bezproblemowe. Początkowo okrywała młode egzemplarze, a teraz nie są im straszne ani mrozy, ani wiatr. Klony palmowe traktowane są czasem jako rośliny niezwykle wrażliwe, ale nie są wcale trudne w uprawie. Zależnie od odmiany, mogą tworzyć niewielką kępę lub być całkiem sporym drzewkiem. Warto tylko pamiętać, by sadzić je w miejscach osłoniętych od wiatru, młode egzemplarze okrywać, a odwdzięczą się pięknymi liśćmi i fantastycznymi kolorami, jakie przybierają jesienią.
 
Jednak najważniejsze na tej działce są brzozy – to dla nich właściciele kupili tę działkę. Zagajnik niezwykle im się spodobał, a ponieważ spora ich część rośnie już za płotem, nie czuć wcale, gdzie ogród się kończy. Ale na początku brzozy nie były jedynymi lokatorami na tej działce. Było tu mnóstwo chwastów, nawłoci i wrotyczu. Nawłocie to kłopotliwe rośliny: rozrastają się szybko, są inwazyjne i zagłuszają rodzime rośliny, ale są też miododajne gdy niewiele roślin daje już pszczołom pożytek. Aby pozbyć się nawłoci, trzeba ją kosić nim zdąży się wysiać. Najlepszym terminem jest druga połowa czerwca – skoszona wcześniej zdąży wypuścić nowe pędy, a później – da radę wydać nasiona. Najlepiej byłoby kosić ją dwa-trzy razy w sezonie. Po kilku latach powinna zniknąć.
 
Drugim bardzo licznie występującym tu gatunkiem jest wrotycz pospolity. Ten na szczęście nie jest aż tak inwazyjny, choć może być uciążliwy. Ma charakterystyczny, mocny zapach, przez co czasem wykorzystywany jest do odstraszania owadów i znajduje zastosowanie w zielarstwie, choć jest trujący.
 
W ogrodzie zainteresował nas jeszcze żywopłot: nie jest to typowy, jednogatunkowy szpaler, a po prostu różne gatunki roślin, bo pani Agnieszka lubi różnorodność. Taki żywopłot jest nie tylko atrakcyjny wizualnie. Dzięki wielości gatunków, więcej ptaków może w nim znaleźć schronienie i pożywienie, takie grupy roślin mają też większą zdrowotność niż jednogatunkowe nasadzenia. Na swoje żywopłoty pani Agnieszka wykorzystała na przykład jałowce ‘Skyrocket’, berberysy czy derenia białego ‘Variegata’ o pstrych liściach. Zimą ma on atrakcyjne czerwone pędy.
 
Pani Agnieszka zdecydowała się wybrać nowy element dekoracyjny do ogrodu: wianek. Wianki wiszące w ogrodzie niestety szybko się starzeją i co kilka lat po prostu trzeba je zastąpić nowym. Dlatego zaprosiliśmy do ogrodu specjalistkę od ogrodowych i domowych ozdób, Kasię Sobczyk-Osuchowską, która przywiozła nieco gotowych wianków. Z nich pani Agnieszka wybrała kilka, które obie panie zdecydowały się przymierzyć na drzwiach. Najbardziej lubi barwy jesienne i taki wianek jej się spodobał, ale ostatecznie zdecydowała się na biały wianek upleciony z grubych konarów.
 
Potem przyszła pora na kolejną część jesiennych dekoracji. Pani Agnieszka lubi nie tylko zmienność roślin na rabatach. Już wcześniej dostrzegliśmy piękne jesienne, pomarańczowe astry ustawione w przedogródku, pasujące wspaniale do przewieszających się nad nimi owoców ognika. W tych grafitowych donicach z włókna szklanego stale są jakieś rośliny sezonowe.
 
Innym miejscem zmieniającym oblicze zależnie od pory roku, jest kącik przy domku ogrodnika. Tu kompozycja zmienia się nawet 3 razy w roku: najpierw kwiaty sezonowe, potem – pomidorki koktajlowe, a jesienią – ozdobne kapusty, wrzosy, a kapustom towarzyszyć miały jeszcze miniaturowe astry, dobrane do fioletowej tonacji wrzosów i kapusty. Ciekawostką w tej kompozycji okazała się niewielka purpurowa trawa – to niezimująca u nas rozplenica.
 
Takie kompozycje powstają również dzięki jednej z pasji pani Agnieszki: fotografii (www.facebook.com/AgnieszkaDawidPhotography). Inaczej teraz komponuje rośliny i powstają piękne obrazy. U pani Agnieszki nietrudno o ładną kompozycję. Każdy zakątek jest malowniczy – na przykład ten obok ogniska: tu, za pogiętą wierzbą, pomiędzy kępkami traw, kryje się małe oczko wodne.
 
Ostatnio pani Agnieszka zdecydowała się na cięcie starzejącego się jałowca. Dzięki temu wygląda na nowo interesująco i stanowi orientalny akcent w zestawieniu z wiśnią japońską. Gdy spacerowałyśmy dookoła domu, pani Agnieszka zdradziła nam, że tnie nie tylko jałowce. Ma też swój sposób na cięcie hortensji bukietowych. Tnie je bardzo nisko, zwłaszcza te rosnące tuż przy domu. Dzięki temu nawet, gdy spada tu zimą śnieg z dachu, nie niszczy roślin.
 
Na koniec spaceru wróciłyśmy do przedogródka. Tu, przy samym podjeździe do garażu, znajduje się wąska rabata z jeżówkami i rudbekiami poprzeplatanymi kępami rozplenicy. Jest na niej też kilka żurawek, ale to kapryśne rośliny i pomimo troski nie chcą dobrze rosnąć – ziemia wydaje się zbyt być zbyt wilgotna i kilka egzemplarzy wypadło. Pani Agnieszka chciała tę rabatę uzupełnić o rośliny wiosenne, bo na razie wiosną nic się tam nie działo – przywieźliśmy więc nieco cebul o kwiatach w chłodnych barwach: czosnki, krokusy, narcyzy oraz tulipany.
Dzięki drenażowi cebule nie będą cierpiały z powodu nadmiaru wilgoci. Należy oczywiście pamiętać, że sadzi się je na głębokości równej trzech wysokości cebuli.
 
Na koniec zapytaliśmy jeszcze gospodynię o same początki ogrodu. Było tu nieco trudności: brzozy są żarłoczne i słabsze rośliny sobie nie radziły, trzeba było wybrać takie rośliny, które poradzą sobie w trudniejszych warunkach. 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
92%
8%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Ogród w cieniu brzóz (odc. 610)
Aga wspaniały ogród. Zwiedzałem ten ogród osobiście ,piękny dojrzały ogród w cieniu brzóz. Szkoda że program ma swoje ramy czasowe , pod brzozami na ławeczce można dłużej przebywać.Super
2017.12.15
~ Chester z Żabiej Woli
Re: Ogród w cieniu brzóz (odc. 610)
Trawa o delikatnych kwiatostanach na bardzo wysokich łodygach to trzęślica trzcinowata (Molinia arundinacea) 'Karl Foerster'. Bardzo modna trawa od około 3-4 lat. Jeśli się pomyliłam, Pani Agnieszka z pewnością poprawi :)
2017.12.15
~ Ania
Re: Ogród w cieniu brzóz (odc. 610)
Witam . Pani Agnieszko oglądałam pani ogród kilka razy i za każdym razem podziwiam go coraz bardziej .Pięknie dobrane rośliny szczególnie trawy (moje ulubione ) .Oglądając pani ogród zastanawiam się nad pewną trawą i nie wiem co to jest ... znajduje się w przedogródku pomiędzy miskantem Gracilimusem a kłosowcem . To wysoka trawa o delikatnych kłosach pokazana w 1.35 min i 2.57 min . Z góry dziękuję za odpowiedź .
2017.12.15
~ Aga
Re: Ogród w cieniu brzóz (odc. 610)
Pani Renato, ma Pani prawdziwą odmianę 'Gracillimus', jeśli liście są wąskie, zielone z jasnym nerwem pośrodku. Ten miskant jest kupowany dla jego żywej zieleni i zwiewnego, "fontannowego" pokroju kępy, gdyż rzadko kwitnie. Pokazana w odcinku odmiana to najpewniej popularna 'Morning Light' o takim samym pokroju, ale wąskie liście mają charakterystyczny biały margines. Pomyłki zdarzają się wszędzie, podobnie jak przejęzyczenia.
2017.12.15
~ Ania
Re: Ogród w cieniu brzóz (odc. 610)
Bardzo proszę o jednoznaczną identyfikację miskanta o nazwie gracillimus. Od bardzo długiego czasu poszukuję go w sprzedaży i jest tego mnóstwo ale każda nowo zakupiona sadzonka wygląda praktycznie tak samo jak zakupione wcześniej o innych nazwach. Dopiero w odcinku 610 zwróciłam uwagę na komentarz Pani Mai i wyraźnie ujęcie tej rośliny przez kamerę. Wszystkie zakupione i posiadane przeze mnie mają nerw po środku a ten omawiany przez Panią Maję ma zielony środek i białe brzegi - czy to jest ta różnica i czy tylko gracillimus ma taki rysunek? Jeśli tak to wiele wyjaśnia dlaczego kupowane przeze mnie różne sadzonki wyrastają na identyczne rośliny. Sprzedawcy właśnie tak opisują gracillimusa - "z nerwem po środku". Proszę o odpowiedź czy to błąd w opisie. Chciałabym w końcu kupić prawdziwego gracillimusa. Pozdrawiam
2017.12.15
~ Renata Wąs
Re: Ogród w cieniu brzóz (odc. 610)
Mam pytanie do Pani Agnieszki. Co to za roślina z fioletowymi kłosami? Widać ją po prawej stronie w drugiej minucie rozmowy z Panią Mają. Pozdrawiam - również Agnieszka..
2017.12.15
~ AgnieszkaR
Re: Ogród w cieniu brzóz (odc. 610)
Serdecznie wszystkim dziękuję za obejrzenie odcinka z mojego ogrodu i całej ekipie Mai w ogrodzie, za przesympatyczne towarzystwo - dzięki Wam, stres był mniejszy :) Cieszę się z pozytywnego odbioru rezultatów mojej pracy w ogrodzie... to moja wielka pasja i żyję nią na co dzień! Gleboterapia to znakomity sposób na szarą codzienność :) Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
2017.12.15
~ Agnieszka Dawid
Re: Ogród w cieniu brzóz (odc. 610)
Piękny ogród i ten brzozowy klimat... Gratulacje Pani Agnieszko. A u mnie (na Warmii) kłosowiec wymarza co roku, nie utrzymują się także hortensje bukietowe dłużej niż rok, 2 lata. W tym roku zaryzykowałam jeszcze raz z trzema - zobaczę, pewnie po raz ostatni ta próba.
2017.12.15
~ Mig 2
Re: Ogród w cieniu brzóz (odc. 610)
To jest bylina - kłosowiec (Agastache)
2017.12.15
~ Ania
Re: Ogród w cieniu brzóz (odc. 610)
Czy ktoś się orientuje jak nazywa się wysoka roślina, kwitnąca na fioletowo w przed-ogródku właścicielki ogrodu?
2017.12.15
~ osa
Re: Ogród w cieniu brzóz (odc. 610)
Pięknie zagospodarowałaś swój kawałek miejsca na Ziemi. :-) Lepiej się ogląda Twój ogród na filmie, niż na zdjęciach. Więcej widać. :-) Pozdrawiam Cię serdecznie Babopielka
2017.12.15
~ Babopielka
Re: Ogród w cieniu brzóz (odc. 610)
BARDZO PIĘKNY OGRÓD CHĘTNIE PRZEPROWADZIŁBYM,SIĘ DO TEJ MIEJSCOWOŚCI - WSI NA WOLNĄ DZIAŁKĘ ALE NIE WIADOMO GDZIE.
2017.12.15
~ ANDRZEJ Z TORUNIA
Re: Ogród w cieniu brzóz (odc. 610)
Fantastyczny ogród , odebrałam go bardzo cieplutko bo to ogród Agnieszki :)
2017.12.15
~ Zuza

Poprzedni odcinek

Oaza na Żoliborzu i akcja Zieleń w Mieście (odc. 609)

Oaza na Żoliborzu i akcja Zieleń w Mieście (odc. 609)

Ten mały ogródek, który ma tylko rok, już kipi od zieleni. Powstał w mieście, a bazą do jego układu były dwa stare drzewa. Zachowano je, poprowadzono...

więcej »
Ocena
93%
7%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg