Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Kolekcja roślin na piaskach (odc. 612)

dodano: 16.10.2016

Odwiedzamy ogród, który otaczają pola i pastwiska – wygląda więc jak wyspa, na której rosną liczne, często dość rzadkie gatunki i odmiany roślin. Ogród nieustannie się rozwija, a efekt jest dziełem duetu mama-syn. Pan Grzegorz zajmuje się roślinami zawodowo, a pani Zenka jest emerytowaną nauczycielką i ogrodniczką z zamiłowania.

Ogród znajduje się w Wyszkach, miejscowości położonej 40km na południe od Białegostoku. Otaczają go pola i pastwiska, pośród których prezentuje się jak egzotyczna wyspa, skupiająca liczne, często dość rzadkie gatunki i odmiany roślin. Ogród nieustannie się rozwija, a efekt jest dziełem duetu mama-syn. Odwiedziliśmy ich w połowie lipca. Grzegorz zajmuje się roślinami zawodowo i pracuje w Związku Szkółkarzy Polskich. Natomiast Pani Zenka jest emerytowaną nauczycielką matematyki i ogrodniczką z zamiłowania.
 
Pan Grzegorz i pani Zenka nie są zgodni w opinii, kto jest tu ważniejszy: pan Grzegorz twierdzi, że jego mama, bo to ona zajmuje się bieżącą opieką nad ogrodem. On jednak odpowiada za kompozycję. A zaczęła się ona od pierwszego klombu i pasji kolekcjonerskiej, a dopiero potem przyszła potrzeba stworzenia też pięknej kompozycji.
 
Działka, na której Grzegorz z mamą urządzają ogród ma powierzchnię 2200m kw i kształt trapezu. Wnętrza ogrodowe są rozplanowane wokół centralnie usytuowanego domu. W części południowo-zachodniej jest enklawa z oczkiem wodnym. Przed domem po stronie północnej urządzono zakątek z altaną. Natomiast wschodnia część podzielona jest parawanami roślin, w zaciszu których urządzono wnętrza do wypoczywania, a także stanowiska dla bardziej wymagających roślin.
 
Niezwykle efektowny jest klomb utworzony wokół sumaka octowca. Parasol jego korony pozwolił na wprowadzenie gatunków o różnych wymaganiach. W miejscach, gdzie dociera mniej słońca pojawiają się rośliny cieniolubne. Najbliżej pnia kwitną grupy funkii. Ładnie harmonizująz nimi biało obrzeżone kokoryczki. Tworzą zarośla o prawie leśnym charakterze po północnej stronie drzewa. Kompozycja ta jest dodatkowo zaakcentowana opaską białych róż okrywowych. Po przeciwnej stronie sumaka i w najbardziej wysuniętych na zewnątrz fragmentach rabaty rosną kwiaty słońca. Gdy po kosaćcach syberyjskich zostają tylko liście, w pełnym kwitnieniu są nachyłki. Mają tutaj znakomite warunki- przede wszystkim dużo światła, dobrze przepuszczalne, piaszczyste podłoże, które akurat w ich przypadku wcale nie powinno być żyzne.
 
Pani Zenka ciągle ma coś do zrobienia. Korzystając z okazji w przerwach pomiędzy rozmowami zajmuje się ścinaniem przekwitłych kwiatostanów tawliny jarzębolistnej. Ten krzew dorasta średnio do dwóch metrów wysokości, przy czym za sprawą rozłogów jego szerokość może się znacznie powiększać. Tawlina najbardziej efektowna jest w czerwcu i na początku lipca, kiedy kwitnie. Wtedy do białych kwiatów zlatują się owady. Zaobserwowaliśmy na nich dosłownie żywe klejnoty – mieniące się odcieniami zieleni kruszczyce złotawki. Chrząszcze te zjadają pyłek i spijają nektar. Najchętniej przylatują do drobnych białych kwiatów zebranych w gęste kwiatostany, takich jak u bzu czarnego, jarzębiny, wiązówki, czy krwawników. Ogród tętni życiem. Za owadami przylatują ptaki. Śpiewem raczył nas samiec makolągwy. Jak się okazało nawoływał skutecznie, ponieważ chwilę potem w części ogrodu z sadzawką obserwowaliśmy ptasią parę.
 
W stawie jest sporo rybek, chociaż jest sztuczny. Roślin jest sporo, woda nie zakwita, bo panuje tu równowaga. W przypadku zbiorników wystawionych na bezpośrednie nasłonecznienie ideałem byłoby ich przykrycie przez rośliny pływające nawet do trzech czwartych powierzchni. Tutaj w oczku oprócz lilii wodnej rośnie bobrek trójlistkowy, babka wodna i jaskier wielki. Natomiast brzegi porastają kosaćce żółte. Staw uszczelniony jest folią PCV, którą starannie zamaskowano żwirem i otoczakami.
 
Oczko jest schowane za ścianami z roślin – chodziło o to, by powstał taki nieco tajemniczy pokój ogrodowy. Dodatkową zaletą tworzenia takich zamkniętych enklaw jest też osłona przed wiatrem, który bywa dotkliwy zwłaszcza gdy brakuje śniegu zimą.
 
Dobór gatunków zależy oczywiście od miejsca: tu utrzymają się jedynie mrozoodporne gatunki. Ciekawy jest na przykład dereń skrętolistny o czerwonych szypułkach owoców i pięknym kolorze jesienią. Ma wyprostowany pokrój z piętrowo układającymi się gałązkami. Podobnie jak u derenia pagodowego, chociaż nie tak efektownie. Jest za to od niego bardziej mrozoodporny. Nie warto na siłę wprowadzać do ogrodu roślin, które łatwo stracić. Lepiej rozejrzeć się za gatunkami podobnymi, lecz dopasowanymi do strefy klimatycznej i stanowiska w ogrodzie.
 
Grzegorz jest dendrologiem zarówno z zamiłowania jak i zawodu. Ogród traktuje jako pole doświadczalne do testowania wielu ciekawych odmian, które potem opisuje w katalogach roślin. Ciekawostką jest na przykład dąb bezszypułkowy ‘Insecata’ (Quercus petraea) – ma cienkie, niemal nitkowate liście, a te pojawiające się później są już całkiem zwyczajne. Odmiana dębu bezszypułkowego ‘Insecata’ charakteryzuje się słabszym wzrostem od gatunku botanicznego. Ze względu na swój oryginalny pokrój, najlepiej ją sadzić w przestrzeni otwartej.
 
Działka sąsiaduje z terenami otwartymi, dlatego koniecznie trzeba ją było osłaniać. Grzegorz buduje parawany z roślin, głównie od strony północnej i zachodniej. Wykorzystał do tego celu przede wszystkim iglaki, które ze względu na zimozieloną szatę sprawdzają się przez cały rok. Dodatkowym kryterium ich wyboru było zajmowanie jak najmniej miejsca. Na żywopłot sprawdził się na przykład wąski świerk serbski. Gatunek ten jest mało wymagający i odporny na choroby. Pochodzi z Serbii, gdzie porasta wysokie partie gór Tara. Jest znakomicie przystosowany do trudnych warunków. Zwisający układ gałęzi sprawia, że iglak jest wybitnie odporny na okiść śniegową i marznące na pędach deszcze. Oprócz iglastych parawanów Grzegorz stosuje też inne metody ochrony przed wiatrem.
 
Na ziemi ułożona jest siatka ogrodzeniowej. W tym miejscu rośnie miskant cukrowy, który nie jest tak sztywny i zwarty jak miskant chiński. Gdy roślina zaczyna się wykładać od wiatru, siatka jest podnoszona do wysokości ok. 50cm i mocowana na słupkach. To zapobiega pokładaniu się pędów. Siatka jest powlekana tworzywem, dlatego lepiej znosi warunki zewnętrzne i może spełniać swoją rolę przez wiele lat. Taki rodzaj podpory można wykorzystywać nie tylko w przypadku traw, ale też dla innych wysokich roślin.
 
W ogrodzie jest dużo roślin odpornych na suszę. Jedną z nowości jest rokitnik pospolity ‘Hikul’ (Hippophae rhamnoides) - to niska, karłowa odmiana – niestety nie owocuje. Wszystkie rośliny pod świerkowym parawanem mają wystawę południową i tym samym są poddawane testom na przetrwanie upałów i suszy. W tak trudnych warunkach znakomicie radzą sobie perukowce, których w ogrodzie jest kilka odmian. Ciekawym okazem jest perukowiec ‘Smokey Joe’ (‘Lisjo’). Rośnie na rabacie w towarzystwie świerka białego. Ma zwarty i kompaktowy pokrój – jako dorosły okaz osiągnie trochę ponad dwa metry wysokości. Ma soczyście zielone liście, które jesienią przebarwiają się na kolory od pomarańczowego do purpurowego. Jego największą ozdobą są puszyste kwiatostany, a potem owocostany. Kwitną już bardzo młode, roczne krzewy.
 
W ogrodzie tym dominują drzewa i krzewy, ale są też miejsca wypełnione bylinami. Tu pięknym wykończeniem rabaty jest złocista obwódka z żywotnika zachodniego ‘Rheingold’ - tnie się ją dwa razy do roku: w maju i w lipcu. W ogrodzie rośnie więcej odmian iglastych, lecz utrzymywanych w naturalnych formach. Sadzone są w grupach i pojedynczo. Różnią się miedzy sobą pokrojem i kolorami. Tworzą zimozielony szkielet ogrodu, oraz tło dla gatunków liściastych.
 
Uwagę zwraca kompozycja przy altanie. Tutaj hortensja krzewiasta ‘Anabelle’ rośnie w obwódce z rozchodnika okazałego, którego sztywne łodygi i liście podpierają hortensjowe kwiaty, zapobiegając ich pokładaniu się na ziemię. Białe kwitnące kule zdobią ogród do września. Po nich efektowną szatę przybierają rozchodniki.
 
W kilku miejscach ogrodu rabaty od trawnika oddzielone są obrzeżami. Blisko domu są to na przykład drewniane kłody. Pasy rabat od strony ulicy wydzielają stare, betonowe płyty. Przestrzenie pomiędzy nimi są poprzerastane rozchodnikami i rojnikami. Te same rośliny pojawiają się w starych, żeliwnych naczyniach. W pasie wzdłuż ulicy obserwujemy ciekawe zjawisko. Pień ściętej wczesną wiosną tui zabarwił się na żywo zielony kolor. Okółek drewna transportujący wodę po prostu zakwitł glonami, co dało ładny efekt. Pień idealnie harmonizuje z rosnącymi w sąsiedztwie białoobrzeżonymi funkiami.
 
Pani Zenobia dodatkowo dekoruje swoje rabaty szyszkami. Wypełniają miejsca bez kwiatów, jednocześnie tworząc ozdobną granicę pomiędzy trawnikiem, a strefą roślin ozdobnych. Również kręgi suchej trawy pod drzewami są maskowane szyszkami. Materiał ten pochodzi z kosodrzewiny i rosnącej w ogrodzie sosny zwyczajnej. Jest naturalny i prezentuje się swojsko.
 
W ogrodzie rosną odporne rośliny, ale zdarza się – gdy są największe upały, że trzeba je podlewać. Nie ma podlewania automatycznego, dlatego trzeba sobie radzić ręcznie. Prace ułatwia specjalna instalacja. W całym ogrodzie pod ziemią rozprowadzony jest system rur i puszek z szybkozłączami do węży. Każde ze złączy uzbrojone jest w zawór zwrotny, dzięki czemu po wpięciu węża od kranu i odkręceniu kurka cała instalacja znajduje się pod ciśnieniem. Ogrodniczka może wpiąć się wężem w dowolną puszkę i podlewać rośliny. Po wypięciu woda natychmiast przestaje tryskać. Przy czym odległości pomiędzy puszkami nie są większe niż długość używanego do podlewania węża.
 
Na trawniku, dla którego nie zawsze jest wystarczająco wody, zaobserwowaliśmy, że natura sama znajduje rozwiązania. Rozrósł się na nim rozchodnik ostry (Sedum acre) i trawnik zostaje zielony. Rozchodnik ostry zaliczamy do roślin pionierskich. Pojawia się często samoistnie na podłożach żwirowych i mocno rozgrzewających się na słońcu. Dlatego jest niezawodnym gatunkiem do zakładania zielonych dachów. Rozmnaża się zarówno z nasion jak i wegetatywnie z fragmentów łodyg. Nawet kiedy chodzimy po murawie i depczemy rozchodniki, rozrywamy je i tym samym rozmnażamy. Rozchodnik ostry nie znosi za to nadmiaru wilgoci.
 
Łatwiejsze jest utrzymanie rabat kwiatowych. Właścicielka nie wyobraża sobie ogrodu bez róż, a rodgersje kasztanowcolistne pod płotem zalicza do najbardziej ulubionych roślin. Ich kwiaty często ścina do wazonu, a nawet je zasusza. Rośliny troskliwie pielęgnuje, jednak nie wszystkie gatunki odwzajemniają jej miłość. Niewdzięcznikiem okazał się dyptam. To trudna roślina, bo parzy. Pod wpływem upału wydzielają się olejki eteryczne mogą powodować fotouczulenie. Do reakcji dochodzi pod wpływem promieniowania słonecznego. Silnie fitotoksyczne są ruta i właśnie dyptam. Dlatego roślina została przesadzona pod płot, gdzie nikt już nie zagląda.
 
Mało kto może się poszczycić rośliną swojego imienia. A pani Zenobia ma w ogrodzie zenobię śniadą (Zenobia pulverulenta). Jest dość niepozorna, kwitnąca na biało na przełomie maja i czerwca. Kwiaty przypominają trochę kwity konwalii i ładnie pachnie. Zapach przypomina anyż. Zenobia rośnie bardzo powoli osiągając po pięciu latach pół metra wysokości i tyle samo szerokości. Lubi stanowiska słoneczne i wilgotne podłoża. Liście jesienią przebarwiają się na czerwono-pomarańczowy kolor, a na zimę ich część opada. Jest przedstawicielem rodziny wrzosowatych. Lubi towarzystwo azalii i różaneczników.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
96%
4%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Kolekcja roślin na piaskach (odc. 612)
Bardzo ciekawy odcinek,panią Zenobię i syna pozdrawiam ,ogrom pracy wlożony w ten ciekawy ogród.
2017.11.21
~ barbara
Re: Kolekcja roślin na piaskach (odc. 612)
Bardzo ładny ogród- taki nie wymuszony. Wielka ilość ciekawych no i całkiem pospolitych gatunków no ale nie dziwota gdy przesympatyczny pan właściciel z zawodu opisuje i testuje roślinki. Dla mnie bardzo cenna uwaga z tym świerkiem serbskim gdyż zastanawiam się nad rośliną która tworzyłaby ogrodzenie - jodły które miałam dotychczas zaatakował jakiś dziwny grzyb albo i ta filosfera ( o ile dobrze pamiętam nazwę tę groźnej choroby). Przepiękna ta rzeźba- krasnal?wodnik? nad oczkiem wodnym
2017.11.21
~ Magda
Re: Kolekcja roślin na piaskach (odc. 612)
Dobry kierunek programu bez reklamy projektantow. Pani Maju więcej "nurzania" się w ziemi z praktycznymi poradami ale bez zawodowych ekip ogrodniczych, które wymieniają rośliny kilka razy w roku na każdy kaprys właściciela.
2017.11.21
~ telewidz

Poprzedni odcinek

Ogród zatopiony w zieleni (odc. 611)

Ogród zatopiony w zieleni (odc. 611)

Odwiedzamy ogród, który kiedyś już prezentowaliśmy. Minęło jednak kilka lat i ogród zmienił się ogromnie dzięki pasji i ciekawym pomysłom pana Marka.

więcej »
Ocena
95%
5%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg