Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Ogród bardzo romantyczny (odc. 628)

dodano: 12.02.2017

Tym razem odwiedzamy ogród w Bydgoszczy. Gospodarze urzędują tu od 10 lat i w tym czasie przeobrazili się w prawdziwych znawców sztuki ogrodowej. Z pomocą projektantki stworzyli uporządkowany i niezwykle romantyczny, kipiący roślinami ogród.

Tym razem odwiedzamy państwa Iwony i Wiesława Pacholskich z Bydgoszczy. Ich działka położona jest niewielkim osiedlu na obrzeżach miasta i sąsiaduje z największym parkiem miejskim w Polsce – 800-hektarowym Myślęcinkiem. Teren ogrodu to 2300 m kw, a państwo Pacholscy gospodarują na nim od 10 lat. W tym czasie przeobrazili się w prawdziwych znawców sztuki ogrodowej. Od samego początku marzył im się ogród romantyczny, choć nie od razu wiedzieli, jak dokładnie ma on wyglądać. Zależało im na porządku, symetrii i pięknie kwitnących roślinach, ale w niezbyt wielu kolorach.
 
Właściciele chcieli nawiązać do angielskich ogrodów z pierwszej połowy XIX wieku. Styl, który się wówczas rozwinął, zwany romantycznym, miał za zadanie stworzyć odpowiednią scenerię, wywołującą emocje: miłość, smutek czy zadumę. Powstawały symboliczne budowle, stawiano rzeźby nawiązujące do antyku czy też budowano fragmenty ruin, które miały podkreślać przemijanie czasu.
 
Wbrew częstym wyobrażeniom o ogrodach romantycznych, że są nieregularne, przypominające naturę, założenia te skomponowane są na zasadzie prostego podziału przestrzeni, z układem ścieżek przecinających się pod kątem prostym. Miejsca zbiegania się głównych tras czy osi kompozycji są przeważnie akcentowane elementem zdobniczym, na przykład fontanną. Drogi zawsze prowadzą do jakiegoś celu. Zwykle na ich końcu urządzony jest zakątek wypoczynkowy z ławką, może znajdować się rzeźba lub rosnąć wyjątkowa roślina. Geometryczny układ nawierzchni jest szkieletem, sztywną ramą dla bujnej i nierzadko naturalistycznie prowadzonej zieleni.
 
W stworzeniu całości pomogła gospodarzom projektantka Agnieszka Hubeny–Żukowska. Znała ona angielskie ogrodu i zrozumiała od razu, o czym marzą państwo Pacholscy. Pracowała dla nich 8 lat temu, ale jest nadal częstym gościem w ogrodzie. Często doradza jak zmienić poszczególne rabaty i dzieli się swoimi doświadczeniami w uprawie roślin.
 
A jak skomponowała ogród? Ścieżka od furtki prowadzi do domu, a do garaży wyznaczono oddzielną drogę. W północnym narożniku ogrodu znajduje się sad, z którego przechodzi się do części ozdobnej. Tworzy to kilka wnętrz z centralnie umieszczoną fontanną. W kolejnych pokojach ogrodowych zaprojektowała altanę otoczoną szpalerami, słoneczną rabatę, ziołownik oraz trawnik z jabłonią pośrodku. Natomiast w narożniku znajduje się część gospodarcza ze składzikiem.
 
Gdy projektantka zaczęła pracę nad koncepcją, w ogrodzie już istniał pewien podział przestrzeni – prosty i symetryczny, tak, jak lubi to pani Iwona. Ale z czasem udało się stworzyć tu kilka wnętrz – pokoi, po których można spacerować i stale odkrywać ogród. Osłonięto też ogród od wzroku sąsiadów.
 
Ogród państwa Pacholskich należy zwiedzać podobnie jak dom: przechodząc z pokoju do pokoju, a rozpocząć trzeba oczywiście od wejścia. Na powitanie gości zagospodarowano niewielki, wąski skrawek przestrzeni pomiędzy płotem a drogą. Rośnie tu szpaler brzóz pożytecznych odmiany 'Doorenbos' (Betula utilis). Drzewa te o śnieżnobiałej korze, która ładnie harmonizuje z bielą elewacji domu, zestawiono w kompozycji z pnączami na ogrodzeniu i krzewami po drugiej stronie płotu. Całość tworzy wysoki gęsty parawan osłaniający ogród od drogi i ciekawskich spojrzeń z zewnątrz. Pod brzozami rosną hosty i bergenie a na ogrodzenie wspina się hortensja pnąca.
 
Przy furtce zaczyna się też najważniejsza oś kompozycyjna ogrodu – biegnie ona do wejścia do domu, przez dom, a potem dalej, aż do końca ogrodu. W przedogródku owa główna oś tworzy symetryczny układ. Przy furtce gości witają dwie kuliste katalpy. Za nimi rośnie zespół strzyżonych w kulę bukszpanów. Przy domu wzrok przykuwają dwie romantyczne werandy. Mają one drewniane zdobienia nawiązujące do XIX-wiecznych wzorów, pomalowane farbą w kolorze miętowej zieleni.
 
Za budynkiem zwraca uwagę długi ciennik z pnączami, układ żywopłotów, a na przecięciu ścieżek - fontanna. To gotowa rzeźba z konglomeratu piaskowca. Tego typu odlew jest dużo tańszy od figur wykonanych z naturalnego kamienia, a z czasem podobnie pokrywa się patyną i staje się trudny do odróżnienia. Kolisty kształt fontanny został podkreślony dwoma ścianami ze strzyżonych krzewów lilaka odmiany ‘Palibin’ oraz rabatą z lawendy i kocimiętki. Na zakończeniu osi ustawiono dwie wazy wykonane z wapienia a pomiędzy nimi, na tle niewysokiego murku, umieszczono wodotrysk przedstawiający parę dzieci.
 
W ogrodzie nie ma natomiast klasycznego, centralnego trawnika – jak wyjaśnia pan Wiesław, miejsce na trawnik można lepiej wykorzystać, sadząc piękne rośliny, które znacznie bardzej cieszą oczy.
 
Sercem ogrodu jest duża altana. To piękna metalowa konstrukcja, oparta na planie kwadratu. Przykrywa ją brezentowy dach, który pozwala schronić się tu w czasie niepogody. Po metalowych podporach wspina się glicynia kwiecista (Wisteria floribunda) i tworzy zieloną kopułę na dachu altany. Wiosną pięknie kwitnie, potem zawiązuje strąki, często wiszące na roślinie aż do wiosny. Pnącze wspina się przy pomocy wijących pędów, które po pewnym czasie drewnieją tworząc mocne pnie.
 
Wokół altany rozciągają się niewielkie skrawki trawnika i niskie rabaty. Dalej całe wnętrze ogrodowe otula szpaler ze strzyżonych lip. Pod nimi znajduje się kolekcja róż otoczonych niskim bukszpanowym żywopłotem. Taka kompozycja z zielonymi ścianami tworzy formę ogrodową zwaną boskietem – czyli zamknięty, cienisty pokój do wypoczynku.
 
Ścieżki poprowadzone w ogrodzie są jego niezmiennym elementem. Wszystkie nawierzchnie wykonano z betonowych płyt tarasowych. To sprawia, że ciężko byłoby zmienić układ całości, ale właściciele zdecydowali się na to świadomie: uznali, że decyzja o takim a nie innym podziale przestrzeni jest dobra i chcą się jej trzymać. Zmiany mogą natomiast wprowadzić na samych rabatach.
 
Warto zauważyć, ze nawierzchnie swoją strukturą, z charakterystycznymi otworkami i porowatościami, imitują stary wapień. Są one odporne na warunki atmosferyczne, gdyż tworzywo betonowe zostało w procesie technologicznym specjalnie utwardzone. Dzięki temu można je bez trudu umyć myjką ciśnieniową. Tego typu płyty produkowane są również w formie wzorów do układania okrągłych placyków. Właśnie takimi zaakcentowano przecięcie ścieżek i otoczenie fontanny. Jednorodność rodzaju nawierzchni wprowadza tu pewien spokój i porządek, a różnorodność zapewnia bogactwo roślin.
 
Przy projektowaniu ścieżek pan Wiesław posiłkował się normami stosowanymi przez architektów. Zakładają one, że dla swobodnego przejścia jednej osoby potrzeba minimum 70 cm szerokości. Jeżeli mamy poruszać się w ogrodzie z taczką, wskazane jest przygotowanie drogi o szerokości 90-100 cm. Natomiast dla swobodnego spaceru dwóch osób potrzeba co najmniej 120 cm.
 
Pani Iwona i pan Wiesław mają oczywiście swoje „specjalizacje” w ogrodzie. Pan Wiesław zajmuje się drzewami, krzewami, a pani Iwona ukochała sobie byliny. Aby obejrzeć kolekcję drzew gospodarza, trzeba zajrzeć do przedogródka, gdzie kryją się prawdziwe rarytasy. Na przykład parocja perska (Parrotia persica). W Azji zachodniej, skąd pochodzi nazywana jest „żelaznym drzewem”, gdyż ma bardzo twarde i trudne do obróbki drewno. Jej liście podobne są do bukowych, lecz większe, z bardziej wyrazistymi nerwami. Jesienią wspaniale przebarwiają się na odcienie czerwieni, żółci i pomarańczu. Drzewo wymaga dużo miejsca, gdyż szeroko się rozrasta - ma niski pień i silne rozgałęzia się tuż nad ziemią. Tło dla samotnej parocji stanowi grupa brzóz pożytecznych odmiany Jacquemonta (Betula utilis). Gatunek ten ceniony jest za swój biały pień i łuszczącą się płatami korę.

Dużo miejsca w ogrodzie zajmują drzewa i krzewy owocowe. Są grusze, jabłonie, czereśnie bo gospodarze wyszli z założenia że w prawdziwym ogrodzie musi być możliwość, by zerwać coś dobrego. No i pan Wiesław bardzo lubi cięcie – przy tej pracy relaksuje się i odpoczywa. Ciekawostką owocowego zakątka są szczepione na pniu aronie. Można je wygodnie zrywać. Owoce są jadalne na surowo, a tajemnica ich smaku według pana Wiesława tkwi w obfitym podlewaniu tych drzewek. Wówczas tracą sporo ze swej cierpkości.
 
Ostatnią fascynacją gospodarza są róże. Największe wrażenie robią tu dwa krzewy pnącej odmiany ‘Raubritter’. Nazwa oznacza rycerza napadającego na kupców i podróżników w okresie średniowiecza. Tutaj w ziołowym ogrodzie róża nie wydaje się być groźna i z wdziękiem wspina się na metalową kratkę. Niezwykłą pięknością jest również krzew odmiany ‘Eden Rose’, rosnący przy furtce. Odmianę tę poleciła właścicielom projektantka, ponieważ jest ona odporna na upały i suche powietrze, a takie warunki panują w sąsiedztwie drogi. Atutem ‘Eden Rose’ są długie, silne pędy obsypane kwiatami z ciekawym zabarwieniem - różowym środkiem i kremowymi płatkami dokoła.
 
Z kolei dla pani Iwony najpiękniejsze są rabaty bylinowe. Uwielbia je komponować i potem – podziwiać. To właśnie one budują bujność i charakter ogrodu. Wiele z bylin na rabatach pani Iwony to kolekcjonerskie okazy, ale nie tylko – jest też pospolita roślina – krwawnica pospolita (Lythrum salicaria). W stanie dzikim występuje na wilgotnych łąkach w całym kraju. Tutaj dorasta do pokaźnych rozmiarów, nieosiągalnych w naturze. Tak dobrą kondycję zawdzięcza słonecznemu stanowisku oraz gliniastemu, żyznemu i bardzo dobrze utrzymującemu wilgoć podłożu. Latem zachwyca strzelistymi pędami z ciemnoróżowymi kwiatostanami zebranymi w długie wiechy. Wytwarza duże ilości nektaru, przez co jest atrakcyjna dla motyli.

Owady przyciąga również ogródek ziołowy. Przy kwiatach lebiodki, o łacińskiej nazwie oregano, uwijają się roje pszczół. Warto przyjrzeć się kompozycji tego zakątka. W okowach niskich, bukszpanowych żywopłotów rosną zioła wykorzystywane przez gospodynię w kuchni. Środek akcentuje metalowe wiadro z purpurową odmianą rozchodnika okazałego. Ziołownik otoczony jest rabatami z roślinami ozdobnymi. Od części gospodarczej oddzielają go z dwóch stron szpalery żywotników. Takie sąsiedztwo to praktyczne rozwiązanie. W tej części dobrym pomysłem są drewniane podesty, które zapobiegają tworzeniu się błota.
 
Pod opieką pani Iwony jest również piękna rabata przy fontannie. Kiedy w drugiej połowie lata pokrywa się tysiącami kwiatów lawendy, tworzy niezwykłą niebiesko-fioletową rzekę. Wokół samego zbiornika wodnego uzupełnieniem jest kocimiętka, również o fioletowych kwiatach.

Gospodyni sama dobiera dekoracje. Wdzięcznym obiektem do ozdabiania jest stara jabłoń. Na klombie wokół niej posadzono funkie, a pień porasta hortensja pnąca. Pani Iwona zawiesiła na gałęziach, na długich łańcuchach metalowe kosze i przeróżne lampiony. Kiedy zapadnie zmrok, umieszczone w nich świece stanowią iluminację ogrodu. Równie ciekawe są romantyczne ławeczki rozmieszczone w kilku miejscach ogrodu. Nie służą one do siadania, ale stanowią formę kwietników, miejsce eksponowania donic z petuniami. Pani Iwona zrezygnowała z umieszczania ich na balkonach, gdzie kwiaty szybko przesychają i są niszczone przez wiatr.
 
Przy okazji dojrzeliśmy piękny okaz hortensji dębolistnej. Początkowo nie rosła ona dobrze, choć gospodyni próbowała sadzić ją w różnych miejscach. A wreszcie posadzona od północnej strony domu, zaczęła pięknie kwitnąć. Hortensja dębolistna w odmianie ‘Harmony’ (Hydrangea quercifolia) jest rzadko uprawiana, chociaż to jedna z piękniejszych odmian tego gatunku. Zadziwia dużymi kwiatostanami wypełnionymi masą drobnych płonnych kwiatów. Powstała ona w przyrodzie jako naturalnamutacja. Egzemplarz tak urodziwej hortensji odkryto ponad 60 lat temu na amerykańskim cmentarzu, w jednym z miasteczek Alabamy, i zaczęto rozmnażać. W Polsce odmiana ta nie jest całkiem mrozoodporna, bo pąki kwiatowe, które zawiązują się w końcu lata, zimą mogą przemarznąć. Nie należy jej przycinać. Z hortensją dębolistną sąsiaduje nowoczesna, specjalnie wyhodowana przez ogrodników odmiana hortensji ogrodowej z serii BLOOMSTAR 'Endless Summer' (Hydrangea macrophylla). Dzięki pracom hodowlanym otrzymano roślinę, która kwitnie zarówno na pędach zeszłorocznych jak i na tegorocznych przyrostach.
 
Ogród państwa Pacholskich to także królestwo pnączy. Specjalnie dla nich pan Wiesław zamówił podpory ze stalowych prętów, które przymocowano do elewacji na stabilnych dystansach. Ich konstrukcja jest bardzo solidna i w bezpiecznej odległość od rynien, ponieważ musi udźwignąć ekspansywne i jedno z silniejszych pnączy. Wspina się po nich glicynia i tworzy na elewacji piękną, zielona ramę. Z drugiej strony domu, przy podobnych podporach, rozpiętych na kolumnach przy tarasie, rośnie winorośl. Owoców dostarcza też aktinidia czyli mini kiwi, która wspólnie z glicynią porasta dużą altanę. Te niewielkie owoce jesienią dojrzewają i mają wyśmienity smak.
 
W ogrodzie uwagę zwracają jeszcze rośliny w pojemnikach: jeśli donice są odpowiednio duże (i dobrze podlewane), to rośliny prezentują się w nich doskonale. Warto jednak pamiętać, ze na zimę dobrze jest ceramiczne donice schować. Roślin w pojemnikach jest w ogrodzie naprawdę dużo. Przed domem jako podkreślenie wejścia stoją donice z agapantem afrykańskim (Agapanthus africanus). Te pięknie kwitnące na fioletowo rośliny są głównie uprawiane w pojemnikach, ze względu na brak możliwości zimowania w gruncie. W donicach gospodyni eksponuje także liliowce, lawendę oraz rozchodniki okazałe.

Na zimę większość tych roślin wędruje do jasnego garażu. Pomieszczenie to razem z podjazdem stanowi ciekawą kompozycję. Wyróżnia się on innym kolorem nawierzchni a cały układ podkreślony jest aleją kulistych klonów szczepionych na wysokich pniach. Ich nasada kryje się w niskim żywopłocie z tawuły japońskiej. Za kolejnymi żywopłotami, przy ogrodzeniu, znajduje się rabata bylinowa. Tu króluje sadziec purpurowy (Eupatorium purpureum) i kompozycja z bukszpanowych kul.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
90%
10%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Ogród bardzo romantyczny (odc. 628)
R E W E L A C J A jeżeli chodzi o E S T E T Y K E zachwycające podpory na pnącze wokół domu mimo że to nie do końca moja stylówa bardzo mi się podoba gratulacje dla projektantki i właścicieli (szczególnie za rezygnacje z wielkiego trawnika
2017.06.25
~ Ola
Re: Ogród bardzo romantyczny (odc. 628)
Można tu obejżeć odcinek czy tylko przeczytać?
2017.06.25
~ Wiola
Re: Ogród bardzo romantyczny (odc. 628)
Pani Agnieszka Hubeny-Żukowska to jedna z moich ulubionych projektantek :) Gospodarzom ogrodu gratuluję przepięknego ogrodu i dobrego gustu. Zachwyciły mnie szczególnie dorodne rośliny cieniolubne. Pozdrawiam
2017.06.25
~ Ala
Re: Ogród bardzo romantyczny (odc. 628)
Przepiękny , niezwykle elegancki , magnacki ogród kipiacy zielenią . Swietnie , ze pokazują Państwo tego typu bogate ogrody , ponieważ przecietnosci mamy dosyć na każdym kroku .Brawo dla projektanta , za wizje i bardzo imponujący efekt w całości .Gratulujemy Gospodarzom przedsięwzięcia i nagrody w postaci oryginalnego slicznego ogrodu .
2017.06.25
~ G i A
Re: Ogród bardzo romantyczny (odc. 628)
Przepiękny i bardzo elegancki . Wykorzystam kilka pomysłów w swoim ogrodzie
2017.06.25
~ Monika
Re: Ogród bardzo romantyczny (odc. 628)
Założenie takiego ogrodu to pewnie bardzo duże koszty. Ale to jeden z najładniejszych jakie widziałam w programie!! Fantastyczny!
2017.06.25
~ Aga
Re: Ogród bardzo romantyczny (odc. 628)
Sliczny dom i przepiękny, romantyczny ogród.
2017.06.25
~ Andzia
Re: Ogród bardzo romantyczny (odc. 628)
Ogród marzeń ale.....Nie dla przeciętnego Kowalskiego,chociaż pomysłów można wykorzystać
2017.06.25
~ Kowalska

Poprzedni odcinek

Leśny ogród w zgodzie z naturą (odc. 627)

Leśny ogród w zgodzie z naturą (odc. 627)

Pod koniec czerwca odwiedziliśmy okolice Puszczy Niepołomickiej. Obszar ten bywa nazywany zielonymi płucami Krakowa – do grodu Kraka jest stąd niedaleko, a...

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Opryski na mączliki

Opryski na mączliki

Jak ochronić róże przed mączlikami?

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg