Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Osiedle ze starodrzewem i jego ogrody odc. 632/HGTV odc. 10

dodano: 12.03.2017

Starych drzew wokół nas ubywa, więc trzeba podchodzić do nich z ogromnym szacunkiem. Tym razem prezentujemy ogrody, które wpisano pomiędzy stare drzewa. Teraz te stare drzewa są pięknym tłem dla nowoczesnych nasadzeń. Spotykamy się z autorką dwóch spośród założonych w tym miejscu ogrodów.

Osiedle, o którym mowa, znajduje się zaledwie 12 km od centrum Warszawy.  Jeszcze 20 lat temu na tym terenie rozciągały się pola PGR Strzykuły. Z góry widać kilka domów na dużych działkach odciętych od okolicy gęstymi zadrzewieniami. Są tu między innymi aleje spacerowe ze starymi dębami, potężne lipy. Drzewa liściaste sprawiają, że o każdej porze roku osiedle wygląda inaczej.

Autorką dwóch pięknych ogrodów w tym osiedlu jest Irena Olecka. Pierwszy zaprojektowała 4 lata temu. Na prostokątnej działce o powierzchni 3000 m kw, od strony osiedlowej drogi znajduje się podjazd dla samochodów i przedogródek. Granica z sąsiednim ogrodem przebiega wzdłuż linii rozległego pagórka, porośniętego dzikimi różami i ozdobnymi trawami. Od wschodniej strony znajduje się zadaszone wyjście kuchenne i długi taras o zmiennej szerokości, biegnący wzdłuż dwóch boków domu. Od południa przylegają do niego rabaty z fontannami oraz obszerny trawnik, zakończony wałem ziemnym, obsadzonym bylinami i krzewami. 
 
Działka otoczona jest wysokimi drzewami robinii, popularnie zwanej akacją, w których cieniu posadzono niższe piętro krzewów. Z bocznego tarasu rozpościera się widok na obrazy malowane wieloma odcieniami zieleni. W południowej części kolorów jest znacznie więcej. Gdy właściciele patrzą na ogród z tarasu, mają przed sobą właściwie osobny ogród, inny w charakterze niż ten położony dalej. Jednak rośliny nie zasłaniają widoku i widać stąd niewielką skarpę. Blisko budynku położone są symetrycznie dwie rabaty, a ich kompozycja wydaje się niemal doskonała. Ograniczone niskim żywopłotem z cisa i zestawione kontrastowo z blokami czerwonych berberysów, przyciągają wzrok kilkoma ciekawymi gatunkami.
 
Pierwszy z nich to trawa hakonechloa smukła (Hakonechloa macra) -  jest długowieczną trawą pochodzącą z Japonii. Jej tajemnicza nazwa składa się z dwóch części: Hakone - od góry, pod którą ją znaleziono i greckiego słowa chloa, czyli trawa. To dobra roślina dla początkujących. Dobrze się czuje w pełnym słońcu, ale też toleruje półcień. Obok znajduje się parawan z kulistej odmiany wiśni osobliwej 'Umbraculifera' (Prunus eminens). Docelowo kule te się połączą i wysłonią nieco tę część.

Korona tej odmiany wiśni  osobliwej  zaszczepiona jest na wysokim pniu i nie wymaga przycinania, żeby utrzymać jej kulisty kształt. Odmiana 'Umbraculifera' należy do grupy wiśni ozdobnych. Kwitnie obficie na biało na przełomie kwietnia i maja, i prawie nie zawiązuje owoców. Aby rozświetlić ciemną zieleń pod drzewkami, pani Irena wprowadziła miskanty o biało paskowanych liściach. Gdzieniegdzie na rabacie przebłyskują też fioletowe akcenty – kwiaty czosnków i szałwii.
 
Za wiśniami rozciąga się osobne wnętrze ogrodowe. Jest tam wyjście z części domu przeznaczonej dla gości. Dodatkowo zamyka je żywopłot z tui 'Smaragd', przyciętej na wysokość około metra. Pod grabowym ogrodzeniem właściciel działki posadził kolekcję drzewek owocowych, które pamiętał z rodzinnego domu.
 
Pani Irena ukryła w tych pięknych rabatach pewną niespodziankę. Po naciśnięciu przycisku w ściance tarasu, włączają się tryskające wysoko do góry fontanny. Wprowadzają ożywienie w krajobrazie i dają przyjemny szum wody. Ukryte są pod cisami, w dwóch żwirowych nawierzchniach. Fontanny wykonała według własnego projektu firma opiekująca się ogrodem. Pod ziemią znajduje się 200-litrowa plastikowa beczka po kiszonej kapuście, a na jej dnie pompa fontannowa z dwiema spieniającymi dyszami. Pomyślano też o zaworze bocznym do regulacji mocy fontanny i podłączania węża, którym opróżniania się na zimę beczkę. Woda porusza się tu w obiegu zamkniętym, tłoczona pompą o wydajności 10 tysięcy litrów na godzinę. Sprytnie pomyślana osłona dyszy, wykonana ze stalowej rury, pozwala na zagłębienie jej do poziomu gruntu. Na co dzień, kiedy pompa nie pracuje, układ wodny pozostaje prawie niewidoczny wśród grubego żwiru.

Spacer w kierunku szerokiego wału przybliża do palety mocnych kolorów - fioletu, czerwieni i żółci. Są one rozłożone równomiernie na długości prawie 40 m. Od czerwca, przez cały letni sezon, dominuje tu wieloletnia szałwia omszona (Salvia nemorosa). Regularne wycinanie przekwitłych kwiatostanów bardzo przedłuża jej kwitnienie.  Są one w dwóch kolorach, by przełamać monotonię. Dlatego też projektantka wprowadziła także inne barwne akcenty - na przykład bordowe berberysy, miskant chiński ‘Morning Light’ (Miscanthus sinensis), wiosną na skłonie pagórka zakwitają krokusy, widać też czerwone pędy derenia. Z kolei kolor żółty przez wiele miesięcy zapewniają krzewy cisa - starej angielskiej odmiany 'Elegantissima’ (Taxus baccata) z wyciągniętymi ukośnie do góry pędami. U roślin rosnących w słonecznych  miejscach młode przyrosty są złociste, zaś u tych rosnących w półcieniu - stają się jasnozielone. Zgodnie z projektem pani Ireny, każdy z cisów będzie w przyszłości przycinany do kształtu spłaszczonej kuli.

W panoramicznym układzie pojawiły się też wysokie akcenty w postaci sosny czarnej i świerka Brewera (Picea breweriana) o ciekawym zwisłym pokroju. Iglaków w ogrodzie jest jeszcze więcej.  Chodziło o urozmaicenie ogrodu roślinami zimozielonymi. Początkowo miało tu w ogóle nie być roślin iglastych, ale projektantka zdecydowała się złamać tę zasadę. Wyobraziła sobie siebie patrzącą tu zimą przez okna - bo dobry projekt ogrodu powinien być przemyślany pod kątem wszystkich pór roku, także kompozycji pięknych zimą. Pani Irena dopracowała wszystko w każdym detalu, włącznie z ogrodzeniami.  Piękne są zielone ściany, które tworzy zimozielony bluszcz. Jest doskonałym tłem dla powojników -pojawiają się one gdzieniegdzie i ożywiają zieloną płaszczyznę.

Projektantka zwraca jeszcze uwagę na nawiązanie architektury budynku do ogrodu - przy bardzo prostej, nowoczesnej bryle, dobrze sprawdzają się proste, docinane i formowane kształty brył zieleni.

Właściciele w tym ogrodzie zdecydowanie zwracają uwagę na rośliny owocujące, pożyteczne dla ludzi i ptaków. Dlatego chceli mieć trejaż z winoroślą. Owoce daje również gaik złożony z sześciu krzewów świdośliwy olcholistnej (Amelanchier alnifolia). Spełnia on też inne zadanie. Tworzą one piękny, ażurowy parawan. Świdośliwy były kupowane w szkółce, gdzie rosły w dużym zwarciu, dlatego są cienkie i wyciągnięte do góry.  Żeby ich korony się rozrosły, zostaną wiosną przycięte ich wierzchołki. Oczyszczono ich dolne pędy z bocznych odrostów, dzięki czemu nie  przysłaniają zbyt mocno krajobrazu. W planach jest jeszcze założenie delikatnego oświetlenia - reflektorków ukrytych w żwirowych placykach, które będą skierowane od dołu na pnie i gałęzie krzewów. Pani Irena zaprojektowała jeszcze jeden  owocowy zakątek. To zakończenie pagórka, w postaci wyniesionej ponad ogród platformy. Tu powstał jagodnik z czarną porzeczką, aronią… To miejsce kusi, by przespacerować się po ogrodzie idąc do niego.

Wyniesione platformy, pagórki i wały są charakterystyczną cechą krajobrazu osiedla. Zostały sztucznie usypane i mają różny przebieg. Zaplanowano je, by dzieliły kilkanaście dużych działek i urozmaicały płaski do tej pory teren.  Porośnięte są głównie trawą, którą od czasu do czasu trzeba skosić. Nie ma tu murowanych płotów, fragmenty ogrodów przysłaniają jedynie grabowe żywopłoty.  Na kilku działkach stoją już domy, reszta jest jeszcze niezabudowana.

Wybieramy się potem na spacer z panem Jarosław Górą, jednym z właścicieli osiedla. Droga wije się między starymi dębami. Wysypano ją przepuszczalną  dla opadów nawierzchnią żwirową. Natomiast droga dojazdowa do domów wyłożona jest kamienną bazaltową kostką. Pan Jarosław zdradził nam, że w terenie tym zauroczyła piękna aleja. Teraz właściciele wiedzą, że ten starodrzew jest ogromną wartością dodaną terenu. Dodatkowo posadzili ogromne ilości kolejnych roślin, np głogów, tarniny, drzewa…
 
Kolejny ogród zaprojektowany przez panią Irenę ma zupełnie inny charakter niż poprzedni, ponieważ działka jest bardziej zadrzewiona. Uwagę zwraca rabata z ozdobnymi trawami, pomiędzy którymi ukryte są kule z bukszpanów czy byliny - między innymi zawilce japońskie, lawendy, czy pluskwice o bordowych liściach. W tym ogrodzie do domu od wschodniej strony przylega oranżeria, a od północy znajduje się  spory pagórek  z kolekcją bylin. Z salonu rozciąga się widok na kanał długości 30 m. Z jego boku znajdują się rabaty z trawami, a bliżej domu zadaszona część wypoczynkowa. Jest też wyżwirowany plac na ognisko w kształcie ćwiartki koła. Obok domu dominują dwie lipy, a zapach ich kwiatów roztacza się na cały ogród.  

W tym ogrodzie projektantka chciała wprowadzić lekkość traw i bylin, by zrównoważyć masywność wielkich drzew. Właścicielowi marzyły się też rododendrony i kanał wodny.  

W listopadzie liście z większości drzew już opadły, dzięki czemu ogrody z góry widać jak na dłoni. Na tle trawników wyróżniają się przebarwiające się kępy bylin oraz  żywopłoty grabowe, na których liście będą wisiały aż do później wiosny. Jak wygląda jesienny wystrój ogrodów projektu pani Ireny? Niezwykle wyglądają kępy hakonechloe, która z jasnej zieleni wybarwiła się na słonecznie żółty kolor i pięknie faluje na wietrze. Takiej feerii barw trudno było się spodziewać. Złocą się drobne listki wiśni, płoną berberysy. Towarzyszą im niezmiennie zielone iglaki i biało paskowany miskant 'Variegata’. Przy kuchennym wyjściu, wyróżnia się ostrokrzew kolczasty (Ilex aquifolium) z zimozielonymi liśćmi, obsypany czerwonymi owocami. Kolorami mienią się hortensje.  

W głównej alei pan Jarosław, robi porządki z opadającymi liśćmi. Najważniejszą pracą jest sprzątnięcie liści kasztanowców, żeby ograniczyć największego szkodnika – szrotówka kasztanowcowiaczka. Gołym okiem widać przygotowane do zimowania poczwarki, które wytrzymują mróz do - 25 stopni Celsjusza. Jeśli liści nie sprzątniemy, pierwsze motylki szrotówka pojawią się na początku kwietnia. Pan Jarosław opowiada, że nie chceli tu walczyć ze szrotówkiem ingerując zbyt mocno w system immunologiczny drzewa, więc zdecydowali się na metodę opracowaną przez panią profesor z SGGW, która polega na wykonywaniu iniekcji do gleby środka wykorzystywanego w Polsce do zwalczania stonki ziemniaczanej. Taką iniekcję wykonuje się raz na dwa lata. No i niezbędne jest też grabienie liści; są one potem palone - po odpowiednich ustaleniach z gminą.

W marcu w ogrodzie najwięcej pracy ma pan Grzegorz Beta, który wykonywał obydwa ogrody projektu pani Ireny, a teraz zajmuje się ich całoroczną pielęgnacją. Działka jest wysprzątana i dobrze prezentuje się mimo wczesnej wiosny.  Okazuje się że śnieg, którego w tym roku było pod dostatkiem, nawet nie połamał wysokich miskantów ani  kęp trawy hakonechloa.  Pan Grzegorz ścina ją mocno, bo i tak wspaniale odrasta, można ją tez co kilka lat podzielić. Liście nadadzą się na kompost, a posiekane - mogą stanowić jasną ściółkę.

Do innych prac należy też pielęgnacja trawnika: napowietrzanie, grabienie… Będzie też czas na powieszenie budek lęgowych. Właścicielom tego ogrodu bardzo zależy na pięknym trawniku. Dlatego już teraz jest on wygrabiony, żeby trawa mogła rozpocząć wegetację i zregenerować się po zimie. Nie czas jeszcze na koszenie, ale trawa jest niska i pan Grzegorz dostrzegł  w niej chwasty –  między innymi mniszek zwany popularnie mleczem.

Na wiosnę zaplanowano też inne prace, które wynikły z obserwacji roślin w poprzednich sezonach. Na przykład na różach pojawiała się chloroza; to efekt słabego pobierania żelaza przez roślinę, co jest skutkiem niewystarczająco kwaśnej gleby. Latem kilka gatunków krzewów wykazywało dziwne objawy – na przykład liście hortensji żółkły, zielone pozostawały tylko nerwy. Podobnie zachowywała się róża pomarszczona. Do tego jasne liście przypalane były przez słońce i częściowo zamierały.  
Dla zbadania odczynu gleby w ogrodzie pan Grzegorz pobrał próbkę ziemi i zalał ją kilkoma kroplami specjalnego płynu, który jest w każdym zestawie z pehametrem. Po wymieszaniu porównał kolor roztworu ze skal barw. Okazało się, że odczyn jest powyżej 7, czyli w kierunku zasadowego, co zdecydowanie nie odpowiada roślinom kwasolubnym, w tym róży pomarszczonej. 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
89%
11%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Osiedle ze starodrzewem i jego ogrody (odc. 632)
brakuje mi bylin w ogrodzie trawnik jest za duży a ogrod wydaje się pustawy domyślam się że właściciele domagali się ogromnego trawnika.
2017.12.16
~ Ola
Re: Osiedle ze starodrzewem i jego ogrody (odc. 632)
Proszę napisać do nas na majawogrodzie@tvn.pl
2017.12.16
~ redakcja
Re: Osiedle ze starodrzewem i jego ogrody (odc. 632)
Witam, bezskutecznie szukam w internecie stronki lub kontaktu do pani architekt Ireny Oleckiej. Były może jakieś odcinki z projektantami ze Śląska? Pozdrawiam,
2017.12.16
~ Magda
Re: Osiedle ze starodrzewem i jego ogrody (odc. 632)
To nie jest żadna odmiana, tylko podstawowy gatunek hakonechloe tak jak w tym sklepie wysyłkowym http://www.ogrodniczylublin.pl/119,hakonechloa-macra-trawa-bambusowa-.html
2017.12.16
~ redakcja
Re: Osiedle ze starodrzewem i jego ogrody (odc. 632)
3 tys. m2 i trochę berberysów, szałwi i traw? Powstał ogród w stylu lex Szyszko. Proponuję dodać kilka klonów, lip i będzie bosko
2017.12.16
~ robert
Re: Osiedle ze starodrzewem i jego ogrody (odc. 632)
Pytanko w sprawie traw hakonecloe macra - znalazłam na stronach internetowych kilka odmian. Nie mam pojęcia o którą chodzi bo zależy mi na tej z programu. Chciałabym dokładnie taką, jaką prezentujecie w tym odcinku Hakonechloa macra "Albo striata''(" Albovariegata ") - Hakonechloa macra "All Gold" - Hakonechloa macra "Beni Kaze'"("Benikaze'") – Hakonechloa macra "Naomi" - Hakonechloa macra "Fubuki" - Hakonechloa macra "Nicolas" - Hakonechloa macra "Sunny Delight" - Hakonechloa macra "Stripe to Rich" -
2017.12.16
~ AnnaMaria
Re: Osiedle ze starodrzewem i jego ogrody (odc. 632)
Prosze przeczytać w opisie tego odcinka to trawa hakonechloa smukła (Hakonechloa macra)
2017.12.16
~ redakcja
Re: Osiedle ze starodrzewem i jego ogrody (odc. 632)
Pani Maju, Cóż to za piękne trawy kuliste w tym ogrodzie? nie mogę znaleźć nazwy ? Pozdrawiam Joanna
2017.12.16
~ Joanna
Re: Osiedle ze starodrzewem i jego ogrody (odc. 632)
TVN meteo można zobaczyć. Jestem pełna podziwu. Jedne z najładniejszych ogrodów jakie widziałam.
2017.12.16
~ Klaudia
Re: Osiedle ze starodrzewem i jego ogrody (odc. 632)
nie można wyświetlić odcinka
2017.12.16
~ as
Re: Osiedle ze starodrzewem i jego ogrody (odc. 632)
Wielokrotnie przejeżdżam obok tego osiedla. Zawsze byłam ciekawa jak wygląda od wewnątrz. Tak jak myślałam- PiĘKNIE !!!
2017.12.16
~ Joanna
Re: Osiedle ze starodrzewem i jego ogrody (odc. 632)
Piękne, fajnie zrobine. Zrobione na bogato
2017.12.16
~ Ola
Re: Osiedle ze starodrzewem i jego ogrody (odc. 632)
Piękne, zadbane ogrody!
2017.12.16
~ Marek

Poprzedni odcinek

Nowoczesny ogród pod sosnami  odc. 631/HGTV odc. 9

Nowoczesny ogród pod sosnami odc. 631/HGTV odc. 9

Rzadko prezentujemy w naszym programie taki dom i ogród. Mieszka tu tylko jedna osoba - architekt krajobrazu. Jego ogród powstał z myślą o licznych...

więcej »
Ocena
70%
30%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg