Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Kwiatowy kogel-mogel (odc. 640)

dodano: 07.05.2017

Pani Małgorzata Kantorska z Rypina jest pełną zapału ogrodniczką zaledwie od kilku lat. W ciągu tego czasu ciężką pracą własnych rąk zamieniła malowniczo położoną, ale zupełnie pustą działkę, w prawdziwą kolorową gęstwinę. Wypełniają ją rośliny kwitnące – zarówno jednoroczne, jak i byliny, które zajmują każdą wolną przestrzeń. Krzewy stanowią zaledwie tło dla bogactwa barw. W sumie w tym niewielkim, niespełna 1000-metrowym ogrodzie rośnie ponad 600 gatunków i odmian roślin.

Już z ulicy widać, że ogród, to ciekawa kolorowa wyspa. Wzdłuż ogrodzenia ciągnie się pas betonowych donic wypełnionych kwitnącymi roślinami, pojawia się tu na przykład odporny na suszę pięciornik krzewiasty. Do ogrodu zaprasza miła tabliczka z napisem, a samo wejście do domu podkreśla z jednej strony pas złocistych żywotników połączonych z dwubarwnymi hostami, a z drugiej - okala żwirowy pas, na którym wyeksponowane są dwie drewniane rzeźby. Ich ludowa forma kontrastuje z akcentami nowoczesnymi, które są jednocześnie żartami gospodyni: to ubrany manekin oraz tak zwane „portki” z bergenią. Stąd, przez oplecioną winobluszczem bramkę, można wejść do właściwego przedogródka. Dominują w nim cieniolubne funkie – pani Małgosia ma ich kilkadziesiąt odmian i gatunków! Dalej do ogrodu prowadzi wąskie przejście z kolejną bramką, porośniętą grubą pierzynką pnącej róży i powojnika o dekoracyjnych owocostanach.
 
Ogród ma zaledwie kilka lat, a przygodę z roślinami gospodyni zaczęła niedawno – po 50tce udało jej się spełnić marzenie o ogrodzie. Wcześniej uprawa roślin nie szła jej najlepiej. Teraz każda roślina czuje si tu dobrze, pani Małgosia lubi je wszystkie i łączy ze sobą wszystkie barwy i faktury. Byliny na rabatach przenikają się wzajemnie, stale coś kwitnie.
 
Znaczną część działki zajmuje sam dom, a także podjazd i budynek gospodarczy. Obok niego przechodzi się wąskim przesmykiem o owocowo-warzywnym charakterze w kierunku placyku grillowego, z czterema kolumnami na rogach. Obok znajduje się koliste miejsce do wypoczynku z huśtawką. Między nim a domem ustawiona jest fontanna. Taras otaczają kwietne rabaty, które zajmują również większą część północno-zachodniego narożnika działki.
 
Od południa z ogrodem graniczy niewielki brzozowy zagajnik i dzięki sprytnemu zabiegowi gospodyni, stał się on niemal częścią ogrodu. Co więcej, nie widać ogrodzenia, bo teren ogrodu został podniesiony, ale siatka pozostała najniżej. Wysokie krzewy przy ogrodzeniu też posadzono nisko – w efekcie całkiem zasłaniają siatkę, a wzrok biegnie już ponad nimi i nie czuje się, że rośliny przytłaczają rozmiarem w tym dość wąskim pasie ogrodu. A rośliny posadzone tu to dzieło przypadku i trochę „misz-masz”. Wyglądają jednak pięknie i są kosmetycznie podcinane – by nie zasłaniały widoku na pnie brzóz, które – choć rosną już poza ogrodem – są pięknym tłem dla roślin. Wyższe piętro kompozycji to krzewy takie jak pęcherznice, bez czarny czy żylistek. Niższe piętro tworzy bylinowy „kogel-mogel”: latem kwitną lilie, liliowce, liatry, monardy, tawułki Arendsa, wysokie języczki....
 
Rabata przy tarasie skomponowana jest w oparciu o okaz szczepionego na pniu świerka i szczepionego modrzewia. Uzupełnia ją rododendron, hortensja, a krzewom towarzyszą oczywiście kwiaty, między innymi floksy i lilie. Na archiwalnych zdjęciach widać, jak bardzo zmieniło się to miejsce na przestrzeni zaledwie kilku lat. Całość okala obwódka z bukszpanu, a nad roślinami kołysze się rzadko spotykany w ogrodach tamaryszek francuski (Tamarix gallica) – a szkoda, bo to cenna roślina: kwitnie znacznie później, niż zakwitający w maju popularny tamaryszek drobnokwiatowy. U pani Małgosi ten sześcioletni okaz pokrywa się różową mgiełką w czerwcu i cieszy oko – z niewielką przerwą – aż do września. Jest ażurowym krzewem o nieregularnej koronie, lubi lekkie, przepuszczalne, piaszczyste gleby. Niestety, niedawno nadwyrężyła go wichura i dlatego krzew podparto solidną konstrukcją z palików, zamocowanych do ziemi specjalnymi metalowymi kotwami. Pień przywiązany jest do podpór szeroką taśmą, dzięki czemu nie będzie uszkadzała się kora.
 
Na początku powstała część ogrodu przy siatce – posadzony został szpaler tuj, ale gospodyni nie wiedziała, ze trzeba sadzić je co 70cm i są zbyt luźno. Dlatego uzupełniła je krzewami, które teraz wyglądają bardzo dekoracyjnie i ożywiają żywopłot. Wiele z nich wyrosło – jak mówi pani Małgosia – „z patyków”, czyli po prostu – z sadzonek. Zdrewniałe sadzonki z krzewów liściastych – hortensji, pęcherznicy, forsycji czy dereni, robi się dość łatwo. Wystarczy pobrać fragment rośliny o długości 2-3 węzłów, czyli miejsc, z których wyrastają liście. Dolne liście usuwa się, a górne – jeśli są duże – skraca o połowę, aby ograniczyć parowanie. Taką sadzonkę wystarczy zanurzyć w ukorzeniaczu i umieścić w żyznym, wilgotnym podłożu.
 
Pani Małgosia cały czas coś w ogrodzie zmienia, modyfikuje i poprawia. Latem jedną z ważniejszych prac jest wycinanie trawy na granicy z rabatą. Do tej pracy gospodyni używa szpadla o ostrzu w kształcie półksiężyca, który pozwala nacinać darń tak, aby można było łatwo zdjąć jej niepotrzebny pasek. Tę pracę trzeba wykonać 3 razy w sezonie. Co ciekawe, pani Małgosia wycina krawędź dość daleko od granicy rabaty – powstaje tu nieco miejsca na wysiew kwiatów jednorocznych.
 
Pani Małgosia ma oczywiście w ogrodzie kompostownik, bo przy takiej ilości bylin zielonej materii jest sporo. Kompostownik, schowany z boku domu, to duży, plastikowy kontener z licznymi otworami, które umożliwiają przewietrzanie materii organicznej. U dołu znajdują się drzwiczki do wyjmowana przerobionego kompostu. Schowanie mało ciekawego elementu, jakim jest kompostownik, to w niedużym ogrodzie nie lada sztuka. Dlatego obok kompostownika właścicielka ustawiła kilka pojemników na kwiaty: to starannie wyczyszczone wielkie plastikowe wiadra po oleju samochodowym. Kolorem pasują do kompostownika i przy okazji same są niewielkimi kompostownikami trafia do nich spora część wyciętej z krawędzi darni. Na kompostowaną darń nasypana jest 10cm warstwa podłoża, w którym są sadzone kwiaty. Zebrany w wiaderkach materiał ulega procesom kompostowania, w wyniku czego powstaje żyzną ziemię darniową. W niej świetnie czują się begonie, koleusy czy wilce.
 
Granica rabaty z trawą wykończona jest różnymi rodzajami krawędzi. I tak w ogrodzie można dojrzeć obrzeże z otoczaków.......... krawędź z dwóch rodzajów kostki betonowej i żwiru.... pojedynczy rząd kostki zestawiony z kamieniami..... mały murek z podwójnej warstwy otoczaków, czy zwykły krawężnik. To dlatego, że rabaty te powstawały etapami i właścicielka miała na to różne pomysły. Rodzaje obrzeża wyznaczają różne strefy w ogrodzie pani Małgosi. W części ogrodu właścicielka zdecydowała się na utwardzone nawierzchnie. Jedna z nich jest na placyku wypoczynkowym, także przy samym budynku jest fragment ciekawej nawierzchni z różnych rodzajów kamienia: powstała trochę z konieczności, bo w tym miejscu słońce mocno wypalało trawę i trzeba było ją zastąpić chodniczkiem.
 
Gęstość nasadzeń jest duża, dzięki czemu jest mnie pielenia. Są to jednak pojedyncze okazy danego gatunku, po pani Małgosia chce mieć jak najwięcej różnych gatunków. A skąd bierze rośliny? Udziela się aktywnie na ogrodowych forach internetowych. Wielu użytkowników chętnie się ze sobą spotyka, wymienia ciekawostkami… Tak też jest z panią Małgosią. Sporo roślin w jej ogrodzie pochodzi od mieszkającej niedaleko pani Bożeny Nowakowskiej, znanej w internecie pod pseudonimem Babopielka. Jej hortensjowy ogród pokazywaliśmy w odcinku 588 Mai w ogrodzie, a teraz okazało się, że zaraziła swoją miłością do hortensji także panią Małgosię.
 
Ogród jest bardzo pracochłonny, a dodatkowo jest tu jeszcze około 150 donic. W większości z nich rosną ulubienice gospodyni: begonie. Co roku wytwarzają bulwy, więc są przechowywane na zimę w 5-8 stopniach, w garażu, aż do wiosny. Z kolei fuksje są z „patyków” – czyli z sadzonek podarowanych gospodyni.
           
Ponieważ pani Małgosia lubi ustawiać w ogrodzie pojemniki, wykorzystuje ich różne rodzaje: oprócz zwykłych donic ceramicznych i koszy są też kosze na specjalnych stojakach, więc rośliny rozmieszczone są na różnych wysokościach. Na parapetach rośliny kwitnące umieszczone są w zwykłych łubiankach. Prawdziwe królestwo donic to słoneczny taras. Posadzone w nich rośliny tworzą gęstą grupę zieleni. Pani Małgosia posadziła oczywiście swoje ulubione begonie, ale też kanny o wielkich liściach, jest też spory oleander, surfinie… U stóp oleandra kompozycję dopełnia szczawik trójkątny (Oxalis trangularis) – gatunek o fioletowych liściach. Na tarasie kosze z roślinami zagościły nawet na półce, która stanowi jednocześnie wieko studni. Tu uwagę zwraca jeszcze jeden dekoracyjny element: drewniany bujany fotel z podłokietnikami wykonanymi z kół. Pani Małgosia kupiła go w Rypinie, dokąd trafił wprost z Holandii.
 
Uwagę zwracają też dorodne pelargonie. Są nawożone 2 razy w tygodniu i pochodzą z własnych sadzonek. Wszystkie pochodzą z własnych ukorzenień: jesienią pani Małgosia obrywa liście,, ucina kwiaty i na sucho, bez wody czy ziemi, przechowuje je w garażu do lutego. Potem moczy i sadzi do świeżej ziemi. Ta metoda przechowywania pelargonii bez ziemi pozwala zaoszczędzić sporo miejsca i sprawdzi się tam, gdzie nie ma chłodnego, jasnego pomieszczenia do przetrzymania sadzonek w ziemi. Gospodyni uważa, że takie są ładniejsze i zdrowsze.
 
Jedna z ulubionych przez panią Małgosię części ogrodu to narożna, północno-zachodnia rabata. Tu można przyjrzeć się ciekawemu zabiegowi zastosowanemu przez gospodynię. Chodzi o pomieszanie gatunków o sztywnych pędach z tymi o delikatnych łodygach, po ty by rośliny podpierały się wzajemnie. I tak na rabacie w narożniku ogrodu można dojrzeć sztywne jeżówki i róże, połączone z miękko falującymi kosmosami, a także fioletowe kwiatostany kłosowca i żółte słoneczniczki ‘Loraine Sunshine’ (Heliopsis helianthoides) o ciekawych, białokremowych liściach z zielonymi nerwami. Z tyłu rabaty wychyla się przegorzan, bardzo lubiany przez pszczoły. Ta wysoka bylina lata nadaje się świetnie do suchych bukietów.
 
W ogrodzie dostrzegliśmy też jeszcze jeden ciekawy pomysł: otóż donice z pomidorami ustawione zostały na tle ciepłej, południowej ściany domu. Stanowią jednak tył rabaty, więc aby nie zabrakło im słońca, umieszczono je na wyniesieniu z kilku warstw drewnianych bali.
 
Wiosną ogród pokazuje swoje inne oblicze. Ponieważ dominują w nim byliny, teraz jest wręcz pusto w porównaniu z kolorową gęstwiną, jaką widać tu latem. Jednak już rozwijają się młode liście, a kwiaty wiosny rozświetlają niskie piętro rabat. Uwagę przyciągają hiacynty, bratki, kwiaty drzew owocowych i tulipany w ciekawych odmianach.
 
Pani Małgosia, nie mogąc doczekać się kolorów, zrobiła też pierwsze w tym sezonie kwiatowe zakupy. To między innymi na pelargonie w nowych odmianach. Będą one zdobić ogród zanim jej własne okazy dorosną i obficie zakwitną. Kupiła też inne rośliny kwitnące oraz ceramiczne donice, a także podłoża niezbędne do sadzenia. Gospodyni kupiła sporo roślin, bo część postanowiła podarować koleżance – pani Bożenie, którą zastała przy wiosennych opryskach.
 
Potem pani Bożena odwiedza panią Małgorzatę i przywozi młodziutkie hortensje – głównie ogrodowe, między innymi cenną odmianę ‘Otaksa’, która zawiązuje kwiaty zarówno na pędach zdrewniałych, jak i tegorocznych. Dlatego nawet jeśli ubiegłoroczne pąki zmarzną lub roślina zostanie wiosną przycięta, to i tak zakwitnie. Potem przychodzi pora na sadzenie kupionych kwiatów – m.in. uczepu ‘Beedance Painted Red’ i rozplenicy słoniowej ‘Vertigo’ (Pennisetum purpureum) – trawy, która w naszym klimacie nie zimuje, traktuje sią ją więc jak gatunek jednoroczny. Ma pióropusz pięknych, purpurowych liści. Wśród wybranych przez panią Małgosię odmian pelargonii, jest kilka o liściach wybarwionych tak pięknie, że wyglądają jak … żurawki. To między innymi odmiany Mrs. Pollock, Vancouver Centennial i Frank Headley.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
86%
14%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Kwiatowy kogel-mogel (odc. 640)
Kurcze, ciekawe czy dałoby się jednak poszeregować te byliny kolorystycznie. W końcu 10 arów to nie taka duża działka. Jak dla mnie za duży chaos w tych bylinach. Również najdłuższa gałąź tego tamaryszka baaardzo, bardzo potrzebuje cięcia do wysokości tej drugiej długiej gałęzi. Wtedy drzewo wyglądałoby proporcjonalnie a tak to wygląda krzywo i jeśli się nie podetnie to będzie rosła dysproporcja gdyż drzewko rośnie do słońca. Mam jedną sąsiadkę która pięknie potrafi ciąć rośliny. Jej bukszpany to idealne kule, ale ona nie oszczędza na używaniu sekatora
2017.05.25
~ Mrs Mary
Re: Kwiatowy kogel-mogel (odc. 640)
Pani Małgosiu. To jest ogród moich marzeń. Też może uda mi się taki założyć- wiek mam adekwatny :-) i imię też.
2017.05.25
~ Gosia
Re: Kwiatowy kogel-mogel (odc. 640)
Ależ ciekawy i piękny ogród , podobny do mojego ze względu na dużą różnorodność bylin i krzewów, obrzeży oraz rabat , ciesze się że wreszcie wiem jaki to styl ogrodowy -"Kwiatowy kogiel-mogiel". Chyba jesteśmy z Panią -właścicielka ogrodu pokrewnymi duszami, chcemy mieć dużo, różnych, ciekawych roślin, zmieniamy koncepcje ogrodowe, lubimy zmiany, a nie leży w naszym charakterze kupowanie kilku roślin i sadzenie ich w dużych grupach. Jestem pod wrażeniem pracowitości Pani, zaimponowało mi m.in , posiadanie 150 donic , ileż to podlewania. Serdecznie pozdrawiam Panią
2017.05.25
~ ogrodnicka
Re: Kwiatowy kogel-mogel (odc. 640)
Godnym zapamiętania jest informacja o pelargoniach przetrzymywanych na sucho i w ciemności. Szkoda, że tego nie wiedziałam, sporo mi przez to zmarniało. Tyle donic wymaga sporo pracy przy podlewaniu. Podziwiam.
2017.05.25
~ irsila
Re: Kwiatowy kogel-mogel (odc. 640)
Bardzo ładny ogród, niezwykle pracochłonny, ale dający dużo satysfakcji- szczególnie latem. Wielki szacunek dla Pani Małgorzaty :-)
2017.05.25
~ Kris

Poprzedni odcinek

Francuskie rabaty w Koninie (odc. 639)

Francuskie rabaty w Koninie (odc. 639)

Są tu tysiące begonii, żeniszków czy bukszpanów, z których powstał wspaniały wzór. To parter kwiatowy wyczarowany przez gospodarza. Z kolei gospodyni rządzi...

więcej »
Ocena
89%
11%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Opryski na mączliki

Opryski na mączliki

Jak ochronić róże przed mączlikami?

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg