Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Oaza zieleni wśród lubelskich pól odc. 647/HGTV odc. 25

dodano: 25.06.2017

Grabów Szlachecki to wieś zagubiona pośród pól i lasów województwa lubelskiego. Niedaleko stąd znajdują się Ryki i Dęblin. Niektóre gospodarstwa oddalone są zwartej zabudowy, w tym krajobrazie wyróżnia się zagroda ze starym bzem i kamiennym brukiem przed bramą oraz pnączami przewieszającymi się przez ogrodzenie. Z daleka widać, że mieszka tu ktoś z dużym poczuciem estetyki i miłością do roślin.

O właścicielce tego ogrodu, pani Renacie Gos, sąsiedzi mówią, że skradła z okolicy wszystkie ptaki. To dlatego , że niemal pustą działkę zamieniła w bogaty ogród. Pani Renata pochodzi ze Śląska. Po zakończeniu kariery zawodowej postanowiła oderwać się od miejskiego zgiełku i dalszą część życia spędzić w zdrowej okolicy, na łonie przyrody. Kupiła opuszczone gospodarstwo i zamieniła je w przyjazny dom. Gości witają dzbanki na wiklinowym płocie, stara studnia i kolorowe kwiaty.
 
Pani Renata zawsze kochała przyrodę i szybko odnalazła się w nowym miejscu – dzięki miłości do przyrody, przestrzeni… Komponowanie ogrodu zaczęła od dopasowywania się do istniejącej tu przyrody. Rośliny występujące na danym terenie są wskaźnikami jakości gleby; warto sprawdzić też jak wyglądają warstwy podłoża. Tu gleba jest bardzo słaba, nie zatrzymuje wilgoci nawet po opadach; potrzebuje też intensywnego nawożenia. Woda szybko przesiąka między ziarnami piasku, a składniki pokarmowe są wymywane do głębszych warstw podłoża.
 
Ogród jest podlewany – nawet dwa razy dziennie, ale i tak są potrzebne gatunki, które najlepiej znoszą suszę. Najlepiej czują się tu sosny, brzozy, olsze, róże pomarszczone, wrzosy… Teraz jednak roślinom jest nieco łatwiej, bo wzajemnie się ocieniają i wolniej wysychają.
 
Pośród drzew w ogrodzie uwagę zwracają posadzone blisko domu leszczyny oraz olsza czarna odmiany 'Imperialis' (Alnus glutinosa). Ma ona wąskie głęboko powcinane liście, co nadaje roślinie subtelny wygląd, porównywany do bambusa. Olsze doskonale radzą sobie na ubogich glebach dzięki zdolności symbiozy z bakteriami - promieniowcami.
 
Właścicielka ogrodu sadząc i pielęgnując rośliny wzbogaca glebę kompostem i obornikiem pozyskanym w okolicznych gospodarstwach. Stara się też zgromadzić wodę opadową w baliach i innych pojemnikach. Dzięki takim zabiegom ostróżki pięknie kwitną, a lilie są sztywne i dorodne. Na takiej przepuszczalnej ziemi doskonale radzą sobie również piwonie, chociaż wymagają regularnego podlewania. Gospodyni wybadała dla nich osłonięte miejsce pod ścianą budynku, a ich delikatne gałązki podpiera płotkiem z patyków. Pięknie też wyglądają łany goździka postrzępionego (Dianthus plumarius) o białych kwiatach. Dobrze znosi suszę i nie wymaga dodatkowych zabiegów. Rozrastając się tworzy siną, zwartą darń a w łagodniejsze zimy pozostaje zimozielony. Aby go wzmocnić, gospodyni ścina przekwitłe kwiatostany.

Ogród ma charakter naturalistyczny i swobodnie przenika się z otaczającymi polami oraz brzozowymi zagajnikami. Nie ma też wyraźnie wyznaczonych granic. Są one tylko zarysowane liniami żywopłotów. W większym stopniu zagospodarowany jest jedynie teren wokół siedliska o powierzchni 2500 m2. Znajduje się tu dom mieszkalny z przeszkloną werandą i domek grillowy. Podwórko zamykają garaż i pomieszczenia gospodarcze. W okolicy domu mamy jeszcze plac z ogniskiem i dwa oczka wodne. Od strony północnej pani Renata zaprojektowała niewielki taras z widokiem na kapliczkę, drewutnię i altanę.
 
Pani Renata lubi usiąść koło domu – ma kilka miejsc, gdzie – zależnie od pory dnia grzeje słońce. Głównym miejscem do wypoczynku w ogrodzie jest domek grillowy, przerobiony ze starej obory. Gospodyni nadała jej wygląd dawnej wiejskiej chaty ze ścianami pobielonymi wapnem i ciemnymi okiennicami. Piękny rysunek tworzą równo ułożone drewniane szczapy do kominka. W środku znajduje się ceglany piec, w którym można zarówno grillować jak i upiec chleb czy pizzę. Podłoga wykonana jest z drewnianych plastrów drewna dębowego w jednej części i kwadratowych kloców w drugiej. Ciekawostką jest podbitka dachu, na którą wykorzystano boki starych drewnianych skrzyń.
 
Obok domu uwagę zwraca placyk ze starych płyt chodnikowych, połamanych nieco, ale pięknie przerośniętym mchem. Oprócz nawierzchni z płyt chodnikowych, przy wjeździe znajduje się również bruk z kamieni polnych czyli popularnie zwane „kocie łby”. To specjalne umocnienie dla wjeżdżających samochodów.
 
Większość powierzchni ogrodu zajmuje łąka, koszona dwa razy w roku. Na tych dużych obszarach gospodyni zastosowała ciekawe ścieżki. Wykaszane są jedynie ścieżki, dzięki czemu idzie się po nich swobodnie. Jedna ze ścieżek doprowadza do altany i do bujanego siedziska – gospodyni rzadko z nich korzysta, ale chciała zapewnić sobie urozmaicenie, ogrodu.
 
Podstawą do budowy altany była gotowa konstrukcja z drewna, którą można kupić w centrum ogrodniczym. Na jej dach pani Renata ułożyła gałęzie i grube drewniane wióry. Z czasem rozłożyły się i poprzerastały mchem. W ten sposób powstał rodzaj ogrodu na dachu, którego szczyt zdobi blaszany wiatrowskaz. Boczne ściany budowli stanowi konstrukcja z suchych gałęzi misternie poprzeplatanych gałęzi. To przykład na to, że wiele elementów ogrodowych można samemu stworzyć niewysokim kosztem, wykorzystując elementy dane przez naturę. Uwagę zwraca także podłoga: jest tu piaszczyście i sucho, więc żeby się nie kurzyło, przykrywa ją pachnący dywan ze słomy.
 
Pani Renata zbudowała również pergolę przy domu. Jej podstawą są nieokorowane pnie i gałęzie. Ciekawą aranżację stanowi również „Brama do lasu” – czyli drewniana konstrukcja odgradzająca część przy domu od zagajników brzozowych.

Oprócz drewnianych budowli, w ogrodzie można obejrzeć kilka oryginalnych altan, których ściany tworzą rośliny. Na przykład kolisty zakątek ze żwirowym placykiem został obsadzony brzozami. Pomiędzy ich pniami boki altany wypełniają krzewy berberysu. W ten sposób powstał zakątek, gdzie ustawiono wygodna drewnianą ławę. Koloru dodaje tu barwny kilim.
 
Z kolei na polanie rosną sosny, prowadzone na niskie drzewa dzięki uszczykiwaniu pędów. Robi się to do 10 maja, a pozyskane w ten sposób pędy zasypuje się cukrem. Jedna z sosen jest jednocześnie altaną, w środku stoi ławka i można przyjemnie tu odpocząć i wdychać aromat sosny.
 
W czasie dalszego spaceru docieramy do szerokiego krzewu róży pomarszczonej (Rosa rugosa). Roślina doskonale radzi sobie w naszym klimacie na kwaśnej piaszczystej glebie, na skrajach lasów, wydmach i przy drogach. Jest ekspansywna z powodu rozmnażania się przez podziemne rozłogi. Mimo to róża jest za dekoracyjne i pachnące kwiaty, ozdobne i jadalne owoce o dużej wartości odżywczej, a także łatwość uprawy. Ma jednak wielu amatorów na swoje płatki. To między innymi dorosłe okazy ogrodnicy niszczylistki. Występują masowo, dlatego pani Renata walczy z nimi strząsając owady z krzewów do słoika z wodą. Niestety w glebie pozostają ich pędraki, ale z nimi walka jest bardzo trudna. Na kwiatach róż można też spotkać pojedyncze okazy pięknego chrząszcza - kruszczycy złotawki (Cetonia aurata), który szuka pożywnego pyłku.

W ogrodzie jest jeszcze kapliczka w starym, zaolejowanym pniu a także oczko wodne, które kusi owady i ptaki – nigdzie w okolicy nie miały wody. Drugi staw miał być nieco dalej, mógł przydać się odwiedzającym działkę zwierzętom, niestety w trakcie naszego pobytu staw był pusty w wyniku długotrwałej suszy. Jednak w wilgotne lata stanowi zbiornik retencyjny dla całego gospodarstwa. Ciekawostką przy stawie jest jeszcze samotnia, czyli niewielki placyk wysypany piaskiem i obsadzony wysokimi trawami miskantami. Wewnątrz pani Renata lubi czytać książki. W tym celu zamówiła u stolarza specjalny stojak. Lubi usiąść przy nim na nagrzanym piasku i ukryta za wysokimi trawami czytać, a także obserwować zwierzęta korzystające z wody w stawie.
 
Pani Renata kocha nie tylko rośliny - jest również ogromną miłośniczką zwierząt. Oprócz psów od niedawna hoduje też bażancią rodzinę. Dumny kogut prowadza tu swoje stadko po obszernej wolierze. Co ciekawe do ogrodu zagląda bażant żyjący dziko w okolicy, zachęcony dobrymi warunkami stworzonymi tu dla ptaków.
 
Działkę okala mały jeszcze żywopłot grabowy. Jego zadaniem jest głównie osłona od wiatru – pan Renata chce, by miał 1,5 metra i będzie wycinać w nim okna widokowe. A przy żywopłocie gospodyni zastosowała bardzo ciekawe obrzeże. To wydobyta podczas sadzenie darń. Teraz wyznacza miejsce, do którego ma być koszona łąka, by nie uszkodzić młodych sadzonek grabu.
 
Gospodyni uzupełnia rośliny do ogrodu stopniowo. W tym roku zaplanowała dosadzenie magnolii i ciekawych pnączy na altanę. Dlatego wspólnie z panią Renatą wybrałyśmy się na zakupy ogrodnicze. Pani Renata zainteresowała się zimozielonym wiciokrzewem Henry'ego (Lonicera henryi). Dobrze radzi sobie na słonecznym i suchym stanowisku, a jego pędy przyrastają około metra rocznie. Marzeniem pani Renaty była też magnolia gwiaździsta. Chociaż krzew ten nie należy do najprostszych w uprawie i w pierwszych latach może podmarzać, warto zaryzykować. Pani Renata jeszcze zainteresowała się jagodą kamczacką o wartościowych owocach.
 
Po przyjeździe do ogrodu pani Renata od razu sadzi magnolię. Miejsce dla niej wybrała zaciszne i osłonięte od wiatru. Po wykopaniu dołu, dwukrotnie większego do bryły korzeniowej, zaprawiła go kwaśnym podłożem. Magnolia najlepiej czuje się w glebie przepuszczalnej, próchnicznej i lekko kwaśnej.
 
Panią Renatę często odwiedzają znajome zainteresowane przyrodą i praktycznym wykorzystaniem natury: Anna Biadun i Paulina Mioduszewska. Wygodny domek grillowy to częste miejsce różnego typu warsztatów z zielarstwa. Tym razem panie przygotowują przetwory z dodatkiem kwiatów jadalnych. Na początek z wonnego jaśminowca. Wykorzystują go do zrobienia dżemu z truskawkami, by przełamać smak owoców. Wystarczy użyć 1 kg truskawek, 200-400g cukru i zagotować gdy puszczą sok, dodaje się płatki jaśminowca. Nie trzeba długo ich gotować, ale warto zapasteryzować. A truskawki można wzbogacić smakiem płatków róż czy kwiatów czarnego bzu. Aromatyczny syrop truskawkowy jest doskonały jako dodatek do lodów, ciast czy innych deserów. Panie przygotowały również napoje - wodę z miętą i cytryną oraz sok truskawkowy ze świeżymi płatkami róży. Ciekawy był napój z płatków bławatków – zalanych wodą z cukrem na około tydzień – trzeba je mieszać, a całość leciutko fermentuj, jest nieco gazowany. Napój z kwiatów chabra bławatka zakwaszamy też sokiem z cytryny, dzięki któremu zabarwia się on na różowo. Żeby przyśpieszyć fermentację, można dodać oprócz cukru szczyptę drożdży.Napój pozostawiamy w ciepłym, słonecznym miejscu.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
93%
7%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Oaza zieleni wśród lubelskich pól (odc. 647)
Jagoda kamczacka urośnie prawie na każdej glebie, ale najlepsze jest podłoże żyzne, umiarkowanie wilgotne, o odczynie lekko kwaśnym (pH 5,5–6).
2017.12.17
~ Ania
Re: Oaza zieleni wśród lubelskich pól (odc. 647)
Jagoda to nie borowka nie potrzebuje kwasnej ziemi.
2017.12.17
~ Piotr
Re: Oaza zieleni wśród lubelskich pól (odc. 647)
Piękny ogród, przyjazny zwierzętom, takie uwielbiam. Faktycznie cóż to byłby za ogród bez ptaków i innych zwierząt!
2017.12.17
~ Nata
Re: Oaza zieleni wśród lubelskich pól (odc. 647)
Na Firefox
2017.12.17
~ Ala
Re: Oaza zieleni wśród lubelskich pól (odc. 647)
na jaką
2017.12.17
~ Bardot
Re: Oaza zieleni wśród lubelskich pól (odc. 647)
zmień przeglądarkę
2017.12.17
~ Z.
Re: Oaza zieleni wśród lubelskich pól (odc. 647)
Dlaczego nie można obejrzeć odcinków ani na stronie majawogrodzie.tvn.pl ani na tvnmeteo.tvn24.pl ?
2017.12.17
~ Fanka

Poprzedni odcinek

Żwirowy ogród z motywami czerwieni  odc. 646/HGTV odc. 24

Żwirowy ogród z motywami czerwieni odc. 646/HGTV odc. 24

Ogród, który dzisiaj odwiedzamy znajduje się pod Poznaniem. Jego gospodarze przed dziesięciu laty zbudowali tutaj dom, podjęli też decyzję o zagospodarowaniu...

więcej »
Ocena
92%
8%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg