Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Liligród i jego magiczne zakątki (odc. 650/ HGTV odc. 28)

dodano: 03.09.2017

Kto nie marzył czasem, by jego ogród przypominał bajkę? W tym jest domek hobbita, piramida, grota solna… Właściciel tego miejsca nie stracił wrażliwości dziecka i jego ogród jest niezwykły i nietypowy.

Miejsce, w którym tym razem jesteśmy może wywoływać skrajne emocje. To hektarowy ogród w Gdyni, który dla jednych będzie źródłem wielu inspiracji i pomysłów, inni natomiast mogą w nim krytykować nadmiar strzyżonych iglaków, czy też duże nagromadzenie elementów małej architektury. Na pewno jest to ogród, obok którego nie można przejść obojętnie. Tak niezwykły, jak jego właściciel i twórca – pan Janusz Kaszyński.
 
Ogród podzielony jest drogą wjazdową obsadzoną szpalerem żywotników. Prowadzi ona do domu umieszczonego na końcu działki. Sąsiaduje z nim duży podjazd z zespołem garaży i budynków gospodarczych. Obok nich zaczyna się właściwa część ogrodu z domkiem Hobbita, altaną ukrytą w zagajniku i grabowym zakątkiem. Dalej znajduje się kort tenisowy i trawnik z piramidą. Pod drugiej stronie drogi są: basen, rabata bylinowa oraz ukryta pod ziemią grota solna. Cały ogród otoczony jest ścianą drzew przy ogrodzeniu.
 
Ogród – od imienia właścicielki – nosi nazwę Liligród. Ale jak zwraca uwagę sama pani Liliana, dzieli się na mniejsze pokoje. I każdy członek rodziny ma swój kącik. Ale całość zaczęła się od ugoru, zupełnie pustego placu, kiepskiej gleby i brak doświadczenia w ogrodnictwie. Teraz, po latach, pan Janusz jest już zaprawionym ogrodnikiem.
 
Niewątpliwie najbardziej intrygującym obiektem na działce jest piramida, którą pan Janusz zbudował dla swojego wnuka – Kosmy. Całość ma kształt ostrosłupa o podstawie czworokątnej i wzorowana jest na piramidzie Cheopsa. Pan Janusz wzbogacił ją innymi geometrycznymi figurami. Piramida stoi pośrodku płytkiego kwadratowego zbiornika wodnego. Przylegają do niego trójkątne rabaty wypełnione krzewinkami lawendy. Otaczają je obwódki z niskiej tui, czyli żywotnika zachodniego odmiany ‘Hoseri’, zakończone małymi piramidami wystrzyżonymi również z tui, ale odmiany ‘Smaragd’. Lawenda swoją urodę ukazuje dopiero w lipcu, kiedy rozkwitają jej łany. Wtedy również osiągają docelowe rozmiary pędy ozdobnej trawy miskanta chińskiego. Piramida, tak jak w Egipcie, dokładnie zorientowana jest według stron świata. Wchodzi się do niej od strony północnej, na osi północ-południe.
 
Pan Janusz przyznaje, że w piramidzie jest coś tajemniczego, na przykład w jej wnętrzu można wyspać się dużo szybciej, niż w domu. Tu ma się lepszą koncentrację. Gospodarz zaobserwował też, że mięso pozostawione w piramidzie mumifikuje się, podczas gdy pozostawione w kuchni – szybko się psuje.
 
Wnętrze piramidy zostało wykończone płytkami z konglomeratu piaskowca. Niektóre z elementów mają wzór przypominający egipskie hieroglify. Do tej stylistyki pasuje ceramiczna maska faraona zawieszona na jednej ze ścian. Dyskretne oświetlenie zapewniają paski ledowe umieszczone w narożnikach budowli. Piramida, jako szczelne pomieszczenie, ma wymuszony obieg świeżego powietrza, doprowadzanego podziemnymi rurami, pracujący nieprzerwanie przez cały rok. Pan Janusz jest właścicielem firmy produkującej urządzenia wentylacyjne i klimatyzacyjne, a jego wiedza okazała się niezwykle przydatna przy konstruowaniu budowli ogrodowych.Konstrukcja budowli jest stalowa, obłożona ocieploną blachą i dopiero potem płytami, które imitują piaskowiec. Przed piramidą stoją dwa lwy i dwa ibisy strzegące wejścia.
 
Budowle ogrodowe pojawiały się w ogrodzie później niż rośliny. Większość drzew posadzono 17 lat temu. Właściciel posadził przede wszystkim rośliny iglaste, dzięki czemu cieszy się zielenią przez cały rok. Królują tuje ‘Smaragd’, odporne na mróz, szkodniki i najmniej kłopotliwe. Pan Janusz strzyże każdy szpaler inaczej, wyglądają odmiennie i nie czuć, że wszystko stworzone jest z tej jednej odmiany.
 
Drzewa i krzewy wyglądają na zadbane i zdrowe dzięki ciągłej pielęgnacji. Jednak zanim pan Janusz zaprojektował ogród, nawiózł na teren działki setki wywrotek żyznej ziemi. Rośliny są kilka razy w sezonie strzyżone, założono też na całej działce kilka systemów nawadniających. Jedną z nawadniających dysz dojrzeliśmy w koronie kulistej tui odmiany ‘Globosa’.
 
W miarę upływu lat państwo Kaszyńscy, nasyciwszy się iglakami, zaczęli dostrzegać urodę krzewów liściastych. Oczywiście są posadzone, tak jak pan Janusz lubi - w jednorodnych grupach. Efektownie wygląda na przykład grupa wierzb odmiany Hakuro-Nishiki. Zazwyczaj są one sadzone jako solitery, bo maja niezwykle malowniczą koronę. Tu 24 sztuki tworzą jedną dużą bryłę. Miejsce, w którym rosną, wyściółkowano białymi kamieniami, co tworzy dodatkowy efekt. A obok pojawiła się kwietna rabata bylinowa, z krwawnikami, ostróżkami i piękną pysznogłówką.
 
Dzięki tej kolorowej rabacie okoliczne owady mają nowe źródło nektaru i pyłku. Rośliny zestawione są gatunkami kwitnącymi od wiosny do jesieni. Także inne zwierzęta polubiły ogród. W gęstych iglakach osiedla się wiele gatunków ptaków, a pod dachem domu przykleiły swoje gniazdka jaskółki oknówki.
 
W drugiej części ogrodu. Tu stoi budowla, która schowana jest pomiędzy drzewami przy ogrodzeniu i z daleka wcale jej nie widać. To uroczy domek Hobbita, który powstał na prośbę najstarszego wnuka, Hugona. Ponieważ najpierw były tu drzewa, domek trzeba było w nie wkomponować. Problematyczne było tylko obsypanie pni ziemią. Drzewa zaczęłyby chorować, ale pan Janusz znalazł rozwiązanie – pnie otoczone zostały rurami do wysokości nasypu i tym sposobem do pni dociera powietrze, samych rur nie widać, nasyp domku nie stracił kształtu i dodatkowo drzewa wyglądają, jakby wyrastały z dachu domku.
 
Według powieści Tolkiena mieszkanie Hobbitów powinny wyglądać jak królicza nora wykopana w pagórkowatym terenie, dlatego domek zaprojektowano w jedynym możliwym miejscu - na skarpie garażu. Ziemny dach domku porastają różne gatunki rozchodników, które tworzą niski roślinny dywan, zielony nawet zimą. W lipcu rozchodniki kwitną na żółto i na różowo.
 
Wnuki państwa Kaszyńskich: Hugo, Kosma i Pascal spędzają w domku sporo czasu. Ma on wszystkie funkcje normalnego domu, ale w zmniejszonej skali: jest tu miejsce do zabaw i wypoczynku, kominek na biopaliwo, prawdziwa kuchnia węglowa, toaleta za drzwiami z wizerunkiem sowy. Często urządzane są tu przyjęcia urodzinowe, kończące się nocowaniem w domku. Na łóżkach piętrowych mieści się czwórka dzieci. Jak w klasycznym domku Hobbita charakterystyczny jest brak linii prostych - zaokrąglone drzwi, okna, sufit i narożniki.
 
Na ścianie jest nawet piękna mapa Śródziemia, tak, jak opisywał je Tolkien. Są też portrety wnuków gospodarza – wszyscy stylizowaniu są na Hobbitów. Obok wisi portret czarodzieja Gandalfa z twarzą dziadka chłopców, czyli pana Janusza.
 
Poznawszy możliwości twórcze i bogatą wyobraźnię pana Janusza, trudno się dziwić kolejnym jego pomysłom. Jest na przykład drzewo, którego pień obudowany jest kamienną kostką. To dlatego, ż jabłoń posadzona była zbyt blisko sosny i słabła, odginała się do słońca. Pan Janusz ją obudował, zostawiając otwory na gałęzie i teraz drzewo ma się dobrze, pięknie kwitnie i rodzi smaczne owoce. Wygląda jak czarodziejskie drzewo o kamiennym pniu i nosi imię Pascal.

Całą konstrukcję, postawioną 4 lata temu, trzeba traktować jako rodzaj podpory dla drzewa. Nie szkodzi ona roślinie, gdyż pan Janusz zadbał o każdy detal. Po pierwsze zastosował fundamenty punktowe, które omijają korzenie i pozwalają na ich swobodny rozwój. W dolnej części budowli umieścił też niewielkie otwory. Dzięki temu tworzy się tu komin powietrzny, który osusza pień i nie pozwala na rozwój chorób grzybowych. Co pewien czas gospodarz zagląda do wnętrza drzewa przez niewielki otwór. Stosuje kamerę endoskopową, która na końcu przewodu ma czujnik obrazu i źródło światła. Otwory dla gałęzi są wypełnione pianką budowlaną, którą – gdy konar zgrubieje – usuwa się i zasklepia od nowa. Dzięki piance gałęzie nie obijają się o kamienną konstrukcję, co mogłoby skończyć się uszkodzeniem kory.
 
Jabłoń rośnie koło ogrodzenia, w szeregu sosen czarnych. Blisko stąd do tarasu, w okolicy którego co roku zakładane są rabaty z jednorocznymi kwiatami. W tej wietrznej okolicy najlepiej radzą sobie odporne pelargonie. Rosną one w donicach równomiernie rozwieszonych na ogrodzeniu, ale najwięcej sadzonek mieści się w ogromnym kwietniku. Powstał on z dwóch pierścieni: wewnętrzny powstały z pełnej blachy i zewnętrzny, w którym wykonano otwory o średnicy 20cm. Donicę napełnia się ziemią i w każdy otwór wsadza 3 pelargonie, a następnie – przysłania otwór specjalną zaślepką. Ona utrzymuje ziemię na miejscu. Kiedy rośliny się rozrosną, nie widać ścian cylindra, tylko jednorodny pierścień z kwiatów.
 
W ogrodzie są też niespodzianki – ukryte przed okiem ludzkim budowle. Do jednej z nich prowadzi długie podziemne wejście. W ten sposób bardziej sprawne osoby – na przykład wnuki pana Janusza - dostają się do groty solnej. Na szczęście, dla starszych domowników i ich gości istnieje druga propozycja, wejście ukryte w kwietniku z pelargoniami pod ciężką kamienną płytą – tu ukryta jest drabinka prowadząca w dół. Grota pokryta jest solą z Kłodawy. Są nawet solne samorodki. Czuć wilgoć i chłód soli, a na tej głębokości przez cały rok panuje stała temperatura ok. 12 st. Wystarczy spędzić tu godzinę dziennie, by oczyścić drogi oddechowe, nasycić się jodem ważnym dla tarczycy.
 
Na początku pomieszczenie to zostało wybudowane jako schron, a po wizycie w kopalni soli w Wieliczce wnuk pana Janusza zapyta dziadka, czy mógłby wybudować grotę solną. Gospodarz uznał, że to świetny pomysł, skoro miał już gotowe pomieszczenie. Sprowadził sól, zaaranżował wnętrze wspólnie z dekoratorką wnętrz. Dodatkową dekoracją są umieszczone pod sufitem witki brzozowe imitujące tężnię. Jednak nie spływa po nich solanka tylko krople wody, które nawilżają powietrze, tworząc z solą ożywczy aerozol. Warto wspomnieć, że pan Janusz budując podziemne pomieszczenie przede wszystkim wyposażył je w wydajny, cicho pracujący układ wentylacyjny.
 
Nie sposób w krótkim programie przedstawić wszystkie pomysły pana Janusza. Jednym z najbardziej lubianych przez rodzinę miejsc jest zakątek wokół fontanny z kulą, poświęcony synowej Natalii. Zielone ściany, wyznaczające obszar tej otwartej altany, to kupione w szkółce ogrodniczej graby, formowane na bambusowych stelażach. Najciekawsze są tu oryginalne bujane krzesła. Pan Janusz sam je zaprojektował. Ich podstawą są cztery sprężyny, przytwierdzone do obracającej się płyty, dzięki czemu na krześle nie tylko można się huśtać ale też obracać.
 
W ogrodzie stale się coś zmienia – na najbliższy okres pan Janusz planuje posadzenie małego gaju pomarańczowego; ma się on zmieścić pod przezroczystą kopułą, gdzie stworzy ogród zimowy. Pan Janusz czuje jednak, że zbyt wiele już się tu nie zmieści – wie, że w końcu w ogrodzie zrobi się za gęsto i trzeba będzie zakończyć tworzenie.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
91%
9%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Liligród i jego magiczne zakątki (odc. 650/ HGTV odc. 28)
Brawo za taki wysiłek! Mam pytanie jaki to projekt domu ? Bardzo by pasował na moją działkę.
2017.11.23
~ Agata
Re: Liligród i jego magiczne zakątki (odc. 650/ HGTV odc. 28)
Wspaniały ogród, na pewno wymagał ogromnej pracy nie mówię już o finansach. Gratuluję właścicielom pięknej pasji.
2017.11.23
~ Zbyszek
Re: Liligród i jego magiczne zakątki (odc. 650/ HGTV odc. 28)
Brawo Panie Januszu. Może nie za ogród, (chociaż to też), ale za wspaniałe podejście do rodziny. Wnukowie będę wspominać dzieciństwo jak raj pełen miłości. A teraz do tych co marudzą. Pan Janusz doszedł do tego co ma swoją pracą, zdolnościami i pomysłami. Kto mu zabroni na swoim całym hektarze sprawiać przyjemność . najbliższym. Ja osobiście zazdroszczę tym dzieciakom takiego dziadka. Mojemu dziecku nie wolno było wejść na trawnik, a co dopiero rozłożyć kocyk i zabawki. Piaskownicę urządził mu dziadziuś w pobliżu szamba i parkingu, Nawet kota przeganiał z wypielęgnowanej trawki, bo mu ją zagniatał. Jeszcze raz gratulacje Panie Januszu za ten piękny ogród. Daj Wam Boże wiele szczęścia.
2017.11.23
~ gosia
Re: Liligród i jego magiczne zakątki (odc. 650/ HGTV odc. 28)
Widze, że tu nadal jest awaria..... Proszę zobaczyć w tym linku , u mnie działa ! http://tvnmeteo.tvn24.pl/magazyny/maja-w-ogrodzie,13/odcinki-online,1,1,1,0/liligrod-i-jego-magiczne-zakatki-odc-650,1655505.html
2017.11.23
~ pozdrawiam :)
Re: Liligród i jego magiczne zakątki (odc. 650/ HGTV odc. 28)
Ogród Bajka, coś wspaniałego. To wszyscy piszą, ja jednak chcę Panią prowadzącą pochwalić, i powiedzieć przez ten komentarz że ma taką moc w tym co robi. Bardzo miło się ogląda z Nią programy, świetnie wszystko objaśnia, ma duży zasób wiedzy i jest to Jej nie tylko zainteresowania ale przede wszystkim ja widzę charyzmę w tym co robi. Powodzenia
2017.11.23
~ Stasiunia
Re: Liligród i jego magiczne zakątki (odc. 650/ HGTV odc. 28)
To odcinek o kiczu? Zwłaszcza Piramida jest kiczowata. Malowidła, maska faraona-eksponaty z przedszkola. Brak pomysłów. Jedynie kopiowanie, jak w Las Vegas. Kiczowaty skansen.Widać pretensjonalność, jak imiona dzieci.
2017.11.23
~ Imię
Re: Liligród i jego magiczne zakątki (odc. 650/ HGTV odc. 28)
Przepiękny, bajkowy ogród. z duszą. Widziany oczami dziecka...daje wiele radości wnukom i dziadkom i zapewne jest miejscem spotkań scalającym całą rodzinę i przyjaciół. Zazdroszczę pomysłów szczególnie architektury ogrodowej a także możliwości i wytrwałości w realizacji. Zauważyłam,że w ogrodzie jest także basen, altana, które zapewne kryją ciekawe rozwiązania. Gratuluję właścicielom tak wspaniałego ogrodu!
2017.11.23
~ Lucyna
Re: Liligród i jego magiczne zakątki (odc. 650/ HGTV odc. 28)
Ta roślina na rabacie to jest przetacznik kłosowy 'Red Fox' - Veronica Spicata 'Red Fox'
2017.11.23
~ redakcja
Re: Liligród i jego magiczne zakątki (odc. 650/ HGTV odc. 28)
Podziwam pomysłowość... ogród niepodobny do żadnego innego .. Hakuro - pomysl wart skopiowania. Domek Hobbita mogę przygarnąć od ręki. I nie tylko domek. Cięcie tuj w piramidki, żywopłot z niskiej odmany (muszę obejrzeć jeszcze raz i zapisać nazwę, bo w dobie szalejacej ćmy bukszpanowej jest to jakaś alternatywa dla bukszpanu) i kilka innych pomysłów warte zapamiętania. Gratuluje właścicielom podejścia do ogrodu na luzie... wnuki są na pewno zachwycone i ogrodem i dziadkami .. tak trzymać.
2017.11.23
~ Mała Mi
Re: Liligród i jego magiczne zakątki (odc. 650/ HGTV odc. 28)
W 10 minucie i 12 sek. jest roślina z czerwonymi kłosami. Może to kłosowiec, przetacznik, a może jakaś szałwia? Jeśli to możliwe, proszę o nazwę gatunku i odmiany. Z góry dziękuję.
2017.11.23
~ Iza
Re: Liligród i jego magiczne zakątki (odc. 650/ HGTV odc. 28)
Czy można ten odcinek zobaczyć w internecie?
2017.11.23
~ Aga
Re: Liligród i jego magiczne zakątki (odc. 650/ HGTV odc. 28)
Ja też od jakiegoś czasu nie mogę oglądać żadnych odcinków
2017.11.23
~ Irena
Re: Liligród i jego magiczne zakątki (odc. 650/ HGTV odc. 28)
dlaczego nie moge ogladac online?? probuje i nic z tego moge sobie tylko poczytac lub zobaczyc starocia na youtube:(
2017.11.23
~ veronika

Poprzedni odcinek

Ogrodowe perły Poczdamu - Sanssouci i Babelsberg  odc. 649/ HGTV odc. 27

Ogrodowe perły Poczdamu - Sanssouci i Babelsberg odc. 649/ HGTV odc. 27

W letnich wędrówkach po Europie miłośnicy ogrodów chętnie odwiedzają obiekty historyczne. Tematem tego odcinka są okolice Poczdamu, miasta słynącego z...

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg