Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Pośród host, traw i paproci (odc. 653 / HGTV odc. 31)

dodano: 24.09.2017

Odwiedzamy niewielki, 700-metrowy ogród w Kielcach. Jego właściciel jest kolekcjonerem roślin - głównie paproci, traw i innych o ozdobnych liściach. Ogród nie jest duży, a mimo to trudny do ogarnięcia jednym spojrzeniem. Przegrody z roślin i małej architektury tworzą kulisy, za którymi odkrywamy coraz to nowe wnętrza i aranżacje. Jest tu oczko wodne, ściana z okienkami – pozostałość po starym domu, altana i wiata. Pod sklepieniem 100-letnich grusz i jabłoni pan Tomasz uprawia cieniolubne gatunki.

Jesteśmy w Kielcach, gdzie pośród zabudowy osiedlowej odkrywamy zieloną oazę Jolanty i Tomasza Mazurów. Miejsce to jest własnością rodziny od przeszło wieku, lecz dopiero ostatnie dwadzieścia lat decydująco wpłynęło na jego wygląd. To miejsce wygląda jak ogród nieco męski, bo niewiele tu kolorowych kwiatów, dominuje zieleń… Ale całość wygląda niezwykle malowniczo i bajkowo. Ogród nie jest duży, a mimo to trudny do ogarnięcia jednym spojrzeniem. Przegrody z roślin i małej architektury tworzą kulisy, za którymi odkrywamy coraz to nowe wnętrza i aranżacje.
 
To piękne oblicze ogrodu jest dziełem jego właściciela, jak się okazuje wielkiego miłośnika roślin. Kolekcjonowanie ciekawych gatunków i odmian jest największą życiową pasją pana Tomasza. Jego ukochaną grupą roślin są przede wszystkim paprocie. Założenie ma 700 m kw. W pasie wzdłuż północnej granicy działki rozmieszczone są wnętrza do wypoczywania i pracy. W tej strefie znajduje się szklarenka, altana, a na końcu ogrodu zakątek biesiadny z sadzawką. Rabaty mają układ wyspowy, pomiędzy którymi wiją się serpentyny ścieżek. Kolekcje paproci znajdują się w południowej, najbardziej zacienionej części działki. Na otwartej przestrzeni przed domem rosną trawy. Ogród znakomicie wpisuje się w ramy zabudowy. Stare ceglane ściany są tłem dla bujnej roślinności, a niektóre elementy małej architektury to prawdziwe relikty. Jest tu na przykład malowniczy mur, który jest pamiątką po starym domu, który już się zawalił. Teraz stanowi ładne tło dla roślin, a gruz z zawalonego budynku posłużył jako podbudowa do wyniesionych rabat. Sprawdza się też jako drenaż przy tutejszej, ciężkiej glebie.
 
Fragment elewacji domu po dziadkach ma nie tylko wartość sentymentalną. Dzieli ogrodową przestrzeń, ale jej nie przytłacza. Mur jest niski, a przez okienka przenikają widoki zieleni. Z daleka wygląda jak mały domek zatopiony pośród roślin. Warto zwrócić uwagę na jego zwieńczenie dachówką. Chroni ona starą konstrukcję przed nasiąkaniem wodą i niszczeniem podczas mrozów. Poza tym kolor daszku, harmonizuje z ceglaną elewacją budynku, który jest tłem dla ogrodu. Murszejące fragmenty zabudowy są przydatne też w inny sposób. Tworzą idealne stanowiska dla paprociowych kolekcji. Co zaskakujące, zaczęły się tu wysiewać paprocie, które normalnie nie chciały rosnąć w gruncie – pan Tomasz próbował wcześniej je wprowadzić do ogrodu – ale bez powodzenia.
 
Pan Tomasz każdej z roślin stara się wybrać dogodne miejsce, tym bardziej że w ogrodzie znajduje się wiele rarytasów. Między innymi na tle muru ażurową koronę prezentuje sosna gęstokwiatowa ‘Oculus-draconis’ (Pinus densiflora). Na igłach widać naprzemienne żółte i zielone pasy, co daje efekt nazwany ‘okiem smoka’. Zdarzają się fragmenty pędów bez igieł lub o igłach wyrastających rzadko. Sosna ta dorasta maksymalnie do 10m wysokości. Ale dla pana Tomasza najważniejsze są rosnące pod drzewami grupy bylin. Gęsty łan zieleni dodajeogrodowi uroku.
 
Urokliwe są kępy malowniczych host, o niezwykle zróżnicowanych liściach – są różne kolory, wielkości, nawet grubości… Tu są posadzone pojedyncze egzemplarze, które mogą się szeroko rozrastać i są ładnie wyeksponowane; wyższe oczywiście gospodarz posadził z tyłu.
 
Drzewa, krzewy i byliny tworzą niezwykle naturalne i ładnie harmonizujące ze sobą kompozycje. Pan Tomasz urządza je nie tylko dla zaspokojenia własnych pasji lecz także dla żony. Pani Jolanta przyznaje, że dla niej ten ogród jest przede wszystkim miejscem do podziwiania i wypoczynku. W tworzeniu ogrodu ma niewielki udział, choć oczywiście pomagała mężowi. W jednym z jej ulubionych miejsc dawniej rosła jabłoń. A potem zagłębienie po karpie dało pretekst do stworzenia niecki na zbiornik wodny. Wnętrze z oczkiem jest osłonięte od wiatru, a z uwagi na południowo-zachodnią wystawę panuje w nim łagodny mikroklimat.
 
Róg działki zabudowany jest wiatą, z której rozpościera się widok na efektowne założenie. Kompozycję akcentuje prawie trzydziestoletnia jodła kalifornijska. Drzewo rośnie przytulone do ściany piętrowego budynku sąsiadów, który porastają pnącza - kokornak i winorośl japońska. W tym miejscu mamy wrażenie przebywania w głębokim kanionie. Efekt dodatkowo potęguje widok i odgłos spływającej po kamiennych progach wody. To miejsce jest niezwykle urokliwe. Odwiedzają je też okoliczne koty, ptaki…
 
Drzewa wokół sadzawki mają przeważnie płaczący pokrój, natomiast krzewy i byliny tworzą pod nimi gęste poszycie. Ścisk panuje też w oczku. Prawie całe lustro wody zasłaniają liście lilii wodnych. Na ich tle wyróżniają się inne mniej znane gatunki. Jest na przykład tatarak trawiasty ‘Variegatus’ (Acorus gramineus) o efektownej barwie liści czy ciekawa turzyca palmowa (Carex muskingumensis) – roślina pochodząca z suchych rejonów świata, ale tu rośnie… w wodzie. Turzyce oraz trawy są grupą roślin, której właściciel ogrodu też nie mógł się oprzeć. Zgromadził kilkadziesiąt różnych gatunków i odmian. Zaczął je kolekcjonować od miskantów, stopniowo powiększając swoją kolekcję. Stanowisko traw znajduje się w miejscu dobrze nasłonecznionym. Początkiem lata można podziwiać kwiatostany trzcinników. Wkrótce pojawią się pióropusze nad szarobródkiem syberyjskim, który w tej chwili przypomina liściastą kulę. Na kwitnienie miskantów trzeba poczekać do września.
 
W ogrodzie ważną funkcję spełniają drzewa. Korony najstarszych osłaniają paprocie, które przeważnie wymagają stanowisk zacienionych. Parasolami są przede wszystkim stuletnie grusze i jabłonie. Szeroką koronę posiada też wiąz polny ‘Argenteomarginata’ (Ulmus minor). To jedna z roślin o pstrych liściach – takie odmiany sprawdzają się tu świetnie, bo rozjaśniają wnętrze, a jednocześnie dają ładny cień. Pod wiązem kryje się na przykład powojnik ‘Alionushka’ (Clematis) – jako jeden z nielicznych radzi sobie na gliniastym podłożu i potrzebuje podpory, o nie wytwarza pędów czepnych.
 
Efektowny jest dereń pagodowy ‘Variegata’ (Cornus controversa), a obok niego – kolejny powojnik. Jego rozwijające się białe kwiaty tworzą z płatków oryginalne pierścienie. Rośliny o jasnych kolorach liści czy kwiatów przyciągają z daleka wzrok, intrygują i wskazują kierunki, w które warto się udać. Jak duszek na tle ciemniejszej zieleni pojawia się szczepiony na pniu klon polny ‘Carnival’ (Acer campestre). Jest też oryginalna brzoza czarna ‘Shiloh Splash’ (Betula nigra) o pstrym ulistnieniu i powolnym wzroście. Pochodzi od mutacji pędowej znalezionej 18 lat temu wśród siewek w amerykańskiej szkółce Shiloh Nursery.
 
Pora teraz skupić się na najważniejszej dla właściciela ogrodu grupie – na paprociach. Są tu gatunki na mokre stanowiska - jak długosz królewski nad oczkiem wodnym - są też do cienia i są na słońce. Gospodarz ceni sobie na przykład ciekawą grupę wietlic, bo to bardzo zmienny gatunek. Pan Tomasz ma ciekawe odmiany: ‘Dre’s Dagger’ o mocno skrzyżowanych pastorałach, jest też wietlica japońska ‘Silver Falls’ (Athyrium niponicum), która dodaje rabatom paprociowym nieco koloru.
 
Właściciel ogrodu najbardziej ceni paprocie, które mają trwałe liście aż do późnej jesieni lub są nawet zimozielone. Pod tym względem wyróżniają się paprotniki. Najliczniej występującym w ogrodzie gatunkiem jest paprotnik szczecinkozębny (Polystichum setiferum). Najbardziej odporna i okazała jego odmiana ‘Herrenhausen’ dorasta w naszym klimacie do metra wysokości. W ogrodzie rośnie też paprotnik kolczysty (Polystichum aculeatum). Warto wiedzieć, że to jedyny z paprotników, który występuje u nas na naturalnych stanowiskach w górach. Paprotniki dobrze znoszą suche i nasłonecznione stanowiska. Ponadto lubią podłoża wapienne. W zbyt wilgotnych i cienistych miejscach rosną po prostu rachitycznie.
 
Poza tym paprocie – w przeciwieństwie do większości blin – są atrakcyjne właściwie przez cały sezon wegetacyjny. Wyjątkiem jest pióropusznik, bo w drugiej połowie roku zazwyczaj wygląda gorzej.
 
Na peryferiach ogrodu, w najbardziej zacienionym zakątku, pan Tomasz zaprojektował kolisty placyk. Jego obwódkę tworzy paproć o niezwykle delikatnej urodzie. Jest nią adiantum, po polsku niekropień wdzięczny, gatunek ozdobny przez cały rok ponieważ zachowuje liście na zimę. Jest też Adiantum venustum – gatunek pochodzący z Himalajów, który potrzebuje tylko wilgotnej gleby i nieco cienia. Adiantum dorasta do około dwudziestu centymetrów wysokości. Uprawa jest prosta, bo wystarczy wetknąć kawałek kłącza pomiędzy kamienie. Rozrastając się, roślina wydaje dziesiątki liści. Bywa, że w mroźne zimy przemarza, lecz na wiosnę niezawodnie odrasta.
 
Pan Tomasz budując swój ogród, umiejętnie wpasowuje się w pierwotny jego stan. To wielka sztuka nie przewracać wszystkiego do góry nogami. Z tego co potencjalnie wydaje się brzydkie i mało przydatne, wydobywa i wykorzystuje najlepsze cechy. Przykładem jest betonowy płot – zazwyczaj takie ogrodzenia wyglądają nieładnie. Tu ładnie komponuje się z zielenią i jest lekko przysłonięty trzcinową matą. Jest też murem oporowym, o który opierają się skarpy, na których wyeksponowane są rośliny.
 
Paprociowe kolekcje są wyniesione ponad powierzchnię rodzimego gruntu i założone na skalnych murkach układanych bez zaprawy murarskiej. Murki spełniają funkcję obrzeży ścieżek, które tworzą długie wijące się po ogrodzie ciągi miniskalniaków porośniętych setkami rozmaitych roślin. W przypadku wielogatunkowych grup paproci o różnych wymaganiach, pan Tomasz stosuje uniwersalną zasadę - najlepiej kiedy podłoże ma odczyn obojętny i jest próchniczne, przy czym stanowiska dla tych roślin wzbogaca kompostem i korą sosnową. Większość gatunków paproci wymaga stale wilgotnych stanowisk. Tutaj dają sobie radę bez automatycznego nawadniania. Magazynem wilgoci jest glina, na której założono ogród. Jeśli istnieje potrzeba, rośliny są podlewane ręcznie.
 
Pionowe ściany kamiennych murków powiększają powierzchnię ogrodu o dodatkowe stanowiska dla paproci, ale też innych gatunków. Miejsca najbardziej nasłonecznione efektownie porastają rojniki. W ich pobliżu ogródki skalne utworzone są metodą szczelinową. Wapienne skałki ułożone są ciasno obok siebie, tak aby tworzyły długie, skierowane ukośnie w dół szczeliny. Kamienie są prawie całe zagłębione w podłożu. Dzięki takiej konstrukcji nadmiar wody z deszczu czy śniegu szybko odpływa szczelinami do drenażu. Natomiast w czasie suszy korzenie roślin skalnych zawsze znajdują w nich wilgoć.
 
Pan Tomasz chętnie dzieli się z innymi swoją wiedzą o ogrodach i roślinach. Pasję realizuje też zawodowo zakładając ogrody. Przyznaje jednak, że na razie ciężko jest mu promować paprocie, bo niewiele jest o nich rzetelnych informacji i publikacji. Trzeba szukać wiadomości na forach i za granicą. Ciężko też dotrzeć do ciekawych gatunków i odmian tych roślin. Fora tematyczne skupiają miłośników rzadkich roślin, a oni wymieniają się uwagami co do ich pielęgnacji czy rozmnażania. Poza tym taki sposób komunikacji nie ma granic. Pan Tomasz paprociową pasję rozwija też poza Polską. Jest członkiem Brytyjskiego Towarzystwa Miłośników Paproci skąd na zasadzie wymiany pozyskuje zarodniki ciekawych odmian. Właśnie trwa odpowiednia pora na pierwszy w sezonie zbiór zarodników i na większości liści widać brązowiejące kupki z zarodnikami. Pan Tomasz zrywa liść i płucze pod bieżącą wodą, bo na liściu może być sporo zarodników innych odmian. Suszy go potem na papierowym ręczniku, a suchy zamyka na tydzień w podpisanej kopercie.
 
Ogrodnik zajmujący się rozmnażaniem roślin powinien mieć odpowiednie zaplecze. Tutaj służy do tego wybudowana pod domem szklarenka. To właśnie w niej pan Tomasz ma swoje laboratorium, do którego nie każdemu pozwala zaglądać. Wysiane w grudniu paprocie kilku miesiącach przypominają zaledwie mech. Są przechowywane na tym etapie w szczelnych pojemnikach, które od czasu do czasu trzeba wietrzyć. Dla porównania, półtoraroczne paprotniki mają niespełna 10 cm.
 
Niektórych odmian paproci nie daje się rozmnożyć z zarodników. Dlatego, aby rośliny zachowały swoje cechy najpewniej jest je rozmnożyć przez podział kłączy. Tym sposobem starsze okazy są też odmładzane i stymulowane do lepszego rozrastania. Zabieg ten najlepiej przeprowadzać wiosną i jesienią. Można też latem, lecz wtedy roślinom trzeba zapewnić stale wilgotne podłoże. W środku sezonu pan Tomasz rozmnaża przez podział wietlicę ‘Branford Beauty‘ (Athyrium). Ze stanowiska wykopuje całą karpę, po czym rozdziela ją na kilka części. Najlepszą metodą jest ręczne przełamywanie kłączy, ponieważ te pękają wzdłuż naturalnych łączeń tkanek i dzięki temu nie są uszkadzane młode zawiązki pastorałów. Noża używa się w ostateczności, kiedy karpa jest mocno zdrewniała i nie daje się jej przełamać.
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
93%
7%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Pośród host, traw i paproci (odc. 653 / HGTV odc. 31)
Cieniste lub lekko cieniste ogrody zawsze kojarzą się z bajkowym lub egzotycznym klimatem. Nie przepadam za pstrymi liśćmi, ale tutaj wyglądają one obłędnie. Mało kiedy trafia się tak klimatyczny ogród, gdzie nie ma się do czego przyczepić. Wszystko inspiruje.
2017.12.16
~ Bartosz
Re: Pośród host, traw i paproci (odc. 653 / HGTV odc. 31)
Znam ten ogród osobiście. To jedno z najpiękniejszych miejsc, w jakich byłam...a by łam w wielu. Szkoda, że w odcinku tak niewiele się zmieściło z bogactwa roślin - wiosennych roślin skalnych, pastorałów paprociowych, rzadkich drzew i krzewów, kwitnienia roślin wodnych i bagiennych....
2017.12.16
~ Pola Kija ńska
Re: Pośród host, traw i paproci (odc. 653 / HGTV odc. 31)
Świetny ogród! Raj na ziemi. Dawno nie było tak dobrego odcinka! Dziękuję!
2017.12.16
~ Pecia

Poprzedni odcinek

Ogród

Ogród "Królowej Ludwiki" (odc. 652/ HGTV odc. 30)

Oto niezwykły ogród - kwiatowa oaza pośród pól. W okolicy niewiele jest ogrodów, ale ten - kipi kolorami i przyciąga zwierzęta. Nie bez powodu jego...

więcej »
Ocena
94%
6%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg