Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Niemiecki ogród z bukowym płotem i kucykami (odc. 656 / HGTV odc. 34)

dodano: 15.10.2017

Odwiedzamy Bad Zwischenahn, miejscowość położoną w północnych Niemczech, blisko Oldenburga. Rejon ten słynie ze szkółkarstwa roślin ozdobnych, ogrodów pokazowych, parków i jednej z największych w Niemczech kolekcji różaneczników. Wysoka kultura ogrodnicza przejawia się także w doskonale zaprojektowanych ogrodach prywatnych.

Tym razem prezentujemy ogród państwa Anke i Carstena Wragge. Tak jak w przypadku większości miejscowych posesji nie ma tutaj furtki. Wchodzi się bramą, którą tworzą korony drzew o parasolowatej formie. Przed gośćmi otwierają się od razu ogrodowe wnętrza.
Wiosną rośliny pokrywa soczysta zieleń, wokół słychać głośny ptasi śpiew. W przedogródku w jednej z budek sikorki uwijają się karmiąc swoje pisklęta.
 
Carsten wprowadził się tutaj w 1985 r. Zaczął od remontu domu, a dopiero potem zakładał ogród. Żona dołączyła do niego 2 lata później. Wtedy jednak, poza fragmentem żywopłotu, w ogrodzie nie było praktycznie nic. Gospodarz dosadzał rośliny ozdobne przez ostatnie 20 lat. Ponieważ jednak pracuje w szkółce, miał łatwy dostęp do dużych drzew, jednak najwięcej posadził małych roślin.
 
Carsten odziedziczył dom z ogrodem po swoich przodkach. Dawniej było tu pole, na którym uprawiano warzywa. Oprócz części żywopłotów, pamiątką po tamtym czasie są najstarsze drzewa – grujecznik i buk, którego szeroka korona tworzy enklawę cienia na posesji. Zachowana grupa drzew chroni domostwo przed wiatrem z południowego-zachodu, poza tym dzieli wąską przestrzeń na dwie części: ozdobną i użytkową.
 
Działka ma 160 metrów długości, a tylko 30 szerokości. Na posesję wchodzi się od strony północnej. Tutaj znajduje się przedogródek, z którego prowadzi przejście do części reprezentacyjnej. Jej środek zajmuje trawnik. Przy południowej ścianie domu urządzony jest taras wypoczynkowy. Po przeciwnej stronie murawy, przy oczku wodnym urządzono jeszcze jedno wnętrze do wypoczywania. Za grupą drzew gospodarze mają warzywnik i szkółkę krzewów ozdobnych. Przylega do niej stajnia dla kucyków, a wybieg dla nich ciągnie się aż do końca posesji. Południową granicę działki wyznacza linia kolejowa, a przemykające w oddali pociągi są jednym z elementów tworzonego przez gospodarzy krajobrazu. Na końcu pastwiska Carsten posadził małe dęby, aby częściowo przesłonić pociągi. Wie jednak, że efekt zobaczą dopiero jego dzieci.
 
Każdego roku gospodarzom przychodzą do głowy nowe pomysły, lubią zmiany. Zarówno taras, jak i oczko wodne były już przerabiane, ale niewykluczone że jeszcze kiedyś wymyślą tu coś nowego.
 
Carsten zachował pierwotną klinkierową zabudowę, która teraz ładnie harmonizuje z nowymi aranżacjami roślin. Klinkier jest tradycyjnym budulcem tego rejonu. Powstają z niego nie tylko domy ale też nawierzchnie. Warto wiedzieć, że cegła cegle nie jest równa i nie każda nadaje się do układania dróg. Na nawierzchnie stosowany jest wyłącznie klinkier brukowy. Tutaj mamy okazję porównać wygląd starego, prawie wiekowego klinkieru na nawierzchnie ze współczesnym, ale do lżejszych zastosowań. W przeciwieństwie do zwykłych klinkierów, materiał drogowy musi być całkowicie odporny na nasiąkanie wodą, działanie soli i wykazywać dużą wytrzymałość na ścieranie i pękanie podczas uderzeń czy pod obciążeniami. Dlatego też stare, solidniejsze cegły są na wagę złota.
 
Odcienie ceramiki w elewacji domu i nawierzchniach dobrze się uzupełniają. Ładnie harmonizują z nimi rozproszone po ogrodzie rośliny o ciemnych, purpurowych liściach. Klon palmowy w donicy jest dobrym tego przykładem. Na ciemniejszym tle zabudowy zieleń innych roślin prezentuje się bardziej soczyście. Pięknie wygląda niski żywopłot rosnący pod wysokimi oknami. Nie wchodzi w ich światło, ale nie jest też zbyt niski, bo to mogłoby zaburzać proporcje. Bukszpanowe obwódki i pasy o tej samej wielkości pojawiają się wokół całego budynku, dzięki czemu kompozycja jest spójna, a mury nie przytłaczają.
 
Dach przybudówki domu też porastają rośliny. Widok rozchodnikowej łąki zbliża ogród do pomieszczeń na piętrze. Dostrzegamy ciekawy detal konstrukcji zielonego dachu. Swobodne odprowadzanie wody do rynien zapewniają specjalne obrzeża, na całej długości wykonane z perforowanej blachy.
 
Żywą ramą ogrodu są żywopłoty, w całości wykonane z buka. Mają już jakieś 20 lat. Gospodarz przycina te żywopłoty 2 razy w roku. Pierwsze cięcie zazwyczaj wykonuje pod koniec czerwca, a drugie – pod koniec sierpnia lub na początku września. W rejonie Bad Zwischenahn panuje klimat łagodny, a powietrze jest mocno nasycone wilgocią. Dzieje się tak za sprawą bliskości morza i występowania ciepłych prądów zatokowych. Dlatego tutejsze buki intensywnie rosną przez cały sezon. Pod koniec lata ich pędy są na tyle długie, że trzeba je skracać drugi raz, po czym mocno przyrastają do późnej jesieni. Natomiast wiosną drzewa budzą się późno. Intensywnie ruszają dopiero w maju, dlatego pierwsze cięcie wykonuje się tu w czerwcu.
 
Carsten formuje żywopłot z dużą precyzją, a wszelkie ozdobniki wycina w miejscach reprezentacyjnych. Przy wejściu do ogrodu, żywopłot zdobią efektowne kule. Natomiast na osiach kompozycji ogrodu, w zielonych murach pojawiają się prześwity. Przykładem jest wrąb, który elegancko odsłania fragment frontu domu.
 
Żywopłoty nie tworzą jednolitego ciągu. Są posadzone „na zakładkę”, przysłaniając niewidoczne z boku przejście. Ta zielona furtka to przejście na drogę, która prowadzi na pastwisko. Znajduje się ona na wprost ścieżki prowadzącej na taras przy domu i jest zaaranżowana na zasadzie wiatrołapu. Parawan w formie łuku nie tylko maskuje otwór w żywopłocie, lecz także chroni ogród przed bezpośrednim wdzieraniem wiatru i przeciągami. Dzięki między innymi takim rozwiązaniom, w miejscach przeznaczonych do wypoczywania panują zaciszne warunki.
 
Jednym z nowszych elementów ogrodu jest taras, z którego gospodarze są bardzo zadowoleni. W pogodne dni najczęściej właśnie tutaj organizują wieloosobowe biesiady z grillowaniem włącznie. Poza tym pokój gościnny z tarasem tworzą całość, zwłaszcza latem kiedy otwierane są drzwi balkonowe. Wtedy można swobodnie spoglądać z wnętrza na ogród i odwrotnie.
 
Przyjemny klimat na tarasie zapewnia też obecność wody. W tym niewielkim zbiorniku mieszka tylko jedna ryba; złowił ją kiedyś syn gospodarzy i wpuścił do oczka; woli dziką rybę, niż złote rybki. Zbiornik uszczelniony jest folią, którą wyścielone jest wnętrze klinkierowej konstrukcji. Jest też odizolowany folią od ściany domu. Mieści prawie 1000 litrów wody, a napełnia się go deszczówką. Wodę z dachu gospodarze wyłapują do zbiornika pod ziemią, skąd mała pompka tłoczy ją do oczka. Włączanie i wyłączanie pompy sterowane jest za pomocą pływaka. Kiedy woda osiąga maksymalny poziom, pompa się zatrzymuje. Przed przepełnieniem zbiornik zabezpieczony jest jeszcze przelewem, który odprowadza nadmiar wody do zbiornika z deszczówką.
 
Z boku zbiornika znajduje się warstwa żwiru: woda przepływa tędy i jest w ten sposób filtrowana. A cała mechanika oczka schowana jest w specjalnej skrzyni niedaleko zbiornika. Szczelnie połączona z rurami pompa wprowadza wodę w obieg zamknięty. Umieszczanie pompy na zewnątrz zbiornika ma najczęściej zastosowanie w małych zbiornikach, gdzie brakuje miejsca na montowanie jakiegokolwiek osprzętu.
 
Taka skrzynio-ławka jest też schowkiem na ogrodowe sprzęty. Wieko skrzyni jest duże i bardzo ciężkie. Aby łatwiej się je podnosiło bez ryzyka przytrzaśnięcia palców, Carsten zabezpieczył je siłownikami pneumatycznymi. Skrzynia idealnie wpisuje się w układ tarasu, ponieważ z klinkierowym murkiem tworzy jedną bryłę.
 
Wizytówką ogrodu jest wodne uroczysko. Brzegi sadzawki wyłożonej omszałymi kamieniami porastają niezapominajki, które co roku same się wysiewają. Sam zbiornik ma powierzchnię 50 m kw i jest uszczelniony folią, którą dobrze zamaskowano. Uwagę zwraca grobla, wykonana z niespajanego zaprawą klinkieru i przykryta kładką z desek. Dzieli zbiornik na dwie strefy: głęboką i płytką. Część głębsza znajduje się po stronie podestu. Woda jest tu czysta i służy do kąpieli. Strefa pytka przeznaczona jest dla roślin, które w sposób naturalny oczyszczają wodę w stawie. W tej części z kamienia tryska małe źródełko. Woda krąży w obiegu zamkniętym. Pompa tłoczy ją – wraz z niewielkimi zanieczyszczeniami – do źródełka. Woda przepływa przez żwirowe warstwy podłoża i korzenie roślin. Tutaj filtruje się i wraca przez szczeliny w grobli do strefy głębokiej.
 
Jest też drewniany podest na którym gospodarze urządzili swój drugi kącik wypoczynkowy. Jest sprytnie schowany za bukowym parawanem i wygląda jak pokoik. Tutaj w głębi ogrodu właściciele wypoczywają i rozkoszują się urokami przyrody. Jest tu mnóstwo zwierząt, ptaków. Gospodarz uważa, że czują się tu szczęśliwe – to miejsce położone jest z dala od centrum miasta, no i jest sporo wody, co stwarza idealne warunki dla zwierząt. W mieszkają traszki, które same się zadomowiły. Stałymi bywalcami są też kaczki krzyżówki. Gospodarze przyjmują zasadę niewprowadzania na siłę zwierząt do ogrodu. Chcą aby pojawiały się same, a zwłaszcza rodzime gatunki. Starają się stwarzać dla nich jak najbardziej przyjazne warunki. Na przykład gęste, strzyżone formy roślin są idealne dla wielu gatunków ptaków, które chętnie budują w nich gniazda.
 
Są też budki dla ptaków. Przylatują do nich sikorki, o ładnym niebiesko-żółtym upierzeniu. Chętnie tu wracają. Czasem, w bardzo srogie zimy, są dokarmiane. Co ciekawe, są tu też sarny. Carsten żartuje, że ich nie lubi, bo zjadają jego krzewy różane. A to nie wszystko: wystarczy przejść za grupę drzew i wszystko staje się jasne. Pasją gospodarza jest mała szkółka roślin ozdobnych, wpasowana w kompozycję ogrodu. Jednak uprawa drzewek w ogrodzie odwiedzanym przez dzikie zwierzęta nie jest prosta. Okazało się bowiem, że dwa lata temu zwierzęta zjadły wszystkie cisy, choć to przecież rośliny trujące. Dlatego ustawione jest tu urządzenie, które w reakcji na ruch emituje modulowany dźwięk o dość wysokich częstotliwościach. To ochrona przeciw sarnom.
 
Zaskakiwać może, że Carsten, który pracuje w szkółce, założył też własną przy domu. Gospodarz zdradza jednak, że na co dzień w biurze, więc cieszy się, kiedy chociaż wieczorem po pracy może robić coś innego, coś, co lubi najbardziej. Nie jest to typowa szkółka, bo są tu też warzywa. Gospodarz ma ich niewiele, bo jednak woli rośliny ozdobne. Uprawia głównie bukszpany, ostrokrzewy, cisy. Bukszpany od zawsze były w tym rejonie bardzo popularne. Ale przez ostatnich 5-6 lat poważnie chorują, pojawił się grzyb Cylindrocladium buxicola, który je wyniszcza. Z tego powodu bukszpany Carsten wymienia je na rośliny bardziej odporne. Są to najczęściej cisy, z których też można formować ładne stożki i kule. Natomiast ostrokrzew karbowanolistny (Ilex crenata) swoim wyglądem przypomina bukszpan i można go strzyc. Pochodzi z Japonii, ale radzi tu sobie doskonale.
 
Pomimo szalejącej zarazy bukszpanowej, w ogrodzie i tak jest bukszpanów bardzo dużo. Wyglądają zdrowo i okazale. Utrzymanie krzewów w dobrej kondycji zależy między innymi od pory ich przycinania. Dojrzeliśmy tu na przykład bukszpan wieczniezielony ‘Arborescens’ (Buxus sempervirens), znakomitą odmiana do formowania. Jednak zanim przystąpimy do cięcia trzeba poczekać aż pędy dobrze zdrewnieją. Jeśli zostaną pocięte za wcześnie, łatwo opanowuje je grzyb. Dzieje się to zwłaszcza podczas ciepłej i parnej pogody, przy dużej wilgotności powietrza. W przypadku pędów zdrewniałych choroby grzybowe nie mają tak wielkich szans opanowania krzewów. Ponadto należy unikać prac formowania roślin w czasie upałów. Najlepiej robić to podczas pochmurnej pogody, kiedy jest chłodno, ale sucho. Wtedy grzyb infekuje najmniej. Poza tym ważne jest, aby starannie zdezynfekować narzędzia i to po każdej przyciętej roślinie.
 
Roślinne stożki i kule pojawiają się w wielu zakątkach ogrodu. Mocno akcentują kompozycję, wprowadzając przy tym architektoniczny ład. Geometryczne kształty idealnie harmonizują z formami naturalnymi. Na tle brył malowniczo prezentują się wielopienne drzewa i krzewy o parasolowatych koronach. Ich efektowne sylwetki są dobrze wyeksponowane, ponieważ nie giną w lesie roślin o podobnych pokrojach. Z drzew o wielopniowej formie najwięcej jest świdośliw. Wiosna obficie kwitną, późnym latem pojawiają się na nich kiście jadalnych owoców.
 
Malowniczą sylwetkę mają też grujeczniki japońskie (Cercidiphyllum japonicum). Dorastają do 10 metrów wysokości i najczęściej są wielopniowe. Ich liście ładnie przebarwiają się jesienią i co ciekawe, kiedy opadają z daleka czuć ich przyjemny zapach cynamonu i karmelu. Pod koronami drzew ścielą się łany roślin okrywowych. Pod bukiem stanowisko mają konwalie oraz kwitnąca na niebiesko cebulica hiszpańska. W kilku innych miejscach kwitną brunery.
 
Ciekawostką jest, że Carsten wykorzystuje krzewy jako rośliny okrywowych – np. cisy i azalie japońskie. To z inspiracji ogrodami japońskimi – Carsten widział azalie formowane zarówno w kule, jak i formy okrywowe. A cis, który rośnie bardzo powoli i dość płasko to odmiana ‘Repandens’ (Taxus baccata). Rośnie tu od około 15 lat i jest cięty raz w sezonie, ale dość późno, bo w połowie września. Raz w roku są przycinane również azalie japońskie (Azalea japonica). Odpowiedni termin przypada zaraz po kwitnieniu.
 
W tej części ogrodu zwracają uwagę bramki, które Carsten uformował, podobnie jak resztę żywopłotów, z buka. Spełniają rolę efektownych przejść i jednocześnie okien, przez które prześwitują obrazy ogrodowych kompozycji. Osie widokowe są tu bardzo długie. Jedna z bramek jak łuk triumfalny prowadzi do stajni kucyków i na ich wybieg. Zwierzęta są miłością żony Carstena i ich dzieci. Okazuje się, że nieco speszonych koników nie daje się zwabić kostką cukru czy pęczkiem trawy, dają się za to skusić jabłkiem. Kucyki należą do córki gospodarzy. Mają do dyspozycji całą łąkę, potrzebują też stajni, zwłaszcza zimą, na schronienie przed chłodem. Wtedy są karmione sianem, czasem z odrobiną musli i to je satysfakcjonuje.
 
Łąka ma 3000 m kw i służy kucykom za wybieg i jednocześnie pastwisko. Przegradzanie jej sprawia, że część pastwiska odpoczywa, trawa podrasta, a koniki jej nie zadeptują. Do obowiązków właścicieli należy też sprzątanie wybiegu. Zebrany obornik koński przydaje się potem jako nawóz w ogrodzie.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
92%
8%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Niemiecki ogród z bukowym płotem i kucykami (odc. 656 / HGTV odc. 34)
Naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Wszystko piękne z nutą elegancji, a jednocześnie swoboda. Większy oddech, niż w angielskich ogrodach. No i dom z prawdziwymi szprosami w drzwiach i oknach, a nie pseudo-podziałkach, jak w Polsce. Ach... Czasami potrzeba naprawdę niewiele, żeby było pięknie. Tandeta nieraz potrafi kosztować więcej, niż coś klasycznego z gustem, a Polacy niestety ostatnimi laty się w tym lubują. Maja w ogrodzie powinna być w TVN o 15:00 w niedzielę, żeby Polacy po obiedzie mogli czerpać inspiracje na poziomie, a nie odgapiając tandetę od sąsiadów i kupując co leci w wielkich centrach handlowych.
2017.12.17
~ Alina
Re: Niemiecki ogród z bukowym płotem i kucykami (odc. 656 / HGTV odc. 34)
dokładnie, odcinek 650 to tandeta nad tandetami
2017.12.17
~ ŁUKASZ
Re: Niemiecki ogród z bukowym płotem i kucykami (odc. 656 / HGTV odc. 34)
Pani Lidko chyba odcinek 650, a nie 640 pokazuje kicz ?;-) Ten niemiecki super!
2017.12.17
~ Gabryś
Re: Niemiecki ogród z bukowym płotem i kucykami (odc. 656 / HGTV odc. 34)
Super ogród! Aż szkoda było czasu na pokazywanie kucyków i podawanie ich imion:-) Widać że mamy się czego uczyć od Niemców chociaż wiem że wiele osób woli ogrody angielskie. Ale tu też jest pięknie, bogato od zieleni a nie ma jakiegoś przeładowania. Prosto bez pstrokacizny a w zieleni można się zanurzyć. Świetne. Pokazujcie takie miejsca ! tzn takie, z których będziemy czerpać wzory a nie takie jak np w odcinku 640 bo to kicz i bałagan :-)
2017.12.17
~ Lidka
Re: Niemiecki ogród z bukowym płotem i kucykami (odc. 656 / HGTV odc. 34)
Czy prezentowane w ogrodzie świdośliwy to świdośliwy Lamarcka?
2017.12.17
~ Hanako
Re: Niemiecki ogród z bukowym płotem i kucykami (odc. 656 / HGTV odc. 34)
dlaczego nie można obejrzeć odcinka?? nigdy nie mam okazji obejrzeć w tv ,więc chętnie nadrabiałam na waszej stronie. Już nie będziecie udostępniać ??
2017.12.17
~ Julita

Poprzedni odcinek

Ogród i dom 'Pod brzozą' (odc. 655 / HGTV odc. 33)

Ogród i dom 'Pod brzozą' (odc. 655 / HGTV odc. 33)

Jesteśmy w malowniczej miejscowości Bardo, położonej w Kotlinie Kłodzkiej. Tu, nad wijącą się rzeką i pośród zielonych zboczy gór, kryje się mała ogrodowa...

więcej »
Ocena
95%
5%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg