Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:25
Powtórka: patrz "o nas"

Jesienny ogród z dyniami (odc. 657 / HGTV odc. 35)

dodano: 22.10.2017

Prezentowany dzisiaj ogród położony jest w toruńskiej dzielnicy Piaski. Ma dopiero 5 lat, jest jednak tak wypełniony roślinami, że sprawia wrażenie dużo starszego. Jesienią gospodarze ogród dekorują ozdobnymi dyniami i jesiennymi kwiatami w ciepłych kolorach.

Prezentowany dzisiaj ogród położony jest w toruńskiej dzielnicy Piaski. Ma dopiero 5 lat, jest jednak tak wypełniony roślinami, że sprawia wrażenie dużo starszego. Gospodarze mają do dyspozycji kilka miejsc do wypoczynku, najczęściej korzystają z dużego tarasu przy domu, a w pogodne dni lubią przysiąść na okrągłym placyku w narożniku działki. Jesienią ogród dekorują ozdobnymi dyniami i jesiennymi kwiatami w ciepłych kolorach.
 
Pani Hanna Kurij-Kapała już w domu rodzinnym miała sporo kwiatów i roślin i wiele z nich chciała mieć też we własnym ogrodzie – bo dobrze jej się kojarzą: to na przykład srebrne świerki czy tuje w różnych odcieniach zieleni. Lubi też wrzosy. Z kolei gospodarz, pan Piotr Kapała, dorastał w bloku i początkowo uznał, że w ogrodzie wystarczy mu tylko trawnik i kostka. Teraz jednak nie wyobraża sobie takiego rozwiązania.
 
Ogród ma powierzchnię 1800 m2 i kształt prostokąta. Północną część działki zajmuje dom z szerokim podjazdem. Po jego drugiej stronie znajduje się taras otoczony rabatami i niewielki trawnik z placem zabaw. Drugi duży trawnik zajmuje cały środek założenia. Brukowaną ścieżką można dojść do placyku z meblami ogrodowymi i dalej do miejsca na ognisko. W kolejnym narożniku znajduje się budynek gospodarczy z oddzielnym wjazdem na posesję, otoczony wyniesioną rabatą z wrzosowiskiem. Wracając w kierunku domu widać jeszcze źródełko z kamieniem i kompozycję z formowaną sosną.
 
Działka otoczona jest żywopłotem z żywotnika odmiany Smaragd. Ten gęsty zimozielony parawan stanowi tło dla innych roślin. Z czasem niektóre drzewa urosną do potężnych rozmiarów i osłonią ogród od strony sąsiadów. Pas biegnący wzdłuż ogrodzenia podzielony jest na rabaty, a każda z nich ma trochę innych charakter. W niektórych kompozycjach zestawiono zimozielone gatunki z silnym akcentem bylinowym, takim jak różowe jeżówki czy też liatry o wzniesionych kłosach. W innych miejscach zdecydowano się na duże jednogatunkowe grupy z kilku odmian jałowców, berberysów i bukszpanów. Tworzą one barwne plamy kontrastujących kolorów.
 
Na tle żywopłotu dobrze wyglądają pojedyncze nieduże drzewka. Na przykład dereń świdwa ‘Compressa’ (Cornus sanguinea) zwraca uwagę ciekawym pokrojem. Głównym walorem zdobniczym derenia nie są kwiaty, ponieważ roślina ich nie wytwarza, lecz silnie pomarszczone liście. W tym szczepionym na pniu krzewie rośnie tylko korona, a całość osiąga około 2,5 m wysokości. Oprócz takich wyższych akcentów, w ogrodzie połacie jednogatunkowych krzewów. Jedną z takich plam tworzy pięciornik krzewiasty (Potentilla fruticosa): to krzew niemal nie do zdarcia – mało wymagający, lubi słońce i ładnie się rozrasta; dostępne są też jego liczne odmiany, różniące się głównie kolorem kwiatów. Dobrze komponuje się z jałowcami czy sosnami. Zwarte grupy pięciorników zastosowano w ogrodzie także jako kontrast dla nieco rozpierzchłych hortensji bukietowych (Hydrangea paniculata). Dwie ich odmiany rosną na rabacie przy domu: to pięknie przebarwiająca się jesienią odmiana ‘Vanille Fraise’ o purpurowych, stożkowych kwiatostanach oraz delikatnie różowa ‘Pink Diamond’. Krzewy hortensji pojawiają się w ogrodzie w kilku miejscach. Na przykład piękna hortensja krzewiasta ’Annabelle’ (Hydragea arborescens), której białe kwiatostany jesienią przebarwiają się na zielono, wspaniale wypełnia lukę koło pnia czerwonolistnej śliwy ‘Nigra’ (Prunus cerasifera).
 
Zarówno zestaw roślin jak i układ nawierzchni w ogrodzie to dzieło dwojga ogrodników Michała Osmańskiego i Dagmary Berent. Początkowo nad koncepcją ogrodu pracował Michał i on, wspólnie z właścicielami, zaczął opracowywać układ funkcjonalny ogrodu, dzielili przestrzeń, gdzie co ma być. Potem przyszła pora na sadzenie roślin i te wędrowały w donicach po ogrodzie i były „przymierzane”, czy w danym miejscu pasują właścicielom.
 
Pierwsze prace na działce wykonano ponad pięć lat temu. Oprócz sadzenia roślin firma Michała ułożyła nawierzchnię przy domu i ścieżkę z kostki granitowej. Biegnie ona po obwodzie działki i łączy najważniejsze punkty w ogrodzie. Wnętrze zaś zostało zagospodarowane jako wolna przestrzeń. Taki model ogrodu nazywa się obwodnicowym i nawiązuje do założeń krajobrazowych parków z końca XIX wieku. Najszersza droga otaczała całe założenie, a dochodziły do niej bardziej kameralne ścieżki boczne. Skrzyżowania obsadzano grupami drzew i krzewów oraz maskowano wzniesieniami.
 
Po trzech latach od zakończenia prac właściciele skontaktowali się z Dagmarą Berent i zaprosili ją do zmiany fragmentu kompozycji przy domu. Panu Piotrowi zależało bowiem odświeżeniu fragmentu przy tarasie, wokół domu, chciał nawiązać do stylu domu. Pojawiły się więc strzyżone bukszpany, a także kwitnące rośliny, jednak w nieco bardziej uporządkowanej wersji.
 
Strefa przydomowa zyskała prostokątny taras pokryty szarymi deskami kompozytowymi. Podkreślony jest on obwódką z bukszpanu. Na powstałej skarpie rosną duże bukszpanowe kule o różnych wymiarach. Forma ta powtarza się w szpalerze szczepionych na pniu cyprysików Lawsona. Ze strzyżonymi roślinami zestawiono trawiaste liście irysów syberyjskich i szablaste juki karolińskiej (Yucca filamentosa). Latem rośliny te kwitną, wypuszczając wysokie kwiatostany z białymi dzwonkowatymi kwiatami. Warto jednak wiedzieć, że jukki są hapaksantami – po kwitnieniu zamierają. Nie znikają jednak z rabaty, bo obok zamierającej kępy wyrastają nowe rośliny.
 
Rośliny rosną przy tarasie w zbyt dużym zwarciu, dlatego gospodarze zlecili firmie Michała ich rozrzedzenie. Właściciele wykonują w ogrodzie podstawowe prace, ale 2-3 razy w sezonie ogrodnicy przeprowadzają ważniejsze zabiegi pielęgnacyjne. Pracownicy wykopali z ziemi zwarte kępy juki i ułożyli je na taczkę. Stopniowo rozrywali ich bryły korzeniowe – pracę tę przeprowadza się ręcznie, bez użycia noża. W ten sposób bryły pękają w naturalnych miejscach i rośliny nie chorują. Odmłodzona juka trafiła z powrotem do dołka, a pozostałe sadzonki powędrują w inne miejsce w ogrodzie. Juki, gdy czują się tak dobrze jak tutaj, potrafią dość szybko się rozrastać i wymagać takiego podziału.
 
Blisko tarasu i wejścia do domu zwraca uwagę duża formowana sosna. Otoczona grupami kulistych krzewów i niewysokimi murkami stanowi piękną wizytówkę ogrodu, zapraszającą do spaceru po dalszej części działki. A dalej można dostrzec np. tak zwany mokry kamień, czyli głaz, po którym spływa woda, która wprowadza do ogrodu życie. Zbiornik z pompą tłoczącą wodę znajduje się nie pod głazem, ale obok. Wszystko ukryte jest pod 50-cm warstwą żwiru. Dzięki temu instalacja nie zamarza i nie trzeba jej demontować na zimę. Jedynym łatwo dostępnym elementem jest rozdzielacz sterujący pracą fontanny.
 
Z fontanną sąsiadują ciekawe wypiętrzenia terenu. Z jednej strony wzmocnione są murem z łupka szarogłazowego łączonego zaprawą, z drugiej swobodnie spływają do poziomu gruntu. W takich miejscach świetnie sprawdzają się jałowce, pełniące niemal funkcję trawnika, jednak są od niego mniej kłopotliwe. Złocista odmiana to jałowiec płożący ‘Golden Carpet’ (Juniperus horizontalis)rozrasta się on tylko na boki; wyższy jałowiec swoim kształtem mógłby “zasłonić” kształt wzniesienia. Niewielkie wzniesienie znajduje się również przy ścianie budynku gospodarczego. Aby przysłonić budowlę, zastosowano tu zwarte grupy wysokich krzewów. Późnym latem na pierwszy plan wybija się kępa żółto kwitnącego słoneczniczka zwyczajnego. Natomiast w jego sąsiedztwie, na słonecznym stoku pyszni się wrzosowisko. Jego założenie nie było łatwe; w naturze wrzosy rosną w sosnowych lasach, na torfowej ziemi o niskim pH.
 
Dlatego także w ogrodzie warto sprawdzać odczyn gleby i w razie potrzeb – zakwaszać ją. A sadząc rośliny warto je dobrze namoczyć przed wyjęciem z doniczki, a w przypadku mocno przerośniętej bryły korzeniowej – lekko ją rozerwać palcami, by pobudzić roślinę do korzenienia się na boki. Całe wrzosowisko przykryte jest włókniną, a następnie przysypane korą. Tego typu ściółka pozytywnie wpływa na kwasowość podłoża. Przed rozpoczęciem sadzenia konieczne było usunięcie tych dwóch warstw. Wrzosy są sadzone w rozstawie około 10 sztuk na 1 metr kwadratowy. Pod każdą roślinę stosuje się mieszankę kwaśnego torfu z ziemią kompostową. Na początek można też zakwasić glebę; Michał stosuje do tego celu… ocet. Są też inne zakwaszacze, np. siarczan amonu, a ocet działa szybciej (chociaż też krócej). Pól litra octu powinno się zmieszać z około 7 litrami wody. W zależności od gleby, jej przyswajalności i naturalnego zakwaszenia zabieg ten możemy powtarzać 2 lub 3 razy w roku. Nie ma znaczenia termin podawania roztworu i możemy nim podlewać wrzosowisko przez cały sezon. Po zastosowaniu octu kwasowość w glebie spadła do poziomu pH 3,5 i utrzyma się przez kilka miesięcy.
 
Na zakończenie jesiennych prac ogrodowych państwo Kapałowie postanowili dokonać pewnej istotnej przebudowy pod murem garażu, gdzie dotąd rosły świerki. Jednak pani Hanna zawsze chciała mieć chociaż namiastkę sadu, dlatego, zamówiła w specjalistycznej szkółce formowane drzewa owocowe. Drzewka te są szczepione na karłowych podkładkach i prowadzone na specjalnych stelażach, dzięki czemu ich korony zajmują mało miejsca.
 
Aby posadzić jabłonie, najpierw trzeba było usunąć karłowe świerki. Po zdjęciu warstwy ściółki, drzewka z dużą bryłą korzeniową zostały przewiezione i posadzone na żwirowej rabacie koło fontanny. Dla jabłoni doły musiały być poszerzone i zaprawione ziemią kompostową. Wybrane dla drzew owocowych miejsce znajduje się przy południowo-wschodniej ścianie budynku gospodarczego. Mur stanowi swoisty akumulator ciepła - w dzień nagrzewa się, a w nocy powoli stygnie. Poza tym osłania drzewka od wiatru i zacinającego deszczu. Rosnące pod ścianą jabłonie mają zazwyczaj dużo słodsze owoce są niż te dojrzewające na otwartej przestrzeni.
 
Szkółkarz, który zajmuje się kształtowaniem tego rodzaju drzewek, Rafał Hoser (espalier.pl) opowiedział, że takie formowanie to bardzo stara sztuka ogrodnicza i miała znaczenie praktyczne. Cięcie drzewa sprawia, że roślina ma optymalne proporcje liści i drewna do masy owoców. Owoce otrzymują dużo składników odżywczych no i dużo światła.
 
Drzewka wymagają jednak stałego formowania, ważne jest zwłaszcza cięcie pędów, które wyrastają pionowo. Ono pozwoli na utrzymanie formy drzewka i wzmocni jego owocowanie. Wykonuje się je w okresie spoczynku rośliny, na przełomie stycznia i lutego. Przycina się wówczas główne, pionowe konary, co wymusza przechodzenie soków do bocznych pędów. Te przycina się na długość 7-10 centymetrów. To na nich pojawią się w kwiaty a po nich owoce.
 
Kolejne cięcie należy przeprowadzić latem. Wtedy należy się zająć skracaniem pędów bocznych i usuwaniem tak zwanych wilków czyli bezpłodnych pędów wegetacyjnych.
Cięcia nie można zaniedbać, bo stracimy pożądaną formę drzewa.
 
Na początku rośliny są rozpięte na bambusowym stelażu, ale potem trzeba przygotować bardziej stabilną konstrukcję. Do takich formowanych szpalerów najlepiej nadają się jabłonie i grusze, ale wybiera się też niekiedy czereśnie i śliwy. Jest kilka kształtów, w które prowadzi się rośliny – na przykład świecznikowa (podwójne „U”). Ogrodnicy w ciągu wieków wypracowali kilka form uznawanych za klasyczne. Należą do nich wachlarze i palmety prowadzone tak, aby pośrodku drzewa był przewodnik, a po obu jego stronach równa ilość rozłożonych na ścianie pędów bocznych. Ciekawą formą jest również kordon czyli sznur. To świetny sposób na zmieszczenie w ogrodzie dużej liczby roślin na niewielkiej przestrzeni. Drzewka sadzi się co 75 cm, a ich gałęzie nachyla pod kątem 45 stopni. Inną formą są espaliery. Sposób ten polega na wyprowadzeniu przewodnika pionowo do góry a pędów bocznych w pozycji horyzontalnej.
 
 
 
 
 
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
74%
26%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Jesienny ogród z dyniami (odc. 657 / HGTV odc. 35)
Dlaczego nie mozna oglądać odcinków???
2017.11.23
~ denio
Re: Jesienny ogród z dyniami (odc. 657 / HGTV odc. 35)
dlaczego nie morzna tego ogladac kiedys maje w ogrodzie ogladalem za kliknieciem klawisza , a teraz widze ze oplaty wzrosly i popularnosc szkoda bo ominelem jakies 100 odcinkow dzieki tvn
2017.11.23
~ SER
Re: Jesienny ogród z dyniami (odc. 657 / HGTV odc. 35)
Dla mnie to najpiękniejszy ogród jaki widziałam. Czysty,eleganki i funkcjonalny. Utkwil mi w pamięci jak żaden inny. Widok z lotu ptaka nieziemsko piękny.
2017.11.23
~ Ania
Re: Jesienny ogród z dyniami (odc. 657 / HGTV odc. 35)
Zgadzam się z Panią o pseudonimie Annna program Maja w ogrodzie powinien być w popołudniowej porze w niedziele, dla większej liczby odbiorców, bo to ciekawy i bardzo wartościowy program. Pokazujący wiele różnych ogrodów . Też na początku krytykowałam niektóre z nich, ale doszłam do wniosku , że to bez sensu( bo to mój gust i nie mogę narzucać zdania innym).Teraz oglądając program wiem jaki chcę mieć ogród, a jaki nie i rozumiem ,że inni mogą mieć zupełnie odmienne zdanie i bardzo dobrze dlatego ogrody są tak różne. Pozdrawiam wszystkich miłośników ogrodów i cieszmy się z tak fajnego programu
2017.11.23
~ ogrodnicka
Re: Jesienny ogród z dyniami (odc. 657 / HGTV odc. 35)
Mam obiekcje co do zakwaszania octem gleby. Z tego co słyszałem, octem zwalcza się chwasty i trochę strach polewać nim rosnące już rośliny typu wrzosy czy borówki. Jak to jest? Może ktoś to rozstrzygnie? :) Pozdrawiam i gratuluję fajnego programu!
2017.11.23
~ Marko
Re: Jesienny ogród z dyniami (odc. 657 / HGTV odc. 35)
Szczerze mówiąc ogród bardzo mi się podoba, jest klasyczny i "poukładany", z pomysłem, estetyczny.Czytając komentarze zastanawiam się tylko nad jednym skąd w nas tyle zawiści... Ciekawe gdzie i jak mieszkają, jaki mają ogród ich autorzy, czy ich szprosy w oknach mają odpowiednią szerokość itp. Ach , szkoda komentarzy:)
2017.11.23
~ Sylwia
Re: Jesienny ogród z dyniami (odc. 657 / HGTV odc. 35)
Całkowicie zgadzam się z opinią wyrażoną przez osobę podpisaną H , BO TEN OGRÓD TO NUDA I SZTAMPA
2017.11.23
~ Jolanta
Re: Jesienny ogród z dyniami (odc. 657 / HGTV odc. 35)
W krytyce nie chodzi o wiek ogrodu, a o jego kompozycję. Układ jest płaski i nudny - wielki plac pośrodku i rośliny wypchnięte pod ogrodzenie. Dynamikę próbują sztucznie wprowadzić faliste linie rabat, które są niemodne i nieeleganckie, a dodatkowo nadają trawnikowi wygląd bezkształtnej ameby. Nie ma tu żadnego kulisowania widoków, żadnej ciekawej architektury, żadnego interesującego rozwiązania. Dobór gatunkowy też woła o pomstę do nieba, na zmianę odmiany czerwonolistne i złote, ogród jest krzykliwy, nie buduje spójnych widoków. Do tego formy szczepione i strzyżone, i tadam! Tak właśnie powstaje kicz. Można by to spokojnie wybaczyć, gdyby był to ogród amatorów. Ale pod tym założeniem podpisuje się dwóch architektów krajobrazu! To żenujące, żeby architekt proponował coś tak pozbawionego polotu i nie wstydził się tego. Ten ogród może się z wiekiem poprawić, ale tylko wtedy, jeśli właściciele wciągną się w temat i zupełnie go przebudują. W przeciwnym razie za 20 lat będzie tak samo pretensjonalny jak dziś, niestety.
2017.11.23
~ H
Re: Jesienny ogród z dyniami (odc. 657 / HGTV odc. 35)
Czasami potrzeba naprawdę niewiele, żeby było pięknie. Tandeta nieraz potrafi kosztować więcej, niż coś klasycznego z gustem, a Polacy niestety ostatnimi laty się w tym lubują. Maja w ogrodzie powinna być w TVN o 15:00 w niedzielę, żeby Polacy po obiedzie mogli czerpać inspiracje na poziomie, a nie odgapiając tandetę od sąsiadów i kupując co leci w wielkich centrach handlowych.
2017.11.23
~ Annna
Re: Jesienny ogród z dyniami (odc. 657 / HGTV odc. 35)
Bardzo rzadko komentuję, lecz przy tak niesprawiedliwej opinii chyba trzeba napisać kilka słów. Odcinek z niemieckim ogrodem był wspaniały, gdyż emanował spokojem i stonowaniem dojrzałego założenia. Jest różnica, gdy ogród dziedziczy się po rodzicach z dużymi drzewami i żywopłotami. One już na wstępie robią "dobrą robotę", nawet jeśli są w pobliżu pola. Właściciel to wykorzystał i dopracował resztę przez 20 lat! Prezentowany w odcinku 657 ogród nawet nie jest młody, jest młodziusieńki! To taki ogrodowy "niemowlak'. Co to jest w skali wieloletnich założeń 5 lat! Projekt jest dobry, ładna roślinność, ale wszystko tchnie "nowizną". Jestem przekonana, że po 10, 20 i więcej latach, wszystko dojrzeje, okrzepnie i będzie wyglądało pięknie. Każdemu nowo założonemu ogrodowi trzeba dać czas. Chyba nie powinno się oceniać przez pryzmat cudzej kieszeni, bo różnie bywa - pieniądze są, a może ich nie być. Różnie się w życiu układa; dotyczy to każdego z nas.
2017.11.23
~ ogrodniczka_ania
Re: Jesienny ogród z dyniami (odc. 657 / HGTV odc. 35)
Estetycznie, ale jakoś tak sztucznie, może dlatego, że młode nasadzenia, a może to wina domu... Zbyt cienkie szprosy w oknach- plaga w Polsce. Stać ich na projektantów, bogaty wystrój, kostki brukowe, ale oszczędność na pokryciu dachu. Wszędzie ta blachodachówka. Czasami wystarczy zwykła prosta blacha (nie falista!), łupek lub prawdziwa dachówka, by automatycznie ogród nabrał smaku, choćby był bardzo skromny. Dlatego właśnie zachwycamy się krajobrazami nawet ubogich wsi na Południu, bo choć tam są często chaotycznie posadzone rośliny, to dom czuwa nad porządkiem. Tutaj cały czas wzrok ucieka na dom. Dobrze przynajmniej, że biały, a nie pasteloza. Ogród też bez jakiegoś smaku większego. Przeskok niebo a ziemia w porównaniu z poprzednim odcinkiem z Niemiec.
2017.11.23
~ Alina
Re: Jesienny ogród z dyniami (odc. 657 / HGTV odc. 35)
Bardzo ładny ogród, w sumie wszystkie użyte rośliny dość zwyczajne ale bardzo ładnie dobrane kolorystycznie. Ciekawy pomysł na ścieżki. Widok z lotu ptaka robi wrażenie.
2017.11.23
~ Jola
Re: Jesienny ogród z dyniami (odc. 657 / HGTV odc. 35)
Jakaż to przepaść od ostatniego odcinka. Tam - niewymuszona elegancja, szlachetne materiały, stonowany dobór roślin. Tutaj - nowobogackość, sztuczność, zadęcie. Jaka szkoda, że tak mało u nas prawdziwego piękna w ogrodach...
2017.11.23
~ H

Poprzedni odcinek

Niemiecki ogród z bukowym płotem i kucykami (odc. 656 / HGTV odc. 34)

Niemiecki ogród z bukowym płotem i kucykami (odc. 656 / HGTV odc. 34)

Odwiedzamy Bad Zwischenahn, miejscowość położoną w północnych Niemczech, blisko Oldenburga. Rejon ten słynie ze szkółkarstwa roślin ozdobnych, ogrodów...

więcej »
Ocena
92%
8%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Oranżerie w nieborowskim ogrodzie (odc. 553)

Historia niezwykłych kolekcji roślin egzotycznych oraz dwóch oranżerii w parku przypałacowym w Nieborowie .

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg