Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Ogród jak z 'Pana Tadeusza' (odc. 663 / HGTV odc. 1 seria 2018)

dodano: 04.03.2018

Miejscowość Sietesz niedaleko Przeworska znana jest z bogatej kilkusetletniej historii i pagórkowatego krajobrazu. Były tu niegdyś ruiny dworu z XVIII wieku. Dzisiaj w tym miejscu znajduje się przepiękne założenie z odbudowanym dworem i parkiem krajobrazowym. Właściciele mieszkają tu razem z córkami, a dom i otaczający go park stały się dla gospodarza miejscem zrealizowania pasji.

Miejscowość Sietesz niedaleko Przeworska znana jest z bogatej kilkusetletniej historii i pagórkowatego krajobrazu. Były tu niegdyś ruiny dworu z XVIII wieku. Państwo Agnieszka i Ireneusz Półtorakowie odnaleźli to miejsce i przywrócili mu dawną świetność. Teraz jest tu przepiękne założenie z odbudowanym dworem i parkiem krajobrazowym. Dom i otaczający go park stały się miejscem zrealizowania różnorakich pasji właściciela. Wyczarował tu obrazki jak z „Pana Tadeusza”.
 
Gospodarze od ponad dziesięciu lat mieszkają tu razem z córkami – starszą Julią i młodszą Anią. Pan Irek ma wykształcenie ogrodnicze ale nie pracuje w zawodzie. Dom i otaczający go park stały się dla niego miejscem zrealizowania różnorakich pasji. Wyczarował tu obrazki z „Pana Tadeusza”.
 
Kiedy Państwo Półtorakowie kupili tę posiadłość, z dawnego dworu zostało zaledwie kilka ścian i budowli nie udało się uratować. Postanowiono ją odtworzyć dokładnie według starych przekazów, ale w innym miejscu. Piękny dworek powstał na zarysie fundamentów dawnej oficyny. Z jego południowej strony znajduje się oszklona weranda i drewniany taras. Dużą różnicę terenu zniwelowano tu układem drewnianych schodów. Ścianę osłaniają rozpostarte na niewidocznych podporach winogrona, a nasłonecznioną rabatę wypełnia kompozycja z malw, ostróżek, krwawników i liliowców, obrzeżona niewysokim kamiennym murkiem.
 
A jak zaczęła się historia tego domu i parku? Pan Ireneusz zawsze kochał wieś i marzył o takim miejscu jak to. I znalazł, choć w ruinie. W opłakanym stanie był też park, bo w latach 60tych prowadzono projekt zadrzewiania starych parków drzewami przemysłowymi i w aleje i osie widokowe powsadzane były setki jesionów. Dlatego pierwsze prace polegały na czyszczeniu drzewostanu. Z kolei trzy ściany pozostałe po starym dworze wyznaczyły miejsce na ogródek różany – bo gospodarzom marzyły się zamknięte ogrody. Potem powstawały pierwsze rabaty – te najbliżej domu. Pani Agnieszka planowała malwy, ale w cieniu nie rosły, więc powstały cieniolubne nasadzenia. Reszta została rozplanowana w trakcie korzystania ogrodu. Naturalnie utworzył się jego układ.
 
Całe gospodarstwo ma 5,5 hektara, ale prawie połowę powierzchni zajmują pola uprawne, pastwisko i staw rybny. Dworek zlokalizowany jest w południowej części parku. Sąsiaduje z nim niewielki domek z sauną, ziemna piwniczka,a z drugiej strony otoczony murem warzywnik, przez który przechodzi się do zagrody dla kóz. Od północnej strony domu znajduje się owalny podjazd a dalej, w zarysie ścian dawnego dworku - ogród różany. Za nim zaprojektowano miejsce na część gospodarczą z pasieką i kurnikami. Gospodarze sami planowali poszczególne fragmenty ogrodu, a bezpośrednią inspiracją były dla nich angielskie założenia krajobrazowe, poznawane podczas podróży. Pani Agnieszce na początku podobały się wszystkie rośliny, ale pan Irek trzymał jej zapał w ryzach i pilnował, aby zachować jednolity styl całości. Okazało się też, że piękny może być też ogród użytkowy, gospodarzy zafascynował ruch Arts&Crafts.
 
Powstały w końcu XIX wieku ruch Arts and Crafts skupiał artystów i rzemieślników, którzy sprzeciwiali się produkcji przemysłowej. Proponowali tradycyjne rękodzieło, prostotę wiejskiego życia i zbliżenie człowieka do natury. Roślinom pozwalano rozrastać się swobodnie na murach, wchodzić na ścieżki, bujnie wylewać się z rabat dla uzyskania malowniczości i naturalności.
 
Teraz pod opieką pana Irka jest warzywnik, a także zwierzęta i sprawy bardziej techniczne. Pani Agnieszka opiekuje się kwiatami. Widok z tarasu na warzywnik przysłania ceglany mur. Ściana wykorzystana jest jako podpora dla rozpiętych kandelabrowo jabłoni, u jej podnóża rośnie kolekcja irysów. Do środka wchodzi się przez drewnianą furtkę, a za którą rozpościera się widok na równe grządki warzyw. Będąc w warzywniku łatwo dotrzeć do piwnicy ukrytej w podziemiach dworku. Tu zaplanowano placyk z ceglaną nawierzchnią oraz stół z krzesłami. Pod domem wstępnie oczyszcza się i segreguje warzywa oraz przygotowuje inne prace ogrodnicze. 
 
Pięknym elementem w ogrodzie jest szklarenka w stylu angielskim z drewnianą konstrukcją pomalowaną na biało. W jej wnętrzu gospodarz uprawia pomidory, które są ciepłolubne i nie przepadają za deszczem. W ten sposób chroni się je również przed chorobami grzybowymi. Warzywnik jest „projektowany” przez kuchnię. Jego wielkość i skład gatunkowy generowały potrzeby rodziny. Dlatego więcej jest marchewki niż pietruszki, dużo jest bobu. Oczywiście na początku bywało różnie i niektórych warzyw było za dużo, ale z czasem wszystko się ułożyło. Teraz zmieniane są tylko miejsca pod poszczególne gatunki, warzywnik jest też co lata nawożony przekompostowanym obornikiem.
 
W warzywniku do jadalnych gatunków, zgodnie z angielskim wzorami, dosadzone są rośliny ozdobne. Cykl produkcyjny w ogrodzie jest porządnie dopracowany. W inspektach przygotowywana jest rozsada warzyw i roślin ozdobnych oraz uprawia się nowalijki. Latem, na wyściółkowanych słomą rabatach, kuszą owoce poziomek i truskawek.
 
Ogród bardzo korzysta na osłonięciu murami. Jest tu bardzo zacisznie i ciepło, warzywa są większe, niż w otwartych ogrodach. Od początku lipca co 2-3 dni zbiera się ogórki do bieżącego spożycia i na przetwory. Ogórki należą do żarłocznych warzyw i nawożenie obornikiem bardzo im odpowiada. Szybko rosną i nie chorują na ekologicznie uprawianych grządkach. Ważnym zabiegiem jest zawiązywanie pędów kwiatostanowych czosnku. W ten sposób zmusza się jego cebule do podziału i wytworzenia charakterystycznych ząbków.
 
Dalej od dworku, z drugiej strony warzywnika, pasą się kozy, które Julia – córka gospodarzy próbuje zagonić do dojenia. Nie jest to wcale taki łatwy proces, bo kozy lubią uciekać. Każda może jednak dać około litr mleka. W czasie naszej wizyty jednak całe mleko wędrowało prosto do butelek – dla dwóch młodych koźląt. Straciły one mamę i Julka karmi je codziennie. Pozostałe kozy nie przejmują się ich losem i nie dopuszczają ich do swojego mleka.
 
Łąka dla kóz sąsiaduje z naturalnym stawem. Tu szykowany jest dół do sadzenia roślin. Po zdjęciu darni ukazuje się gliniasta i bardzo mokra gleba. Dół powinien mieć ma około pół metra szerokości i głębokości. Zaprawia się go przekompostowanym obornikiem i ziemią liściową. Miejsce to przygotowano dla wymarzonej przez właścicieli rośliny – gunery olbrzymiej, zwanej po polsku parzeplinem (Gunnera manicata). Pan Irek widział ją w Anglii i gdy dowiedział się, że można próbować uprawiać ją w Polsce (rosną na przykład niedaleko od ogrodu, w arboretum w Bolestraszycach), zdecydował się spróbować. Woda podnosi się nieco, więc wiosną i na początku lata korzenie rośliny będą w wodzie. Zimą trzeba ją będzie bardzo dobrze zabezpieczyć.
 
Gunera posadzona została na delikatnym skłonie skarpy otaczającej staw. Został on niedawno oczyszczony i jego brzegi nie do końca jeszcze zarosły roślinnością. Zbudowano tu też drewniany taras. W ciepłe dni służy do wypoczynku, obserwacji przyrodniczych i połowu ryb. Jednak podobnie jak reszta paru, staw był zaniedbany, był tylko bagnem. Po roślinach można było wnioskować, że kiedyś tu był, potwierdzały to też stare zapisy. Trzeba było je oczyścić, pogłębić, by pływały tu ryby, przeznaczone na cele kulinarne. Staw ma powierzchnię około 450 m kw i 3,5 metra głębokości. Takie miejsce to nie tylko oaza dla zwierząt wodnych, ale również zbiornik, który zatrzymuje wodę w glebie. Właściciele zauważyli, że po jego zbudowaniu znacznie zwiększyła się uwodnienie sąsiadującego z nim pola uprawnego.

Niedaleko domu, a właściwie werandy znajduje się niewielki budynek z sauną. Budowla nie jest jeszcze skończona, ale już można korzystać z bani, czyli drewnianej wanny z własnym piecem do podgrzewania wody. Z sauną sąsiaduje częściowo ukryta w ziemi piwniczka.

Na spacerowej trasie następny jest ogród różany. Tu niespodziewanie pojawia się przeszkoda - groźnie wyglądający indor. Wybarwienie jego korali zależy od emocji – gdy jest zdezorientowany i zagubiony, jest mało czerwony. Nieufny początkowo ptak daje się pogłaskać, nawet staje się lekko natarczywy. Indyk mieszka z kaczkami i innym drobiem w kurniku. Jest łatwy w hodowli, mało podatny na choroby i niską temperaturę. Jest też wyjątkową ozdobą ogrodu.
 
Ogród różany jest drugim po warzywniku wnętrzem otoczonym murami. To królestwo pani Agnieszki. Centralnie umieszczony trawnik otaczają symetrycznie wytyczone rabaty. W narożach rosną wiśnie osobliwe odmiany ‘Umbraculifera’ (Prunus eminens) z charakterystycznymi kulistymi koronami. Na zakończeniu dłuższej osi znajdują się białe drzwi z kratownicą, po której wspina się fioletowo kwitnący powojnik i róże. Natomiast zakończenie krótszej osi stanowi biała altana z kompletem ratanowych mebli. Różankę otacza mur, wzniesiony na obrysie starego dworu – niestety częściowo z nowej cegły. Udało się nawet zachować jedną oryginalną ścianę.
 
Rabaty podzielone są kolorystycznie – jest na przykład różowa, pachnąca. Z drugiej strony jest kolorystyka bardziej ciepła – z herbacianymi różami i akcentami fioletu. Pani Agnieszka ma swoje sprawdzone, zdrowe odmiany, np. ‘Bonica 82’ (Rosa) - długo kwitnie i pięknie wygląda w bukietach. Spośród pachnących róż na uwagę zasługuje odmiana angielska 'Graham Thomas'. Jej mocny zapach określa się jako herbaciany a jej płatki mają ciekawy morelowy kolor. Bliżej muru rośnie natomiast róża rabatowa ‘Europeana’ o krwistoczerwonych, półpełnych kwiatach. Gospodyni lubi ją za odporność na szkodniki i choroby oraz długie kwitnienie. Krzewy różane zestawione są w wielu kompozycjach z liliowcami o pomarańczowych kwiatach. W okolicach altany wspaniały duet z różami tworzą smukłe fioletowe ostróżki.
 
Kwitnące rabaty ogrodu różanego odwiedzają pszczoły samotnice, a tuż za murem pan Ireneusz ustawił pasiekę, którą sam się fachowo zajmuje. Jak widać, zwierzęta są niezwykle ważne w ogrodzie państwa Półtoraków. Pan Irek zauważa, że ich obecność daje mnóstwo przyjemności, ale pełnią też funkcje użytkowe – np. nie koszone fragmenty parku są wypasane przez barany. Kaczki zbierają ślimaki.
 
Oprócz słonecznych rabat warzywnika, różanki i pastwisk pozostawiono na tym rozległym terenie cieniste aleje, z pomnikowymi okazami drzew. Wrażenie robi potężna ponoć 200-letnia lipa drobnolistna (Tilia cordata). Właściciele zdecydowali, że w ramach przywracania zabytkowego charakteru parku za jakiś czas do wymiany będą 60-letnie jesiony, a zastąpi je posadzona kilka lat temu lipowa aleja. Zabieg, w którym odbudowuje się zniszczone układy parkowe nazywa się sukcesją wtórną.
 
Co ciekawe, całość nie wymaga bardzo dużo pracy. Park jest pięknym tłem, starodrzew tworzy wspaniały klimat. Nie trzeba wiele więcej. Pracochłonne są tylko warzywnik, różanka i rabaty pod domem. Kiedyś ogródków było więcej, ale wtedy ogród stawał się zbyt pracochłonny i właściciele z nich zrezygnowali.
 
Pan Ireneusz rozkoszując się urokami mieszkania na wsi nie zapomina o biesiadowaniu na łonie przyrody. Latem często rozpala na tarasie palenisko w kształcie misy, która otoczona jest płaską, żeliwną płytą. Kiedy dostatecznie się rozgrzeje, wystarczy posmarować ją olejem i układać na niej bezpośrednio pokojony w plastry mięso czy warzywa. 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
96%
4%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Ogród jak z 'Pana Tadeusza' (odc. 663 / HGTV odc. 1 seria 2018)
Podziwiam..i chyba ..zazdroszczę. Brytyjski GARDEN na polskim GUMNIE. Brawo!
2018.05.20
~ Adam
Do Pani Gosi
Niech Pani spróbuje tutaj: https://tvnmeteo.tvn24.pl/magazyny/maja-w-ogrodzie,13/odcinki-online,1,1,1,0/ogrod-jak-z-pana-tadeusza-odc-663hgtv-seria-2-odc-1,1711226.html
2018.05.20
~ Aga
do Pana Rafała
Niech Pan spróbuje tutaj: https://tvnmeteo.tvn24.pl/magazyny/maja-w-ogrodzie,13/odcinki-online,1,1,1,0/ogrod-jak-z-pana-tadeusza-odc-663hgtv-seria-2-odc-1,1711226.html
2018.05.20
~ Aga
Re: Ogród jak z 'Pana Tadeusza' (odc. 663 / HGTV odc. 1 seria 2018)
Nie potrafię odtworzyć odcinka ??? inne też się nie właczają nie wiem dlaczego ??/
2018.05.20
~ Rafał
Re: Ogród jak z 'Pana Tadeusza' (odc. 663 / HGTV odc. 1 seria 2018)
Pozazdrościć Właścicielom ogrodu i tak pięknego otoczenia. Gratuluję. Zazdroszczę również tym siedmiu osobom, które obejrzały odcinek, bo mogły go obejrzeć (ja tylko przeczytałam). Stacja TVN wciąż okazuje brak szacunku widzom. Miałam nadzieję, ze coś się jednak zmieni na lepsze w nowej marcowej ramówce. Ale mają nas w dziupli. Proponuję, aby dodając komentarz zaznaczyć, kto oglądał na kanale komercyjnym, a kto może sobie pozwolić na oglądanie w poniedziałki, bo jest np. szczęśliwym emerytem. A tak właściwie to dlaczego nie mogę tego odcinka zobaczyć na komputerze?
2018.05.20
~ gosia
Re: Ogród jak z 'Pana Tadeusza' (odc. 663 / HGTV seria 2, odc. 1)
Jaki super odcinek. Aż chciało się wejść do środka...Idylla. Bardzo dobry pomysł z zachowaniem ruin jako ogródka, coś jak wyciągnięte ponad murawę fundamenty kościółka na Wawelu. Trzymam kciuki, że jednak kiedyś znajdą się fundusze na odbudowę tego dworu, bo to może być dobry biznes, żeby w weekendy wynajmować na wesela i przyjęcia, a w pozostałe dni raczyć się prywatnością.
2018.05.20
~ Widz
Re: Ogród jak z 'Pana Tadeusza' (odc. 663 / HGTV seria 2, odc. 1)
Przepiękny powrót po zimie Mai w ogrodzie :):) Niesamowity jest ten ogród, bardzo przemyślany i pięknie utrzymany. Urzekły mnie rabatki przy domu i ogrodzony warzwniak z zdrowo wyglądającymi warzywami. Szkoda tylko, że nie można Pani oglądać w niedzielę z rana pani Maju:( ale to jak wiadomo nie od Pani zależy.
2018.05.20
~ Oliwka
Re: Ogród jak z 'Pana Tadeusza' (odc. 663 / HGTV seria 2, odc. 1)
Wspaniały odcinek! Mimo, że zazwyczaj w programie szukam konkretnych rozwiązań kompozycyjnych do mojego, znacznie mniejszego ogrodu, to była to prawdziwa uczta dla duszy. Jestem pod wielkim wrażeniem przemiłych gospodarzy, a zwłaszcza ich ogromnego szacunku wobec przyrody. Gratuluję pięknego ogrodu i życzę wszystkiego dobrego jego właścicielom :)
2018.05.20
~ Anna
Re: Ogród jak z 'Pana Tadeusza' (odc. 663 / HGTV seria 2, odc. 1)
Z wielką przyjemnością obejrzałam ten odcinek: piękny dworek z oranżerią, cudnie porośnięty roślinnością, piękny ogródek warzywny, wszystko doskonale zadbane, na dodatek otoczony ceglanym murem, różanka cudna - tylko podziwiać i pozazdrościć w dobrym tego słowa znaczeniu.... Ja powoli tworzę swój ogród, niestety raczej samodzielnie:(
2018.05.20
~ Hala
Re: Ogród jak z 'Pana Tadeusza' (odc. 663 / HGTV seria 2, odc. 1)
Troche własciciel zbyt dumny
2018.05.20
~ Mania
Re: Ogród jak z 'Pana Tadeusza' (odc. 663 / HGTV seria 2, odc. 1)
Mam pytanie do Gospodarza; jaką odmiane ogórkow sadzi / nie ma osłon i mączniaka/.
2018.05.20
~ Władysława
Re: Ogród jak z 'Pana Tadeusza' (odc. 663 / HGTV seria 2, odc. 1)
Piękne krajobrazy, zadbany dworek i cudownie pachnące róże!
2018.05.20
~ Iza

Poprzedni odcinek

Ogród z wgłębnikiem przy firmie (odc. 662 / HGTV odc. 40)

Ogród z wgłębnikiem przy firmie (odc. 662 / HGTV odc. 40)

Odwiedzamy ogród niedaleko Grodziska Wielkopolskiego, należący do dużej rodziny. Większość działki zajmuje rodzinne gospodarstwo specjalizujące się w uprawie...

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
88%
13%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg