Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Wywiad Mai ze znanym projektantem: Johnem Brookesem!

dodano: 06.12.2012

Podczas jubileuszowej, 20. wystawy Zieleń to Życie, Maja rozmawiała z jednym z najpopularniejszych projektantów ogrodów - z Johnem Brookesem. Zapraszamy do obejrzenia tej rozmowy!

W tym roku odbywała się 20. Jubileuszowa Wystawia ZIELEŃ TO ŻYCIE (pisaliśmy o niej w drugiej części odcinka 392: 20. wystawa Zieleń to Życie), organizowana przez Związek Szkółkarzy Polskich i Agencję Promocji Zieleni. Jednym z wydarzeń tegorocznej wystawy było ciekawe seminarium Dzień Architekta Krajobrazu. Trwało ono ponad 4 godziny i zgromadziło ok. 200 osób, które zawodowo zajmują się projektowaniem ogrodów i terenów zieleni. Była to też jedyna okazja na spotkanie wybitnego angielskiego twórcy, a zarazem pedagoga i autora wielu publikacji – Johna Brookesa. To właśnie wtedy (25 sierpnia 2012 r.) Maja Popielarska spotkała się z nim i przeprowadziła rozmowę.
 
 
John Brookes to jeden z najpopularniejszych projektantów ogrodów końca XX wieku.
 
Urodził się w 1933 roku w Durham. Po odbyciu służby wojskowej, uczył się ogrodnictwa w Durham Country School of Horticulture, a potem studiował projektowanie zieleni na University College w Londynie. W 1964 roku rozpoczął prywatną praktykę.
 
W swojej trwającej już 50 lat karierze, John Brookes zaprojektował i stworzył ponad 1000 ogrodów - zarówno niewielkich prywatnych założeń, przez ogrody krajobrazowe, po duże komercyjne przedsięwzięcia na całym świecie. John Brookes pracuje zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i poza jej granicami.
Napisał 24 książki o kształtowaniu przestrzeni, projektowaniu i zakładaniu ogrodów, w tym - kultową już "Wielką księgę ogrodów", a także - niezliczone artykuły do gazet i magazynów. Prowadzi wykłady z projektowania ogrodów, a także - szkołę projektowania w Argentynie.
 
Jest ikoną brytyjskiej i europejskiej architektury.
W roku 2004 został uhonorowany Orderem Imperium Brytyjskiego w uznaniu jego projektów ogrodów i zasług dla ogrodnictwa. W tym samym roku otrzymał też nagrodę Award of Distinction Amerykańskiego Stowarzyszenia Architektów Krajobrazu.
 
Strona internetowa projektanta: www.johnbrookes.com.

 
 
Poniżej przeczytacie Państwo obszerne fragmenty wywiadu Mai Popielarskiej z projektantem.
Całą rozmowę można zobaczyć w materiale video zamieszczonym w oknie nad tym artykułem.
 
 
 
MAJA POPIELARSKA: Gdybym poprosiła Pana o zamknięcie oczu i zapytała o to, co Pan widzi, gdy mówię „polskie ogrody”  – co by to było? 
JOHN BROOKES: Szczerze mówiąc to nie bardzo wiem. Tak naprawdę nie widziałem jeszcze zbyt wielu polskich ogrodów. Znam dobrze właściwie tylko te, które sam zaprojektowałem. W tych widzę wodę, ciepło lata…

(...)
 
MAJA POPIELARSKA: Czy pan raczej buduje czy kreuje, tworzy ogród?
JOHN BROOKES: Hmm, najpierw mam kreatywny pomysł na ogród. Ale potem zmieniam go na praktykę, wdrażam w życie, buduję. To cały proces.
MAJA POPIELARSKA: A sam projekt? To znalezienie pomysłu i tworzenie idei, czy budowanie całości z poszczególnych roślin?
JOHN BROOKES: Jeśli to nie jest już istniejący ogród, to na początku rośliny nie są takie ważne.
Jeśli zaczynam od zera, liczy się lokalizacja: czy to miasto, przedmieścia czy może wieś? Teren otwarty czy w lesie?
Ważna jest bryła domu – czy jest jakiś stylowy, czy nowoczesny.
Charakter tego miejsca można wyczuć już podjeżdżając do posesji.
Potem poznaję właścicieli; widzę, czy mają tradycyjne wnętrza, czy może francuskie meble, czy mają na ścianach nowoczesne obrazy; czy mają zasłony czy okiennice; czy podłoga jest drewniana, czy może jest schowana pod dywanem. To niby drobiazgi, ale ważne! Klienci nawet nie zdają sobie z tego sprawy, ale to wszystko ma znaczenie, muszę to wiedzieć.
Potem wyglądam na zewnątrz, na ogród.
Wielu fotografów pokazuje budynek osadzony w scenerii ogrodu. Ale jeśli mieszka się w tym domu, to patrzy się na ogród z jego wnętrza, a nie z boku. Raczej nie idziemy na koniec ogrodu, by popatrzeć na dom. No, może czasem, latem.
Przejście i połączenie pomiędzy wnętrzem a ogrodem jest bardzo ważne.
Dlatego powoli wychodzę do ogrodu, posuwam się od wyjścia z domu, a z tyłu głowy mam ogólne wytyczne od klienta. Nie znoszę, gdy ktoś mówi – na szczęście rzadko to słyszę – sam pan wie najlepiej, panie Brookes. A przecież nie wiem, co jest najlepsze dla kogoś, bo go nie znam.
Dlatego lubię, gdy ludzie sami podpowiadają, co myślą.
Mogę się z czymś nie zgodzić, ale to wywołuje dyskusje, które lubię, a ja dowiaduję się o wszystkim, czego ktoś w ogrodzie potrzebuje, co chce mieć, a czego – nie. I dzięki temu będzie z ogrodu zadowolony.
Więc tak naprawdę nie zaczynam od zupełnie białej kartki – projekt to jakaś wypadkowa wszystkiego – ludzi, ogrodu, otoczenia, architektury. Wszystkie te elementy determinują, jaki będzie ogród.
MAJA POPIELARSKA: Czyli nie projektuje Pan jak dla siebie?
JOHN BROOKES: O nie! To przecież nie mój ogród.
To dlatego rośliny są na końcu – one tylko wypełniają powstały projekt.
No i ostatecznie to właściciele opiekują się potem roślinami – ogród rośnie, cały czas się zmienia. Musimy to wytłumaczyć ludziom, by wiedzieli, że w ogrodzie mamy też czwarty wymiar – czas. Mamy szerokość i wysokość, potem głębokość, ale mamy i płynący czas. To jedno z niewielu dzieł sztuki, które zmieniają się z czasem.
MAJA POPIELARSKA: A w Polsce mamy jeszcze wyraźne pory roku.
JOHN BROOKES: No właśnie.
To może brzmieć nieco skomplikowanie, ale trzeba uwzględniać wszystkie te elementy układanki.
 
(...)
 
MAJA POPIELARSKA: Jaka jest różnica pomiędzy tworzeniem ogrodu miejskiego i wiejskiego?
JOHN BROOKES: Miejskie ogrody zazwyczaj są jakby skierowane do wnętrza, zamknięte same w sobie. Przecież bardzo nieliczne ogrody miejskie mają wspaniały widok. A na wsi, za miastem, te ogrody wychodzą w przestrzeń, otwierają się na okolicę. Dlatego próbuje się tu uchwycić ducha miejsca, podkreślić go w ogrodzie.
W miejskim ogrodzie można poszaleć, zrobić wszystko, na co ma się ochotę, nie przejmując się tym, co dzieje się wokół. Taki ogród staje się bardziej rzeźbiarski.
Gdy miejsce jest ograniczone, a z ogrodu mają korzystać dzieci, jego forma jest trochę narzucona. A na wsi można potraktować przestrzeń swobodniej. Takie ogrody bardzo się różnią. 
Problematyczne są ogrody na przedmieściach – tam ludzie chcą mieć wszystko, trochę z obu rodzajów ogrodów. To spore wyzwanie, zwłaszcza, jeśli trzeba jeszcze zmieścić basen albo kort tenisowy.
Wiele osób będzie zaskoczonych, że nie wspomnieliśmy jeszcze o pieniądzach.
Zazwyczaj staram się mieć kwestie finansowe ustalone jeszcze zanim pojadę oglądać ogród. Mówię, jaką mam stawkę, a po obejrzeniu terenu określam, ile będzie kosztować projekt. Potem robię projekt i kosztorys – ile co będzie kosztować. 
Jeśli jakiś element jest za drogi, próbujemy to zrealizować jakimś tańszym sposobem. To dość elastyczne, można manewrować budżetem. Nie zaczynam od jakiejś kwoty, którą mam przed oczami.
Gdy ludzie zatrudniają architekta, wiedzą, że co nieco będą musieli zapłacić. Ale ja mogę popatrzeć na samochód czy samochody w garażu, na wnętrza i niejako ocenić, na co będziemy mogli sobie pozwolić. Jeśli budżet jest niewielki – nie przeszkadza mi to, tylko muszę o tym wiedzieć. Będę chętnie pracować, jeśli tylko dogaduję się z właścicielami ogrodu.
To nie jest jakaś ogromna ekstrawagancja czy luksus. W każdym razie – nie musi być. Są tańsze metody realizowania różnych rzeczy. Jedną z nich jest wykorzystywanie lokalnych materiałów. Jesteśmy teraz tacy międzynarodowi, mamy wszystko zewsząd, a wystarczy trzymać się swojej okolicy i od razu będzie dużo taniej.
MAJA POPIELARSKA: Taniej, i lepiej wygląda!
JOHN BROOKES: Oczywiście, bardziej wpasowuje się w miejsce.
MAJA POPIELARSKA: Bierzemy na przykład kamienie z Włoch, a tu, w naszym klimacie, one po prostu nie pasują. 
JOHN BROOKES: To trochę takie chwalenie się „popatrzcie, jaki jestem bogaty, mam włoski kamień”.
 
(...)
 
MAJA POPIELARSKA: A co może pan przekazać naszym widzom? Jakie są trzy kroki do idealnego ogrodu? Albo może 5 kroków?
JOHN BROOKES: Po pierwsze, każdego zapytałbym, czy jest ogrodnikiem.
Jeśli nie, to rady powinny być dość proste.
Po pierwsze – nie przesadzajcie (w sensie ilości roślin). Zawsze można coś udoskonalić, dodać. 
Gdy przenosicie się do nowego domu, pomieszkajcie tam przez jeden sezon. Zobaczcie, skąd głównie wieje wiatr, gdzie jest najzimniej, jak wysoko jest słońce? Czy w ogóle wyłania się np. zza drzew rosnących gdzieś przy ogrodzeniu? To zwłaszcza dotyczy terenów przy lasach.
Nie śpieszcie się z niczym. Rośliny potrzebują czasu. Do nowo założonego ogrodu ludzie wstawiają zbyt wiele drobiazgów: poidełek dla ptaków, małych doniczek – wszystko, by wypełnić przestrzeń. A rośliny urosną i to wcale nie tak powoli. Nie potrzeba tych wszystkich małych elementów, na których bogacą się centra handlowe. Małe detale są do bardzo małych ogródków. W dużym ogrodzie lepsze są duże rzeczy, które stają się elementami rzeźbiarskimi.
MAJA POPIELARSKA: Pan lubi duże formy?
JOHN BROOKES: Tak, wolę dwie duże donice niż sześć małych. To też oszczędność wody i bardziej widowiskowy efekt.
MAJA POPIELARSKA: A donice mają tę przewagę, że można je przestawiać.
JOHN BROOKES: O tak!
MAJA POPIELARSKA: A możemy jeszcze prosić o kilka słów do naszych widzów?
Co by tu powiedzieć… 
Do polskich ogrodników:
Pierwsza i główna zasada: nie komplikujcie.
Nie przesadzajcie z niczym. Wszyscy to robimy, zwłaszcza wtedy, gdy jesteśmy podekscytowani nowymi roślinami, ale nie warto szaleć! Gdy kupi się zbyt wiele roślin, a one nie przetrwają zimy, można stracić sporo pieniędzy!
Z tego, co wiem, ostatnia zima była bardzo sroga – warto potraktować to jako małą nauczkę.
No i cieszcie się czasem spędzanym w ogrodzie.
MAJA POPIELARSKA: Bardzo dziękuję!
 
 
Przypominamy: cała rozmowa jest do obejrzenia w materiale video nad tym artykułem.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
97%
3%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Wywiad Mai ze znanym projektantem: Johnem Brookesem!
Świetnie,że mogliśmy posłuchać opinii i rad TAKIEGO FACHOWCA...
2019.07.19
~ E.P.

Ostatni odcinek

Ogród od serca (odc. 719 /HGTV odc. 20 seria 2019)

Ogród od serca (odc. 719 /HGTV odc. 20 seria 2019)

Ogród z serduszkami jest dziełem pracowitej pary - Małgosi i Adama. Właściciele kochają drzewa i obsadzają nimi działkę, by dawały cień. Choć jesteśmy w...

więcej »
Ocena
96%
4%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Przepisy

Papryka z kapustą kiszoną (z odc. 613)

Papryka z kapustą kiszoną (z odc. 613)

Podczas naszej wyprawy na Węgry, poznaliśmy wiele lokalnych przysmaków. Oto przepis na jeden z nich.

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg