Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Ogród nad rzeczką (odc. 672/ HGTV odc. 10 seria 2018)

dodano: 06.05.2018

Rumia to miasto, które zachowało urok przedmieścia. Są tu niewielkie domy ukryte wśród zieleni, a pomiędzy działkami płynie rzeczka Zagórzanka. Nad jej brzegiem znajduje się rozległy dom z tarasem i ogród z ciekawymi kompozycjami kwiatowymi. W tym urokliwym miejscu osiedlili się państwo Ostrowscy. Ich ogród to kolorowe kompozycje kwiatowe, ciekawa gabionowa ściana i ogromny taras.

Rumia to jedna z miejscowości „małego trójmiasta kaszubskiego”. Mimo, że do centrum Gdyni jest niespełna 12 kilometrów, miasto to zachowało urok przedmieścia z niewielkimi domami ukrytymi wśród zieleni. Pomiędzy działkami płynie rzeczka Zagórzanka. Nad jej brzegiem znajduje się rozległy dom z tarasem i ogród z ciekawymi kompozycjami kwiatowymi.

W tym urokliwym miejscu - po kilkuletnim pobycie za granicą - osiedlili się państwo Iwona i Marcin Ostrowscy wraz z synem Kacprem i córką Natalią, która lubi bawić się w ogrodzie razem z piękną suczką o imieniu Szanel. Gospodarze często spędzają czas przy ognisku. Widać stąd całą działkę - dużą bryłę domu, ciemny taras i kontrastowe, białe donice, które latem ozdabiane są roślinami sezonowymi. Uroku dodają też szklane latarenki na świece.

Znalezienie tego miejsca wcale nie było takie łatwe - państwo Ostrowscy poszukiwali swojego miejsca przez kilka lat, mieszkając w bloku - ale czuli się w nim nieszczęśliwi. Pani Iwona też doceniła spokój, śpiew ptaków, szum drzew… Odpoczynek przy ognisku i palące się kawałki drewna zachęcają zazwyczaj do pieczenia kiełbasek. Ale państwo Ostrowscy mają inny, niecodzienny pomysł – na widelce ogniskowe nadziewają kawałki batatów, czyli słodkich ziemniaków.

Cała działka ma niewiele ponad 1 tys. m kw. powierzchni. Znaczną jej część zajmuje dom, a od jego północnej strony duży podjazd, który zarówno służy jako parking jak i pozwala dotrzeć do części gospodarczej ukrytej w narożniku. Po przeciwległej stronie budynku znajduje się duży taras. Przeciwwagą dla tego słonecznego miejsca, jest ukryty w cieniu zakątek z ogniskiem. Trawnik oddzielony jest od żwirowych rabat niskim krawężnikiem. A na nich królują krzewy i byliny. Wschodni bok działki przylega do brzegu rzeki. Teren ten ogrodzony jest niewysoką siatką, aby nie przysłaniać widoku na okolicę. Nad brzegiem zaś poprowadzona jest żwirowa ścieżka.

Państwo Ostrowscy kupili gotowy dom z pustą działką, a wykonanie ogrodu zlecili fachowcom. Za projekt odpowiadała Agata Niedziałek, natomiast prace ogrodnicze miał w swej pieczy Mateusz Dobbek. Dla projektu punktem wyjścia było oczywiście sąsiedztwo rzeki. Dlatego rabaty kwiatowe kształtem nawiązują do płynącej rzeki. Ważne było zachowanie widoku na rzekę, a osłonięcie widoków na sąsiadów.
 
Gabionowa ściana przysłania ogrodzenie i jednocześnie tworzy nową kompozycję. Dla gospodarzy ważne też było, by w ogrodzie pojawił się kamień - ale w nowoczesnej formie. Stąd - gabion i podświetlane nocą elementy szklane. A nocą ogród nabiera innego oblicza. Ściana z gabionów w środkowej części wypełniona jest bryłami szkła. Pośród nich ukryte są lampy ledowe, które rozświetlają całą konstrukcję. Pojedyncze szklane bryły ułożone są też na rabatach, a delikatne podświetlenie podkreśla wyniesione pędy rozchodnika okazałego. W wielu miejscach zastosowano tradycyjne, niskie lampy. Natomiast na tarasie zapalane są świece umieszczone w szklanych latarenkach. Bije od nich ciepły, przyjemny blask, który zachęca do wieczornego przebywania w ogrodzie.


Lipiec to pora, kiedy na rabatach królują krzewy hortensji drzewiastej ‘Anabelle’ (Hydrangea arborescens). Duże, kuliste kwiatostany, złożone z wielu płonnych kwiatów są tak ciężkie, że wiotkie pędy pochylają się aż do ziemi. W ogrodzie jest też niewielki krzew hortensji ogrodowej o niebiesko-fioletowych kwiatach. Duże wrażenie robią także tawułki Arendsa (Astilbe × arendsii). Niektóre osiągają ponad pół metra wysokości, a ich wzniesione kwiatostany, osadzone na wierzchołkach pędów, wzbogacają ogród w odcienie różu, karminu i czerwieni.

Dobór gatunkowy roślin jest tu bardzo bogaty - chodziło o to, by zachęcić do korzystania z ogrodu przez jak najdłuższy czas, nie tylko latem. To dlatego osnową całości są rośliny zimozielone. Wiosną kwitną cebule, potem zaczynają po kolei pojawiać się byliny.


Na żwirowej, granitowej nawierzchni pięknie prezentują się cantedeskie w dwóch odmianach: żółtej i czarnej. Wyglądają imponująco, a ozdobne są też ich liście w delikatne, jasne „przecinki”. Calle nie zimują w naszym klimacie - pani Iwona próbowała nawet przetrzymać je w garażu, ale się to nie udało. Teraz będą zimować w domu i wrócą do ogrodu w drugiej połowie maja, kiedy minie niebezpieczeństwo przymrozków.


Przed wejściem do domu znajduje się jeszcze rabata z finezyjnie przyciętym w spiralę żywotnikiem. Podobny znajduje się rabacie pod drugiej stronie drzwi wejściowych. To strażnicy domu mający zapewnić pozytywną aurę dla mieszkańców. Te strzyżone figury zestawiono z płożącymi jałowcami i ciemnymi żurawkami.


Na tej z pozoru sporej działce na ogród nie ma dużo miejsca. Około 20 procent powierzchni zajmuje ogromny taras przylegający do budynku. Ma aż 190 m kw! Gdy państwo Ostrowscy kupili dom, był tu ogromny taras z betonu i gospodarz zdecydował, że trzeba go odmienić - zasłaniając go egzotycznymi deskami. Deska się miło nagrzewa, ładnie pachnie, a nagrzane drewno nie parzy. Taras jest impregnowany dwa razy w roku. W pracach pomaga syn gospodarzy – Kacper. Najpierw oczyszcza drewno myjką ciśnieniową ze specjalną końcówką. Następnie czeka kilka godzin aż drewno przeschnie. Do kolejnej pracy potrzebny jest olej do tarasów z barwnikiem. Nakłada się go szczotką z końskiego włosia, która utrzymuje długo ciecz na włóknach. Olejowanie chroni drewno przed promieniowaniem UV i zabezpiecza przed rozkładem zawartego w nim pigmentu. Po 48 godzinach już można chodzić po tarasie. Cała praca zajmuje niemal 3 dni. Wiosną trzeba taras przygotować do sezonu a jesienią - do zimowania.

Z boku tarasu znajduje się drewniana kratka z pnączami, przy której pracuje ogrodnik Mateusz Dobbek. Przełom lipca i sierpnia to czas przycinania wisterii. Tegoroczne pędy ogrodnik przycina zostawiając 3-4 oczka i 1,5 cm zapasu nad oczkiem. Wiosną, w marcu, przycina ją ponownie. Dzięki cięciu wisteria kwitnie obficie.
Niebywałą atrakcją działki, oprócz pięknie zaprojektowanej zieleni, jest płynąca przy jej granicy naturalna rzeczka. Gospodarze aby mieć bezpośrednie dojście do wody, zamontowali furtkę w niskim ogrodzeniu. Od strony ogrodu skarpa nad wodą wzbogacona jest łanami traw ozdobnych i liliowcami. Pani Iwona przyznaje, że taka rzeka w ogrodzie to skarb. Co ciekawe, ma ona charakter rzeki górskiej. Czasem jest trochę niebezpieczna, bo zdarza się, że wylewa. Na szczęcie ogród jest położony wyżej więc nie cierpi z tego powodu. Gospodyni zwraca też uwagę na to, że nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, jak cenna jest taka rzeka. Wiele osób o nią nie dba, wyrzuca do niej śmieci… Dlatego państwo Ostrowscy wraz z sąsiadami czyszczą ją - znaleźli w niej nawet… starą pralkę.
Czyszczeniem dna rzeki z reguły zajmuje się Kacper. W sezonie wchodzi do wody zwykle raz w tygodniu. Zabiera ze sobą przypominający grabie, ręczy wertykulator. Narzędzie to ma ostre końce i łatwiej nim wyławiać zanieczyszczenia z dna. Spacerując po dnie rzeki trzeba uważać. Woda sięga zaledwie do kostek, ale w niektórych miejscach jest głębiej, można wpaść po kolana. Przeciwległy brzeg to specjalna strefa, gdzie gospodarze pozwalają się dowolnie rozrastać roślinom. Dzięki temu tworzy się tu naturalne siedlisko.

Ogród odwiedziliśmy ponownie w drugiej połowie kwietnia. O tej porze wiele roślin dopiero rozpoczyna wegetację. Uwagę zwraca magnolia gwiaździsta odmiany 'Royal Star' (Magnolia stellata). To małe drzewko charakteryzuje się delikatnie pachnącymi, czysto białymi kwiatami. Liczne bardzo wąskie płatki układają się w gwiazdę, a później odchylają się do tyłu. Ze względu na niezwykłą urodę magnolia przez gospodarzy nazywana jest „biała panią”. Ciekawe są też wieloletnie czerwone tulipany botaniczne z nielicznej grupy tulipanów posiadających więcej niż jeden kwiat na łodydze - to tulipan dostojny 'Van Tubergen's Variety' (Tulipa praestans).

Wiosną dostrzegamy pewne zmiany - wichury przewróciły jedno drzewo. Ale dzięki temu inne rośliny mają więcej światła. Także niezapominajki - bo do ogrodu przyjechaliśmy z małym prezentem - sadzonkami niezapominajek alpejskich (Myosotis alpestris), które będą ładnie pasować nad brzegiem rzeki. Kwiaty niezapominajki są niebieskie, drobne, zebrane w luźne, wydłużone kwiatostany. U odmian ogrodowych kwiaty mogą być także białe lub różowe. Roślina zakwita w drugim roku po wysianiu - od połowy kwietnia do końca czerwca. Niezapominajki mają trafić na przeciwległy brzeg rzeczki. W tym celu trzeba przejść na drugą stronę przez lodowatą wodę. Niezapominajki będą wyglądały ładnie w czasie, gdy liście pozostałych roślin dopiero rosną. Z czasem inne gatunki zagłuszą kwiatki, ale te zdążą się rozsiać na kolejny sezon. I będą pięknie wyglądać z ogrodu. Tuż obok niezapominajek rośnie już lepiężnik różowy (Petasites hybridus) - jego kwiaty pojawiają się przed rozwojem liści.

Z kolei na tarasie czekają już rośliny jednoroczne. Mają trafić do wysokich, białych donic. Kompozycje układa projektantka Agata Niedziałek. Do donicy trafiła wysoka jednoroczna rozplenica ‘Vertigo’ połączona z fioletowym heliotropem ‘Midnight Sky’ oraz żółtym uczepem odmiany ‘Golden Empire’. W innych pojemnikach królują czerwone pelargonie zestawione z ciemnymi żurawkami i wilcami o limonkowym kolorze liści. Pozostało jeszcze rośliny podlać… i rozstawić na tarasie lampiony. Teraz ogród możemy uznać za gotowy do rozpoczęcie wiosennego sezonu.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
87%
13%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Ogród nad rzeczką (odc. 672/ HGTV odc. 10 seria 2018)
Bardzo mi się podobają gabionowe ogrodzenia , a ten z niebieską jakby rzeką jak dla mnie rewelacja, sama bym chciała coś takiego mieć w ogrodzie.
2018.11.19
~ ogrodnicka
Re: Ogród nad rzeczką (odc. 672/ HGTV odc. 10 seria 2018)
No nie wiem czy gabiony to szczyt bezguścia w ogrodzie. Jak ktoś lubi kamień to lubi też i gabiony. Jest takie przysłowie że o gustach się nie dyskutuje. Każdy ma inny ogród a w nim to co lubi. Jedno jest pewne- to szkło przypominające kamienie jest niezwykle drogie
2018.11.19
~ Magda
Re: Ogród nad rzeczką (odc. 672/ HGTV odc. 10 seria 2018)
Gabiony są rewelacyjne :) Wszystko świetnie ze sobą współgra.
2018.11.19
~ res
Re: Ogród nad rzeczką (odc. 672/ HGTV odc. 10 seria 2018)
To tylko moje zdanie, ale gabiony w pięknych ogrodach to szczyt bezguścia sorry ciekawe kto im taki pomysł rzucił, podobno to światowi ludzie !
2018.11.19
~ Moni

Poprzedni odcinek

Nowoczesny ogród monochromatyczny (odc. 671/ HGTV odc. 9 seria 2018)

Nowoczesny ogród monochromatyczny (odc. 671/ HGTV odc. 9 seria 2018)

Odwiedzamy dziś bardzo nowoczesny i jednocześnie prosty w formie ogród. Gdy gospodarze wprowadzali się do swojego domu, ogród ten był już gotowy – mieli tę...

więcej »
Ocena
85%
15%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg