Roślinna pasja Łukasza (odc. 673/ HGTV odc. 11 seria 2018)
dodano: 13.05.2018
Zapraszamy dzisiaj do ogrodu Łukasza Markowskiego, który wypełniają wyłącznie rośliny. Nie ma tu kamiennych nawierzchni, oświetlenia, nawadniania. Przyjrzymy się jego perfekcyjnie zaprojektowanej kolekcji. A sam ogród wygląda jak wstążka, pośrodku której biegnie falująca nitka trawnika.
Roślinna pasja Łukasza  (odc. 673/ HGTV odc. 11 seria 2018)
Ogród Łukasza Markowskiego znajduje się w Szczypiornie. Działka, którą zagospodarowuje Łukasz, ma szerokość około 15 metrów i spada lekko w dół na długości ponad 100 metrów. Z góry wygląda jak wstążka, pośrodku której biegnie falująca nitka trawnika. Najstarsza część znajduje się przy domu, a im bliżej końca, tym ogród jest młodszy. Ostatnie rabaty zostały założone zaledwie przed kilkoma miesiącami.
 
Po obu stronach trawiastej ścieżki biegną gęsto obsadzone pasy zieleni. Z tyłu znajdują się rośliny najwyższe, z przodu rośliny najniższe, i to one wiosną jako pierwsze rozpoczynają kwitnienie. Z upływem tygodni rosną i zakwitają kolejne piętra rabaty. Po brzegi wypełnione są dopiero przy końcu lata, kiedy kwitną hortensje bukietowe i trawy ozdobne. Ciągi roślin uzupełnione są rdzawymi metalowymi dekoracjami autorstwa kolegi Łukasza - Przemka Gronowskiego. Wielką zaletą działki jest jej położenie. Wystawa południowo-zachodnia powoduje, że ogród od strony domu oglądany jest zawsze w kontrastowym świetle. Promienie słońca wyrysowują i podkreślają kształty pędów, liści i kwiatów.
 
Ogród powstawał od 1999 roku, na początku zajmował teren jedynie przy domu. Potem Łukasz zaczął pracować w centrum ogrodniczym, gdzie poznał wiele roślin i zobaczył przed sobą wielkie możliwości bogactwa gatunków. Ogród zaczął się rozrastać – na początku pojawiły się iglaki. Łukasz sadził świerki, sosny, potem zainteresował się miniaturowymi odmianami, szczepionymi. Niestety, te ostatnie nie sprawdziły się najlepiej. Obecnie pozostały jedynie większe iglaki – jak choćby sosna zwyczajna, którą Łukasz posadził jeszcze jako dziecko.
 
Wiele iglaków jest przycinanych, aby ograniczyć nieco ich rozmiary. Na przykład co roku, na początku czerwca, przycina świeże przyrosty sosny. Używa elektrycznych nożyc, które mają jedną wadę - przewód się plącze i już kilka razy niechcący został przecięty. Roślinie takie formowanie nie szkodzi i szybko się zagęszcza. Dzięki cięciu Łukasz uzyskuje nietypowy dla sosny kształt stożka. Ta roślinna rzeźba zajmuje dużo mniej miejsca niż duże drzewo i nie zacienia rabaty. Cięta musi być też sosna 
Jeffreya ’Joppi’ (Pinus jeffreyi), która miała być karłowa, ale znacznie się rozrosła.
 
W ogrodzie są jeszcze inne ciekawe drzewa i krzewy – na przykład jałowiec pospolity ’Horstmann’ (Juniperus communis), który tworzy rodzaj przesłony, która zachęca, by zajrzeć do dalszej części ogrodu. Łukasz posadził obok siebie dwa egzemplarze płaczącego jałowca. Odmiana ‘Horstmann’ zachwyca zwisłymi gałązkami i szeroko się rozrasta. Tworzy wyłącznie kwiaty męskie, dlatego nie zawiązuje nasion i ogrodnicy rozmnażają ją przez sadzonki. Krzew doskonale rośnie na stanowiskach suchych, słonecznych i ubogich glebach. Po przeciwległej stronie ścieżki, Łukasz powtórzył układ tych dwóch malowniczych jałowców.
 
Ulubioną grupą roślin Łukasza są kocimiętki. Ogrodnik ceni je przede wszystkim za małe wymagania glebowe i wodne – bo w ogrodzie jest gleba piaszczysta, przepuszczalna, a np. kocimiętka Fassena ‘Snowflake’ (Nepeta x faassenii) – o nietypowych bo białych kwiatach – radzi tu sobie znakomicie. Kocimiętki długo kwitną i wabią mnóstwo owadów, a mocno przycięte, kwitną potem drugi raz w sezonie. Kupując kocimiętki, warto wybrać odmianowe, bo one mają ładniejszy pokrój i lepiej powtarzają kwitnienie. Np. kocimiętka wielkokwiatowa ‘Summer Magic’ (Nepeta grandiflora) ma bardzo wyprostowany pokrój, a kocimiętka ‘Senior’ jest z kolei mniejsza. Kocimiętki nie są nawożone mocno, a na rabatach mogą zastąpić lawendę.
 
Inną, ważną w kolekcji Łukasza grupą bylin, są piwonie - ale nie wszystkie ich gatunki i odmiany. Ogrodnik nie lubi odmian o pełnych kwiatach, które się pokładają, a te o pojedynczych kwiatach.
 
Przyrodnicza pasja Łukasza została zauważona już w dzieciństwie i rozwijana przez jego rodziców. Mama, Łucja Markowska, jest użytkownikiem ogrodu, ale w nim nie pracuje. Uważa, że piękna okolica była pierwszą iskrą, która rozbudziła ogrodnicze zainteresowania syna. Od dziecka interesował się też roślinami, sporo czytał, potem wybrał się do technikum, aby zgłębiać tajniki projektowania zieleni.
 
Łukasz dzieli ogród na odcinki i dobiera rośliny pod względem wysokości, pory kwitnienia i koloru kwiatów. Spośród przywiezionych z pobliskiej szkółki bylin wybiera do jednej części rabaty cytrynowe odcienie żółcie i biele. W wyższym piętrze tej rabaty rysuje się niewysokie uformowane na pniu drzewko. To jeden z okazów należący do kolekcji mało znanych kasztanowców krwistych. Odmiana dwubarwna (Aesculus pavia var. discolor) ma piękne pomarańczowo-różowe kwiaty. Jesienią jej liście przebarwiają się na żółto, zawiązuje też atrakcyjne owoce. Odmiana ta znana jest w uprawie od 180 lat.
 
Przed kasztanowcem rośnie ciekawa, wyhodowana w Rosji odmiana floksa wiechowatego ‘Butonik’ (Phlox paniculata). Jej kwiaty nigdy nie otwierają się w pełni, tylko tworzą miniaturowe różyczki. Foks ten nie wymaga przycinania po kwitnieniu – z boków i tak wyrastają młode kwiatostany. Z rzadkich bylin uwagę przyciąga też krwiściąg ściętolistny ‘Alba (Sanguisorba obtusa). Znane są jego odmiany o różowych i białych kwiatach. Zachwycają jego zgięte, kłosowate kwiatostany. Ich puszystość wynika z faktu, iż z drobnych kwiatków wyrastają bardzo długie pręciki. Krwiściąg jest głęboko korzeniącą się byliną kłączową, pochodzącą z górskich łąk Japonii.
 
Dzięki trwającej wiele lat uprawie działki, Łukasz dokładnie poznał panujące na niej warunki klimatyczne i glebowe. W jednej części jest sucho, a w drugiej – mokro. Dlatego tam swoje miejsce znalazły irysy. To ciekawa kolekcja Lecha Komarnickiego – a właściwie jej spora część. Po jego śmierci udało się je odratować i pozyskać z działki, na której je hodował. Niektóre były bardzo zabiedzone, ale teraz, w dobrych warunkach, odzyskały swą urodę.
 
Lech Komarnicki był wybitnym hodowcą irysów, ale nie zostawił po sobie następcy. Dzięki Łukaszowi i jego koledze Przemkowi Gronowskiemu, cenna kolekcja odmian została uratowana. Są to irysy syberyjskie i inne, tak zwane bezbródkowe, przystosowane do wilgotnej i kwaśnej gleby.
 
Ogród Łukasza odwiedzamy ponownie w kwietniu. Wczesną wiosną niewiele bylin kwitnie, za to dominują iglaki, stanowiące szkielet ogrodu. Strzyżona stożkowata sosna jeszcze nie wypuściła nowych przyrostów. Na sośnie Jeffreya, ciętej zeszłego lata, widać pęczki młodych pędów. Koloru ogrodowi dodają bratki, tulipany i szafirki.
 
W każdym miejscu ogrodu można spotkać coś ciekawego. Dojrzeliśmy ciekawostkę: zawilca gajowego ‘Viridiflora’ (Anemone nemorosa) o niezwykłych zielonych przykwiatkach. Obok rośnie jeszcze zawilec gajowy ‘Green Dream’ o bardzo delikatnych, biało-zielonych kwiatach. W kolekcji odmian zawilca gajowego Łukasz zgromadził interesujące jasnofioletowe kwiaty odmiany ‘Robinsoniana’ oraz półpełne białe i żółte. Charakterystyczną cechą zawilców jest to, że kwiaty zamykają się wieczorem i podczas pochmurnej pogody. Naturalne jest dla nich również, że po przekwitnięciu część nadziemna zamiera i rośliny przechodzą w stan spoczynku. Do życia budzą się ponownie w marcu kolejnego roku.
 
Wiosenne prace Łukasz rozpoczyna od przycinania trzmieliny oskrzydlonej, z której postanowił zrobić kulę. W tym sezonie zdecydował się na wymianę sprzętu na bezprzewodowy, akumulatorowy, dużo wygodniejszy ze względu na dużą odległości od domu i źródła prądu. Koszenie trawy jest również dla Łukasza kłopotliwe, ponieważ długa wstęga trawnika zajmuje kilkaset metrów kwadratowych. Dlatego zaczął korzystać z kosiarki elektrycznej.
 
Gdy trawa jest wykoszona, krzewy przycięte, pozostaje jeszcze obsadzenie donic roślinami jednorocznymi. W tym roku nowością jest petunia z serii ‘Amore’, której kolory na płatkach układają się w kształt serduszek. Inna ciekawostka to uczep, bidens ‘Superstar’ (Bidens) o dużych kwiatach i zwartym pokroju. Łukasz sadzi petunie i kocanki, a także w niebieskiej donicy zwisłą odmianę białej smagliczki, której kwiaty pachną miodem, dosadza bluszczyk kurdybanek o ozdobnych liściach z białymi brzegami. Trzy różnej wysokości pojemniki, jak co roku, znajdą swoje miejsce w sąsiedztwie białej ławki.