Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Z szumem wody w tle (odc. 681 /HGTV odc. 19 seria 2018)

dodano: 08.07.2018

Ogród powstał 20 lat temu, a jego zrąb tworzyły bardzo popularne wówczas gatunki – sosny, świerki, jodły… W drodze ewolucji pojawiły się też rośliny liściaste, ale największą zmianą był kanał, który tchnął w ogród nowe życie.

Ten przylegający do rozległych pól uprawnych ogród znajduje się na południowy-zachód od Warszawy. Mimo bliskości stolicy, ciągle dominuje na tym terenie produkcja warzyw. Kiedy właściciele działki, państwo Bożena i Piotr Gajewscy, skończyli budowę domu, od razu postanowili założyć ogród, żeby osłonić się od wiatru i stworzyć kameralne zielone wnętrza.
 
Wąska i długa działka ma kształt trapezu, ze skośnym bokiem przylegającym do ruchliwej drogi. Z tego powodu dom jest oddalony około 50 m od wjazdu, a część wypoczynkowa znajduje się z drugiej strony budynku. Tu domownicy spędzają czas korzystając z basenu i altany. Staw, woliera, gołębniki i łąka służą do hodowli zwierząt, które są pasją właściciela ogrodu. Działka kilka lat temu została poszerzona o pas gruntu, na którym założono ciąg połączonych ze sobą oczek wodnych.
 
Projektantem i wykonawcą ogrodu jest pan Krzysztof Kosik, doświadczony architekt krajobrazu. Co kilka lat odwiedza państwa Gajewskich i świeżym okiem ocenia własne kompozycje oraz planuje niezbędne zmiany. Wie, że po 20 latach życia ogrodu, zachodzą w nim zmiany. Rośliny się starzeją, niektóre trzeba wymienić, inne – dosadzić. Jednak drzewa – inaczej, niż niektóre krzewy – z upływem lat pięknieją. Najstarsza kępa, tłumiąca hałas z ruchliwej drogi, rośnie na usypanej z ziemi górce, podpartej murem złupka szarogłazowego. Gatunki zostały dobrane tak, by stworzyć interesującą grupę. Gdy zakładano ogród, wybór roślin był nieco mniejszy, ale posadzone zostały świerki serbskie, graby, tuje… Teraz można niektóre rośliny przyciąć warto powtórzyć też pojawiający się już 
element, jakim jest dereń o zielono-białych liściach, można też usunąć żółtą tuję, by uspokoić całą grupę.
 
Na rozległym trawniku pod górką uwagę zwraca reprezentacyjna fontanna z brązu. Wygląda na kopię 
barokowej pałacowej fontanny, lecz wyprodukowano ją współcześnie, we Francji. Pochodzi z odlewni Patricka Mouvet, który sam tworzy takie oryginalne projekty. Opieka nad ogrodem nie zawsze przynosi gospodarzom sukcesy. Widoczne na trawniku brązowe plamy powstały po posypaniu licznych mrowisk zbyt dużą ilością preparatu chemicznego, który spalił w tych miejscach murawę. Dopiero kiedy preparat wmyje się w głąb ziemi, będzie można zrobić dosiewkę nasion trawy.
 
Z boku trawnika znajduje się dokupiony do działki 13m szerokości pas gruntu, z interesującymi ogrodami wodnymi. Teraz to bardzo ciekawa i bogata część ogrodu, choć powstała zaledwie 8 lat temu. Właścicielowi marzył się tu wielki staw, jednak przepisy na to nie pozwalały, bo staw byłby zbyt blisko środka jezdni. Bo droga jest tuż obok, tuż za ogrodzeniem. Dlatego projektant zaproponował inne rozwiązanie – powstała rzeka.
 
Według pomysłu pana Krzysztofa, tak zwana rzeka została podzielona na zbiorniki. Najpierw zbudowano kaskadę, następnie kolejne, połączone przelewami coraz szersze oczka wodne. Kanał kończy się na prostokątnym zbiorniku z fontanną. Woda porusza się tu w obiegu zamkniętym i tłoczona jest dwiema pompami. Duża, basenowa pompa przekazuje wodę z końca strumienia na jego początek, druga podnosi ją na kaskadę. Osobno pomyślano o zasilaniu fontanny w prostokątnym stawie. Całość tego skomplikowanego układu jest niezwykle solidnie wykonana. Ponieważ zostało bardzo dużo siatki ogrodzeniowej oraz betonu, wykorzystano je jako podłoże pod folię. Także na folii jest warstwa betonu. Ponieważ w trakcie budowy zakładano wiele podziemnych instalacji, właścicielka ogrodu, pani Bożena, dokumentowała wszystkie etapy i opisywała zdjęcia. Dzięki temu, w razie awarii wiadomo, jak przebiegają kable elektryczne, przewody doprowadzające wodę lub gdzie umiejscowione są pompy.
 
Różnica wysokości w całym układzie, który ma aż 50 metrów długości, wynosi zaledwie 20cm. To bardzo mało i właściwie nie widać tego spadku. A rośliny czują się tu doskonale, rosną tu pałki wodne, kaczeńce, irysy czy niezapominajki. Z lotu ptaka widać jeszcze jeden ciekawy element układu wodnego – to ścieżka wyłożona kostką granitową, która meandruje i przechodzi przez trzy mostki. Dzięki temu można z bliska obserwować rośliny i zwierzęta wodne. Ta ścieżka i mostki wymuszają wręcz spacer po ogrodzie.
 
Podział strumienia na mniejsze zbiorniki ma wiele zalet. Oczyszczanie dna, które warto wykonać co 2-3 lata jest prostsze, ponieważ pracę dzieli się na etapy. Wody nie spuszcza się z całego kanału, tylko z każdego zbiornika osobno, a ryby są przenoszone do innych oczek. Parująca woda pozytywnie wpływa na otoczenie i poprawia mikroklimat. Rośliny rosną tu lepiej niż w innych miejscach ogrodu. Klony palmowe na przykład wręcz wymagają nasyconego wilgocią powietrza.
 
Wiosną, w okolicy kaskady, budzą zachwyt różowo-biało-zielone kompozycje z gatunków należących do rodziny wrzosowatych. Masą kwiatów pokrywają się azalie japońskie (Rhododendron molle). Jest to grupa karłowych, częściowo zimozielonych krzewów. Kwiaty występują w niezliczonej ilości po 2-3 na wierzchołkach pędów. Rośliny te lubią kwaśną glebę ale ponieważ płytko się korzenią, wystarczy im 30cm warstwa ziemi wymieszanej ze sporą ilością torfu i ściółkowanie korą. Pomiędzy kwitnącymi azaliami widać liście znakomicie dobranego kolorystycznie krzewu - pierisu japońskiego karłowej odmiany 'Little Heath' (Pieris japonica), co po polsku znaczy „małe wrzosowisko”. Młode, wiosenne przyrosty mają kolor różowy, potem stają się zielone z białym obrzeżeniem. Pieris ma takie same wymagania jak azalie i odpowiada mu lekka i kwaśna gleba. Obok tej grupy rosną jeszcze inne ciekawe rośliny.
 
W wielu miejscach projektant wykorzystał płożącą irgę Dammera 'Major' (Cotoneaster dammeri), która tworzy podbudową dla innych roślin. Jej kwiaty są bardzo chętnie odwiedzane przez pszczoły. W jednym z miejsc jest tłem dla krzewuszki cudownej odm. ‘Monet’ (Weigela florida), która ozdobna jest nie tylko z kwiatów, ale też biało obrzeżonych liści. Podobną kolorystykę ma posadzony obok klon polny 'Carnival' (Acer campestre). Jego młode liście są różowe. Nie może jednak rosnąć w ostrym słońcu, bo delikatne liście mogą się przypalać.
 
Nowa część działki ze strumieniem tylko uzupełnienia stary ogród państwa Gajewskich. 20 lat temu powstały tu też budowle, bez których gospodarze nie wyobrażają sobie wypoczynku po pracy. Elementu ogrodu łączą dekoracyjne nawierzchnie ogrodowe. Pod koniec sezonu trzeba je umyć myjką ciśnieniową i zaimpregnować do 2-3 lata. Stałej pielęgnacji wymaga też basen – trzeba go niemal codziennie odkurzać, w miarę potrzeby stosować też odpowiednie preparaty. Jednak właścicielka nie narzeka, bo często korzysta z basenu i sprawia jej to ogromną przyjemność.
 
Niedaleko basenu znajduje się stary staw, w którym pan Piotr hoduje ryby ozdobne – ma już w tej dziedzinie duże doświadczenie.Niektóre z karasi i karpi Koi żyją tu od 10 lat i dorosły do sporych rozmiarów. Mają tu doskonałe warunki, woda dotlenia się spływając po kamiennej kaskadzie, a zimą na zamarzniętą taflę zakładane są styropianowe przeręble.
 
Obok stawu usytuowana jest altana, która poprzednio stała przy granicy działki. Kiedy ogród się powiększył, dobudowano drugie skrzydło dachu. Teraz można powiedzieć, że altana jest dwustronna - z nowej części roztaczają się znakomite widoki na malowniczy strumień. Przy rozbudowie altany okazało się, że przeszkadza nieco cis pospolity (Taxus baccata). Właściciele nie chcieli go usuwać, udało się go zachować po zastosowaniu „kosmetycznego” zabiegu. Cis zyskał nowy kształt: na dole została zielona kryza, powyżej znajdują się oczyszczone z gałęzi gołe pnie, a powyżej linii wzroku jest zawieszona gęsta korona. Nie zasłania więc widoku, a cięcie zupełnie mu nie szkodzi.
 
Osiem lat temu, przy okazji prac przy nowym układzie wodnym, pan Krzysztof wykonał również kilka poprawek w starym ogrodzie. Coś dobudował, coś dosadził… także na rabacie przed domem. Okazało się, że właściciele sadzą bardzo dużo roślin cebulowych, które wyglądają po przekwitnięciu niezbyt atrakcyjnie. Dlatego teraz ich rabaty wysłonięte są bukszpanową obwódką. Tu rośnie drugi z posadzonych w ogrodzie aż pięciu klonów odmiany ‘Carnival’. Projektant przyznaje, że ten gatunek jest nieco zagadkowy i w niektórych miejscach po prostu nie chce rosnąć i jest dość wrażliwy. Obok widać jeszcze nietypową w kształcie tuję – okazuje się, że jest ona „zapakowana” w siatkę. Projektant zdradza, że właściciele ogrodu są pedantyczni i zapakowali zapewne roślinę na zimę, by nie rozłamał jej śnieg. I tak już zostało, ale krzew wygląda jak przycięty.
 
W kilku miejscach ogrodu pan Krzysztof dobudował przy istniejących grupach drzew i krzewów charakterystyczne dla swojego stylu murki z łupka. Mają one wysokość zaledwie do kolan, a pan Krzysztof wyjaśnia, że układa się je niezwykle długo, bo to bardzo pracochłonny rodzaj budowli. Murek stoi na 80cm fundamencie, potem jest ułożony bloczek betonowy, który obudowano łupkiem. Porasta go śnieguliczka Chenaulta 'Brain de Soleil' (Symphoricarpos ×chenaultii ) – ładnie zadarniająca roślina, porasta nawet miejsca ze słabą glebą czy o cienkiej warstwie podłoża. Ma przy tym bardzo malowniczy pokrój. A obok widać jeszcze niezwykłą podporę do lampy. Inspiracją do niej był wygięty słup z ogrodu samego projektanta. Podporę tworzą pręty stalowe i beton. Całość obłożona jest również łupkiem, ale budowa może zająć nawet miesiąc, bo jednorazowo można ułożyć tylko krótki kawałek podpory. A dół podpory zaczyna zarastać bluszczem, co wygląda bardzo romantycznie.
 
Starą część ogrodu zamyka piękna, wykonana z siatki woliera. Pan Piotr odwiedza ten ptasi azyl kilka razy dziennie. W przeciwieństwie do roślin, zwierzęta wymagają nieustannej opieki. Jednak co ciekawe, rośliny znajdujące się w wolierze są w doskonałej kondycji. Gospodarz stara się w nie jak najmniej ingerować. Piękna trawa nie jest koszona, ale tym zajmują się małe przepiórki. Przy okazji też nawożą murawę. Wyżej góruje przycinana dwa razy do roku morwa. Są też słupy konstrukcyjne, które obłożono drewnem, by wyglądały jak prawdziwe pnie. W wolierze mieszkają papużki, kaczki, karolinki, drzewice… W pięknej kamiennej ścianie woliery są też miejsce na gniazdka.
 
Woliera jest tylko wstępem do ptasiego raju. Z tyłu ogrodu stoją ogromne gołębniki, nad którymi krążą stada gołębi. To one są największą pasją pana Piotra. Hoduje on około 10 ras gołębi, a ptaków jest tu około 800.
 
 
 
 
 
 
 
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
89%
11%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Z szumem wody w tle (odc. 681 /HGTV odc. 19 seria 2018)
No po prostu bizantyjski przepych. Piękny ogród i jakaś gigantyczna ilość kasy włożona w ten ogród- ale popłaciło. Szczególnie ten zestaw zbiorników wodnych tworzących rzeczkę. Fajne. Ciekawe różne rzeźby. Niektóre jednak metalowe ozdoby trochę przerysowane jak dla mnie- ten ptak stojący na jakiejś rzerdzi przy czerwonym buczku i żółto-pstrym klonie- przesadzone. Ale w sumie ciekawy ogród- kipi życiem
2018.09.21
~ Magda

Poprzedni odcinek

Ogród marynistyczny w Lęborku (odc. 680 /HGTV odc. 18 seria 2018)

Ogród marynistyczny w Lęborku (odc. 680 /HGTV odc. 18 seria 2018)

Ten ogród ma niezwykłe położenie – z dwóch stron sąsiaduje z rzeką oraz kanałem młyńskim. A sam właściciel zajmuje się historią i zbieraniem zabytków...

więcej »
Ocena
93%
7%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
88%
12%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg