Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Kolorowy ogród z leśnym uroczyskiem (odc. 682 /HGTV odc. 20 seria 2018)

dodano: 15.07.2018

Oto ogród o dwóch strefach: kolorowej, pełnej kwiatów i słońca oraz leśnej, gdzie nasadzenia są nieco swobodniejsze. W ogrodzie są też starannie strzyżone rośliny i niedawno wyremontowane oczko wodne.

Państwo Weronika i Jerzy Biegańscy mieszkają w województwie łódzkim we wsi Bujny Szlacheckie. Są już na emeryturze i ogrodowi poświęcają każdą wolną chwilę. Ich działka zajmuje powierzchnię 1500 m kw, jest dość długa i wąska, jednak przebywając w ogrodzie zupełnie się tego nie odczuwa. To dlatego, że od południowej strony nie ma płotu pomiędzy ogrodem państwa Biegańskich, a ich sąsiadami. Tu ogrody łączą się i przenika ją, ponieważ urządzone są w podobnym stylu. Zamiast ostrej granicy jest część wspólna, która optycznie powiększa oba ogrody.
 
Na działce rzuca się w oczy przemyślana i spójna kompozycja. Przed domem zaprojektowano kilka klombów z krzewami, uzupełnionych kwitnącymi bylinami. Nie ma tu wielu gatunków, za to wybrane rośliny powtarzają się rytmicznie, wprowadzając porządek na rabatach. Na posesję wjeżdża się od wschodu. Przy samej bramie znajduje się oczko wodne, a za krótkim podjazdem posadowiony jest garaż i pomieszczenia gospodarcze. Przejście wzdłuż garażu i kwiatowych rabat prowadzi do domu, za którym kryje się warzywnik. Za domem jest też drugi domek gospodarczy. Całą zachodnią część działki zajmuje las.
 
Kiedyś na tej działce rosły iglaki, a gdy jakieś 10 lat temu gospodarze wybudowali tu dom, część iglaków usunięto, część poprzesadzano i zaczęły się intensywne prace nad ogrodem. Od początku powstał też jego zarys: było wiadomo, że przy bramie powstanie oczko, gospodyni planowała od razu rabaty z piętrowo nasadzonymi roślinami.
 
Wiosenną wizytówką tej części ogrodu są widoczne, nawet z ulicy, kolorowe poduchy kwiatów. Tworzą je płomyki szydlaste, zwane popularnie floksami (Phlox subulata).Gdy większość pozostałych bylin i roślin kwitnących pozostaje jeszcze w uśpieniu, barwne plamy malowniczo wypełniają przestrzenie pomiędzy zimozielonymi formami iglaków czy bukszpanów. Latem ozdobą rabat są inne gatunki. Wrażenie robią pięknie strzyżone bukszpanowe kule, jest też ciekawa obwódka trawnika – oprócz tradycyjnego obrzeża z kostki, ozdobną falbankę tworzy tu też karmnik ościsty (Sagina subulata). Wygląda ładnie, choć jego utrzymanie, przycinanie i pielenie musi pochłaniać mnóstwo pracy.
 
Tuż obok żwirowej rabaty obrzeżonej karmnikiem ościstym, z bukszpanowymi rzeźbami oraz nawiązującymi do nich lustrzanymi kulami, zachwyca urodą kępa hortensji krzewiastych odmiany ‘Annabelle’ (Hydrangea arborescens). Ich ogromne kwiatostany stanowią dominujący punkt kompozycji. Wybór rośliny efektownej przez długi czas jest nie bez znaczenia, bo rabata widoczna jest zarówno z salonu i tarasu, jak i od strony wejścia do ogrodu. Pani Weronika bardzo lubi hortensje, a ‘Annabelle’ to jej ulubiona odmiana, bo wcześnie kwitnie i dość długo zdobi ogród. Gospodyni zostawia najładniejsze kwiaty do wiosny, kiedy to krzewy są przycinane. Gospodarze muszą tylko ustalić, czy zostaną przycięte wyżej – by nieco zdrewniały – czy niżej, by lepiej się krzewiły.
 
Hortensja krzewiasta to jedna z tych niezawodnych hortensji, która kwitnie na pędach jednorocznych, co oznacza, że jeśli przemarznie zimą, to i tak zakwitnie, bo pąki kwiatowe zawiązują się dopiero wiosną. Pani Weronika ma w ogrodzie jeszcze inny gatunek tych pięknych krzewów - to hortensja ogrodowa ‘Otaksa’ (Hydrangea macrophylla), o intensywnie wybarwionych kwiatostanach. Większość hortensji ogrodowych zawiązuje kwiaty na pędach ubiegłorocznych, co oznacza, że mrozy często uszkadzają pąki kwiatowe. Jednak roślina u państwa Biegańskich to odmiana wyjątkowa, bo zawiązuje kwiaty na pąkach tegorocznych i mróz jej niestraszny. A ponieważ ma piękny, niebieski kolor, pan Jerzy zrobił z niej kilka sadzonek. Sadzonki pobiera na początku czerwca – wybiera część niekwitnącego pędu, usuwa dolne liście i przycina pozostałe, by ograniczyć transpirację. Sadzonkę odcina ok. 2 cm pod węzłem, z którego usunął wcześniej liście, zanurza ją w ukorzeniaczu i wsadza do doniczki, pod foliowy kapturek. Całość lekko zrasza.
 
Takie sadzonki ukorzeniają się około miesiąca i pod koniec sezonu powędrują na docelowe miejsce w ogrodzie. Kilka sadzonek z poprzedniego roku rośnie już na rabatach. W ten sposób rozmnażanych jest tu dużo hortensji – gospodarze kupują jedną, a potem ją mnożą.
 
W ogrodzie wybijają się mocnymi kolorami kwiaty różanych krzewów. Róże są bowiem drugą wielką miłością właścicielki – obok hortensji. Ma więc ich sporą kolekcję. Ciężko jej wybrać, co jest ważniejsze – róże czy hortensje… Jednak oprócz tych gatunków, w ogrodzie mnóstwo jest innych kwiatów. Pani Weronika nie trzyma się jednej tonacji kolorystycznej: kupuje rośliny, które jej się podobają, a potem szuka dla nic najlepszego miejsca.
 
Zakładając ogród Państwo Biegańscy od razu pomyśleli o oczku wodnym. Zbiornik wybudował sam gospodarz, choć nie miał w tym żadnego doświadczenia. Rok temu oczko wyglądało inaczej. Było wyłożone folią polietylenową, która po kilku sezonach zesztywniała, zaczęła się kruszyć i w efekcie oczko przeciekało. Dodatkową wadą folii był jej kolor: seledynowa barwa okazała się zbyt intensywna i wyglądała nienaturalnie.
 
Naprawa takiego zbiornika nie jest łatwa, więc z pomocą gospodarzom przyszła ekipa pana Piotra Mikołajczyka. Po rozebraniu oczka odrobinę je przeprofilowano, dodając stref pośrednich głębokości, wymieniono starą folię na folię pvc, odporną na działanie warunków atmosferycznych. Folia została postawiona w pionie, wywinięta, tworząc przegrodę kapilarną, co uniemożliwia przeciekanie wody do gruntu.
 
Remontu wymagała też kaskada, bo zaprojektowano ją poza obrębem folii wyściełającej oczko, więc uciekała z niej woda. Trzeba było postawić ją od nowa – tym razem już na tej samej folii, którą wyłożone jest oczko. Po zakończonym remoncie do stawu wróciły rośliny – między innymi lilie wodne. Pojawiły się też nowe gatunki, które ogrodnicy umieścili w płytkiej wodzie, strefę sadzenia maskując warstwą żwiru. Teraz w wodnej rabacie rozrasta się między innymi pontederia, po polsku rozpław sercowaty (Pontederia cordata). To roślina o efektownych niebieskich kwiatach, które rozwijają się od czerwca aż do października. Najlepiej posadzić ją w wypłyceniu oczka, na głębokości 20-30 centymetrów lub większej. Obok oczka, na tle białego żwiru, przyciąga oko ciemny akcent – to bez czarny ‘Black Lace’ EVA (Sambucus nigra) w niezwykle ozdobnej odmianie, o fioletowych, niemal czarnych, mocno powcinanych liściach.
 
Brzeg stawu porasta urokliwa macierzanka piaskowa (Thymus serpyllum), która wytrzymuje ekstremalne warunki – słońce 
i suszę, pięknie kwitnie wabiąc pszczoły; można też z niej robić napary do picia lub kąpiele.
 
We frontowej części ogrodu właściwie nie ma drzew i do wody w zbiorniku nie wpadają liście, co ułatwia jego pielęgnację. Wyższe akcenty tworzą jedynie pojedynczo rosnąca magnolia, purpurowolistny perukowiec oraz szczepiona na pniu robinia szczeciniasta ‘Macrophylla’ (Robinia hispida) o malowniczej nieregularnej koronie. To bardzo odporne na suszę i słabą glebę drzewko. Kwiaty tego gatunku mają różową barwę, a najbardziej charakterystyczne są tu pędy: pokryte czerwoną szczecinką.
 
Warto jeszcze przyjrzeć się strzyżonym iglakom, których w ogrodzie nie brakuje. Atrakcyjne są zwłaszcza złociste i niebieskozielone cyprysiki Lawsona (Chamaecyparis lawsoniana). Pan Jerzy tnie je co roku, by utrzymać ich formę – choć w tym roku z cięciem nieco się spóźnił, bo wraz z żoną był w sanatorium i prace się przesunęły. Gospodarz przeprowadza cięcie tylko raz do roku, choć optymalnie byłoby przyciąć iglaki dwa razy: najpierw wiosną, przed ruszeniem wegetacji, a potem powtórzyć zabieg latem, korygując nadany wcześniej roślinie kształt. Oprócz cięcia, pan Jerzy zajmuje się też trawnikiem, czy nawożeniem, a pani Weronika lubi przesadzanie oraz przycinanie roślin. Pracy mają sporo, zwłaszcza, że gleba nie jest tu najlepsza, ale największym problemem jest susza i stałe braki deszczu…
 
W tym roku brak wody odbił się najbardziej na stanie trawnika. Przez kilka tygodni gospodarze byli w sanatorium i trawnik miejscami wysechł. Na szczęście już zaczął się regenerować, więc pan Jerzy może go wzmocnić nawozem. Państwo Biegańscy oszczędnie gospodarują wodą: w pierwszej kolejności nawadniane są rabaty – trawnik jako ostatni, bo w razie czego to właśnie on najłatwiej odbije. Właściciele chętnie korzystają z deszczówki, którą zbierają do specjalnego pojemnika: taka miękka woda przydaje się choćby do podlewania warzywnika. A przy okazji jest on przykładem na to, że warzywnik też może być ładny: już same delikatne liście i kwiaty jednorocznych kosmosów, czyli onętków, doskonale wypełniają wolne przestrzenie i nadają temu zakątkowi uroku i lekkości.
 
Druga część działki państwa Biegańskich jest cienista i bardziej naturalna. Powstała pod okapem drzew, które się tu kiedyś zasiały – w lasku szumią wysokie brzozy, jodły, sosny i świerki. Gospodyni wspomina, że kiedyś las ten tworzył gęstą ścianę, przez którą nic nie było widać. Początkowo nic się tu nie działo, pan Jerzy uznał, że w ogrodzie i tak jest dużo pracy… Gospodarze od trzech lat porządkują tej część działki, pod wpływem namowy znajomych, którzy przekonywali, że dno lasu to ciekawe miejsce dla ogrodu. Jednak żeby coś tu urosło, trzeba było oczyścić i przerzedzić las, usunąć dolne gałęzie z drzew, by wpuścić tu więcej światła. Usunięte drewno ułożone jest w stosy, tak jak to robi się w prawdziwym lesie. Z suchych gałęzi, których było mnóstwo, z czasem utworzył się szeroki wał. Gdy prace postępowały, wał z gałęzi odsuwano coraz bardziej od domu w głąb lasu, aż w końcu powstała oryginalna granica działki. Teraz jest też barierą dla dzikich zwierząt, które niekiedy mają ochotę tu zajrzeć.
 
Za laskiem rozciąga się już otwarta przestrzeń. Stamtąd zachodnie wiatry przywiewają mróz i czasem rośliny wymarzają. W ten sposób uszkodzone zostały nieco różaneczniki, które rosną na skraju lasu. Co roku mocno przemarza też zimozielona laurowiśnia. Wiosną trzeba ścinać jej zniszczone przez mróz pędy, po czym dobrze się od korzeni regeneruje. Jednak zamiast być okazałym krzewem, jej wysokość nie przekracza 50 cm. Chłodny wiatr ma na szczęście też swoje zalety – do lasku miło przyjść w upalny dzień. Mimo suchego podłoża i niewielkiej ilości słońca, w lesie świetnie radzi sobie firletka omszona (kwiecista) (Lychnis coronaria), o mocnym kolorze kwiatów, jest też bergenia sercowata (Bergenia cordifolia) i szkarłatka jagodowa (Phytolacca acinosa), której owoce bardzo atrakcyjnie się przebarwiają.
 
W lesie uwagę zwracają też liczne gatunki typowe dla półcienistych miejsc. W tym naturalnym lesie pani Weronika sadzi je jednak w charakterystyczny dla siebie, uporządkowany sposób. Obrzeża rabat dekorują rzędy brunery o ozdobnych liściach, a także biało obrzeżonej hosty. Są grupy niezapominajek, którym towarzyszy serduszka okazała. Tuż przy ziemi ścieli się jasnota gajowiec (Lamium galeobdolon) o pstrych liściach i niewielkich żółtych kwiatach. Latem rozkwitają tu liliowce, z daleka widać żółte kwiatki tojeści kropkowanej (Lysimachia punctata), która doskonale znosi tę dość ubogą leśną glebę. Pomiędzy drzewami średnie piętro tworzy kilka gatunków hortensji.
 
Na rabatach z cieniolubnymi roślinami, między hostami i żurawkami, dostrzegamy świeżą ściółkę. To warstwa skoszonej trawy – po pierwsze jest to sposób na jej utylizację, ale też ściółka zatrzymuje nieco wilgoci w ziemi, zapobiega wschodom chwastów, a na kolejny sezon rozłoży się i będzie wartościowym nawozem dla roślin. Taką ściółkę pan Jerzy układa w sezonie kilka razy, bo wysypuje tylko cienką warstwę, która zdąży wyschnąć, a potem się rozłożyć
 
Tworzenie ogrodu, który ma dwie odmienne strefy, daje możliwość różnych obserwacji. Pierwsza część bardziej przypomina scenografię teatralną, gdzie każda roślina ma swoje miejsce i jest ciągle formowana. Jednak w drugiej części, gdzie kompozycja jest swobodniejsza, sama natura ma więcej do powiedzenia. A dzięki uprawianiu tu gleby, życie w leśnej części stało się jeszcze bujniejsze.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
95%
5%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Kolorowy ogród z leśnym uroczyskiem (odc. 682 /HGTV odc. 20 seria 2018)
Nawóz to Magic PK
2018.08.20
~ Jurek
Re: Kolorowy ogród z leśnym uroczyskiem (odc. 682 /HGTV odc. 20 seria 2018)
Uroczy ogród, ale przede wszystkim - cóż za przemili ludzie. Bije od nich takie ciepło i pogoda ducha.
2018.08.20
~ H
Re: Kolorowy ogród z leśnym uroczyskiem (odc. 682 /HGTV odc. 20 seria 2018)
Przepiękny ogród, można powiedzieć ogród-klasyk. Może nie ma dużej różnorodności gatunków ale "utkany" z najbardziej sprawdzonych klasyków: róż, hortensji, ładnie przyciętych , buszpanówi funkii. Gdzieniegdzie perukowiec czy inne ładne drzewko. Prześlicznie i nie napuszenie. Widać że rabaty zaplanowane przez panią właścicielkę z artystycznym zacięciem.No i pracowitość właścicieli widać. Takie nie wydumane, normalne, rodzinne ogrody kochamy!
2018.08.20
~ Magda
Re: Kolorowy ogród z leśnym uroczyskiem (odc. 682 /HGTV odc. 20 seria 2018)
Dzień dobry. Chciałam się dowiedzieć jak nazywał się nawóz stosowany do użyźnienia trawy, który polecał Pan Jerzy. Dziękuję i pozdrawiam Ania
2018.08.20
~ ania
Re: Kolorowy ogród z leśnym uroczyskiem (odc. 682 /HGTV odc. 20 seria 2018)
tego odcinka nie da się oglądać dlaczego?
2018.08.20
~ EWA

Poprzedni odcinek

Z szumem wody w tle (odc. 681 /HGTV odc. 19 seria 2018)

Z szumem wody w tle (odc. 681 /HGTV odc. 19 seria 2018)

Ogród powstał 20 lat temu, a jego zrąb tworzyły bardzo popularne wówczas gatunki – sosny, świerki, jodły… W drodze ewolucji pojawiły się też rośliny...

więcej »
Ocena
87%
13%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
89%
11%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg