Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Biura przy kwietnej łące (odc. 683 /HGTV odc. 21 seria 2018)

dodano: 22.07.2018

Oto miejska wyspa, w której gwiazdami są chabry i krwawniki, a nowoczesność łączy się z bioróżnorodnością i przyrodą.

W Warszawie przy ulicy Krakowiaków, nieco ponad kilometr od pasów startowych lotniska Chopina znajdujemy prawdziwe sielskie klimaty. Samoloty przeszywają niebo dosłownie co kilka minut, dlatego o zamieszkaniu w takich warunkach nie ma mowy. Powstał tu kompleks nowoczesnych biurowców z elementami małej architektury i starannie zaprojektowaną zielenią. Oryginalne aranżacje roślin i założenia wodne stwarzają przyjazne środowisko nie tylko do pracy, ale też wypoczynku w wolnych chwilach.
 
Zarządcą obiektu jest pani Barbara Stelmach, która zdradza, że najemcy biur zwracają uwagę na mały ruch samochodów i na bogactwo oraz oryginalność zieleni. Obiekt ten wyróżnia się też powierzchnią, jaką pozostawiono bez zabudowy i przeznaczono ją właśnie na roślinność. Zarządcy przyglądają się też, gdzie pracownicy przebywają najchętniej i najczęściej – starają się wprowadzić w tych miejscach jak najwięcej gatunków kwitnących, a także ławki i inne elementy małej architektury.
 
Cały kompleks biurowy The Park objęty jest programem brytyjskiej certyfikacji BREEAM. Wymagania są dość rygorystyczne i dotyczą między innymi zagospodarowania terenów zieleni. Uwaga poświęcana jest w dużym stopniu ochronie środowiska. Na przykład w aranżacjach roślinnych oczekiwany jest udział gatunków rodzimych, dobranych tak, by pasowały do lokalnego krajobrazu i dobrze sobie radziły w skrajnie trudnych warunkach. Ponadto wyklucza się stosowanie podłoży torfowych, zabrania się używania pestycydów i co ciekawe – nawet nawozów sztucznych. Enklawy zieleni powinny być przyjazne dla zwierząt i wpływać pośrednio na poprawę lokalnego klimatu. We wschodniej części Europy podobne obiekty występują jeszcze w Pradze i Moskwie. Warszawski kampus biurowy jest wyróżniony w certyfikacji BREEAM na „excellent”, czyli na szóstkę!
 
Projektantem zieleni wokółbiurowców jest holenderski architekt krajobrazu Hyco Verhaagen. Swoimi pracami stara się harmonizować architekturę z otaczającym ją krajobrazem. Charakterystyczne są formy faliste, które przełamują geometryczny układ zabudowy. Tutaj ten efekt tworzą szeregi małych pagórkowatych trawników. Geometryczne wnętrza warszawskiego ogrodu wypełniają kompozycje złożone głównie z gatunków i odmian ozdobnych, natomiast zewnętrzną strefę, oddzielającą kampus od ulic, tworzą naturalistyczne enklawy łąk kwietnych i wielogatunkowych zadrzewień. Zaproponowane przez Holendra rośliny powinny jednak odpowiadać tutejszym warunkom siedliskowym i klimatycznym. Adaptacją jego projektu do realiów Warszawy zajmuje się Jolanta Więsyk, inspektor nadzoru ogrodniczego. W efekcie powstała łąka, która przypomina nieco roślinność występującą na miedzach: to gatunki odporne i przyjazne faunie. Tu rośliny wzmacniają skarpę, wabią ptaki… Krzewy rosną gęsto, bo ważne było uzyskanie szybkiego efektu.
 
Wielopiętrowe nasadzenia z krzewów częściowo chronią teren kampusu przed wiatrem i pyłami z ulicy. Zieleń, swoją strukturą i doborem gatunkowym, przypomina naturalne zadrzewienia śródpolne. Zarośla są głównie skomponowane z popularnej w polskim krajobrazie tarniny i głogu jednoszyjkowego (Crataegus monogyna). Oba gatunki mają cierniste i gęsto rozgałęziające się pędy, dzięki czemu są dobrymi kryjówkami dla zwierząt. Po wiosennym kwitnieniu krzewy te zawiązują owoce, które zimą są ptasim pokarmem. Najwyższe piętro kompozycji tworzy bez czarny, pojawiają się też gatunki bardziej ozdobne. W maju kwitnie kalina koralowa ‘Roseum‘, a w najniższych partiach klombu róża gęstokolczysta (Rosa pimpinelifolia), nazywana potocznie pimpinelką. To gatunek wręcz pionierski, odporny na wszelkie choroby i inne niesprzyjające warunki. Dorasta najczęściej do metra wysokości, mocno rozprzestrzenia się przez liczne odrosty korzeniowe i rozłogi. Po kwitnieniu zawiązuje liczne, prawie czarne owoce.
 
Posadzone przed trzema laty drzewa i krzewy prezentują się okazale i zdrowo. Nie są podlewane, ani też specjalnie nawożone. Ponoć wszystko z nimi w porządku lecz tu i ówdzie porozwieszane są tablice lepowe. Na zdrowych, dobrze nawoskowanych roślinach, pokrytych kutnerem, pojawienie się szkodników nie jest problemem, ale na wszelki wypadek rośliny są monitorowane. Owady przylepiają się do tabliczek lepowych, co sprawia, że można sprawdzić, jakie szkodniki i w jakich ilościach się tu pojawiają. A pomocnikami w walce ze szkodnikami są oczywiście ptaki.
 
Również wewnątrz obiektu ptaki znajdują schronienie, pożywienie i budują gniazda. Zaprojektowano tu jabłonie japońskie 'Brouwers Beauty’ (Malus toringo), dorastające zaledwie do pięciu metrów wysokości i przez to chętnie stosowane w pobliżu zabudowań. Po kwitnieniu zawiązują drobne jabłuszka, które kiedy dojrzewają, stają się żółte.
 
Przestrzeń pomiędzy budynkami urządzona jest nad garażami podziemnymi i nie ma tutaj rodzimego gruntu. Z tego powodu drzewa rosną na wyniesionych rabatach, zbudowanych techniką gabionową. Granitowa kostka ułożona jest bez spajania zaprawą, a konstrukcję przed rozsypaniem zabezpiecza stalowy kosz. Potrójne ściany budowli są na tyle grube, że chronią znajdujące się wewnątrz korzenie przed letnimi upałami, a w zimie przed mrozem. Dzięki szczelinom pomiędzy kostkami możliwa jest wymiana gazowa, więc korzenie oddychają. Również nadmiar wody z podlewania czy opadów atmosferycznych może swobodnie odpływać. To bardzo ważne, kiedy drzewa uprawiane są w tak nietypowychwarunkach.
 
Gdy korzenie rosną w bardzo dobrych warunkach wodno-powietrznych i otrzymują składniki pokarmowe w formie organicznej, to drzewa mają bardziej zwarty pokrój. Dobrze jeśli podłoże pod drzewami pokrywają inne rośliny. Ma to znaczenie zarówno estetyczne jak i praktyczne. Zacieniona ziemia dłużej utrzymuje wilgoć. Trudno jest jednak dobrać gatunki wieloletnie, które zaakceptują warunki, jakie im dyktuje stale rozrastające się drzewo. Kiedyś w donicach rosły czosnki, ale nie radziły sobie zbyt dobrze ze względu na konkurencję z drzewem o wodę i składniki pokarmowe. Dobrze natomiast rozrasta się powojnik tangucki (Clematis tangutica), a obecnie testowana jest gaura.
 
Powojniki tanguckie rosną w gabionach oraz na rabatach, gdzie spełniają rolę roślin okrywowych. Ich kwiaty pojawiają się od początku lata do późnej jesieni, a po przekwitnięciu pędy pokrywają się masą puszystych owocostanów. Jako jedyne z nielicznych powojników dobrze znoszą przesychające podłoże i dlatego sprawdzają się w trudnych warunkach miast.
 
Na innych wyniesionych rabatach uwagę zwraca ciemne podłoże. Okazuje się, że jest to ściółka z węgla brunatnego. Materiał dość rzadko spotykany w takich zastosowaniach, a ma sporo zalet. Jego kilkucentymetrowa warstwa chroni podłoże przed utratą wilgoci, chwastami i jest przy tym odporna na wywiewanie przez wiatr, czy spłukiwanie wodą. Węgiel brunatny podczas powolnego rozpadu polepsza strukturę gleby i wzbogaca ją w niezbędne dla roślin minerały. W przeciwieństwie do kory węgiel brunatny nie pleśnieje z nadmiaru wilgoci. Tym samym zapobiega rozwojowi chorób grzybowych.
 
Każdy kto odwiedza ten kompleks biurowców zwraca uwagę na kolorowe rabaty wysypane żwirem. Wykorzystano tu fioletowe szałwie, liliowce, krwawniki, wiesiołki, nachyłek, trawy. Rośliny czują się tu znakomicie, a chwasty nie są kłopotem, bo łatwo się je usuwa. Żwirowa ściółka ma głębokość 8 cm.
 
Stanowiska dla kwiatów wykonane są dość nowatorską metodą, której ideę można też przenieść do własnego ogrodu. Nieckę wykopaną w ziemi, głębokości około 15 cm, prawie do połowy zasypuje się warstwą podłoża dla roślin. Powinno być ono łatwo przepuszczalne dla wody lecz utrzymujące wilgoć i zasobne w składniki pokarmowe. Na wyrównanej warstwie wegetacyjnej układa się małe rośliny. Podstawy bryłek korzeniowych zagłębia się na około 1 cm w substracie. Sadzenie kończy się przez wypełnienie niecki do końca warstwą drobnego żwiru, czyli zasypując wystające ponad gruntem korzenie. Aby podłoże dobrze się zagęściło, należy solidnie polać je wodą. Dzięki tej metodzie rośliny ukorzeniają się głęboko w ziemi. Natomiast warstwa żwirku utrzymuje optymalną dla roślin wilgoć, temperaturę podłoża jednocześnie nie zakłócając warunków powietrznych w strefie korzeni.
 
Jednak taka kamienna ściółka nie jest dla każdego – w ogrodach, gdzie podłoże może utrzymywać bardzo dużo wody, mogłoby dość do zagniwania.
 
Wszystkie rabaty kwiatowe na dziedzińcu przed budynkami mają układ osiowy i prostokątne kształty. Surową geometrię przełamują bogate kompozycje kwiatów. W wielu przypadkach mają one układ spontaniczny, jak w naturze. Założeniem projektanta było stworzenie aranżacji ozdobnych przez cały sezon, dynamicznie zmieniających się z porami roku. Wiosną główną ozdobą ogrodu są przede wszystkim rośliny cebulowe, pośród których prym wiodą czosnkiolbrzymie oraz Krzysztofa o efektownie ażurowych kwiatostanach.
 
Na jednej z rabat znajdujemy penstenstemony palczaste 'Husker Red‘ (Penstemon digitalis). Ich ciemnopurpurowe łodygi wyraźnie widać pośród żółtokwitnących gatunków. Na słonecznej rabacie towarzyszą im wiesiołki missouryjskie. Kiedy w czerwcu zakwitają lny, inne kwiaty późnego lata lata dopiero wychodzą z ziemi. Dwa miesiące później to samo miejsce zmienia się diametralnie. Królują w nim wtedy rudbekie, które ładnie prezentują się na tle zieleni w zestawieniu z niską odmianą nawłoci ‘Strahlenkrone‘. Dorasta ona do 60 cm.
 
Rabaty w środkowej części placu mają układ klombu, gdzie najwyższe gatunki rosną na środku. Warto wiedzieć, że tak budowane kompozycje są bardziej odporne na wiatr, dlatego sprawdzają się na przestrzeni otwartej. Tutaj na tle wyprostowanych sylwetek trzcinników i nieco rozesłanych szałwi, ładnie prezentuje się krwawnik wiązówkowaty ‘Coronation Gold‘ (Achillea filipendulina). To jedna z najstarszych odmian tego gatunku, której nazwa powstała dla upamiętnienia koronacji królowej angielskiej Elżbiety II. Nie przekracza metra wysokości i kwitnie przez całe lato. Natomiast z przodu najniższe piętro rabaty wypełnia gipsówka ‘Rosea’ - gatunek często stosowany na skalniaki i murki kwiatowe. Tutaj ma za zadanie zadarnić puste przestrzenie żwirowej rabaty.
 
Byliny rozrastają się szybciej, niż pani Jola zakładała, ale kłopot jest tu z liczebnością roślin cebulowych. Dosadzanie cebul jest koniecznością, aby uzyskać efekt jaki teraz widzimy. Kwiaty czosnków nie są jednak wieczne i w ciągu sezonu ustępują innym gatunkom. W pojemnikach na ich miejscu pojawiają się trawy i jeżówki. Ogrodnicy dodatkowo upiększają kompozycje kwiatami jednorocznymi, na przykład różnobarwnymi gazaniami.
 
Sporo znajdujących się tutaj odmian ogrodowych ma swoje dzikie odpowiedniki na łące kwietnej, która okala teren i jest jego wizytówką. Pośród margerytek bez trudu da się wypatrzyć goździki kartuzki (Dianthus carthusianorum). Są bylinami, które łatwo daje się rozmnażać przez wysiew nasion. Podobny kolor kwiatów ma bniec czerwony(Melandrium rubrum),nazywany również lepnicą. W naturze występuje najczęściej na obrzeżach lasów i jest rośliną wskaźnikową występowania w glebie miedzi i metali ciężkich. Kwiatów jest naprawdę dużo - kiedy jedne przekwitają, zaraz pojawiają się następne. Łąka prezentuje się najefektowniej od maja do połowy czerwca. Potem nad kwiatami zaczynają dominować trawy.
 
Skład gatunkowy łąki był określony, więc z czasem trzeba było zacząć ją odchwaszczać, bo coraz bardziej rozrastały się rośliny ‘przywiane’ spoza terenu. Jednak zanim łąkę zacznie się pielęgnować, trzeba ją starannie założyć. Przekopane i dobrze odchwaszczone podłoże należy przykryć cienką agrowłókniny. Potem przez 2-3 tygodnie całość się podlewa, by wykiełkowały nasiona chwastów. Potem chwasty należy usunąć i dopiero teraz wysiewa się mieszankę kwiatów łąkowych i traw.
 
Ta łąka jest podlewana jedynie w sytuacjach awaryjnych. Zasadniczo muszą poradzić sobie same. Rośliny utrzymują się w dobrej kondycji, ponieważ mają głęboki i rozbudowany system korzeniowy. Kiedy się ich nie podlewa, korzenie w poszukiwaniu wody penetrują głębsze warstwy podłoża i dzięki temu są w stanie przetrwać suszę. Przy tak dużym zagęszczeniu gatunków, rośliny zacieniają glebę, która nie wysycha na słońcu. Poza tym poranna i wieczorna rosa doskonale nawadnia łąkę.
 
Rośliny łąkowe rozwijają się w różnym tempie i czasem konkurują ze sobą. Są takie, które rozsiewają się mocniej niż inne. Przykładem takiej dominacji są zwarte skupiska krwawnika. Tutejsze łąki kwietne mają charakter reprezentacyjny i dlatego nie są wykaszane całkowicie. Po przekwitnięciu i wydaniu nasion usuwane są tylko pojedyncze grupy roślin, a pozostawiane te, które w danym momencie dają najlepszy efekt, lub są w początkowej fazie rozwoju. Tutaj łąka traktowana jest prawie tak samo jak wielogatunkowa rabata kwiatowa. Dla opiekunów terenu skupisko tych dzikich roślin jest wielkim wyzwaniem, by utrzymać je w efektownym wyglądzie.

 
 
 
 
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
53%
47%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Brak komentarzy na forum.

Poprzedni odcinek

Kolorowy ogród z leśnym uroczyskiem (odc. 682 /HGTV odc. 20 seria 2018)

Kolorowy ogród z leśnym uroczyskiem (odc. 682 /HGTV odc. 20 seria 2018)

Oto ogród o dwóch strefach: kolorowej, pełnej kwiatów i słońca oraz leśnej, gdzie nasadzenia są nieco swobodniejsze. W ogrodzie są też starannie strzyżone...

więcej »
Ocena
97%
3%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
91%
9%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg