Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

W rustykalnym stylu (odc. 686 /HGTV odc. 24 seria 2018)

dodano: 12.08.2018

Nieopodal Gniezna, w malowniczym miejscu nad jeziorem, odkrywamy ogród w rustykalnym stylu, pełen atrakcji i ciekawych roślin. Właściciel ogrodu ma pasję kolekcjonowania staroci. Ogród służy licznej gromadce wnucząt i dla nich zbudowano basen, boisko, gigantyczną huśtawkę. Dominują oryginalne i rzadkie odmiany iglaków, a wiosną - kwitnące krzewy.

Nieopodal Gniezna znajduje się jezioro Wierzbiczańskie o rozbudowanej linii brzegowej, którego wody obfitują w ryby i ptactwo. W tym malowniczym miejscu odkrywamy ogród w rustykalnym czyli wiejskim stylu, pełen atrakcji i ciekawych roślin.
 
U państwa Urszuli i Bogusława Stolarskich gościliśmy kilka razy. Gospodarze prowadzą w Gnieźnie firmę ogrodniczą i stolarnię, a ich letniskowa działka jest miejscem rodzinnych spotkań. W drewnianym domu można przenocować, w altanie schronić się przed upałem lub deszczem. Ostatnio na terenie działki wybudowano całoroczny dom i państwo Stolarscy mają zamiar w nim na stałe zamieszkać. Często przebywają tu wnuki gospodarzy: Maksymilian, Maja i Alicja, dlatego wiele miejsc zaprojektowano z myślą o dzieciach, na przykład boisko do gry w piłkę czy ogromną huśtawkę. Jednak teren urzekł gospodarzy sąsiedztwem jeziora, bo z ogrodu widok jest na nie piękny. Jezioro ma malowniczą linię brzegową, a okolica jest tu ciekawa, bo pagórkowata. Widok można podziwiać z oryginalnej ławki na „podwoziu” z kołami – to pomysł gospodarza, który wykorzystał dwa krzesła z regulowanymi oparciami, dodał parasol i… ławka gotowa.
 
Działka ma prawie pół hektara powierzchni, a wjazd na posesję i duży żwirowy podjazd ulokowano po jej zachodniej stronie. To najniżej położone miejsce ogrodu, z którym sąsiaduje wyniesiona rabata z kolekcją roślin iglastych. Ścieżką, po pokonaniu niewielkiego wzniesienia, dociera się do letniskowego domu i kamiennego placu. Za nim znajduje się altana, grill i budynek gospodarczy. Obok duży teren przeznaczony jest na całoroczny dom. Środek działki zajmuje staw, a dalej wygrodzony teren na boisko sportowe. Bliżej jeziora znajduje się jeszcze basen z drewnianym tarasem, okrągła altanka z beczki, a w narożniku warzywnik.
 
Podczas drugich odwiedzin powitała nas deszczowa pogoda i dosyć chłodny, jak na środek lata, dzień. W taką aurę najlepiej rozpalić ognisko i spędzać czas w pobliżu domu. Gospodarze zdradzili nam, że choć mieli już dom w Gnieźnie, to gdy kupili działkę i zaczęli na nią przyjeżdżać, to spędzali tu czas od marca aż do późnej jesieni. Z czasem to miejsce okazało się ich miejscem na ziemi. Ogród zaprojektowała pani Beata Szczepańska, biorąc pod uwagę oczekiwania państwa Stolarskich. Zależało im na tym, by ogród cieszył, by nie był sztuczny – projektantka nadała mu więc wiejski styl.
 
Ten styl podkreślają dodatki. Oprócz wiejskiego wozu nadrewnianych kołach ze stalowymi obręczami, na trawniku pięknie prezentuje się pomalowany na biało pług trójskibowy czy konny kultywator. Wiele elementów bez problemu może stać w ogrodzie cały sezon – sprawdzają się szczególnie odlewy żeliwne, jak na przykład stara maglownica, przerobiona na kwietnik. Pan Bogusław pieczołowicie konserwuje wszystkie metalowe dekoracje. Wystarczy co jakiś czas zabezpieczyć je warstwą preparatu antykorozyjnego, by przetrwały w ogrodzie dziesiątki lat.
 
Kolekcjonowanie tych oryginalnych przedmiotów to pasja pana Bogusława. Odwiedza złomowiska i inne miejsca i czasami znajduje różne ciekawostki. Dzięki gromadzeniu przez pana Bogusława różnych, niepotrzebnych już nikomu przedmiotów, w ogrodzie powstają niepowtarzalne budowle. Przykładem jest drewniana altana, z której usunięto część ścian. Przed altaną gospodyni posadziła duży krzew różanecznika, orzech włoski, a pod nim runiankę i krzewy tawuły. Powstał uroczy kącik wypoczynkowy z zawieszonym bujającym się łóżkiem. Wykorzystano tu stare łóżko, które zawieszone jest na 4 łańcuchach i przymocowane do grubych belek. Altanę dekorują zasłony, których raczej się nie zasłania, ale przydaje się moskitiera, bo komary potrafią tu być dokuczliwe.
 
Oprócz wypoczynku w altanie, goście mogą posiedzieć nad centralnie położonym stawem. Ma on ponad 100 m kw powierzchni i przedzielony jest drewnianym mostkiem. Brzegi zbiornika wyprofilowano tak, by łagodnie opadały, tworząc szerokie płycizny. Ciekawą kompozycję stanowią tu trzy głazy zanurzone częściowo w toni zbiornika. Nagrzana, płytka i ciepła woda zachęca ryby do pływania blisko powierzchni. Są tu gatunki ozdobne, ale też kilka zwykłych szarych płoci, które gospodarz przyniósł z pobliskiego jeziora. Do ich obserwacji ustawiono ławeczkę nad brzegiem. Na ryby spoglądają także miedziane czaple – rzeźby mające odstraszać prawdziwe, polujące na ryby ptaki. Całość funkcjonuje dzięki pompom i filtrom, jest napowietrzana – zwłaszcza na zimę – ale pan Bogusław przyznaje, że i tak woli siedzieć nad brzegiem naturalnego jeziora.
 
Wokół zbiornika specjalnie posadzono dosyć zwarty szereg roślin. Ma on ograniczać przypadkowe wbiegnięcie dzieci do wody. Pośród drzew odkrywamy cedr libański odmiany 'Glauca' (Cedrus libani). Drzewo niegdyś spotykane tylko w zachodniej Europie, coraz częściej dobrze aklimatyzuje się w Polsce. Jego igły o barwie stalowo niebieskiej są sztywne i kłujące, a wyrastają w pęczkach, podobnie jak u modrzewia. Inną ciekawostką jest żywotnik zachodni 'Filiformis' (Thuja occidentalis) o cienkich, zwisających gałązkach wyglądających jak zielone sznureczki, na których osadzone są, naprzemiennie parami, wąskie igły.
Jest też sosna bośniacka (Pinus heldreichii), pochodząca z południa Europy, ale doskonale się ona sprawdza także w Polsce. Ma zwarty pokrój i piękny, ciemnozielony kolor igieł. Rośnie nawet na słabej glebie i doskonale znosi miejsce warunki, nie przyrastając przy tym zbyt szybko.

Poszczególne miejsca w ogrodzie spinają ścieżki wykonane z łupanego granitu i podkładów kolejowych. Nawierzchnia jest bardzo praktyczna, a elementy w niej łączono specjalną fugą, która nie wypada i się nie kruszy – jest na bazie żywicy i kwarcu, a kładzie się ją niezwykle szybko. Co więcej, przepuszcza wodę. Niestety, podkłady kolejowe, które są jednym z elementów ścieżki, są śliskie, gdy zmokną. Droga prowadzi do części ogrodu ze żwirowym podjazdem i niewielkim trawnikiem. Okala ją murek wykonany z granitowych głazów łączonych betonową zaprawą. Zbudowanie go okazało się konieczne, by zniwelować dużą różnicę terenu. Nad podniesioną rabatą góruje symboliczna rzeźba, która przedstawia gniazdo orłów – symbol pobliskiego Gniezna. Na murku szumią gęste łany lawendy, kwitną hortensje bukietowe, a w głębi piętrzą się nasadzenia z krzewów iglastych. Za nimi rosną jeszcze brzozy – to samosiejki, które zostały i łączą ogród z otaczającym go terenem.
 
Zimozielony dywan tworzy tu jałowiec płożący (Juniperus horizontalis) 'Golden Carpet'. Jego gałązki są płaskie, ułożone horyzontalnie a pełzając po ziemi łatwo się ukorzeniają. Krzewy rosnące w pełnym słońcu mają igły intensywnie złociste, w półcieniu są żółtozielone. Ozdobą tych roślin są także kuliste szyszkojagody obficie pokrywające gałązki. Wyższym elementem na rabacie jest wolno rosnąca sosna Schwerina 'Wiethorst' (Pinus ×schwerinii) o długich, srebrzystoniebieskich igłach. To mieszaniec międzygatunkowy, który łączy cechy sosny wejmutki odpornej na mróz i sosny himalajskiej o pięknych igłach.
 
Iglaki stanowią szkielet ogrodu i zdobią go przez cały rok. Wiosną są jednak gatunki, na które czeka się z utęsknieniem, pamiętając jak pięknie wyglądają ich młode liście czy kwiaty. Takim gatunkiem jest tawuła japońska – żywopłot z niej formowany ma złociste liście, które świecą z daleka. Konkurują z nimi intensywnie czerwone kwiaty krzewuszki cudownej(Weigela florida). To krzew który lubi dość wilgotne, choć niekoniecznie bardzo żyzne podłoże. Zachwyca kwiatami, a jej odmian jest bardzo wiele – o różnych barwach kwiatów oraz liści, a także różnej sile wzrostu. Nadaje się też na żywopłoty cięte – cięcie należy przeprowadzić zaraz po kwitnieniu.
 
Wiosna odkrywa jeszcze jedną perełkę. Koło wjazdu na posesję żółtymi liśćmi zachwyca glediczja trójcierniowa (Gleditsia triacanthos) 'Sunburst'. W kolejnych miesiącach jej listki staną się zielone i zleją się z otaczającymi je drzewami. Pod ścianą letniskowego domu zaciekawia smukłą kolumnową sylwetką rzadka odmiana modrzewia japońskiego 'Jakobsen's Pyramid' (Larix kaempferi). Gatunek ten najlepiej czuje się w żyznej, umiarkowanie wilgotnej glebie i w pełnym słońcu.
 
Jednak niektóre drzewa wyglądają inaczej niż chcieliby właściciele ogrodu. Na przykład lipa szerokolistna (Tilia platyphyllos) została posadzona w trawniku. W zamyśle gospodyni miała stworzyć koronę zawieszoną wysoko nad ziemią, dzięki czemu światło słoneczne docierałoby do położonej za nią rabaty. Drzewo jednak wytwarza na pniu liczne odrosty. Z czasem utworzyłyby szeroko rozrośniętą kępę, dlatego pani Urszula pracowicie usuwa je co roku za pomocą sekatora.
 
Problem jest również z rosnącą nad stawem wierzbą białą. Zaczęła schnąć i chorować, zaczęła się robić niebezpieczna i trzeba ją niestety usunąć. W usuwaniu drzewa pomaga ogrodnik mający uprawnienia do pracy piłą motorową. Podcina pień z jednej strony tak, by powstał niewielki klin a następnie przeprowadza cięcie po przeciwnej stronie. Żeby drzewo przewróciło się we właściwą stronę, gospodarz naciąga je liną przywiązaną do pnia. Kilka silnych pociągnięć kładzie wysoki, kilkumetrowy pień na trawnik.
 
Konieczne jest też usunięcie niewielkich siewek brzozy, które wyrosły na ozdobnym dachu domku gospodarczego, pokrytego trzciną. Taka strzecha pełni ważną rolę w ekosystemie ogrodu. Jest doskonałym miejscem, gdzie liczne owady mogą złożyć jaja. Osiedlą się tu na przykład kopułki. To osy-samotnice, które nie budują własnych gniazd ale wykorzystują do mieszkania puste źdźbła trzciny czy korytarze w drewnie wydrążone przez inne owady. Dorosłe kopułki żywią się słodkim pokarmem, ale ich larwy są mięsożerne. Dlatego osy polują na inne owady, by móc je wykarmić. Ich łupem padają między innymi komary oraz muchy. Kopułki, mimo że posiadają żądło, nie mają instynktu obrony gniazda, dlatego można bezpiecznie przebywać w ich sąsiedztwie.
Oprócz budowli ogrodowych, z których najczęściej korzystają dorośli, jest kilka miejsc, przeznaczonych dla dzieci – między innymi otoczone siatką boisko sportowe oraz basen. Pan Bogusław przyznaje, że on chętniej kąpie się w jeziorze, ale ten basen powstał z myślą o wnukach. W słoneczne dni basen tętni życiem. Odkąd powstał, dzieci chętnie spędzają wakacje u dziadków. Tu też uczą się pływać.
 
Kiedy nie ma chętnych do kąpieli, pan Bogusław zasłania powierzchnię wody specjalną folią bąbelkową, która zmniejsza straty ciepła. Za basenem kolejną atrakcją jest stylowy zakątek z prysznicem. Woda do kąpieli zbiera się w dużym, pomalowanym na czarno bojlerze i tu nagrzewa się w ciągu dnia od słońca. Po odkręceniu kranu, do wnętrza bojlera wpływa zimna woda i wypycha ciepłą, która utrzymuje się w górnej części zbiornika. Można wówczas korzystać z prysznica aż do wyczerpania zapasu nagrzanej wody. Dzięki takiej konstrukcji, wodę wystarczy doprowadzić wężem ogrodowym, zasilającym cały układ.

Gospodarz urządził prysznic w stylu łaźni z początku wieku, wybierając elementy z kolekcjonowanych przez siebie staroci. Całość otoczona jest parawanem z wierzbowej maty. Na koniec ulubiony domek pana Bogusława, wykonany z potężnej beczki. We wnętrzu altanki jest stolik i podnoszone siedzenia dla kilku osób. Tu gospodarz przetrzymuje swoje akcesoria wędkarskie, a na ryby wybiera się prawie codziennie.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
91%
9%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: W rustykalnym stylu (odc. 686 /HGTV odc. 24 seria 2018)
No właśnie, też bezskutecznie szukam zdjęć... Wielka szkoda! A może da się przywrócić wersję ze zdjęciami...
2018.11.17
~ Hala
Re: W rustykalnym stylu (odc. 686 /HGTV odc. 24 seria 2018)
Witam redakcję:) Mam pytanie- Dlaczego nie dodajecie już zdjęć do opisu? Zawsze przed włączeniem filmu, przeglądałem tą mini galerię i fajnie jakby to wróciło. Pozdrawiam;)
2018.11.17
~ Krzysiek

Poprzedni odcinek

Ogród na cztery pory roku (odc. 685 /HGTV odc. 23 seria 2018)

Ogród na cztery pory roku (odc. 685 /HGTV odc. 23 seria 2018)

Odwiedzamy hektarowy ogród pod Rzeszowem, którego właścicielka jest na co dzień zapracowaną kobietą biznesu, a prywatnie wielką miłośniczką roślin, zapachów...

więcej »
Ocena
94%
6%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg