Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego (odc. 695 /HGTV odc. 33 seria 2018)

dodano: 14.10.2018

Oto miejsce pełne historii i interesujących roślin: Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego, który w tym roku obchodzi 200-lecie swojego powstania. Zapraszamy na wycieczkę po tym ciekawym miejscu.

W Warszawie przy Alejach Ujazdowskich znajduje się Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego, jedna z najstarszych tego typu placówek w Polsce. Jest szczególna okazja, by go odwiedzić, w tym roku bowiem przypada dwusetna rocznica jego powstania. Zaglądaliśmy tu kilka razy, by przyjrzeć się niezwykłym układom roślin, zachwycić się kwitnieniem ciekawych gatunków drzew, krzewów i bylin.
 
Dla wielu mieszkańców stolicy najlepszym momentem na odwiedzenie ogrodu jest wiosna, kiedy kwitną lilaki, popularnie zwane bzami. Do delektowania się urodą i zapachem ich kwiatów zachęcają gości liczne ławki. W alei bzów spotykamy się z panią Dorotą Szubierajską, opiekunką Działu Roślin Ozdobnych i Rozarium. Pani Dorota zwraca uwagę, że aleja liliakowa jest w ogrodzie od samego jego początku. Pozostałe kolekcje roślinne stale się rozrastają – taka jest bowiem rola Ogrodu Botanicznego. Ważne jest to, by zwiedzający mogli poznać inne rośliny niż te, z którymi stykają się w parkach czy sklepach ogrodniczych. Tu widać ogromną bioróżnorodność.
 
Ogród zajmuje nieco ponad 5 hektarów i przylega do Alei Ujazdowskich oraz ulicy Agrykola. Od południowej strony mieszczą się budynki biurowe i Obserwatorium Astronomiczne, a za nimi ukryty jest zespół szklarni. Naprzeciwko wejścia do ogrodu znajduje się aleja bzów, która prowadzi do fontanny. Nieopodal są działy poświęcone systematyce roślin i gatunkom z różnych środowisk. Ciekawym geometrycznym układem wyróżniają się Różanka, Dział Roślin Leczniczych i Dział Roślin Ozdobnych. Spora część drzew i krzewów rośnie w malowniczej wschodniej części ogrodu, z zabytkowym fragmentem Świątyni Opatrzności Bożej.
 
Wiosną ogród botaniczny kojarzy się nie tylko z bzami, ale również z kolekcją piwonii drzewiastych czy liczną grupą kwitnących azalii. Ciepłe tonacje kwiatów z przewagą różu, żółci i pomarańczu tworzą wspaniały spektakl. Jednym z charakterystycznych miejsc ogrodu jest rząd złotokapów Waterera (Laburnum x watereri), rosnących blisko głównego wejścia. Zwisające, gęste grona żółtych kwiatów nadają roślinie niezwykły wygląd, jak gdyby spływały po niej złote krople. Stąd jej nazwa: złotokap lub złoty deszcz. Złotokapy oszałamiają nie tylko wyglądem kwiatów, ale też ich zapachem. Mają około 70 lat i zostały przekazane przez mera Edynburga, by pomóc odbudować tutejszą kolekcję po wojennych zniszczeniach.
 
70-letnie złotokapy można nazwać młodzieńcami w stosunku do 200-letnich drzew, które stanowią rodzaj szkieletu Ogrodu Botanicznego. Stare buki, klony czy dęby są świadkami historii tego miejsca, które w 1818 roku – dzięki staraniom prof. Michała Szuberta – zostało wydzielone jako odrębna jednostka z terenu Łazienek Królewskich. Również wtedy wzniesiono tu budynek Obserwatorium Astronomicznego. Dwa wieki burzliwej historii – w tym zmiany właścicieli, kilka powstań i ostatnie wojny – negatywnie odbiły się na tej cennej kolekcji roślin. Obecny wygląd ogród zawdzięcza pracy znakomitego zespołu, od prawie 30 lat kierowanego przez doktor Hannę Werblan-Jakubiec.
 
Z panią Hanną spotykamy się pod starym bukiem, sadzonym jeszcze przez samego założyciela ogrodu. Pod tym bukiem pani Hanna często siadała i rozmawiała ze swoim opiekunem i mentorem, profesorem Andrzejem Batko. Był on opiekunem naukowym ogrodu i starał się przywrócić ogrodowi jego dawną świetność. Gdy pan profesor zmarł, pracownicy uznali, że nadadzą jego imię właśnie temu bukowi.
 
W zespole pracowników 30 lat temu zrodził się pomysł, by stworzyć logo ogrodu – stał się nim liść miłorzębu dwuklapowego (Ginkgo biloba). Wyjątkowy okaz tego drzewa, o wysokości ponad 20 m, rozpościera parasol liści nad rabatami i alejkami. Jest to chyba najstarsze drzewo w ogrodzie, również posadzone prawdopodobnie przez profesora Szuberta. Miłorząb znalazł się w logo, bo jest drzewem wyjątkowym – jako jedyny gatunek liściasty jest nagozalążkowy.
 
Warto wiedzieć, że miłorzęby są dwupienne, więc żeby cieszyć się owocami, trzeba mieć okaz zarówno męski, jak i żeński. Ten stary miłorząb jest męskim okazem, więc wszczepiono mu gałąź z okazu żeńskiego. Nie wszyscy chcą mieć w ogrodzie okazy żeńskie miłorzębu, ponieważ opadające owoce cuchną zjełczałym masłem. Warto je jednak zbierać ze względu na jadalne nasiona.Łatwo się je wyjmuje z miękkiej osnówki, a następnie myje i w całości praży z dodatkiem niewielkiej ilości oleju i soli. Łupinki szybko pękają i otrzymujemy smaczne nasiona, przypominające kolorem i smakiem pistacje. 
 
Tutaj owoce miłorzębu wykorzystuje się do otrzymywania nowych roślin. W tym roku, z okazji jubileuszu, 200 okazów trafiło do szkół i innych instytucji odwiedzających ogród botaniczny. Z małych roślinek wyrosną okazałe drzewa. Jeśli ktoś zechce mieć miłorząb na małej działce, może obejrzeć tu niewielkich rozmiarów szczepione drzewka. Nazwy ich odmian, dzięki tabliczkom, można zidentyfikować i zapisać – jak na przykład ‘Władysław Łokietek’. Jest też ‘Kazimierz Wielki’ – odmiana o pokroju szerokiego parasola i dość dużych liściach. Liście odmian miłorzębu nieco różnią się kształtem, bywają także paskowane, ale zawsze przypominają wachlarze. Motyw miłorzębu stał się nawet tematem kolekcji gromadzonych przez pracowników ogrodu. Pani dyrektor na przykład zbiera srebrne wisiorki i kolczyki.
 
Logo ogrodu pojawia się także na dywanie kwiatowym rozciągającym się przed budynkiem wystawowym. Sadzenie roślin rabatowych, które od wczesnej wiosny produkowane są w tutejszych szklarniach, rozpoczyna się co roku w połowie maja. Na kwietniku dywanowym, sadzonym – z niewielkimi przerwami – od właściwie 200 lat, powstał rysunek utworzony z pięciu liści miłorzębu. Zajmuje on około 40m kw i sadzi się tu 5-7 tysięcy roślin. Całość obsadzona jest bylinami nie zimującymi w gruncie – z kolekcji tych właśnie roślin Ogród Botaniczny słynie. Od początku XIX wieku, kiedy zaczęły być modne kwietniki dywanowe, alternantery, irezyny czy santoliny stały się sztandarowymi gatunkami na tego rodzaju nasadzenia. Rośliny na rabacie są podlewane, nawożone i przycinane, żeby latem osiągnęły zwartą masę liści, przypominającą barwny kobierzec.
 
Zadaniem ogrodów botanicznych jest między innymi edukacja. Dlatego niektóre kolekcje przygotowuje się specjalnie w celu pokazania różnorodności świata roślin. Dział Systematyki Roślin zajmuje trzy duże kwatery w południowej części ogrodu. Spotykamy się tu z jego opiekunem – Wojciechem Podstolskim. Można tu obejrzeć na przykład kaniankę polną (Cuscuta campestris) – roślinę pasożytnicza, która nie zawiera chlorofilu. Wspina się tu po pokrzywach – kanianka nie poradziłaby sobie bez swojego żywiciela. Ma ładne, kuliste kwiatostany, składające się z maleńkich kwiatków. Potem zawiązuje tysiące nasion, które kiełkują wczesną wiosną. Te siewki, które zdążą się przyczepić do gospodarza, zaczynają się owijać. Drugą rośliną żywicielską dla kanianki jest szybko rosnący, mocny chmiel. Po miesiącu trudno dostrzec liście pokrzywy i chmielu. Oplata je sieć drobnych łodyg kanianki. Owijają się one dookoła roślin żywicielskich i za pomocą ssawek wrastają do ich wnętrza, skąd czerpią wodę i substancje organiczne.
 
Obok można z bliska obejrzeć jemiołę pospolitą (Viscum album) – specjalnie zaszczepiono ją nisko na jabłoni. Widać tu, jaki urozmaicony tryb życia potrafią prowadzić rośliny. Przy okazji możemy dopytać się o to, czy jemiołę da się zwalczyć: zależy, ile jej jest na drzewie. Jeśli tylko na jednym konarze, to można spróbować go w całości wyciąć, ale jemioła rozprzestrzenia się pod korą drzewa, więc to nie zawsze wystarcza.
 
Oprócz dziko rosnących gatunków, pan Wojtek ma kilka ulubionych roślin ozdobnych. Na przykład sasafras lekarski (Sassafras albidum) – niskie drzewo z rodziny wawrzynowatych pochodzące z Ameryki Północnej, o dużych, białych kwiatach oraz zróżnicowanych liściach – jajowatych, dwu- lub trójklapowych, które jesienią przebarwiają się na czerwono. Sasafras jest dostępny w polskich szkółkach i wart polecenia, podobnie jak inna ciekawostka – spokrewniony z parzydłem holodiscus, czyli pełnokrężnik wielobarwny (Holodiscus discolor),krzew o interesujących groniastych kwiatostanach polecany do cienistych miejsc.
 
Wiele osób zwraca uwagę na ładnie zaaranżowane wejście do ogrodu i zapamiętuje je jako wizytówkę. Jest to brama utworzona przez dwa ogromne kolumnowe dęby, pod którymi kryje się kiosk z biletami i pamiątkami. Obok ustawiane są sezonowe dekoracje. Zaraz za wejściem zachęca do siadania sympatyczna ławka. Zbudowano za nią metalową konstrukcję z daszkiem, po której pnie się winobluszcz pięciolistkowy. Ta ławeczka nazywana jest przez pracowników ogrodu „ławeczką z grzywką”.
 
Tuż przy głównym wejściu do ogrodu znajduje się atrakcyjne latem rozarium, po polsku różanka. Wśród zgromadzonych odmian najliczniejszą grupę stanowią róże wielkokwiatowe oraz rabatowe. W rogach różanki, przy podporach, posadzone zostały odmiany pnące. Rozarium jest założone na planie kwadratu i regularnie podzielone ścieżkami na rabaty.
 
Nasyciwszy się kolorami i zapachami róż, warto udać się w stronę położonej obok efektownej fontanny, która dawniej służyła jako zbiornik dla lilii wodnych. Teraz rośliny te znajdują się w pobliżu zabytkowych kwater z gatunkami wodnymi. Kilka odmian lilii wodnych rośnie w dużym betonowym basenie. Stąd jest tylko parę kroków do ogrodu Roślin Leczniczych, który wyróżnia się geometrycznym układem rabat. Opiekuje się nim pani Elżbieta Melon, a w obecną formę ogród ziołowy otrzymał w latach 90-tych. Inspiracją były średniowieczne ogrody klasztorne, zamknięte – wirydarze.
 
Część rabat otoczona jest niskim żywopłotem z bukszpanu 'Suffruticosa' (Buxus sempervirens). Odmiana ta rośnie powoli i doskonale znosi cięcie oraz zacienienie. Ramy pozostałych kwater tworzą czerwonolistne krzewy berberysu Thunberga, kontrastujące z zielenią innych roślin.
 
A pani Elżbieta przypomina, że wszystkie rośliny lecznicze są też trujące – trzeba bardzo uważać, bo różnica między dawką leczniczą a dawką trującą jest często niewielka. Przykładem są naparstnice, które są źródłem likozydów nasercowych, które pomagają leczyć choroby serca, ale mogą one też zatruć.
 
Poszczególne działy ujęte są w wyraźne ramy, by ułatwić orientację zwiedzającym ogród. Tłem dla działu Biologii Roślin jest ogromna, porośnięta pnączami, zabytkowa pergola. Jest prawdziwym skarbem w upalny dzień. Ta jest ogromna, ale można stworzyć jej mniejszy odpowiednik we własnym ogrodzie i obsadzić ją powojnikami, winoroślami, chmielem…
 
Współcześnie wykonane podpory do pnączy można obejrzeć we wgłębniku zwanym ogrodem włoskim. Z autorem jego projektu, panem Dariuszem Wyrwickim, spotykamy się przy jednym z 23 rosnących tu pomników przyrody – 200-letnim klonie polnym, który prawdopodobnie powstał ze zrośnięcia się kilku egzemplarzy.
 
Rolą pana Dariusza jest pilnowanie, by wszystkie rośliny które tu rosną, były odpowiednio wyeksponowane, by miały dobre warunki i by ogród był ładnie skomponowany. Oczywiście główna kompozycja już istnienie, ale podlega modyfikacjom.
 
Ogród to nie tylko atrakcja dla miłośników roślin, ale także doskonałe miejsce do wypoczynku i spacerów. Wędrując w dół skarpy, napotykamy tajemniczy ceglany obiekt, który zaczęto budować ponad 200 lat temu, zanim teren ten przeznaczono na ogród botaniczny. W 1971 król Stanisław August Poniatowski rozpisał konkurs na budowę Świątyni Opatrzności Bożej. Rok po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja, wmurowano tu kamień węgielny pod budowę tej świątyni. Niestety, udało się postawić jedynie środkowy filar świątyni, a potem rozbiór Polski przerwał budowę. Obecnie to miejsce patriotycznych spotkań.
 
W tej części ogrodu znajduje się kolekcja drzew oraz cienisty skalniak ze stawem i kaskadą. Grupy kamieni porasta tutaj urocza długowieczna bylina – dzwonek Poszarskiego (Campanula poscharskyana), który tworzy długie, pokładające się pędy z masą drobnych kwiatków. Potrafi silnie się rozrastać i zadarniać duże powierzchnie. 
 
Na koniec naszej wędrówki przysiadamy na ławce z panią Barbarą Pawlęgą – sekretarką, jednocześnie kronikarzem ogrodu. Zapisuje notatki dotyczące ludzi, zdarzeń, pogody, ciekawostek… Pogoda jest bardzo ważna: pierwsze przymrozki, pierwsze koszenie trawy, zimna Zośka… Pani Barbara z pewnością zanotowała, że w połowie września zakwitło heptakodium chińskie (Heptacodium miconioides)– drzewo godne popularyzacji, a sprowadzone do Polski zaledwie 20 lat temu. Latem ma ładny pokrój i duże liście, a jesienią zadziwia obfitym, efektownym kwitnieniem. Przy jego miododajnych i wonnych kwiatach uwijają się pszczoły, zbierając jeden z ostatnich pożytków.
 
Poza terenem parkowym w ogrodzie botanicznym warto odwiedzić szklarnie, mające powierzchnię 360 m2. Utrzymywana wewnątrz temperatura umożliwia uprawę roślin tropikalnych. Możemy tu na przykład zobaczyć niezwykłe gatunki mięsożerne. Liście rosiczek zakończone są wypustkami z lepkimi kropelkami rosy do wyłapywania mięsnych kąsków. Z kolei u dzbaneczników przekształciły się w pułapki z wieczkami i kołnierzykami, po których owad ześlizguje się do wnętrza dzbanuszka. W szklarniach często odbywają się wystawy, między innymi roślin mięsożernych, storczyków czy fiołków afrykańskich. Ogród spełnia funkcję przewodnika po świecie roślin, także dla najmłodszych. Podczas wystaw jest również miejscem, gdzie można zrobić roślinne zakupy. 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Brak komentarzy na forum.

Poprzedni odcinek

Mała Japonia na Mazowszu (odc. 694 /HGTV odc. 32 seria 2018)

Mała Japonia na Mazowszu (odc. 694 /HGTV odc. 32 seria 2018)

Japończycy są zafascynowani muzyką Fryderyka Chopina, Marią Skłodowską-Curie i polską kinematografią. Z kolei my jesteśmy pod wielkim wrażeniem japońskiej...

więcej »
Ocena
78%
22%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg