Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Zielona wstążka wśród pagórków (odc. 704 /HGTV odc. 5. seria 2019)

dodano: 31.03.2019

Wśród długich i wąskich pasów pól, rozciągających się w podkrakowskiej gminie Wawrzeńczyce, jeden wyróżnia się z daleka. Widać tu rabaty rozrysowane niczym w niewielkim parku krajobrazowym. Są piękne kompozycje bylinowe, malutkie oczka wodne, warzywnik, wielka łąka… A wszystkie rośliny rosnące w tym położonym na niewielkim stoku ogrodzie, podlewane są ręcznie.

Wśród długich i wąskich pasów pól, rozciągających się w podkrakowskiej gminie Wawrzeńczyce, jeden wyróżnia się z daleka. Nie ma tu zboża ani ziemniaków… widać za to rabaty rozrysowane niczym w niewielkim parku krajobrazowym, zielone trawniki i kępę drzew otulających zabudowania. To miejsce jest królestwem Sylwii i Wojciecha Słomczewskich, którzy - choć tu jeszcze nie mieszkają - traktują ten kawałek ziemi jak swój ogród i poświęcają mu mnóstwo czasu.

Państwo Słomczewscy dostali tę działkę kilka lat temu i od 4 lat urządzają tu ogród. Kiedyś było to orne pole, ale gospodarze nie mieli sprzętu do jego uprawy. Na początku wysiali trawę, potem zdobyli malutkie tuje. Sąsiedzi na początku byli zdziwieni, że nie będzie tu upraw, bo przecież z ogrodu nie ma zysków… Jednak z czasem widzieli efekty i inaczej patrzą teraz na to miejsce.

Państwo Słomczewscy chcieli obsadzić od razu cały ogród, żeby jednak obniżyć koszty, wykorzystywali jak najtańsze – a więc i najmniejsze – rośliny. Wiele z nich dostali od przyjaciół. A jak teraz wygląda całe założenie? Położone jest na niewielkim stoku, a jego początek stanowi siedlisko z dawnymi zabudowaniami. Resztę działki oddziela rów melioracyjny. Dalej rozciąga się bardzo długi trawnik wraz z okalającymi go nasadzeniami. Po pierwszej części ogrodu można przespacerować się utwardzoną ścieżką, biegnącą wzdłuż warzywnika i wąskiej rabaty. Prowadzi ona pod pergolą, przez placyk na ognisko, aż do suchego strumienia o podwójnym korycie i do placyka biesiadnego. Ostatnia część ogrodu to rozległa łąka, a na samym końcu stoi mała altana zwana przez właścicieli bacówką.

Ponieważ ogród jest bardzo młody, na pierwszy rzut oka nie widać tu drzew, choć posadzonych zostało około 300 sztuk! Jest ich aż tyle, bo gospodarze chcą, by okoliczne ptaki miały gdzie gniazdować i aby działka została osłonięta od hulającego tu na co dzień wiatru. Gdy drzewa urosną, klimat ogrodu się zmieni, ale teraz królują tu byliny. W krótkim czasie dały wspaniały efekt. Wielogatunkowe nasadzenia są lokalną oazą bioróżnorodności. Przynoszą pożytek owadom, przyciągają ptaki i inne zwierzęta.

Pięknie wyglądają na przykład naparstnice purpurowe (Digitalis purpurea) – dwuletnie rośliny, które wysiewa się w maju lub czerwcu. W kolejnym roku zakwitają – na biało, różowo i mieszaninę tych kolorów. Sylwia łączy łany naparstnic z barwnymi akcentami. Ich kwiaty pięknie wyglądają w zestawieniu z intensywnie różowymi peoniami, rzędem żółtych wiesiołków, ładnie też
harmonizują z paprociami. Naparstnice kwitną długo, zapewniając romantyczny efekt czasem aż do września.

Idąc po ścieżce wykonanej z plastrów drewna, zgodnie z kierunkiem, jaki pokazuje jeden z ogrodowych drogowskazów, docieramy nad suchy strumień. Jego pierwsza część przebiega pod drewnianym mostkiem w sąsiedztwie okazałego krzewu żylistka pośredniego (Deutzia ×hybrida). W maju zachwyca on pomponikami różowych kwiatów. Posadzono tu jedną z najpiękniejszych jego odmian o nazwie ‘Strawberry Fields’, czyli truskawkowe pola: jej pąki kwiatowe, zanim się rozwiną, są ciemnoróżowe i kształtem przypominają truskawki. Najefektowniej wygląda jako tzw. Soliter, czyli samodzielnie rosnący krzew.

Sucha rzeka jest ozdobą, ale wczesną wiosną, gdy gwałtownie topi się śnieg, a ziemia jest zmarznięta, to tędy płynie woda, a rośliny mają bezpieczne korzenie. Całość zbudowano w niewielkiej niecce, z której wybrano ziemię. Posłużyła ona do usypania niewielkich wałów. Wyłożono to włókniną, a potem wyłożono kamykami.

W tym ogrodzie bardzo dba się o ptaki i owady – dlatego w wielu miejscach mają wystawione poidełka. Można je łatwo zrobić. A jak? Na wygładzonej górce, usypanej z mokrego piasku, Wojtek układa duży liść – może być na przykład gunnery czy rabarbaru. Formuje go na kształt misy, a potem smaruje jego powierzchnię olejem, by nie przywierała. Następnie pokrywa ją rozrobioną z wodą gotową zaprawą klejącą do siatki, która składa się z cementu, piasku i kleju. Gdy masa zastygnie, liść trzeba odkleić i usunąć jego pozostałości. Po całkowitym wyschnięciu zaprawy poidełko jest gotowe. Wystarczy tylko ustawić je na rabacie… Zwierzęta korzystają również z kilku niewielkich zbiorników wodnych znajdujących się w ogrodzie. Największy jest wkomponowany w gęsto obsadzoną rabatę. Kryje się za kępami liści sitów i kosaćców. Jest na tyle głęboki, że rosną w nim nawet lilie wodne. Na rabacie rośliny rosną tak, by można było podlewać je konewką. Sylwia chciała też by stale się tu coś działo i kwitło. Są tu niezapominajki, kaczeńce, omiegi, krokusy, tulipany…

Pojawiają się też kolejne gatunki: goździki, lepnica, piękne pełniki. Kwitną też krzewy, jak choćby dereń kwiecisty. Uzupełnieniem kompozycji są odmiany o ozdobnych, wielobarwnych liściach.

Najniższe piętro rabaty stanowią byliny i rośliny dwuletnie – Sylwia sadzi je tak, by z czasem utworzyły barwne plamy. Są też ciekawostki, np. gunnera olbrzymia, parzeplin (Gunnera manicata). Rośnie dobrze, choć ma spore wymagania: potrzebuje obornika, iście z drzew… nie lubi nawozów sztucznych, ale jest podlewana gnojówką z pokrzyw. Gnojówka ta dostarcza żarłocznej roślinie dużo azotu. Podlewa się nią też rośliny na rabatach wyścielonych trocinami świeżymi, bo świeże trociny zabierają dużo azotu z gleby.

Ściółkowanie świeżymi trocinami jest niestety ryzykowne – występujące w nich substancje mogą szkodzić roślinom. Poza tym bakterie rozkładające trociny pobierają azot. Wówczas rośliny wskutek jego niedoboru stają się wątłe, słabiej rosną i kwitną. Aby uniknąć problemu, należy stosować trociny przekompostowane i wzbogacone w azot poprzez dodatek obornika, kurzaka czy nawozu azotowego.

Podczas spaceru wśród zadbanych, kwitnących rabat nasuwa się pytanie, w jaki sposób są nawadniane. Otóż u państwa Słomczewskich wszystkie rośliny w tym ogromnym ogrodzie podlewane są ręcznie! Na szczęście gleba dość dobrze trzyma wilgoć, ale przy dużej suszy potrzeby są duże. A podlewania założyć nie można, bo studnia jest bardzo nisko i pompa nie wyciągnie wody tak wysoko, jak potrzeba.

Podczas upałów młode rośliny nie poradzą sobie bez wody. Jednak starsze okazy – podlewane rzadko – w poszukiwaniu wilgoci zmuszone są korzenić się jak najgłębiej. W rezultacie są odporniejsze na suszę niż egzemplarze, które rosną w regularnie nawadnianych ogrodach.

Sporo wody potrzebuje warzywnik. Na szczęście jest bliżej jej ujęcia, więc nieco łatwiej o niego zadbać. Wygląda on bardzo apetycznie, ale widać tu, że ziemia jest tu ciężka, trudna w uprawie. Rozluźnia się ją piaskiem i kompostem. Uwagę zwracają też materiały, z których wykonane są ścieżki. To połączenie starych cegieł, kamieni, fragmentów płyt… Wszystko to pochodzi z odzysku, więc nawierzchnię położono niemal bez kosztów. Była ona konieczna, bo inaczej po deszczu stało tu błoto, aż buty się topiły.

Dekoracją warzywnika jest sporych rozmiarów domek dla owadów. Tworzą go materiały o rozmaitej fakturze: szyszki, nawiercone pnie, cegła dziurawka, słoma, płaty kory…. Budowlę zasiedlają różne owady - sprzymierzeńcy gospodarzy w naturalnej walce ze szkodnikami warzyw.

Na koniec letniej wizyty przenosimy się do części ogrodu oddalonej od zabudowań. Najważniejsza jest tu bardzo duża łąka, podzielona wielopoziomową ścieżką. Nasadzenia mają tu bardziej naturalny charakter. Łąka jest też zróżnicowana, bo w różnych jej miejscach jest różna gleba. Sylwia wysiewa na łące zasuszone nasiona z ogrodu, niektóre rośliny się przyjmują. Na łące dostrzegamy malownicze rośliny: rumianki, maki, czy nawet goździki brodate. Sylwia dokupuje także różne nasiona i wysiewa na łące nowe gatunki, obserwując później, które się tu zadomowiły. Całość koszona jest raz w roku – we wrześniu, bo wcześniej gniazdują tu bażanty.


Do ogrodu Sylwii i Wojtka wracamy na przedwiośniu. Teraz widać wyraźnie, dlaczego obsadzili działkę tujami – porywisty wiatr daje się mocno we znaki i jest tu bardzo nieprzyjemnie. W dni, kiedy nie ma mrozu, Sylwia rozpakowuje na chwilę szczelny namiot zbudowany wokół gunnery. Bez osłony na pewno by zmarzła. Warto konstrukcję przewietrzyć, by nie wdały się choroby grzybowe. W gunnerowym domku jest stale bardzo ciepło.

W ogrodzie hula wiatr, ale przy zabudowaniach jest zaciszniej. W koronach drzew kryją się ptaki korzystające z licznych karmników, które przygotowują gospodarze. Są tu specjalne miseczki z łupin kokosa, kule tłuszczowe z nasionami, chochelka w roli karmnika, a nawet wisząca na gałęzi kukurydza. Oczywiście jedzenie trzeba stale uzupełniać.

W trakcie spaceru okazuje się, że w ciągu ostatnich miesięcy w ogrodzie zaszły pewne zmiany. Sylwia „wyprowadziła” truskawki z warzywnika. Wybudowane zostały 3 wyniesione skrzynie i wypełniono je ziemią z poszerzania rowu. W planach jest jeszcze inspekt na własne flance do warzywnika i postawienie domku, by był pod ręką na narzędzia i by można było swobodnie przebrać po pracy..

Placyk pod domek jest już gotowy. Sylwia chce go ustawić i pomalować jeszcze przed rozpoczęciem sezonu. Potem nie będzie na to czasu, no i wiosną, gdy pracy jest najwięcej, domek przyda się najbardziej. Trzeba go tylko wybrać… Gdy wracamy do ogrodu po dwóch tygodniach, domek jest już złożony, Sylwia zdążyła nawet go udekorować i posadzić wiosenne kwiaty. W samą porę – pogoda już robi się wiosenna i można zabrać się za pierwsze prace, między innymi – przycinanie drzew i porządki w warzywniku.
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
93%
7%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Zielona wstążka wśród pagórków (odc. 704 /HGTV odc. 5. seria 2019)
Może nie wsiąka, co po prostu wyparowywuje. Są to przecież dość płytkie pojemniki, choć na pewno beton z pewnością przyjmuje trochę wody. No niestety, z takimi poidełkami jest na pewno ciągła zabawa w dolewanie
2019.10.18
~ M P
Re: Zielona wstążka wśród pagórków (odc. 704 /HGTV odc. 5. seria 2019)
te poidełka nie zdaja egzaminu: woda w nie wsiaka!!! wniosek: albo zapomniano wspomniec o jakims etapie lakierowania lub coś podobnego wykonanego poidełka, ktore utrzyma wode, albo te poidelka to zwykla sciema.
2019.10.18
~ eda
Re: Zielona wstążka wśród pagórków (odc. 704 /HGTV odc. 5. seria 2019)
Piękne rabaty pełne kolorowych kwiatów. Dostrzegłam tam żółty klon palmowy i czerwony perukowiec- za kilka lat będą ślicznie zdobiły. Podziwiam pracowitość pani właścicielki tym bardziej że taka ziemia- ciężka glina- to prawdziwe wyzwanie. Dobrze że tuje sobie radzą w takiej ziemi. Ja bym wsadziła jeszcze ze dwa czerwonolistne buki, które maja piekną korę a też sobie radzą w takiej glinie
2019.10.18
~ Magda
Re: Zielona wstążka wśród pagórków (odc. 704 /HGTV odc. 5. seria 2019)
Piękny naturalny ogród, gdzie w każdym zakątku można poczuć wielka pasje właścicieli. Ogrodniczka bardzo ,,swojska" i ciepła i bardzo naturalna przed kamerami. Świetny pokaz tworzenia poidełka. Fenomenalna łąka naparstnicowa i sucha rzeka pełna górskiego uroku. Gratulacje dla gospodarzy i ich synów ! I koniecznie kolejnego nagrania za kilka lat :)
2019.10.18
~ Kasiek
Re: Zielona wstążka wśród pagórków (odc. 704 /HGTV odc. 5. seria 2019)
Odcinek dosyć ciekawy, ogród piękny i bogaty jak na te lata. Gospodarze nie próżnują i z pewnością za kilka lat będzie efekt. Gratulacje dla pracusiów i całej ekipy Mai! Jak to dobrze, że znów można oglądać odcinki nowe..
2019.10.18
~ Kasia

Poprzedni odcinek

Dworek nad Wkrą (odc. 703 /HGTV odc. 4. seria 2019)

Dworek nad Wkrą (odc. 703 /HGTV odc. 4. seria 2019)

Odwiedzamy ogród przy dworku we wsi Brudnice koło Żuromina. Powstał 100 lat temu i jest w rękach jednej rodziny od 4 pokoleń. Przylega do rzek i jest pełen...

więcej »
Ocena
95%
5%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
89%
11%
Facebook Twitter Blip Digg