Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Folwark nad Wisłą (odc. dodatkowy nr 1 serii 2019)

dodano: 22.04.2019

Ogród, który prezentujemy, znajduje się w Trzęsaczu, wsi pod Bydgoszczą. Jest położony na wysokiej nadwiślańskiej skarpie. Roztacza się stąd rozległy widok na pola, sady i królową naszych rzek, która tworzy tu malownicze zakola. Krajobraz jest wyjątkowy o każdej porze roku.

Ogród, który prezentujemy, znajduje się w Trzęsaczu, wsi pod Bydgoszczą. Jest położony na wysokiej nadwiślańskiej skarpie. Roztacza się stąd rozległy widok na pola, sady i królową naszych rzek, która tworzy tu malownicze zakola. Krajobraz jest wyjątkowy o każdej porze roku.

Nasi gospodarze są znani w zielonej branży. Pan Tomasz zarządza polską firmą ogrodniczą o światowej renomie. Specjalizuje się w roślinach ozdobnych, zwłaszcza bylinach. Pani Barbara jest architektem krajobrazu i projektantką tutejszego ogrodu. Państwo Michalikowie mają czworo dzieci i mieszkają tu z najmłodszym synem – Antonim. Do Trzęsacza przenieśli się przed kilkunastu laty z podbydgoskiego Łochowa. Zdecydowali się na to miejsce, bo tu znajduje się firma, którą kieruje pan Tomasz. Na szczęście nie było to bardzo duże poświęcenie, choć pani Basia zaznacza, że w Łochowie miała blisko sklepy, szkołę, pocztę… a tu ma jedynie piękny widok. Ale nie żałuje przeprowadzki.

W okolicy występują jary i osuwiska – właśnie od niestabilnych gruntów pochodzi nazwa Trzęsacz. Panuje tu specyficzny wilgotny mikroklimat z temperaturą o dwa-trzy stopnie wyższą niż w regionie, rzeka bowiem gromadzi i oddaje ciepło, a także wilgoć. Zimne powietrze spływa w dolinę, natomiast opadów jest mniej, gdyż chmury często zatrzymują się na linii Wisły. Na klimat ogrodu oddziałują też potężne drzewa.
W pierwszych latach gospodarz miał ambicje, by sadzić ciekawe rośliny bez nawadniania, ale z czasem musiał się poddać. Zwykłe okrywowe gatunki dawały sobie radę, ale pod starodrzewem rarytasy nie chciały się utrzymać – podobnie zresztą jest z trawnikiem.
 
Na teren firmy wjeżdżamy od północy. Wita nas ogród pokazowy o powierzchni około 0,5 ha, ze stawem pośrodku. Za szklarniami zaczyna się ogród prywatny, który ma blisko hektar. W jego cienistej części stoi dom gospodarzy, z którym sąsiaduje pergola i wgłębnik z miejscem wypoczynkowym. Na obrzeżach ulokowano pomieszczenia dla zwierząt, warzywnik oraz spichlerz. W południowej, słonecznej części działki mieści się ogródek kwiatowy.

Ten najbardziej kolorowy zakątek to domena gospodyni. Jest pełen pachnących kwiatów. Późną wiosną rozkwitają tu róże i piwonie w wielu odcieniach. Latem niczym pochodnie jarzą się trytomy groniaste (Kniphofia uvaria), oryginalne rośliny pochodzące z południowej Afryki. Ich żar studzą delikatne kwiaty powojnika z grupy viticela i dorodne, strzeliste kwiatostany ostróżek ogrodowych. Tuż przy bramce rozgościły się swojskie malwy, a nieco dalej – rudbekie w najrozmaitszych odmianach. Jest też aromatyczna lawenda. Pszczoły mają tu istny raj.

Kwiaty często trafiają do bukietów, które pani Barbara z zamiłowaniem układa, zdobiąc nimi dom i jego otoczenie. Czasem najpiękniej wyglądają kompozycje stworzone przypadkowo w koszyku, podczas ścinania kwiatów… Do bukietów nie ścina się tu ostóżek, muszą zostać na rabatach. Pani Barbara ceni sobie np. różę parkową ’Maigold’ (Rosa) – kwitnącą jako pierwsza, czy różę parkową ’Frühlingsduft’ (Rosa) o bardzo intensywnym zapachu.

Widać, że pani Basia uwielbia róże, bo rabatę pod oknami oddała im na wyłączność. Ich kwiaty mają subtelne, pastelowe odcienie. Jedną z nich jest róża parkowa ‘Louise Odier’ (Rosa). Ta odmiana, wyhodowana w połowie XIX wieku, tworzy kwiaty o intensywnym zapachu pojawiające się od czerwca do października. Prowadzona jest w kształcie szerokiego wachlarza na drewnianej kracie. Podobnie uformowano inne odmiany. Od południowej i wschodniej strony dom jest dosłownie otulony różami.

Na powodzenie uprawy róż składa się kilka czynników – to, gdzie są posadzone, w jakiej glebie, jak są nawożone… Ważne jest też, że nie są tu przyklejone do muru – podpora jest odsunięta od ściany o około 50cm. To pomaga w wymianie powietrza, co jest ważne w przypadku profilaktyki chorób grzybowych, na które róże bywają podatne.
 
Róże prezentują swoją urodę również w innych zakątkach. Pnąca odmiana ‘Snow Mount’ wspina się na pergolę przy wejściu od strony Wisły. Inne róże natomiast swobodnie opierają się na ogrodzeniach. O kondycję krzewów dba gospodarz. Każdego lata róże są mocno przycinane. Warto to robić, bo jeśli się tego nie zrobi, to w najwyżej położonych kątach liściowych zaczynają wyrastać kolejne pędy i roślina wydłuża się, przestaje być stabilna. Sam krzew się osłabia – lepiej jest ciąć niżej, by pobudzać roślinę do krzewienia.

Przed laty na terenie ogrodu znajdował się dworski folwark, którego pozostałością są zabytkowe budynki, np. spichlerz z końca XIX wieku. Dom właścicieli trochę przypomina stary dworek, ale jest nowy, powstał kilkanaście lat temu. Jednak pewien jego element pamięta dawne czasy…. To uroczo skrzypiące drzwi – gospodyni nie pozwala ich nasmarować, bo tworzą klimat tego miejsca, no i od razu słychać, że ktoś idzie. Drzwi zostały ocalone ze starej szklarni. Są dębowe, zakonserwowane w gorącym pokoście. Stolarz dorobił pasujące do nich okna – i powstała wygodna weranda. Pod szklanym dachem, dla ochrony przed słońcem, pani Basia powiesiła parasole, a w kącie ustawiła tzw. kozę, by z werandy można było korzystać także zimą.

Obok znajduje się duża pergola – to pomysł właścicielki, którą chciała stworzyć coś wyjątkowego na 50. urodziny męża. Jest biała, bo taki kolor ma stolarka w domu, podpory pod rośliny… Efekt podkreślają białe rośliny. Wiosną obficie kwitną jaśminowce. Potem pojawiają się begonie, petunie i niecierpki. Biel roślin i małej architektury rozświetla cieniste zakątki i sprawia, że cała kompozycja wygląda spójnie.

Obok ławki zwraca uwagę trzykrotka ’Blushing Bride’ (Tradescantia) to nietypowa pstra odmiana. Ten spory okaz liczy sobie zaledwie kilka miesięcy. Gospodarz co roku ścina sadzonki z rośliny matecznej i sadzi w donicy.

Pojedyncze białe akcenty odnajdujemy też dalej od domu. Uwagę zwraca nietypowy akant ’Whitewater’ (Acanthus mollis). Rośnie w pojemniku i sprawdza się świetnie w głębokim cieniu. Po drugiej stronie ścieżki rosną piękne hortensje, a spoiwem całego ogrodu są tu materiały – piękne, szlachetne jak naturalna cegła czy kamień. To dlatego, że ogród jest naturalistyczny. Niedaleko domu ułożone są podkłady kolejowe, które pięknie wyglądają, choć gospodarz mówi, że sprawdziły się warunkowo – w pierwszych latach wychodziły z nich środki konserwujące. Pan Tomasz potem już ich nie konserwował i zaczęły niszczeć. Więc taki podkład wystarcza na ok. 15 lat. Tutaj zastąpi go kamień, zapewne piaskowiec, bo szybko łapie patynę. Właściciele zastanawiają się też nad tzw kocimi łbami – to nawierzchnia jaka była wykorzystywana wcześniej w tym parku.

Cegła, z której zbudowano spichlerz, jest prawie cała porośnięta bluszczem. Ocalały budynek tworzy doskonałe tło dla innych roślin, poza tym osłania ogród przed wiatrem, dzięki czemu jest tu zacisznie. Nieopodal spotykamy egzotyczną piękność. To pochodząca z Ameryki Południowej alstremeria ‘Indian Summer’(Alstroemeria), nazywana lilią Inków. Roślina, od lat znana z kwiaciarń, może być uprawiana w pojemniku.

Właściciele z szacunkiem traktują również żywe świadectwa przeszłości. Przykładem może być stuletni lilak, któremu zapewnili wsparcie w formie stalowego słupa z mocną obejmą.

Chociaż większość działki porastają drzewa, nie brakuje też kwiatów. Na pagórku, gdzie prześwituje słońce, niedawno powstał wielobarwny klomb. Natomiast pod gęstym okapem liści rosną byliny cieniolubne. Wśród nich intryguje nas pochodzące z Azji dejnante niebieskie (Deinanthe caerulea), które ze względu na urodę i pokrewieństwo jest nazywane bylinową hortensją.

Stare lipy, dęby, jesiony, kasztanowce budują strukturę ogrodu. Są traktowane jak świętość, dają cień, chronią przed wiatrem, pod ich koronami można tworzyć różne w charakterze kompozycje. Są też siedliskiem dla mnóstwa zwierząt i ptaków. Jest tu mnóstwo karmników i budek lęgowych.

Pan Tomasz pasjonuje się też hodowlą kur ozdobnych i rasowych, które mają do dyspozycji obszerne wybiegi. Wszystkimi zwierzętami w gospodarstwie opiekuje się wspólnie z synem.  Dumny jest również ze swojego warzywnika, w którym uprawia wiele ciekawych odmian. Poletko otaczają łany kosmosów, zwanych też onętkami lub warszawiankami.

Warzywnik to stołówka dla rodziny, która od lat odżywia się właśnie warzywami i to własnymi. Stąd poszukiwania ciekawostek i nietypowych przepisów. Na przykład pan Tomasz poleca jarmuż nie tylko na zimę. Sprawdzają się tu linie kroplujące, zwłaszcza sałatom. Ciekawa jest tu na przykład sałata łodygowa (Lactuca sativa var. angustifolia), o nieco gorzkich, ale smacznych liściach.

Obok warzywnika znajduje się szklarnia pełna pomidorów. Zaintrygowało nas jednak ciekawie wyglądające, silne, ciepłolubne pnącze. To szpinak malabarski, miłowój (Basella alba), jest bardzo dekoracyjny. W rejonach tropikalnych malabar jest popularną jarzyną. W naszym klimacie osiąga zwykle do 1,5m wysokości. Pod koniec lata dojrzewają owoce, z których uzyskuje się purpurowy barwnik.

Warzywnik oddalony jest dosłownie o kilka kroków od firmy, w której pracuje pan Tomasz. Tu widać, że granica ogrodu prywatnego i firmowego zaciera się i jest bardzo płynna. Warto tu na pewno warto odwiedzić ogród pokazowy. Ma on geometryczny, bardziej formalny charakter. Mieści się na prostokątnym placu zamkniętym pierzejami dawnych stajni i spichlerzy. Sercem kompozycji jest kwadratowy staw z liliami wodnymi. Otaczają go tarasowe rabaty przedzielone żwirowymi ścieżkami oraz szpalery śliw o purpurowych liściach. Słońca tu nie brakuje, a parująca ze zbiornika woda nawilża powietrze, co sprzyja roślinom. Z daleka całość wygląda jak kolorowa broszka na tle zieleni trawnika.

Tu jest też jedna z rabat testowych – bardzo atrakcyjna, na której sprawdzane są żurawki. Niektóre nigdy nie weszły do produkcji, inne – nie są zbyt popularne. Przy okazji pan Tomasz zdradza najważniejszą – według siebie – rzecz, która pozwoli uprawiać piękne byliny: to drenaż, dobrze przygotowane stanowisko. Wiele roślin nie wymarza zimą, a wygniwa.

Warto też dowiedzieć się, skąd pochodzą nasze byliny, by dowiedzieć się, jakie lubią stanowiska. Tak jest z żurawkami, które lubią przepuszczalną glebę, a wiele osób zraziło się do nich, bo w nie najlepiej przygotowanym stanowisku szybko wypadają.

Do ulubionych roślin gospodarza należy fuksja, ułanka (Fuchsia). Ma on nawet niemal 30-letnie okazy. W sezonie stoją na zewnątrz, a zimują w temperaturze kilku stopni powyżej zera. Drugą z ulubionych roślin, passiflorą, inaczej męczennicą (Passiflora caerulea), pan Tomek jest zafascynowany od najmłodszych lat. Nic dziwnego, pnącze to przykuwa bowiem uwagę niezwykłą budową kwiatów.

Warto zauważyć, że w tym ogrodzie panuje kontrolowana sukcesja. Pan Tomasz nie sadzi roślin na siłę, jeśli nie chcą tu rosnąć, a pojawiają się inne gatunki – pozwala im na to. Wybiera to, co dla ogrodu najładniejsze, ale współpracuje z naturą.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
97%
3%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Folwark nad Wisłą (odc. dodatkowy nr 1 serii 2019)
Chciałabym pochwalić śliczną nowoczesną werandę czy może ogród zimowy z akademii ogrodnika . Niezwykłe proporcje i architektura. I droga redakcjo oraz Pani Maju proszę o odcinek z piwoniami i o piwoniach są takie cudne.
2019.05.24
~ ogrodnicka
Re: Folwark nad Wisłą (odc. dodatkowy nr 1 serii 2019)
Przepiękny ogród i wspaniali ludzie. Czuć miłość i szacunek zarówno do roślin, jak i do siebie nawzajem. Jeden z moich ulubionych odcinków.
2019.05.24
~ Ola G
Re: Folwark nad Wisłą (odc. dodatkowy nr 1 serii 2019)
Przepiękny ogród.
2019.05.24
~ emma
Re: Folwark nad Wisłą (odc. dodatkowy nr 1 serii 2019)
Przepięknie i bardzo klimatycznie. Stare drzewa i rórze... białe płotki altany, ślixczny dom. Kamienne ścieżki, rabaty bylinowe... Cudownie
2019.05.24
~ dorka

Poprzedni odcinek

Pod parasolem olch (odc. 707 /HGTV odc. 8 seria 2019)

Pod parasolem olch (odc. 707 /HGTV odc. 8 seria 2019)

Założenia krajobrazowe kojarzą się zazwyczaj z rozległym parkiem. Działka naszych dzisiejszych gospodarzy, położona niedaleko Warszawy, nie jest wprawdzie...

więcej »
Ocena
96%
4%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg