Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Sekretny ogród malarki (odc.736 HGTV odc. 37 seria 2019)

dodano: 17.11.2019

Romantyczny, nastrojowy, pełen dzikich ziół i kwiatów. Ogród w podwarszawskim Komorowie urzeka i zaskakuje co krok. Nie wymaga wiele pracy, a jego właścicielka daje dużo swobody swoim roślinom… i ukochanym kotom.

Właścicielką tego pełnego uroku ogrodu jest malarka i wielbicielka ogrodów – pani Joanna Sierko-Filipowska. W tym tajemniczym ogrodzie, pani Joanna uprawia wiele dzikich roślin, które są tutaj pełnoprawnymi mieszkańcami. Znad bukszpanowej obwódki wychyla się delikatna dzika marchew z koronkowymi kwiatostanami, a funkie rosną pospołu z żywokostem o fioletowych dzwonkowatych kwiatach. Przy wejściu do domu zachwyca urocza bylina – ślazówka turyngska (Lavatera thuringiaca), bliska krewna malwy. Kiedyś pani Joanna zobaczyła ją na Podlasiu przy polnej drodze i zebrała garść nasion. Teraz ślazówki wysiewają się w ogrodzie same, jak wiele innych roślin.

Po poprzednich właścicielach tej starej już działki, zachowało się niewiele roślin. Jedną z nich jest papierówka, a także dorodny jesion i świerki na froncie domu. Projektując ogród, pani Joanna zadbała o piękne obrazy, jakie malują rośliny. Najważniejszy jest widok z tarasu, podkreślany zwłaszcza zachodzącym słońcem. To miejsce podziwia się najczęściej, z tarasu prowadzą nawet małe osie widokowe gdzieś w głąb ogrodu.

Cała działka liczy około 1600 m kw. Wejście znajduje się od południowego wschodu. Na wprost niego stoi dom i garaż. Ogród składa się z dwóch części: niewielkiej frontowej, w stylu geometrycznym, oraz zasadniczej, naturalistycznej – zoczkiem wodnym i widocznym z tarasu placykiem wypoczynkowym.

Wiosną na tle zieleni przeważa kolor różowy. Kwitną rododendrony, rozłożysta krzewuszka, a także ogromna dzika róża, która parasolem gałęzi osłania placyk wypoczynkowy i róg budynku. Miejsce widoczne z tarasu pani Joanna nazywa swoim małym Giverny – nastrojem przypomina jej sławny ogród francuskiego malarza Claude'a Moneta.

Gdy pani Joanna po raz pierwszy odwiedziła Giverny, podziwiała dwa ogrody Moneta – pierwszy: kwietny, oraz drugi, który tworzy wielki staw. Wtedy uznała, że wyczaruje sobie włase „Giverny”. Rabata vis-à-vis tarasu składa się z roślin ogrodowych i dzikich: floksów, wierzbówek, lilii i piołunów. Z perspektywy ogrodu zamyka ją rzeźbiarska forma stożkowego świerka odmiany ‘Conica’, a przy tarasie – wysoka żywa kolumna pokryta pnączami. To cyprysik groszkowy ‘Boulevard’ (Chamaecyparis pisifera), po którym wspina się wielkolistny kokornak, a towarzyszą mu pędy milinu, bluszczu i aktinidii pstrolistnej, której liście wyglądają jak muśnięte białą i różową farbą. Są jeszcze inne malownicze drzewa i krzewy. Pani Joanna wcale ich nie unika – choć ogród nie jest zbyt duży. Do niewielkiej przestrzeni można wykorzystać drzewa o wąskiej koronie – jak np. świerk serbski (Picea omorika).

Następne strzeliste drzewo, wyrastające pośrodku ogrodu, to sosna żółta z pniem obrośniętym szerokim kożuchem bluszczu, który wręcz wchodzi jej na głowę. Rozrośnięta w górze korona nie zabiera roślinom w dolnych partiach światła ani przestrzeni. Takie mocne architektoniczne akcenty doskonale dzielą przestrzeń na odrębne wnętrza. Dzięki nim ogród nabiera głębi i optycznie się powiększa.

Poznajmy teraz bliżej upodobania pani Joanny do wyszukiwania oryginalnych roślin w naturze. Choć teraz ogród wypełniony jest roślinami, to właścicielka często zbierała na łąkach i polach nasiona ciekawych gatunków. A gdy jej się coś podoba, stara się koniecznie to zdobyć. Ciekawostką jest na przykład lepiężnik różowy (Petasites hybridus), który przywędrował z Białowieży. Z kolei wierzbówka kiprzyca (Epilobium angustifolium) przyjechała z Puszczy Knyszyńskiej.

Pani Joanna unika kakofonii barw, ograniczając się do chłodnej, różowo-biało-liliowej tonacji. Floksy ładnie harmonizują z wierzbówką, a różaneczniki z ogrodową rutewką orlikolistną (Thalictrum aquilegiifolium), której puchate kwiatki składają się niemal z samych fioletowych pręcików. Wspomniany lepiężnik właścicielka ogrodu łączy w zupełnie nieoczekiwany sposób z ekspansywnym podagrycznikiem pospolitym (Aegopodium podagraria), który rozrasta się i kwitnie pod parasolami jego wielkich liści. Uważany za trudny do wytępienia chwast, tu sprawdza się jako roślina okrywowa. Pani Joanna musi jednak hamować jego zapędy i wykopuje zbyt daleko rozrastające się kłącza.

A sam lepiężnik spotykany jest u nas w naturze, choć raczej nie osiąga aż tak wielkich rozmiarów. Tu jest po prostu lekko nawożony. Jego wielkie liście potrzebują tu nieco wsparcia. Roślina kwitnie jeszcze przed rozwojem liści – na różowo.

Filozofia komponowania ogrodu, jaką przez 30 lat wypracowała pani Joanna, znajduje odbicie w jej malarskiej twórczości. Obrazy, ustawione na chwilę w ogrodzie, wydają się częścią jego scenerii. Jest na przykład wizerunek znanego malarza Jerzego Dudy-Gracza, sportretowanego tutaj przed laty na tle lepiężników i róż. A obok dzieło z serii „Zapach wieczoru”. Jak przyznaje artystka, jej trzy największe pasje to malarstwo, ogród i koty. A tematyka ogrodu czy natury często pojawia się w pracach malarki – lubi ona wracać do tego tematu w różnych odsłonach.

Pani Joanna spędza długie godziny w swojej pracowni, uwieczniając rośliny na płótnie techniką olejną. Kwiatom często towarzyszą motyle, zwłaszcza egzotyczne monarchy, którymi jest zafascynowana. Malarka bawi się różnymi odcieniami kolorów, także zieleni. W ogrodzie znajduje się tajemniczy zakątek z maleńkim stawem, na powierzchni którego – jak w ogrodzie Moneta w Giverny – unoszą się kwiaty lilii wodnych, czyli nenufarów. Osłaniają je kępy trzcin i bujnie rozrastająca się trzykrotka wirginijska (Tradescantia virginiana), której sprzyja przybrzeżna wilgoć. Wrażenie uroczyska potęguje rzęsa wodna. Tutaj pani Joanna posadziła rośliny o niezwykłych barwach liści. Z tyłu stawiku wznosi się krzew perukowca (Cotinus coggygria) z sinozielonymi liśćmi i puchatymi owocostanami; przypominają one perukę, stąd polska nazwa krzewu.

Doskonale w tym zestawie prezentuje się grupa okazałych bylin. To makleja, bokkonia sercowata (Macleaya cordata) o liściach w bardzo oryginalnym kształcie i niebieskawozielonym kolorze. Pochodzi z Azji, ale dobrze sobie u nas radzi i potrafi rozchodzić się po ogrodzie. Co ciekawe, drugi okaz bokkonii ma inny, żółtawy odcień liści, co mniej podoba się gospodyni. W takim wypadku można posadzić odrost korzeniowy pobrany z maklei o niebieskawych liściach. Nowy okaz będzie miał identyczne cechy jak roślina, od której pochodzi.
 
Pani Joanna starannie dobiera barwy, czasami robi jednak odstępstwa od reguły – gdy jakaś roślina występuje tylko w np. żółtej barwie – jak np. irys wodny. Pani Joanna ma też żółtą azalię, która przepięknie pachnie i tym rekompensuje „nieopowiedni” kolor.

Niekiedy kwiaty przybierają żółty kolor w trakcie przekwitania, tak jak u wiciokrzewu, który tworzy daszek nad elegancką kutą furtką. Wiciokrzew zaostrzony (Lonicera acuminata) jest mało znany, a godny uwagi. Jego trąbkowate kwiaty, początkowo kremowe, w miarę przekwitania stają się złociste. Pojawiają się od czerwca aż do października i przyjemnie pachną. Zaletą pnącza są też zimozielone, dekoracyjne przez cały rok liście.

W ogrodzie pojawiają się też rośliny w pojemnikach – np. lawenda, trawy ozdobne. Trawy te dekorują ogrodowy placyk, który gospodarze nieco przerobili, różnicując jego nawierzchnię i powiększyli go. Na środku popękało kilka płyt, więc pani Joanna wyjęła je i w pustym miejscu zrobiła mini ogródek, gdzie wysiała się m.in. bylica piołun (Artemisia absynthium). Obok jest też kępa macierzanki czy turzyca wiosenna (Carex caryophyllea), nazywana tu „Andy Warhol”, bo przypomina pani Joannie wystylizowaną, rozwichrzoną fryzurę Andy’ego Warhola, amerykańskiego malarza, głównego przedstawiciela pop-artu.

Ogród pani Joanny działa na wszystkie zmysły – czaruje kolorami, światłem i zapachem. Dostarcza również niezwykłych doznań smakowych. Z rosnącej tu rośliny – wierzbówki kiprzycy gospodyni robi mało znane specjały – na przykład rosyjską herbatę, bardzo popularną w XIX wieku – wówczas była ona ceniona bardziej, niż herbaty indyjskie czy chińskie.
 
Pani Joanna sama przygotowuje susz z wierzbówki. Zrywa liście wierzbówki, gdy są młode i ładne. Do suszenia nadają się również kwiaty. Rozkłada je na parę godzin, aby zwiędły, a potem zgniata – roluje w dłoniach na kształt cygara, by puściły sok. Następnie wkłada je do szklanego naczynia, zamyka i ustawia w ciemnym miejscu na dzień lub dwa, żeby nastąpiła fermentacja – tak jak przy produkcji prawdziwej herbaty – po tym suszy przez kilka godzin w lekko nagrzanym piekarniku.

Dziś iwan-czaj znów wraca do łask. Choć smakiem przypomina herbatę, działa uspokajająco, łagodzi też stany zapalne żołądka, wspiera pracę układu moczowego i dba o prostatę. Wierzbówkę kiprzycę warto posadzić w ogrodzie lub pozyskiwać jej ziele w naturze. Zarośla wierzbówki spotykamy w całym kraju. Rośnie łanami na skrajach lasów, żwirowiskach, terenach kolejowych, nieużytkach i przydrożach.
 
Choć ogród pani Joanny nie jest pracochłonny, to jednak zdarzają się problemy. Rośliny nie zawsze wyglądają jak z obrazka. Liście lepiężników potrafią zamienić się w sito – mimo nieprzyjemnego zapachu ślimakom smakują wprost niebywale! Z kolei żywopłocik z bukszpanu zaatakowały choroby grzybowe. Nie stosuje się tu jednak chemicznych oprysków, są inne, ekologiczne sposoby. Na przykład zdecydowała się ratować niemal kompletnie zniszczony przez chorobę grzybową bukszpan. Wyschnięte pędy usunięto, a reszta zostanie poddana kuracją z wody utlenionej (100 ml na 10 l wody).
 
Roztwór wody z dodatkiem nadtlenku wodoru jest podobny pod względem składu chemicznego do wody deszczowej, najbardziej użytecznej dla roślin. Tlen w takim roztworze pobudza rozwój korzeni włośnikowych pobierających wodę i składniki pokarmowe, zwalcza też mikroorganizmy chorobotwórcze lubiące w większości beztlenowe środowisko. Rośliny podlewamy po każdym deszczu lub co 2-3 tygodnie.

Pani Joanna ma też problem z liliami. Amatorem tych kwiatów jest owad – ostępka lilianka (Liriomyza urophorina). Uszkadza ona kwiaty, sprawiając, że ulegają deformacji, są dużo mniejsze lub wcale się nie rozwijają. Obecność szkodnika zdradzają ciemne plamki na pąkach. Ta muchówka późną wiosną składa do pąków kwiatowych jaja, z których wylęgają się larwy. Po dwóch tygodniach wygryzają one w pąkach dziury i spadają na ziemię. Śpią tam do kolejnej wiosny, kiedy to przeobrażają się w trzymilimetrowe muszki. Dobrym sposobem na ostępkę jest zbieranie i niszczenie porażonych pąków. Poczwarki zimujące w glebie niszczy też przekopywanie ziemi jesienią i wiosną, gdyż wydobyte na powierzchnię wysychają, przemarzają lub są zjadane przez ptaki.

Na koniec naszej wizyty w ogrodzie mamy dla pani Joanny roślinny prezent: werbenę oraz. nostrzyk biały (Melilotus albus), który był marzeniem gospodyni, a dotąd się nie udawał. Nostrzyk kojarzy się gospodyni z dzieciństwem, a co ciekawe – nazywany był kumaryną. Dlaczego? Przez jego specyficzny zapach. Nostrzyk jest rośliną jednoroczną lub dwuletnią, miododajną. Ma nieduże kremowe kwiaty i delikatny pokrój. Na dobrej glebie osiąga nawet 1,5m wysokości. W naturze zajmuje siedliska słoneczne, przeważnie przydroża i rowy.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
97%
3%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Sekretny ogród malarki (odc. dodatkowy nr 2 serii 2019)
oglądam po raz kolejny.Jeden z piękniejszych ogrodów
2019.12.11
~ Ola
Re: Sekretny ogród malarki (odc. dodatkowy nr 2 serii 2019)
Cudny, cudny ogród, klimatyczny, wspaniały, jestem zachwycona, ogrodem, właścicielką, jej obrazami, dziękuję, to był miód na moją duszę.
2019.12.11
~ Renata
Re: Sekretny ogród malarki (odc. dodatkowy nr 2 serii 2019)
Jeden z piękniejszych ogrodów, jakie widziałam. Właścicielka pełna ciepła, uśmiechu i spokoju. To moje klimaty. Cały odcinek działa jak balsam dla duszy i ciała. Jestem zachwycona.
2019.12.11
~ Aga

Poprzedni odcinek

Folwark nad Wisłą (odc.735/ HGTV odc. 36 seria 2019)

Folwark nad Wisłą (odc.735/ HGTV odc. 36 seria 2019)

Ogród, który prezentujemy, znajduje się w Trzęsaczu, wsi pod Bydgoszczą. Jest położony na wysokiej nadwiślańskiej skarpie. Roztacza się stąd rozległy widok...

więcej »
Ocena
97%
3%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg