Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Z przeszłości w nowoczesność (odc. 709 /HGTV odc. 10 seria 2019)

dodano: 05.05.2019

Właściciele tego miejsca mieli już dom z ogrodem, który sami stworzyli. Jednak przeprowadzili się, a nowy dom powstał w zupełnie nowym stylu - więc otoczenie musiało do niego pasować. Powstał ogród nowoczesny, a choć trzeba mnóstwa pracy, by utrzymać jego charakter, to gospodyni śmieje się, że stary ogród był jeszcze bardziej pracochłonny....

Pani Barbara Olszewska i pan Wacław Matura mieszkają w niewielkiej miejscowości tuż przy zachodniej granicy Polski. Sąsiedztwo jest tu spokojne, a pola stopniowo zamieniają się w działki budowlane. Nasi dzisiejsi gospodarze po zbudowaniu nowego domu nie przeprowadzili się daleko: działka sąsiaduje z ich starym ogrodem, gdzie obecnie mieszka bratanica pana Wacława.

Projektantką, która podjęła się wyzwania, by stworzyć dla gospodarzy ogród o nowym charakterze, jest Danuta Młoźniak. Właściciele postawili przed nią takie oto zadanie: nowy ogród miał zupełnie nie przypominać poprzedniego ogrodu. Stary ogród powstał ponad 20 lat temu – gospodarze sami go stworzyli i sami o niego dbali. Ale gdy wybudowali nowy, nowoczesny dom, uznali, że ogród musi do niego pasować i też mieć bardzo nowoczesny styl.
 
Powstało założenie w bardzo charakterystycznym dla projektantki stylu pełnym prostych, lecz dopieszczonych form. Są pięknie strzyżone rośliny, geometryczne rabaty i sporo nowoczesnych elementów dekoracyjnych – jak choćby fontanna w formie kuli.
Punktem wyjścia dla projektu była bryła domu. Cała kompozycja opiera się na liniach stanowiących przedłużenie układu ścian. Bieg tych linii wytyczył miejsce na zbiornik wodny i przylegającą do niego rabatę z kulistymi cisami, wyznaczył przebieg ścieżek, a dalej, w naturalny sposób, wkomponowały się: placyk wypoczynkowy, placyk biesiadny sąsiadujący z lustrami, długa kaskada, a z boku domu – rabata z fontanną.
 
Ponieważ ściany budynku nie są równoległe do granic działki, projektantka zastosowała sprytne rozwiązanie, które optycznie „prostuje” przestrzeń. Otóż okalające działkę żywopłoty nie są wyznaczone równolegle do płotu, lecz do domu. Aby żywopłoty nie zabrały zbyt dużo miejsca, posadzono je uskokami.
 
W całym ogrodzie ważną rolę kompozycyjną grają nawierzchnie. Zaprojektowano je w taki sposób, aby żadnej płyty nie trzeba było przycinać. Mieliśmy okazję towarzyszyć ekipie w trakcie prac przy ich układaniu. Realizacja takiego projektu nie jest prosta, bo w terenie łatwo o niewielkie błędy, które stają się potem wyraźnie widoczne. Dlatego całość wymaga dużej precyzji.
Danusia wyjaśniła, że aby prawidłowo wykonać nawierzchnie, postępuje się zgodnie z budowlanymi zasadami – inaczej płyty mogłyby się kołysać. Najpierw należy wykorytować na 15cm przestrzeń przeznaczoną na płyty, potem wysypuje się warstwę piasku i dobrze go zagęszcza. Na to wysypywana jest warstwa piasku z cementem i potem całość się poziomuje. Dopiero potem układa się płyty. Jeśli w szparach pomiędzy płytami ma być trawa, to w tych miejscach piasek z cementem się usuwa i zastępuje żyzną ziemią. Przestrzenie można też wypełnić grysem.
 
Formalny układa rabat i ścieżek w tym ogrodzie został złagodzony przez kuliste formy drzew. Są tu np. kuliste grujeczniki, ambrowce, platany. Kuliste wiśnie ‘Umbraculifera’ (Prunus eminens) budują wyższe piętro szpaleru oddzielającego działkę od ulicy. Uzupełniają je niskie kule cisów, a między nimi widać kolorowe oczka zawilców. W całym ogrodzie geometryczne formy roślinne powtarzają się rytmicznie: przy ozdobnym basenie, przy placyku wypoczynkowym, czy wzdłuż ogrodzenia
 
Jedyną rośliną iglastą, jaką wykorzystano w ogrodzie jest cis – choć są tu różne jego formy. Można uznać, że jest on zbyt ciemny, więc warto go rozjaśnić: tu na przykład funkcję tę pełnią biało kwitnące zawilce, np. zawilec ‘Honorine Jobert’ (Anemone ×hybrida), które najpiękniej kwitną późnym latem.
 
Obok zawilców, wręcz świecących na tle cisów, posadzono inne rośliny kwitnące. Jest tu np. jarzmianka większa (Astrantia major), która lubi lekko ocienione stanowiska. Bylina ta potrafi się sama rozsiewać i cieszy oko oryginalnymi kwiatami. Atrakcyjne są też trawy, jak choćby kolorowa imperata ‘Red Baron’, ożywiająca kompozycję z kulami cisów, kępy turzycy, które niczym grzywki dekorują surową, żwirową nawierzchnię, łany traw towarzyszące ścianie z kaskadą i wprowadzające do ogrodu ruch.
 
W tym ogrodzie niezwykle ważne są elementy małej architektury, starannie dopasowane do nowoczesnej stylistyki budynku. Pięknym akcentem kończącym oś widokową biegnącą od tarasu jest stalowa kula o lustrzanej powierzchni, po której płynie woda. Stoi na środku mini placyku, którego zarys akcentują platany. Z kolei na placyku wypoczynkowym uwagę przyciąga oryginalna ściana wodna. Po szklanej tafli, oprawionej w stalową ramę, woda spływa do donicy kryjącej pompkę i zbiornik na wodę. Woda rozmywa obraz widoczny poprzez taflę i pięknie migocze w niej światło.
 
Sam placyk wyłożony jest warstwą eleganckiego, ciemnego grysu bazaltowego. Taka nawierzchnia ma ładny kolor i kamyki dobrze się klinują. Tam, gdzie nie ma roślin, wysypano 5-6cm warstwę grysu, tam gdzie rosną rośliny jest go nieco mniej. Pod spodem nie ma włókniny, bo projektantka hołduje zasadzie, że takie osłonięcie gleby jest dla niej niekorzystne – zwłaszcza w ogrodach, gdzie ziemia jest ciężka, gliniasta – może doprowadzić do opieńkowej zgnilizny korzeni. Poza tym mata uniemożliwia naturalny obieg materii organicznej, nie tworzy się próchnica, zamierają mikroorganizmy glebowa. A ponieważ podstawą zdrowego ogrodu jest zdrowa gleba, a mata po prostu glebie szkodzi.
 
Na tym wypoczynkowym placyku uwagę zwraca niezwykle solidne mocowanie ambrowców balsamicznych (Liquidambar styraciflua): oprócz standardowych niższych palików ambrowce podtrzymuje cieńszy słupek, sięgający niemal do wierzchołka drzewa. To dlatego, że korony drzew są bardzo ciężkie w stosunku do cienkich jeszcze pni – zdarzało się, że przy silniejszym wietrze korona się łamała, więc teraz projektantka stosuje przez pierwszych kilka lat po posadzeniu drzewa takie wzmocnione mocowanie.
 
A obok placyku z ambrowcami ustawione są dwa lustra – charakterystyczny element ogrodów Danusi, projektantka bardzo je lubi i chętnie stosuje, bo wprowadzają iluzję, element zaskoczenia, z różnych miejsc widać dodatkowe, ładne widoki… A jak znaleźć miejsce na lustro? Projektantka zdradza, że w swoim pierwszym ogrodzie pożyczyła lustro z pleksi i chodziła z nim po ogrodzie szukając najciekawszego miejsca, patrząc, co będzie odbijało. Warto więc zrobić zawsze taką próbę ze zwykłym, domowym lustrem.
 
Po wybraniu miejsca na lustro trzeba dla niego wybudować porządną ramę - może być ona drewniana, betonowa, stalowa. Ważne, by samo lustro umieścić we wnęce, a na jego „plecy” nie może spływać woda. Ponieważ nie ma luster zewnętrznych, kupuje się jak najgrubsze lustro łazienkowe. A pielęgnacja jest bardzo prosta – wystarczy myć je dwa razy w roku – patrzymy na nie z odległości i nie widać, że są zabrudzone jak lustra domowe.
 
Tuż obok lustra wzrok przykuwa pięknie skomponowana kwitnąca rabata. Tworzą ją m.in. rdest himalajski ‘Firetail’ (Persicaria amplexicaulis) – długo kwitnący, miododajny gatunek o różowych świeczkowatych kwiatostanach, zestawiony z różowymi zawilcami i turzycą. Kompozycję uzupełnia dereń o czerwonych pędach.
 
Z okolicy luster przenosimy się ponownie w sąsiedztwo tarasu. Tu, wzdłuż ogrodzenia, rozciąga się długa ściana, w którą wbudowano nowoczesną kaskadę. Jej tło stanowią wysokie trawy i rząd czerwonolistnych śliw ozdobnych. Kaskada jest dość imponująca, ale głośna – ma być widowiskową dekoracją widoczną z tarasu. Cała budowla wygląda na dość nieskomplikowaną, jednak to pozory: trzeba było tak ją zaprojektować, by woda równolegle i z takim samym natężeniem wylewała się ze wszystkich rur. Dlatego mąż projektantki, który zajmuje się zakładaniem ogrodów wraz z żoną, zbudował specjalny kolektor ze sprytnie zaprojektowanymi zastawkami. Dzięki temu wypływ wody jest równomierny.
 
Zbiornik jest wymurowany z bloczków betonowych, otynkowany i pomalowany wodoodporną farbą i wyklejony folią EPDM. Woda krąży w obiegu zamkniętym, a na zimę pompę się wyłącza – woda spływa z kolektora, ale zostaje na zimę w zbioniku.
Nad wszystkimi zaprojektowanymi przez Danusię elementami ogrodu pani Basia sprawuje pieczę samodzielnie. Jest perfekcjonistką i poświęca długie godziny na to, by całość zawsze wyglądała nieskazitelnie. Co zaskakujące, gospodyni uważa, że ogród jest mniej pracochłonny niż jej stary ogród. Przycina się tylko byliny, trawy… jest jedynie sporo pielenia, bo przez brak włókniny chwastów jest tu sporo. Najbardziej pracochłonne jest cięcie. Pani Basia jest zaprawiona w strzyżeniu – w starym ogrodzie tej pracy miała mnóstwo. Teraz także jej nie uniknie. Formowanie pozostanie najważniejszą czynnością pielęgnacyjną, bo od staranności wykonania zielonych rzeźb zależy ostateczny wygląd ogrodu.
 
Gdy dzień chyli się ku końcowi, zmierzamy do centralnego punktu ogrodu – zbiornika wodnego, po którym biegnie ścieżka z płyt, wyglądających, jakby unosiły się na wodzie. W zbiorniku stanęły specjalne postumenty, do których płyty są przymocowane zaprawą cementową – na takiej wysokości, że wyglądają, jakby leżały na wodzie.
 
Sam zbiornik powstał w technologii stawów kąpielowych oczyszczanych naturalnie. Uszczelniono go EPDMem. W zbiorniku nie ma mechanicznych filtrów. Jest jedynie strefa hydrobotaniczna, w której posadzono lilie i zainstalowano napowietrzanie, a funkcję filtra biologicznego pełni pas irysów rosnących w wąskiej donicy wzdłuż zbiornika. Lilie rosną w donicy, a żeby składniki odżywcze z gleby nie przedostawały się do wody – to by się przyczyniało do rozwoju glonów – wierzchnią warstwę „odizolowano” specjalną glinką. A irysy rosną w podłożu z grysu granitowego: to podłoże obojętne, nie siejące fosforem. Przysypano go grysem bazaltowym. Same irysy są bez ziemi i pełnią funkcję filtra.
 
Akcentem dominującym jest tu rzeźba – dla projektantki to pierwsza rzeźba na wodzie, jaką zaprojektowała. Ustawiono ją na ukrytym pod wodą postumencie, analogicznie jak płyty nawierzchni ułożonej „na wodzie”. Według pomysłu Danusi tę nowoczesną przestrzenną kompozycję wykonał rzeźbiarz Krzysztof Renes. Całość jest jeszcze ciekawie podświetlona, więc gdy zapada zmrok, ogród nabiera innego charakteru…
 
Gdy wracamy do ogrodu wiosną, widać, że pani Basia zdążyła już zrobić gruntowne porządki, działka jest wprost wypieszczona. Nie ma śladu po ubiegłorocznych bylinach, widać za to tulipany, narcyzy, ciemierniki. W przedogródku rabatę rozjaśniają pióropusze kwitnących już złocistych turzyc. Na początku sezonu zagląda tu projektantka, bo chociaż gospodyni o ogród dba sama, to zawsze przydadzą się drobne wskazówki. Tym razem wypatrzyła na przykład, że przy piennych cisach, przy pniach, zaczęły pojawiać się małe odrosty. Trzeba je usuwać, bo mogą one osłabiać górną część rośliny.
 
Także trawnik po zimie prezentuje się doskonale. Ponieważ jednak zajmuje sporą powierzchnię, a zapracowany gospodarz ma niewiele czasu, w tym sezonie zdecydował się ułatwić sobie zadanie przy użyciu robota koszącego. Montaż systemu jest prosty: po wybraniu miejsca na stację ładującą – najlepiej na brzegu rabaty – trzeba rozciągnąć specjalny przewód, który wyznacza pole pracy robota. Instalację można też zakopać na głębokości 20 cm. Potem wystarczy już tylko podłączyć router oraz kable… i maszyna jest gotowa do pracy. Wysokość koszenia można regulować, a strzygąc trawę codziennie, robot skraca ją tylko o kilka milimetrów, dzięki czemu nie trzeba jej grabić.
 
Gdy najcięższe prace są już zakończone, można przystąpić do komponowania kwietnych nasadzeń w pojemnikach. Panie szykują różową aranżację w wysokiej donicy, na nieco pustej jeszcze rabacie pomiędzy stożkowymi cisami oraz surfiniową kompozycję w dużej donicy na tarasie.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
87%
13%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Z przeszłości w nowoczesność (odc. 709 /HGTV odc. 10 seria 2019)
Chociaż nie podobają mi się nowoczesne ogrody to jednak nowoczesna bryła domu wymusiła taki ogród i pani projektant zrobiła kawał dobrej roboty. Szczególnie ten zbiornik wodny i ta piękna nowoczesna rzeźba- mistrzostwo!
2019.12.12
~ Magda
Re: Z przeszłości w nowoczesność (odc. 709 /HGTV odc. 10 seria 2019)
nie podoba mi się ten ogród,, niby nowoczesny ale zimny i mało przytulny.Nie da się zrelaksować w takim ogrodzie,,wszystko jest po linijkę,róWniutkie krzaczki i drzewka idealnie przycięte.
2019.12.12
~ LILO
Re: Z przeszłości w nowoczesność (odc. 709 /HGTV odc. 10 seria 2019)
Dla mnie wyraz pychy - dominacji człowieka nad przyrodą. I ta tragiczna kosiarka, wygodna dla właściciela, zabójcza dla owadów.
2019.12.12
~ nana
Re: Z przeszłości w nowoczesność (odc. 709 /HGTV odc. 10 seria 2019)
Jak u Carringtonów :)
2019.12.12
~ sylwek
Re: Z przeszłości w nowoczesność (odc. 709 /HGTV odc. 10 seria 2019)
Piękne połączenia roślin i cudowna architektura, zwłaszcza te betonowe płyty po których można przejść po wodzie! Przepiękna rzeźba na wodzie. Bardzo się cieszę że pokazywane są różne ogrody w różnym stylu, bo to urozmaica program i pobudza wyobraźnie.
2019.12.12
~ Kasiek
Re: Z przeszłości w nowoczesność (odc. 709 /HGTV odc. 10 seria 2019)
Ogród, ładny, estetyczny. Pewnie dopiero za parę lat nabierze animuszu, dzięki rozrośniętym bylinom, ale.... widać, że to wszystko sporo kosztowało, a dach domu kiczowaty. Olbrzymi dysonans między nim a ogrodem. Blachodachówka to zakała Polski, która psuje każdy krajobraz. A najgorsza jest taka czarna lub szara z połyskiem. Skoro ogród pretenduje do takiego na poziomie, warto rozważyć zmianę pokrycia dachu w przyszłości na zwykłą prostą blachę ocynkowaną, łączoną prostokątami lub kwadratami lub blachę malowaną na szary kolor. Lustra w ogrodzie do wyrok dla wielu ptaków. Czasami ptak nie zginie na miejscu, ale poleci dalej ze wstrząsem mózgu i padnie, bo nie będzie mógł pobrać pokarmu, usmaży się na słońcu, dostanie wylewu lub stanie się łatwym łupem dla drapieżnika. Ogród to nie dom, gdzie królem jest człowiek. Ogród to przestrzeń, gdzie człowiek jest elementem, który musi nauczyć się współżyć z tym, co go otacza. Na taflę lustra można przykleić gęste szprosy i efekt dalej będzie nowoczesny, ale już dla ptaków będzie bezpieczniej.
2019.12.12
~ Aneta
Re: Z przeszłości w nowoczesność (odc. 709 /HGTV odc. 10 seria 2019)
Pani Maju, szkoda że tak ochoczo przytakiwała pani pomysłowi z lustrami, pewnie nawet ludzie nie zauważają ptaków które się o nie rozbijają, szkoda że mający ogród myślą snobistycznie tylko o sobie,już kiedyś zwracałam na to uwagę , niestety wg niektórych-j ptaki nie latają na tej wysokości :-) :-) :-).
2019.12.12
~ Renata
Re: Z przeszłości w nowoczesność (odc. 709 /HGTV odc. 10 seria 2019)
Po pierwsze na tym drugim domu nie mieszka córka tylko bratanica pana Wacława.
2019.12.12
~ megi

Poprzedni odcinek

Pokoje w ogrodzie niespodzianek (odc. 708 /HGTV odc. 9 seria 2019)

Pokoje w ogrodzie niespodzianek (odc. 708 /HGTV odc. 9 seria 2019)

Odwiedzamy pokoje pani Katarzyny i pana Wojciecha. I nie chodzi wcale o pokoje w domu, a o pokoje, na jakie podzielony jest ogród. Mamy tu więc przedpokój...

więcej »
Ocena
89%
11%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg