Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Kwietny labirynt (odc. 713 /HGTV odc. 14 seria 2019)

dodano: 02.06.2019

Ten ogród to jedna wielka, wspaniała, romantyczna łąka, zamknięta w nowoczesną formę. Kipi bogactwem gatunków, kolorów i zapachów. Pojawiają się tu nawet gatunki rosnące nawet za płotem – niektóre są niedoceniane, a bardzo wartościowe.

Odwiedzamy podwrocławski Biestrzyków, gdzie na jednym z osiedli domów jednorodzinnych zaledwie rok temu stworzono nietuzinkowe ogrodowe dzieło. Ogród powstał dzięki zaangażowaniu dwóch Małgoś – właścicielki ogrodu Małgorzaty Kalinowskiej, która mieszka tutaj z rodziną, i wrocławskiej projektantki Małgorzaty Piszczek. Początkowo właściciele próbowali samodzielnie zagospodarować teren, jednak nie wychodziło im to tak, jak by sobie wymarzyli. Teren nie jest duży, ale posadowienie domu dodatkowo utrudniało zadanie, bo wjazd jest pod kątem.

Projektantka zdradziła, że właścicielom zależało na ogrodzie, który będzie nieco tajemniczy i będzie też roślinnym labiryntem. Właścicielka tęskniła za dzieciństwem, za prostymi, łąkowymi kwiatami… Te marzenia pasowały idealnie do wizji projektantki.

Działka ma powierzchnię 1300 m kw. Wzdłuż jej zachodniej granicy ciągnie się pas dzikich drzew i krzewów. Nieużytek osłania ogród przed wiatrem i przede wszystkim tworzy dla niego tło. Wygląda, jakby był jego częścią. Na posesję wjeżdża się od południa. Przestrzeń wokół podjazdu wypełniają rabaty, w których układ wkomponowano szklarenkę. Przy wschodniej elewacji domu urządzono kącik wypoczynkowy, z którego przechodzi się wprost do salonu ogrodowego. Przy domu znajduje się drewniany taras, natomiast centralną część założenia wypełniają koliste rabaty. Na obrzeżach zaaranżowano plac zabaw, warzywnik i ogród ziołowy.

Sporo posadzonych w ogrodzie kwiatów naturalnie występuje na pobliskich łąkach. Podłoże dobrze utrzymujące wilgoć lubi na przykład bukwica zwyczajna (Stachys officinalis). Jest byliną, która kwitnie przez całe lato. Na rabatach znajdziemy też szałwię łąkową (Salvia pratensis), której naturalne stanowiska występują pod Wrocławiem. Kwitnie od maja do czerwca i jest gatunkiem wskaźnikowym gleb bogatych w wapń. Rośliną dziko i dość powszechnie występującą w naszym kraju jest również kozłek lekarski (Valeriana officinalis), popularnie zwany walerianą, o pięknie pachnących kwiatach. Tworzy najwyższe piętro bylin i rośnie na zewnętrznym okręgu. Przekwitłe kozłki zostaną zastąpione niebawem przez równie okazałe sadźce.

Rodzime gatunki zza płotu tworzą udane zestawienia z gatunkami typowo ozdobnymi. Dzika marchew o baldaszkowatych kwiatostanach rośnie na przykład w kompozycji z budleją Dawida ‘White Profusion’ (Buddleja davidii), która nektarodajnymi kwiatami wabi do ogrodu motyle. Ale tym razem na marchwi odkrywamy prawdziwą entomologiczną ciekawostkę. To chrząszcz wonnica piżmówka (Aromia moschata). Larwy wonnicy żywią się drewnem starych wierzb.

W ogrodzie spotykamy jeszcze uroczego bodziszka, a nawet wrotycz pospolity (Tanacetum vulgare), rosnący często dziko. Czy te rośliny posadzono celowo? Niektóre gatunki oczywiście tak, ale niektóre same się wysiały. I gospodyni zdecydowała się część z nich zachować. Rośliny rosną obecni bardzo bujnie, z czasem trzeba będzie je kontrolować, by nie głuszyły się wzajemnie.

Na obrzeżu labiryntu umieszczono też  drzewa – przede wszystkim ozdobne wiśnie i jabłonie. Sadzono od razu duże okazy i podpierano żerdziami. W okręgu rosną jeszcze grujeczniki. Choć ogród jest nieduży, trzeba się sporo nawędrować, by dotrzeć w każdy jego zakątek, zwłaszcza do środka labiryntu. Stworzony jest on tak, że na obrzeżu rosną najwyższe rośliny, a środek jest najniższy  Miejsce to nie jest na razie zagospodarowane tak, jakby tego wszyscy chcieli. Na początku planowano tutaj duże drzewo, potem – rzeźbę albo zegar słoneczny. Jednak najciekawiej zapowiada się najnowszy pomysł. Gospodyni marzy o wodzie. Powstanie więc tu małe oczko.

Projektantka narysowała dwie propozycje aranżacji wodnych. Pierwsza to sadzawka w formie regularnego koła obrzeżona płytami betonowymi lub kamiennymi. Skarpy niecki mają formę półek dla roślin wodnych. Dodatkowymi elementami są pomost i kaskada. Drugie rozwiązanie to małe oczko o naturalnej formie brzegów obsadzonych bylinami. Ta studnia jest dla bezpieczeństwa zakryta metalową kratą.

Metamorfoza rabaty bylinowej musi jednak poczekać, ponieważ państwo Kalinowscy chcą  najpierw urządzić plac zabaw dla córeczki Hani, więc w ogrodzie pojawia się drewniany domek oraz huśtawki ze zjeżdżalnią.

Wiosną pojawiają się w ogrodzie także nowe rośliny. Pierwsza z nich to pełnik europejski (Trollius europaeus) o żółtych kwiatach, a potem w kwitnieniu zastąpi go czarcikęs łąkowy (Succisa pratensis). Oba te gatunki rosną na wilgotnych łąkach, łąkach trzęślicowych, na glebie gliniastej i takie warunki znajdą w ogrodzie. Zarówno czarcikęs, jak i pełnik lubią dość próchniczne podłoże. Dlatego każdy dołek pod rośliny pani Małgosia zaprawia materią organiczną. Sadząc kwiaty, zawsze używa kompostu, który na długo zapewnia im odpowiednie odżywianie.

Pani Małgosia jest nie  tylko projektantką zieleni, ma również duże doświadczenie ogrodnicze, podobnie jak jej mąż Marian. Na co dzień nie  rozstaje się z sekatorem i zachęca do przycinania roślin. Jeśli ktoś się obawia cięć, może zacząć od cięcia przekwitniętych kwiatostanów bylin. W tym ogrodzie nie przycięto w pierwszym roku krzewów, by się rozrosły, dobrze ukorzeniły. W tym roku jednak już będą przycięte, by uniknąć przeprowadzania cięcia po latach. To uformuje ładnie rośliną.

Lilak węgierski w przyszłości będzie miał pokrój wielopniowego drzewka, a wolną przestrzeń pod  jego koroną zajmą byliny okrywowe.  Dlatego w pierwszym rzędzie trzeba pozbyć się pędów blisko ziemi. Następnie wycinamy pędy rosnące do środka i krzyżujące się, te, które lilaka nadmiernie zagęszczają. Można też nieco poskracać gałązki, które wcześniej cięto w szkółce. Tniemy tuż nad rozgałęzieniami albo nad parą pąków.

Krzewy otulają również umeblowany kącik wypoczynkowy, nazywany przez właścicieli kawowym. Mają zapewnić tutaj  intymny i przede wszystkim zaciszny klimat. Zwracamy uwagę na jeden z nich, który pokrojem i kształtem kwiatów przypomina raczej bylinę. To dierwilla, po polsku zadrzewnia bezogonkowa (Diervilla sessilifolia), krzew dorastający do około metra wysokości. Kwitnie na żółto przez całe lato. Jest rośliną miododajną, do której chętnie przylatują owady. Wytwarza odrośla korzeniowe i dlatego może być stosowany jako gatunek zadarniający, który dla zagęszczenia warto przycinać.

W ogrodzie dominuje układ kolisty, z  którego wynikają również kształty ścieżek i wzory nawierzchni. W przedogródku powstał bardzo duży podjazd, którego rysunek również oparty jest na układzie kolistym. Podjazd jest duży, więc trzeba było go optycznie „rozbić”. Dlatego wykorzystano ten sam rodzaj kostki lecz w dwóch różnych odcieniach: szarym i szarorudym. Każdy kolor ułożono nieco inaczej a rudawy kolor tworzy coś w rodzaju chodniczka, łącząc rabatę i żwirowe przejście..

W nawierzchniach wyłożonych kruszywem skalnym uwagę zwracają roślinne wysepki. To mini ogródki. Rośliny posadzone są w donicy bez dna, by mogły się korzenić, a woda odpływała. W takich wysepkach rosną np rojniki czy tymianek.

Trudno wyobrazić sobie ogród bez drzew. Tutaj dominują ozdobne gatunki owocowe. Przyglądamy się rajskim jabłoniom przy ogrodzeniu, które pokrojem przypominają odmiany płaczące. Powodem takiego zjawiska jest nie nadmiar owoców obciążających gałęzie, a przenawożenie azotem. W takiej sytuacji drzewka przyrastały szybko na wysokość. Ale nie wzmacniał się pień, więc drzewko może się złamać nawet od dużego deszczu. Wszystkie rośliny, w tym drzewa, wiosną zostały solidnie dokarmione nawozem mineralnym. Właściciele ogrodu zrobili to w dobrej wierze, nie przypuszczając, że tak naprawdę zaszkodzą roślinom. Zdeformowane drzewa są dla nich lekcją na przyszłość.

Dlatego pan Marian ucina część każdego drzewka, skraca gałęzie, a potem mocuje także wyższe paliki. Radzi także, by nie stosować nawożenia mineralnego, a jedynie kompost co drugi rok. A wyłącznie kompostem nawożone są warzywa i zioła, których stanowiska ładnie wkomponowano na obrzeżach ogrodu w kolisty układ rabat. Ogródek warzywny nie ma nawadniania. A pomidory rosą w szklarni, w przedogródku.

A na koniec jeszcze mała podpowiedź dla osób, które marzą o ognisku, ale nie chcą niszczyć trawy. Można ustawić na kamieniach specjalną misę.

Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Brak komentarzy na forum.

Poprzedni odcinek

Tarasowy ogród pod lasem (odc. 712 /HGTV odc. 13 seria 2019)

Tarasowy ogród pod lasem (odc. 712 /HGTV odc. 13 seria 2019)

Odwiedzamy duży, przytulony do lasu ogród. Tutaj dom położony jest na szczycie wzniesienia, a ogród tarasami schodzi w dół działki. Część jest więc bardziej...

więcej »
Ocena
87%
13%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg