Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Oaza kwiatów na piasku (odc. 717 /HGTV odc. 18 seria 2019)

dodano: 30.06.2019

Dziś odwiedzamy Łuszczów Pierwszy, wieś na Lubelszczyźnie. Szachownica pól przeplata się tu z połaciami nieużytków i zagajników. Aż trudno uwierzyć, że na tej suchej, jałowej ziemi mógł powstać ogród wyjątkowej urody. Pani Marta całym sercem poświęciła się ogrodniczej pasji: zdobyła fachowe wykształcenie projektanta zieleni i własnymi rękami przekształciła ugór w kwitnący ogród.

Dziś odwiedzamy Łuszczów Pierwszy, wieś na Lubelszczyźnie. Szachownica pól przeplata się tu z połaciami nieużytków i zagajników. Aż trudno uwierzyć, że na tej suchej, jałowej ziemi mógł powstać ogród wyjątkowej urody.Państwo Marta i Marek Raduli przeprowadzili się do Łuszczowa przed 8 laty. Pan Marek, dawniej gitarzysta Bajmu i Budki Suflera, a obecnie szef zespołu Ani Wyszkoni, z racji zawodu często przebywa poza domem i – jak sam przyznaje – nie posadził tu ani jednego drzewa. Natomiast ogromnie podziwia swoją żonę, która całym sercem poświęciła się ogrodniczej pasji: zdobyła fachowe wykształcenie projektanta zieleni i własnymi rękami przekształciła ugór w kwitnący ogród.
 
Ogrodnicza przygoda pani Marty zaczęła się, gdy stanęła przed koniecznością stworzenia własnego ogrodu. Zaczynała od uporządkowania terenu i nie wiedziała jeszcze, jak całość ma wyglądać. Sam trawnik się nie sprawdził, bo jego pielęgnacja pochłaniała za dużo czasu. I z tego powodu po roku powstała pierwsza rabata.
 
Trawnik początkowo wypełniał całą wolną przestrzeń. Dziś niemal połowę ogrodu zajmują rabaty w naturalistycznym, swobodnym stylu. Pani Marta od początku wiedziała, że ogród będzie miał taki niewymuszony charakter, bo taki najlepiej wpasuje się w okolicę. Marzyła też o różach.
 
Działka liczy blisko 2000 m kw. Na posesję wchodzi się od południowego zachodu, gdzie znajduje się podjazd dla samochodów. Idąc w kierunku zachodnim, podziwiamy różnobarwne rabaty ciągnące się wzdłuż ogrodzenia. Zamykają one na kształt podkowy widoczne z tarasu kameralne ogrodowe wnętrze z owalnym klombem pośrodku. Przez bramkę obrośniętą różami i powojnikiem przechodzimy do dalszej części ogrodu. Znajduje się tu małe różane „rondo”, miejsce na ognisko oraz zakątek z kompostownikami. Mijając ciąg wyniesionych rabat, przeciętych ścieżkami, docieramy do części o charakterze użytkowym, gdzie mieści się składzik na narzędzia, a naprzeciwko niego - trójkątny warzywnik.
 
Z lotu ptaka ogród przypomina seledynowe jezioro z archipelagiem kolorowych wysepek. Pani Marta stara się łączyć rośliny w taki sposób, by podkreślały się nawzajem. Róże często zestawia z bylinami, np. przetacznikami. Ostatnim jej odkryciem jest orlaja wielkokwiatowa (Orlaya grandiflora) z rodziny baldaszkowatych. Ważny jest też dobór kolorystyczny: kwiatów jest tu bardzo dużo, więc kolorystyka utrzymana jest w tonacji chłodnej.
 
Pośród tego wielobarwnego, chwilami trudnego do przebycia gąszczu, widać jednak pewien element, który kolorystycznie spina całość. To powtarzający się motyw drzew i krzewów o purpurowych liściach. Przykładem może być pęcherznica ’Little Devil’ (Physocarpus), a także purpurowolistna krzewuszka czy bez czarny odmiany ‘Black Lace’.
 
Na rabatach aż roi się od kwiatów. Są to gatunki, które lubią pełne nasłonecznienie i w większości pachnące. Latem ogród wypełnia się aromatem floksów, których kolekcja liczy około stu odmian. Odurzająco pachną lilie, a zwłaszcza ogromne orienpety, zwane też liliami drzewiastymi. Osiągają ponad 2 metry wysokości i wyraźnie górują nad roślinną gromadką. Z kolei nieduże, lecz oryginalne wonne kwiaty ma lilia złotogłów (Lilium martagon). To nasz rodzimy, chroniony gatunek, ale do kupienia w sklepach ogrodniczych. Kwiatowe perfumy rozsiewają też jaśminowiec czy lawenda.
 
Rośliny są posadzone tu bardzo gęsto, dzięki czemu gleba jest ocieniona i wolniej wysycha. Oprócz tego pani Marta układa pod nimi kompost albo korę – w tym drugim przypadku rośliny dodatkowo zasila. Według jej spostrzeżeń oba typy ściółki sprawdzają się równie dobrze.
 
Ale podczas suchych, upalnych dni samo ściółkowanie nie wystarczy, trzeba ogród nawadniać. Na rabatach są rozciągnięte linie kroplujące, ale do każdego jej fragmentu trzeba ręcznie wpiąć ręcznie węża. Podlewanie jest tu i tak ciężkie: gleba tu jest słaba, piaszczysta Na dodatek jest też sucho. A sąsiedztwo kopalni sprawia, że występuje to zjawisko leja depresyjnego.
Lej depresyjny to zjawisko obniżenia poziomu wód podziemnych. Powstaje w wyniku intensywnego, miejscowego wypompowywania wody. W okolicach Lublina lej depresji spowodowany działalnością kopalni węgla Bogdanka obejmuje aż 250 km kw.
 
Ze względu na warunki panujące w ogrodzie pani Marta dobiera rośliny, które zadowalają się średnio wilgotną ziemią. Pomiędzy bylinami i krzewami rośnie dużo traw ozdobnych. Na klombie zwraca uwagę podobna do bambusa hakonechloa smukła (Hakonechloa macra) o cytrynowozielonych liściach. Są także rozczochrane trzęślice i perłówki orzęsione (Melica ciliata) o połyskujących kłosach.
 
Rozglądając się po ogrodzie, widzimy, że jego powierzchnia nie jest idealnie równa. Wiele roślin pani Marta sadzi bowiem na podwyższonych rabatach, które zakłada w oryginalny sposób. Zdjętą darń składa na kupce, po czym odwraca, żeby szybciej się rozłożyła. Jeszcze tylko kompost, który przyspiesza rozkład darni, i agrowłóknina, która na niecały rok przykrywa pagórek. Taka rabata zastąpi część trawnika.To jest dobry sposób na wykorzystanie darni, która nie mieściła się już na kompoście, a jednocześnie rabaty urozmaicają rzeźbę terenu. Poprawia się też gleba, która jest tu bardzo piaszczysta.
 
Gdy pani Marta zakładała swój ogród, wiele osób uważało, że sobie nie poradzi z uprawą róż, bo są trudne, kapryśne, atakują ich szkodniki ani choroby. Dlatego zaczęła dużo czytać, by dowiedzieć się jak najwięcej. Obecnie jedną z najbardziej polecanych przez panią Matrę róż to róża parkowa ’Angela’ (Rosa) – z certyfikatem zdrowotności ADR. Dobrze zimuje i jest bardzo odporna.
 
Pani Marta lubi róże historyczne – są bezproblemowe, nie wymagają corocznego cięcia, pięknie pachną. Poleca na przykład róża ’Louise Odier’ (Rosa), róża damasceńska (portlandzka) ’Rose de Rescht’ (Rosa) czy róża portlandzka ’Comte de Chambord’ (Rosa). Do róż historycznych zalicza się te, które były znane przed 1867 rokiem, kiedy to rozpoczęto hodowlę nowej grupy róż - mieszańców herbatnich. Róże historyczne mają intensywnie pachnące, niezbyt duże kwiaty w odcieniach różu i bieli. Od nich wywodzą się wszystkie współczesne odmiany.
 
Gospodyni poleca też inną grupę: odpornych na mróz róż kanadyjskich, Należy do nich np. róża parkowa ’William Baffin’ (Rosa). To duży krzew niezwykle obficie obsypany kwiatami.
 
W ogrodzie rośnie blisko 150 różanych krzewów, w tym aż 120 odmian. Pani Marta dobiera je pod kątem zapachu, swojej ulubionej kolorystyki i odporności na mróz. Dlatego na zimę nie musi ich okrywać, wystarczają kopczyki ze ściółki. Dla wyższych róż pani Marcie nie udało się znaleźć wystarczająco mocnych i ładnych gotowych podpór, zamówiła je więc u kowala. Wykonane z kutej, ocynkowanej stali nie ulegną korozji przez długie lata.
 
Jedną z ulubionych róż pani Marty jest róża bardzo chorowita. To róża ’Souvenir du Docteur Jamain' (Rosa), chorująca na czarną plamistość liści, jej liście opadają… Dlatego gospodyni mocno ją tnie po kwitnieniu i usuwa wszystkie chore liście. ’Souvenir du Docteur Jamain’, ulubienica właścicielki, zwana popularnie Doktorkiem, to róża wyhodowana w XIX wieku. Wyróżnia się aksamitnymi, ciemnoczerwonymi płatkami, pięknym zapachem i niemal zupełnym brakiem kolców. Aby zachowała zgrabny pokrój, wymaga cięcia.
 
Niektóre róże, takie jak historyczną ’Rose de Rescht’, pani Marta po kwitnieniu przycina w całości za pomocą nożyc akumulatorowych. Na koniec robi jeszcze poprawki sekatorem.
 
Pani Marta, uprawiając róże, przetestowała wiele metod walki ze szkodnikami i chorobami. Nie stosuje środków chemicznych. Chrząszcze zbiera zazwyczaj ręcznie. A niektórym z owadów nie sposób odmówić urody. Kruszczyca złotawka (Cetonia aurata) przypomina metalicznie mieniącą się broszkę w odcieniach zieleni i fioletu. Podobnie jak większość chrząszczy, najbardziej gustuje w białych, pustych w środku kwiatach, unika pełnych, które nie wytwarzają smacznego nektaru ani pyłku.
 
Z kolei mszyce spłukuje z roślin mocnym strumieniem wody lub stosuje oprysk olejowy. Zaobserwowała, że gdy przestała stosować opryski chemiczne, pojawiło się w ogrodzie więcej drapieżników – sprzymierzeńców w walce ze szkodnikami. W ogrodzie zaczyna panować równowaga… Pożyteczne owady przyciąga także obfitość miododajnych kwiatów. Do takich należą np. przetaczniki, szałwie omszone, mikołajki płaskolistne, jeżówki, lawenda czy mało znana werbena krzaczasta (Verbena hastata) o wąskich, kłosowatych kwiatostanach. Ciekawostką w tym gronie jest też kocimiętka kubańska(Nepeta kubanica). Przypomina popularne kocimiętki, tyle że… w powiększeniu. Ma okazalsze kwiaty, większe liście i dorasta nawet do metra wysokości.
 
Dla ogrodowego drobiazgu pani Marta urządziła poidełko w kastrze budowlanej, wkopanej w ziemię. Na wilgotnych pieńkach chętnie przysiadają spragnione owady. My dojrzeliśmy np. uroczą poczwarkę pazia królowej. Jego gąsienice lubią żerować na roślinach baldaszkowatych.
 
Szkodniki, brak wody i sucha, piaszczysta gleba to nie jedyne problemy w tym ogrodzie. Pod trawnikiem zadomowiły się larwy guniaka czerwczyka (Amphimallon solstitiale) i trzeba było je ręcznie usunąć, bo na trawniku pojawiały się wielkie suche plamy. Trawnik trzeba było zakładać od nowa.
 
Guniak czerwczykto pospolity chrząszcz. Preferuje tereny piaszczyste. Larwy, zwane pędrakami, żyją w ziemi 2-3 lata i niszczą korzenie roślin. Często żerują pod trawnikami. Dorosłe osobniki mają postać chrabąszczy, które zjadają liście zarówno roślin iglastych, jak i liściastych. Pojawiają się w czerwcu i lipcu, wylatując zwykle o zmierzchu.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Oaza kwiatów na piasku (odc. 717 /HGTV odc. 18 seria 2019)
Nie dość że piękny, kolorowy ogród i to w tak trudnych warunkach glebowo-wodnych to ja osobiście jestem wdzięczna za aspekt "douczenia" mnie z nazw tych wszystkich robaków żerujących na różach oraz nazw samych róż. Bardzo pouczający i przydatny odcinek
2019.11.14
~ Madlene
Re: Oaza kwiatów na piasku (odc. 717 /HGTV odc. 18 seria 2019)
Gratulacje dla Pani Raduli , pracowitość i kreatywność bez snobizmu. Taki ogród własnoręcznie robiony , kolorowy, z pomysłowymi własnymi sztuczkami , bez chemii jest dla mnie najpiękniejszy i najcudowniejszy. .
2019.11.14
~ ogrodnicka

Poprzedni odcinek

Ogrodowe impresje Tomka (odc. 716 /HGTV odc. 17 seria 2019)

Ogrodowe impresje Tomka (odc. 716 /HGTV odc. 17 seria 2019)

Pagórkowaty teren jest wprost wymarzony do założenia ogrodu. Tutaj młody projektant obsadził swój ogród rzadkimi, długo kwitnącymi bylinami, kolekcjonuje też...

więcej »
Ocena
96%
4%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
89%
11%
Facebook Twitter Blip Digg