Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

W ogrodzie pod morelą (odc. 720 /HGTV odc. 21 seria 2019)

dodano: 21.07.2019

Zaglądamy do ogrodu położonego przy domu wybudowanym w latach 20. XX wieku. Sam ogród powstał kilka kat temu wokół starej, 100-letniej moreli. Ścieżki mają układ geometryczny na wzór wirydarza, jest tu zaciszny kącik z ławką, są przestrzenie do leżakowania, warzywnik oraz kwatera gospodarcza z domkiem ogrodnika. A wszystko to koronami drzew owocowych.....

Patrząc z lotu ptaka na jedną z wrocławskich dzielnic, widzimy, jak duży udział w zielni miejskiej mają przydomowe ogrody. Tworzą sieć zadrzewionych enklaw, która łączy je z parkami i lasami. Dzięki temu miasto „oddycha i żyje“. W takiej aglomeracji liczy się dosłownie każde drzewo. Zaglądamy do ogrodu przy domu wybudowanym w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Właścicielami tego zielonego zakątka są członkowie rodziny Pobrotynów. Zamieszkali tu przed kilku laty. Wyremontowali dom i założyli ogród, nie zmieniając przy tym dawnego charakteru miejsca. Zresztą, jak przyznaje pani Joanna, to właśnie stare drzewa przyciągnęły ją do tego miejsca. One tworzą klimat miejsca i nadają mu ogromną wartość.

Właściciele zaczęli prace od remontu domu, ale już w trakcie myśleli też o ogrodzie. I w efekcie pani Joanna sama zapisała się na kurs projektowania ogrodów – nawet nie po to, by samodzielnie zaprojektować ogród, ale by uczestniczyć w procesie jego tworzenia.

Dom z ogrodem zajmują powierzchnię 900 m kw. Na posesję wchodzi się od północnego wschodu, gdzie urządzono wąski przedogródek. Przechodząc wzdłuż elewacji północnej mijamy werandę. W głównej części, przy wyjściach z mieszkania są dwa tarasy. Ścieżki ogrodowe mają układ geometryczny na wzór wirydarza, który nawiązuje do architektury domu i dzieli przestrzeń na kwatery o różnym przeznaczeniu. Jest zaciszny kącik z ławką, są przestrzenie do leżakowania, warzywnik oraz kwatera gospodarcza z domkiem ogrodnika. Wszystko to znajduje się pod koronami drzew owocowych.

Pomysłodawczynią układu funkcjonalnego i doboru roślin jest Małgorzata Piszczek. Jej koncepcja była zgodna z planami gospodyni – by zachować stare drzewa, jałowce, róże… Do nich zostały doprojektowane podpierające je bramki i to wytyczyło długą oś widokową ogrodu. Jej koniec należało zaakcentować, stanęła więc tam ławeczka. A obecność jednej osi aż „prosiła” o wytycznie drugiej, prostopadłej… Na środku powstało rondko, a ścieżki zostały też połączone „obwodnicą”, dzięki której można przejść dookoła ogrodu i powiększa się optycznie cała przestrzeń.

Stare drzewa pięknie wpisują się w geometryczny układ ścieżek. Ich szerokie korony z poskręcanymi i porośniętymi mchem konarami prezentują się jeszcze dostojniej. Ścieżki wewnętrzne wyłożone są granitowym grysem i obrzeżone kostką bazaltową o wygładzonej powierzchni. To klasyczne zestawienie kamieni tworzy ładny kontrastowy  rysunek. Nawierzchnie przy domu wybrukowano kostką granitową. Przy schodach i tarasie pojawia się beton w formie płyt imitujących szary piaskowiec.

Obok ścieżki przy domu wzrok przykuwa bujnie kwitnąca hortensja ogrodowa. Mijając krzew, ocieramy się o kompozycję z trzech oryginalnych gatunków, którymi zagospodarowano wąską przestrzeń. Pierwszy z nich to bez czarny ‘Black Lace’ (Sambucus nigra) – ma delikatny rysunek ażurowych, purpurowych liści, wiosną drobniutkie różowe kwiatki, a później – niewielkie owoce. Pod nim rośną krzewy zimozielonej laurowiśni wschodniej (Prunus laurocerasus), a pomiędzy nimi kępy wydmuchrzycy piaskowej (Leymus arenarius). Wydmuchrzyca pochodzi z bardzo ubogich terenów, pojawia się czasem na wydmach i bywa ekspansywna. Tu jego srebrzyste, wąskie liście ciekawie kontrastują z ciemną zielenią laurowiśni. Laurowiśnie pojawiają się w kilku miejscach, głównie przy budynku. Teraz oprócz zimozielonych liści zdobią je ładne, choć niejadalne owoce.  Fenomenem laurowiśni jest obfite kwitnienie nawet w głębokim cieniu. Groniaste, wonne kwiatostany pojawiają się w maju. Ciekawostką jest też głęboki system korzeniowy laurowiśni, na glebach piaszczystych sięgający do półtora metra. Dlatego radzi ona sobie w trudnych warunkach, np. w sąsiedztwie starych drzew.

Największym skarbem tego ogrodu jest stara morela pospolita (Prunus armeniaca). Bez niej ogród zmieniłby swój charakter, więc właściciele starają się o nią bardzo dbać. Kiedyś założono na nią specjalne wiązanie podtrzymujące konary, ale teraz, bo wielu latach, zaczyna ono wrastać w korę i należałoby je wymienić na nowe, zainstalowane wyżej.

Tego roku morela zaowocowała wyjątkowo obficie. To co widać, to już niestety resztka. Drzewu sprzyjało ciepłe przedwiośnie. Pąki kwiatowe tego gatunku rozwijają się jeszcze przed liśćmi, najwcześniej spośród uprawianych u nas drzew owocowych. Dlatego są wrażliwe na przemarzanie. Z tego powodu morele powinny rosnąć w miejscach ciepłych i zacisznych. Właściciele wykorzystują owoce na rozmaite przetwory. Morele są też przysmakiem ich psów. Warto wiedzieć, że morele są bardzo zdrowe – zawierają witaminy z grupy B i ogromną ilość potasu, którego potrzebujemy sporo w upały. Są też betakarotenoidy o działaniu przeciwstarzeniowym. Polecane są też osobom cierpiącym na nadkwasotę.

W ogrodzie warto zwrócić uwagę na zastosowanie krzewów. Utworzone są z nich żywopłoty, a także kulisy ogrodowe, przysłaniające jego kolejne części. Stanowiska roślin ozdobnych mają wyspowy układ i są rozłożone tak, aby podczas spaceru ukazywały się między nimi intrygujące widoki. Osie widokowe prowadzone na skos ogrodu są długie, a niektóre przebiegają falistymi przesmykami pomiędzy roślinnością.

W środku lata pod drzewami obficie kwitną tawułki Arendsa (Astilbe x arendsii). Na skraju tego wręcz leśnego założenia nie zabrakło naparstnic i ostróżek. Na przełomie maja  i czerwca kwitną kaliny japońskie (Viburnum plicatum). Latem zdobią je czerwone a potem w trakcie dojrzewania bardziej czarne owoce. Przy ścieżkach pojawiają się niskie drzewa o ażurowych koronach, aby jak firany tylko trochę przysłaniały znajdujące się za nimi kompozycje. Taką funkcję spełniają klony palmowe, które w półcieniu większych od siebie drzew czują się znakomicie.

Przy kwaterze z jałowcem Pfitzera (Juniperus x pfitzeriana), od strony słonecznej, nie sposób przeoczyć namiastki ogródka japońskiego. To efekt wcześniejszych fascynacji pani Joanny. Uwagę zwraca zestawienie liliowca z trawą imperatą 'Red Baron' i tojeścią rozesłaną. Podobny dywanik widać w cieniu pod jabłonią.

Swobodnie rosnące rośliny rozbijają formalny układ ścieżek. Są to krzewy, byliny i gatunki zadarniające – to wygodne rozwiązanie, bo dzięki nim niemal nie pojawiają się tu chwasty. Przykładem jest tu tojeść rozesłana (Lysimachia nummularia). Obok pojawiają się gajowiec czy barwinek większy.

Na kwaterze za jałowcem pani Joanna kompostuje odpadki roślinne, jest też składzik ogrodniczy. Znalazło się również trochę przestrzeni dla domku królika Julki.

W ogrodzie gleba jest żyzna, brunatna. Jak się więc – i czy w ogóle – ją zasila pod starymi drzewami? Rozwiązanie jest proste – nie grabi się opadających liści. Te, co opadają, rozłożą się i zamienią w materię organiczną. Ich nadmiar jest zbierany i kompostowany, a kompost oczywiście wraca do ogrodu…

W ogrodach ze starodrzewem należy bardzo rozważnie podchodzić do dokarmiania roślin nawozami mineralnymi, ponieważ zawarte w nich łatwo przyswajalne składniki nie są zbilansowane dla drzew. Powodują  intensywny rozrost drewna, a tym samym zbytnie uwodnienie i wydelikacenie tkanek, które stają się podatne na choroby, a zimą na uszkodzenia mrozowe.

Niestety, nie wszystkie rośliny są w idealnym stanie – na bukszpanie dostrzegamy oprzędy ćmy bukszpanowej, która szybko niszczy krzewy. Gąsienice można strząsnąć na jakąś płachtę, spłukać roślinę wodę pod sporym ciśnieniem – również w środku! – lub można zastosować środki chemiczne. Trzeba to jednak zrobić ze świadomością, że są one trujące nie tylko dla gąsienic! Zniszczą one wszystkie inne owady, a mogą ucierpieć też ptaki, które zjedzą zatrute gąsienice. Warto też zamocować w ogrodzie pułapki feromonowe: gdy zaobserwujemy obecność motyli, wiadomo, że złożyły one jaja i niedługo pojawią się żarłoczne gąsienice. 

W ogrodzie znajduje się więcej bukszpanów. Ścieżka na osi ogrodu obsadzona jest delikatną odmianą ’Suffruticosa’. Krzew pojawia się też w przedogródku. Tutaj widać, jak bardzo właściciele kochają drzewa – zamarzyli sobie bowiem o lipach. Gęste nasadzenia są nieprzypadkowe. Ich zadaniem jest filtrowanie powietrza z pyłów oraz tłumienie hałasu z ulicy. Warto też wiedzieć, że niektóre drzewa, w tym lipy, jonizują powietrze ujemnie, czyli korzystnie dla człowieka. Jony ujemne działają odprężająco na układ nerwowy i poprawiają samopoczucie.

Drzewa mają też wpływ na mikroklimat: miasto jest wyspą ciepła, więc ich cień będzie bardzo cenny – zwłaszcza, gdy korony sięgną dachu. Na razie są one nieco korygowane, by gałęzie nie dotykały budynku i całe korony szybko się „podniosły”, nie zabierając światła.

Najbliżej domu rosną lipy drobnolistne ‘Erecta’ (Tilia cordata), charakteryzujące się wąskimi koronami. Warto też wiedzieć, że lipa jest istotnym drzewem dla krajobrazu Wrocławia. W okresie międzywojennym ulice nowo powstających osiedli obsadzano właśnie lipami. Pani Joanna i Małgosia chciały nawiązać do tej tradycji.

A drzewa pomagają też wyczarować klimat ogrodu już od samej furtki, Jest tajemniczo i zielono, a kontynuacja nasadzeń jest w głębi. Zielony dywan pod lipami tworzą kobierce z barwinka i runianki japońskiej. Natomiast elewację domu efektownie porasta winobluszcz trójklapowy. Przy południowej ścianie budynku w żywopłocie pojawiają się ketmie syryjskie (Hibiscus syriacus). Okazuje się, że przerosły z sąsiedniego ogrodu i latem są jedynym kwiatowym akcentem w tym miejscu. Wiosną kwitną tutaj lilaki. Nieco dalej żywopłot prezentuje się inaczej. Wzdłuż grabowego, ciętego żywopłoty rosną w szpalerze kolejne lipy, nawiązujące do tych z przedogródka. Między żywopłotem a koronami drzew jest niewielki prześwit, nadający całości lekkości. To urocza alternatywa dla żywopłotu z tuj.

Formy pienne drzew, które tworzą zwartą koronę od wysokości około 2m, są produkowane przez szkółkarzy z myślą o miastach i małych ogrodach. Sadzi się je przy drogach i ścieżkach, ponieważ nie zakłócają komunikacji. Pozwalają też na urządzanie wnętrz ogrodowych w bliskiej odległości od pni.

Tu i ówdzie w ogrodzie można coś skubnąć do zjedzenia. Pod drzewami owocowymi zostało jeszcze trochę aronii i porzeczek. Natomiast na kwaterze najbardziej nasłonecznionej dojrzewają brzoskwinie, urządzony jest również warzywnik. Zbudowano go w technologii wyniesionych grządek, skrzyń wykonanych z desek sosnowych. Ułatwia to pielęgnowanie roślin i dobrze sprawdza się na małych przestrzeniach. Gospodyni zmienia tu nieco dobór gatunkowy, dobrze udają się tu ogórki, pomidory, kabaczki…

Odwiedzamy również werandę z boku domu, zwaną też gankiem. Powstał, bo samo wejście do domu nie było zadaszone, a pani Joanna uwielbia ogrody angielskie i zamarzyła jej się taka weranda w angielskim stylu. Aby wejść do ogrodu, trzeba obejść werandę. Rozwiązanie nieco utrudnia komunikację, ale tu jest uzasadnione. Architektura spełnia rolę kulisy zasłaniającej dyskretnie ogród. Poza tym przybudówka idealnie wtapia się w otoczenie dzięki przezroczystym przeszkleniom i lustrzanym odbiciom roślin. Z wnętrza widać rozłożyste gałęzie starego lilaka.

Ten ogród jest doskonałym przykładem na to, że można doskonale wykorzystać istniejące już rośliny i drzewa. Warto je szanować i korzystać z walorów, które nam oferują. Oby kiedyś kolejne pokolenia cieszyły się i szanowały drzewa posadzone przez nas teraz…
 
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
92%
8%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Brak komentarzy na forum.

Poprzedni odcinek

Ogród od serca (odc. 719 /HGTV odc. 20 seria 2019)

Ogród od serca (odc. 719 /HGTV odc. 20 seria 2019)

Ogród z serduszkami jest dziełem pracowitej pary - Małgosi i Adama. Właściciele kochają drzewa i obsadzają nimi działkę, by dawały cień. Choć jesteśmy w...

więcej »
Ocena
98%
2%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg