Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

45-latek z Milanówka (odc. 732 / HGTV odc. 33 seria 2019)

dodano: 13.10.2019

Odwiedzamy ogród, w którym królują różaneczniki i azalie. Jest też dużo formowanych roślin, gospodarz przycina nawet świerki srebrne. Nie brakuje tu ciekawych gatunków roślin, sporego warzywnika, a gospodarze mają sporo interesujących pomysłów. Przygotowujemy też nietypowy karmnik dla ptaków.

Właściciele tego ogrodu, pani Zofia i pan Ryszard Pawłowscy, gospodarują w swoim ogrodzie od 1973 roku. Stworzyli w nim piękną kolekcją roślin, wśród których królują azalie i różaneczniki. Jednak do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku ogród zmieniał się powoli. Jego dynamiczny rozwój zaczął się dopiero później i trwa nadal. Wszystko jest dziełem właścicieli. Podziwiamy to miejsce w szacie majowej, podczas kwitnienia azalii, różaneczników i innych kwiatów wiosny.
 
Na samym początku ogród stanowił niejako źródło utrzymania – rosły tu warzywa, a kwiatowego ogrodu był tylko kawałeczek. Potem pojawiły się świerki – maleńkie, 25-centymetrowe. Miało to swoje uzasadnienie: gleba jest tu trudna, piaszczysta, a one powoli mogły się aklimatyzować.
 
Działka ma przeszło 2 ty m kw. Wjazd znajduje się w północno-wschodnim narożniku, a obok niego – furtka. Stąd, przez kępy różaneczników, prowadzi ścieżka do domu. Północną część posesji zajmuje ogród wypoczynkowo-ozdobny z kolekcjami roślin, trawnikiem i miejscem na ognisko. Południowy fragment jest typowo użytkowy, z garażem i warzywnikiem, do którego przylega sad. Całość tworzy enklawę zieleni, której układ najlepiej widać z lotu ptaka. Zachwycają przede wszystkim rośliny. Pierwsze wpadają w oko te o najokazalszych kwiatach, czyli różaneczniki. Pięknie prezentuje się na przykład różanecznik jakuszimański ‘Percy Wiseman’ (Rhododendron yakushimanum), którego pąki są różowe, a rozwinięte kwiaty – kremowe, żółtawe.
 
W jaśniejszej części ogrodu królują azalie, które potrzebują nieco więcej słońca. Są azalie japońskie o zimozielonych liściach, obsypane kwiatami i dobrze znoszące cięcie. Są też azalie pontyjskie i ich mieszańce, azalie wielkokwiatowe. Warto pamiętać, by dla tych roślin przygotować kwaśne podłoże, wtedy odwdzięczą się pięknymi kwiatami.
 
Azalie są prawie wszędzie. Odległy, zachodni narożnik ogrodu wypełniają kobierce azalii japońskich. Towarzyszą im dywany runianki japońskiej. Oba gatunki mają wspólne pochodzenie, i może między innymi dlatego razem prezentują się znakomicie. Kompozycję uzupełnia misternie strzyżony żywopłot z porzeczki alpejskiej (Ribes alpinum). Ta roślina świetnie znosi cięcie i tu sprawdza się jako przesłona podmurówki ogrodzenia. Cięta jest na początku maja i potem po miesiącu. A u jej stóp rosną rośliny cieniolubne: miodunka, żurawki i kopytnik.
 
Przycinanie i formowanie roślin jest domeną gospodarza. Podglądamy go w czasie skracania wiosennych przyrostów sosny. Kilkupniowa sosna ma pokrój prawie jak bonsai. Dodatkowo przy ziemi jej konary zdobi trzmielina Fortune’a. Cięte są tu też drzewa – nawet świerki srebrne. Chodzi o to, by zachować ich zwarte korony. Cięte są na przełomie maja i czerwca od około 10 lat. Wszystkie prace wykonywane są ręcznie: gospodarz uważa, że taka praca jest bardziej precyzyjna.
 
Niektóre z formowanych krzewów mają monstrualne rozmiary. Na przykład kilkudziesięcioletni jałowiec zajmuje około trzydziestu metrów kwadratowych i wygląda jak olbrzymi pająk. Jest też wielki bukszpan i zwarty kształt. Okazuje się, że ta forma utrzymuje się dzięki… sznurkom. Choć nie widać tego na zewnątrz, wewnątrz korony krzewu gałęzie są po prostu precyzyjnie związane.
 
Drzewa i krzewy przycinane w regularne kształty tworzą dobre tło dla bardziej swobodnych kompozycji zarówno na rabatach, jak i w pojemnikach. Od lat wizytówką ogrodu państwa Pawłowskich są pachnące wanilią heliotropy. Pani Zofia zdradza, że kluczem do sukcesu w ich uprawie jest sporo nawozu i dużo wody. W upały podlewane są nawet trzy razy dziennie! Dodatkowo gospodyni przycina też zasychające kwiaty. Gospodyni sama też przygotowuje sadzonki na kolejny sezon. Zazwyczaj we wrześniu urywa niewielkie sadzoneczki i ukorzenia na parapecie 2-3 tygodnie. Z własnych sadzonek pochodzą jeszcze pelargonie, które podobnie jak heliotropy zdobią ogród aż do jesiennych przymrozków.
 
Nie brakuje w nim roślinnych rarytasów. Przy domu zwracamy uwagę na jedną z miniaturek. To przypołudnik stokrotkowy (Dorotheanthus bellidiformis), który gromadzi wodę w liściach. Cechuje się tym, że kwiatki zamykają się przy pochmurnej pogodzie. Kwiaty mogą być żółte, pomarańczowe czy czerwone, a roślinka pochodzi z południowej Afryki i południa Europy. Lubi suche, słoneczne miejsca.
 
W ogrodzie są też zakątki cieniste. Południowo-wschodnią część przy garażu osłaniają przed słońcem drzewa. Królują w niej odcienie zieleni, głównie za sprawą trzmieliny i hortensji pnącej (Hydrangea anomala subsp. petiolaris). Pnącze wspina się za pomocą korzonków przybyszowych, dlatego nadaje się na porowate powierzchnie. Jest idealne do obsadzania pni drzew. Ma też pędy o rdzawym kolorze, pięknie łuszczące się w starszym wieku. Obok kwitnie cytryniec chiński.
 
Dalej położony jest warzywnik. Przy nim zwraca uwagę olcha o powcinanych liściach, jest też serduszka, a przed wiatrem chroni żywopłot ze strzyżonej porzeczki. W osłoniętym miejscu rosną maliny, jest też dużo borówki amerykańskiej, a także jagoda kamczacka o dość wczesnych owocach. Obok pyszni się wspaniały rabarbar.
 
Dalej widać kompostownik. Kompost jest tu podstawą dokarmiania roślin. Służy zarówno do zasilania warzyw, jak i roślin ozdobnych. Wykorzystywany jest również do produkcji wszelkich rozsad czy rozmnażania kwiatów i krzewów. Oprócz tego gospodarze stosują paroletni, przelasowany kurzak, którym podsypywane są rośliny. Dostrzegamy też liczne zbiorniki na deszczówkę, ale niestety nie jest zawsze wystarczająco dużo…
 
Dalej jest jeszcze tunel foliowy oraz rząd truskawek w doniczkach – do tej pory rosły w gruncie i się nie udawały, więc państwo Pawłowscy zdecydowali się na tej doniczkowy eksperyment. Część czosnków jest powiązanych, by nie zakwitały – część nie jest zawiązana i gospodarze chcą je porównać.
 
Gospodarze lubią eksperymentować, a w razie potrzeby wymyślają praktyczne rozwiązania. Na przykład w okresie dojrzewania borówki amerykańskiej chronią owoce przed ptakami, przykrywając je skonstruowanymi przez pana Ryszarda klatkami. W czasie zbiorów taką klatkę wystarczy odstawić na bok..
 
Mamy też okazję zobaczyć, jak gospodarze radzą sobie w czasie suszy. Jedna z czereśni rośnie obok świerków, które mocno osuszają podłoże. A do obfitego owocowania czereśnia do potrzebuje sporo wody. Pan Ryszard ma na to sposób: przygotował kawałki rury pcv, ponawiercał je i zakopuje. Aby skutecznie nawodnić drzewo, kilka rur wkopuje się w ziemię w obrębie rzutu korony. Wlewana do nich woda wolno rozsącza się przez wywiercone otwory, zwilżając podłoże. Jest bezpośrednio dostępna dla korzeni i nie odparowuje z powierzchni ziemi tak szybko jak w przypadku zwykłego podlewania. Tym samym oszczędza się sporo wody.
 
Cały ogród jest przyjazny dla środowiska. Gęste korony drzew i krzewów służą za kryjówki i miejsca gniazdowania wielu gatunków ptaków. Gospodarze lubią je obserwować, dlatego w ogrodzie nie mogło zabraknąć karmnika. Karma wykładana jest przez cały rok systematycznie o tej samej porze, tak by skrzydlatym pupilom nigdy jej nie zabrakło.
 
Do ogrodu postanawiamy wróć po kilku miesiącach, ale tym razem nie z pustymi rękami, a z kolejnym, innym karmnikiem. Można go wykonać samodzielnie. Do wykonania karmnika potrzebne są: deska, najlepiej od razu zaokrąglona na krawędziach, bo to ułatwi pracę, a także 3cm wkręty do drewna, butelka o przekroju kwadratu.
 
Najpierw przycinamy deskę na wymiar odpowiedni do wielkości butelki. Następnie w wywierconych otworach mocujemy na klej epoksydowy uchwyty butelki wykonane z drutu aluminiowego, pozyskanego np. ze starych kabli elektrycznych. Z odciętego kawałka deski i nakrętki od słoika robimy półeczkę na pokarm. Przytwierdzamy ją wkrętami do deski w odpowiedniej odległości od otworu szyjki butelki. Potrzebny będzie jeszcze otwór na hak do zawieszenia konstrukcji.
 
Potem wystarczy napełnić butelkę pokarmem, zakręcić i umieścić ją w uchwytach. Gdy zostanie powieszony, odkręca się koreczek, by pokarm mógł się wysypywać. Latem taką ptasią stołówkę można przekształcić w poidełko. Woda leje się do talerzyka przez otwór w nakrętce, a jej całkowity odpływ z butelki blokuje menisk wypukły w talerzyku. U państwa Pawłowskich karmnik zawisa blisko domu, by można było obserwować ptaki.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
100%
0%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Brak komentarzy na forum.

Poprzedni odcinek

Podgórski klimat na Mazowszu (odc. 731 / HGTV odc. 32 seria 2019)

Podgórski klimat na Mazowszu (odc. 731 / HGTV odc. 32 seria 2019)

Niezwykły klimat tego ogrodu, położonego niedaleko Warszawy, powstał dzięki świerkom, które wznoszą się nad większą częścią działki. W tę istniejącą już...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
89%
11%
Facebook Twitter Blip Digg