Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Ogrody działkowe (odc. 347)

dodano: 04.11.2011

W tym odcinku „Mai w ogrodzie” odwiedzamy Rodzinne Ogrody Działkowe „Wirnik” w Warszawie, położone w pobliżu Puszczy Kampinoskiej.

ODCINEK 347
 
Już na początku wizyty przywitali nas czworonożni użytkownicy tego terenu. Dwa łosie – matka, czyli klępa z około półrocznym łoszakiem, najwyraźniej polubili działki. Prawdopodobnie z powodu smacznych owoców, często pojawia się na działkowych alejkach.
 
Ten piękny teren położony przy ulicy Księżycowej, jest nietypowy – kryje domki i ogrody wtapiające się w naturalne zadrzewienia. Jesień jest tu bardzo piękna, na złoto przebarwiają się liście brzóz, na czerwono dębów. Z jednej strony znajduje się las – z drugiej lotnisko Bemowo i częste loty samolotów, do których mieszkańcy już się przyzwyczaili.
Międzynarodowe Biuro Związku Działkowców już 12 lat temu nagrodziło Ogrody „Wirnik” dyplomem za ekologiczne utrzymanie i pielęgnowanie działek.
Postanowiliśmy odwiedzić kilku właścicieli i podpatrzeć jak przygotowują ogrody do zimy.

Na początek zajrzeliśmy do pani Agaty i pana Andrzeja Korzeń, którzy mają tu działkę od 6 lat – chcieli stworzyć dla siebie spokojny kąt do odpoczynku.
Na początku działka była zarośnięta, nie rosły tu żadne ogrodowe rośliny, wiec pracy było sporo. Teraz pan Andrzej może realizować swoją pasję i majsterkować – sam zrobił nawet stół do ping-ponga. Jego pomysłowość nie zna granic. Działkę zdobią piękne armaty, które służą do wystrzeliwania fajerwerków na sylwestra. Wymyślił też specjalny system do przewozu stołu do ping-ponga. Stół nie jest odporny na warunki atmosferyczne i musi być zabierany do domu. Dzięki wózkowi na jednym kółku może tę prace wykonać sam i nie naraża kręgosłupa na obciążenia. Własnoręcznie zrobił też meble z pni drzew i gałęzi do altanki.
 
Ta altana jest dość nowym dziełem – powstała rok temu, gdy urodził się wnuk państwa Korzeniów. Chcieli mu stworzyć przyjemy zakątek, a ponieważ uznali, że pnące róże rosną zbyt powoli, pani Agata zdecydowała się posadzić przy altanie tykwę (Lagenaria siceraria). Tykwa pięknie zaowocowała, a z owoców zapewnie zostaną wykonane karmniki dla ptaków albo dekoracyjne wazony.
Więcej informacji o tykwach i ich zastosowaniu w ogrodzie można znaleźć na stronach internetowych www.tykwa.info lub www.tykwa.com.pl.
 
Pan Andrzej buduje też własnoręcznie budki lęgowe dla ptaków. Więcej o karmnikach i budkach pana Andrzeja znajduje się w artykule BUDKI.
Jesienią, na specjalnych rabatach w kształcie wiklinowych koszy, pani Agata sadzi jeszcze cebulki tulipanów. Łączy je z szałwiami. Rozsiewają się one same na rabacie i zajmują miejsce po roślinach cebulowych, a potem kwitną aż do pierwszych przymrozków. Najdłużej w tym ogródku kwitną astry – marcinki, bo wytrzymują przymrozki nawet do minus 4 stopni.  Pani Agata przycina je dopiero na wiosnę, bo gospodarze zauważyli, że na terenie działki mieszka zaskroniec i upodobał sobie właśnie kępy astrów.
 
Do prac jesiennych należy jeszcze wyplątanie i usunięcie tykw z altany, by nie zagłuszały pnących róż. Tymczasem pan Andrzej sprawdza jeszcze wymyślone przez siebie systemy nawadniające w sadzie. Więcej na temat tego systemu, można przeczytać w artykule DRENAŻ.
 
W ogrodzie tym stosuje się naturalne wyciągi roślinne: gnojówki z pokrzyw, opryski z tytoniu przeciw mszycom oraz wyciągi z czosnku przeciw chorobom grzybowym.
 

Jak przyznają gospodarze, do uprawiania samodzielnie kawałka ziemi trzeba dorosnąć – oni sami  nie mieli wcześniej do czynienia z ogrodnictwem, ale teraz czują, że potrzebują swojego spokojnego miejsca, gdzie mogą odpocząć.
 
*
 
Pani Agata i pan Andrzej nie są jedyni. Ogrody tego rodzaju, jak państwa Korzeniów, to w Polsce około miliona zagospodarowanych działek. Są zrzeszone w Polskim Związku Działkowców i doskonale zorganizowane. Warto przypomnieć, że w Polsce tradycja ruchu działkowego liczy sobie ponad 120 lat. Nasze ogrody działkowe są uznawane za najładniejsze w Europie.
 
Jak wyjaśnił nam prezes zarządu ROD „Wirnik” w Warszawie, pan Janusz Górniak, działki „Wirnik” są niewielkie, mają 300-400 metrów, a większość właścicieli to emeryci. Ale jest też grupa młodych osób, są też „instruktorzy”, którzy przekazują dalej swoją wiedzę ogrodniczą. Jedną z takich osób jest pani Anna Pawelska. Ogród pani Ani odwiedziliśmy wraz z Małgorzatą Majkowską, redaktorką miesięcznika Działkowiec.
 
*
 
Pani Ania uprawia na działce w sposób ekologiczny drzewa i krzewy owocowe, a także warzywa. Dla niej ogród jest nie tylko miejscem aktywnego wypoczynku, ale również źródłem zdrowej żywności. Jest tu między innymi rabata roślin kwasolubnych z pięknie przebarwiającą się jesienią borówką amerykańską, borówka brusznicą i żurawiną.
Rośnie tu też sporo starych drzew owocowych, a na niektórych można znaleźć niespodzianki. Na gruszy udało się zaszczepić jarzębinę, która bardzo dobrze rośnie. To był eksperyment pani Ani, ale powiódł się doskonale.
 
Pani Ania odmładza swój sad i dosadza nowe drzewka, szczepi na nich od razu kilka różnych odmian – starannie je wybiera; jest tu sporo nieznanych i starszych odmian.
 
Na jednym z drzew widać ślady ratowania po poważnym rozłamaniu. 2 lata temu było mocno obciążone owocami i podczas silnego wiatru zostało wręcz rozdarte na trzy części. Pani Ania usunęła wtedy wszystkie owoce, przycięła gałęzie i starannie całość związała. Teraz widać, że drzewo się niemal zrosło, ale już zawsze będzie musiało być tak „zasznurowane”.
 
Kilka grządek, położonych w najbardziej nasłonecznionym miejscu, przeznaczonych jest pod uprawę warzyw – to taka produkcja na własne potrzeby. Na jednej z grządek widać młode, gęste siewki gorczycy - to rośliny na zielony nawóz, które dopiero na wiosnę zostaną przekopane i zasilą glebę w składniki pokarmowe. Inne grządki są już puste i ładnie wyrównane. W ogrodach o cięższej glebie przekopuje się rabaty i pozostawia w tak zwanej ostrej skibie, żeby poprawić strukturę gleby.  Tu nie było takiej potrzeby.
 
Pani Ania tak jak wszyscy działkowcy kompostuje pędy, liście i trawę. Ma dwa duże pojemniki. Podejrzeliśmy tu kilka ciekawych pomysłów - po pierwsze zbiorniki oddzielono od ziemi betonową barierą. Dzięki temu kret nie wyjada z kompostu cennych dżdżownic. Drugi pomysł to zapas wody w butelkach plastikowych na sezon jesienno-zimowy, kiedy na działkach instalacja wodna jest nieczynna. Woda służy do podlewania przesadzanych roślin czy gatunków zimozielonych, a jak zamarznie, to plastikowe butelki wytrzymują jej napór.
 
W ogródku mieszka nie tylko kret, zagnieździły się tu też jaszczurki, a także zaskrońce. Nieco więcej na ich temat można znaleźć tu: ZASKROŃCE.
 
A skąd tak duża wiedza u pani Ani? Jest pasjonatką i samoukiem. Dużo czyta, sporo doświadczeń przejęła od swojego ojca.
 
*
 
Na działce u pana Czesława Mierzejewskiego, znanego z zamiłowania do dobrej kuchni, oprócz rodziny często spotykają się inni właściciele ogrodów. Pan Czesław ma jeszcze jedną pasję - dla dzieci z niedaleko położonego przedszkola i szkoły organizuje w swoim ogrodzie lekcje ekologii. Zapoznaje dzieci z roślinami: warzywami, drzewami. Częstuje je domową szarlotką, ma też ładny domek do zabawy.

Aby uprawiać własne pomidory, pan Czesław zbudował w kącie działki niewielką szklarnię. Poczęstował nas doskonałymi ogórkami, które nazywa „chińskimi”. Przyrządza je na słodko-kwaśno z czosnkiem i odrobiną chilli. Podzielił się z nami przepisem, który zamieszczamy w dziale przepisy: OGÓRKI.
*
 
W kolejnym ogródku działkowym spotkaliśmy panią Halinę Bielę, która przez zimą szykowała do wysadzania cebulki: tulipany, żonkile, hiacynty… Umieszczane są one w specjalnych koszyczkach, bo na działce są gryzonie, które niszczą cebulki. Pani Halina umieści te koszyki z cebulami w niewielkich zagłębieniach, a nad nimi usypie kopczyki z żyzną ziemią kompostową. Pozwoli to cebulom czerpać składniki pokarmowe do wzrostu i kwitnienia.

Gospodyni szykuje też do zimy dalie – wykopane karpy dalii, po wyjęciu lekko otrząsa z ziemi. Następnie przycina sekatorem uschnięte pędy. Gdy karpy przeschną, a ziemia się osypie, zostaną przeniesione do piwnicy, gdzie przezimują w piasku.

Z kolei mąż pani Haliny, pan Wiesław, interesuje się ptakami. Kupił nawet album, aby rozpoznawać skrzydlatych gości. A często przylatują tu różne gatunki sikor: bogatka, modra, czubata czy uboga. Codziennymi gośćmi są również sójki, dzwońce, sroki inne ptaki z pobliskiego lasu. Potrafią zawitać też dzięcioły. Więcej informacji o ich dokarmianiu, znajdziecie Państwo w artukule o ptakach: PTAKI NA DZIAŁKACH.

*
 
Kolejnego ogrodnika – pana Edwarda Rogalę - zastaliśmy przy przerzucaniu kompostu. To najlepszy okres na tego typu pracę. Kompostownik pana Edwarda składa się z dwóch pojemników, bo zebrane materiały są przerzucane z komory do komory 1-2 razy w ciągu roku. Nad nim znajduje się konstrukcja, po której latem wspinała się fasola cieniująca budowlę. Boki komór wykonano z ażurowo ułożonych desek, dzięki czemu zapewnia się dostęp powietrza mikroflorze rozkładającej resztki organiczne i tworzącej kompost. Kompost stosowany jest obficie na rabacie warzywnej. O tej porze jeszcze zachowała się na niej dorodna sałata.
 
Pan Edward przygotowuje jeszcze jeden cenny produkt na swojej działce – to gnojówka z pokrzyw. Zalana wodą porcja świeżo zebranych pokrzyw powinna stać przez miesiąc. Wytwarza się gnojowica, którą pan Edward stosuje na przykład po róże (a nawet na róże). Ponieważ nieprzyjemnie pachnie, aplikuje ją wieczorem lub wtedy, gdy pogoda jest nienajładniejsza i jest niewielu sąsiadów. Gnojówka z pokrzyw podana latem wzmaga wzrost roślin, a także zapobiega chorobom grzybowym i szkodnikom, gdy polejemy nią glebę wczesną wiosną i opryskamy drzewa i krzewy przed ruszeniem pąków.
 
Działka pana Edwarda ma kształt zbliżony do kwadratu, a w centralnej je części stoi niewielki domek z ostro zakończonym dachem. W ogrodzie rosną zarówno rośliny użytkowe, taki jak borówka amerykańska, jak i piękne róże. Wszystkie wyglądają bardzo zdrowo i są wyjątkowo dorodne.
 
*
 
Wszystkie wydarzenia ogrodu – wiele uroczystości i imprez, a także spotkania ze zwierzętami i inne ciekawostki, od początku powstania Ogrodu „Wirnik” dokumentuje pan Józef Huczek. Własnoręcznie, pięknym pismem, a często nawet rysunkami, zapełnia strony kroniki. Nieraz przygotowanie jednej karty zajmuje mu kilka godzin. Pokazał wszystkie pory roku, ważne wydarzenia, nawet lokalny, niewielki huragan.
 
*
 
Właściciele ogrodów obserwują spacerujące po działkach zwierzęta, opowiadają o łosiach, które najbardziej lubią owoce aronii i winogrona. A choć teren ten jest bardzo blisko miasta, to łosie przychodzą tu z pobliskiej Puszczy Kampinoskiej. Nie sposób ich powstrzymać, bowiem bez trudu przeskakują przez płoty. Są atrakcją dla działkowców, ale i zagrożeniem. Samica może być groźna broniąc swoich młodych. Na razie łosie nie wyrządzają dużych strat, bo żywią się głównie w lesie. Skład ich pokarmu zależy od pory roku. Latem są to soczyste liście oraz trawy, zimą - młode pędy, gałązki, kora, mchy i porosty.
Przychodzą tu też dziki, chętnie zatrzymują się wędrujące ptaki.
 
Działki pełnią ważną rolę rekreacyjną dla osób mieszkających w domach wielorodzinnych, w dużych aglomeracjach miejskich - często zapewniają im jedyny kontakt z przyrodą.
 
 
 
 
 
 
 
 
***
 
 
 
Program dofinansowany ze srodków Narodowego Funduszu Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej.
 
 
 
 
 
 
 
***
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Ogrody działkowe
Kompletnie nie wiedziałem o co chodzi z tymi działkami, ale spojrzałem do artykułu w starym numerze Wprost http://www.wprost.pl/ar/151471/Pan-na-ogrodkach/
2019.05.27
~ Zdzisław P.
Re: Ogrody działkowe
Dla nie wtajemniczonych - piszącym działkowcom chodzi o ustawę dotyczącą własności ogrodów działkowych, zgłaszaną do Sejmu w 2009 roku.
2019.05.27
~ działkowiec nie zrzeszony w PZD
Re: Ogrody działkowe
Posłowi derze to raczej by pomogło walniecie motyla w głupi łe.......
2019.05.27
~ Dzialkowiec
Re: Ogrody działkowe
Proszę nagranie przekazać Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższemu oraz posłowi A. Derze Panie Prezesie wielki szacunek dla pańskich działkowców . Hratuluję
2019.05.27
~ Piotr z Pajęczna

Poprzedni odcinek

Austria i jej ogrody (odc. 346)

Austria i jej ogrody (odc. 346)

W tym tygodniu prezentujemy trzecią część relacji z wyjazdu Mai do Austrii, gdzie królują dynie.

więcej »
Ocena
93%
7%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Sekrety uprawy pomidorów

Sekrety uprawy pomidorów

Pani Agnieszka Tokarczyk jest właścicielką malowniczego cienistego ogrodu bylinowego. Od lat też zbiera doświadczenia związane z uprawą pomidorów i...

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

Maja w ogrodzie rekomenduje imprezy ogrodnicze

W jakim spotkaniu lub wydarzeniu o tematyce ogrodniczej - i pokrewnej - warto wziąć udział w najbliższym czasie?

więcej »
Ocena
90%
10%
Facebook Twitter Blip Digg