Premiera: TVN METEO, niedziela o 9:05
Powtórka: patrz "o nas"

Królestwo roślin i ogród byłego sportowca (odc. 351)

dodano: 02.12.2011

W tym tygodniu odwiedzamy dwa różne ogrody. Pierwszy to zakątek, gdzie królują rośliny, ale prawie nie ma elementów architektury ogrodowej. Drugi ogród należy do byłego sportowca.

ODCINEK 351:
 
„W baśniowym ogrodzie zatrzymaj się chwilę
I popatrz na kwiaty, owoce, motyle,
Ich kształty, kolory to cuda natury.
Który z nich bogatszy i piękniejszy, który?
Od wiosny, przez lato, do późnej jesieni,
tysiącem barw kwiatów ten ogród się mieni.”
 
To wiersz napisany przez panią Alinę Chwieszczenik – właścicielkę ogrodu w Grodzisku Mazowieckim. Rośliny to pasja pani Aliny - z wykształcenia pedagoga i pana Stanisława – lekarza. Działka kipi od zielenią, rośliny wypełniają każdy skrawek ogrodu.
W ogrodzie nie ma klasycznego układu z rabatami zieleni ułożonymi wokół trawnika. Nie ma też elementów architektury ogrodowej. To rośliny dzielą przestrzeń, pełnią też oczywiście funkcje użytkowe i ozdobne. Na prostokątnym placu o powierzchni około 1200 metrów kwadratowych znalazło się miejsce na ogród ozdobny, niewielki trawnik, drzewa i krzewy owocowe, a także warzywnik.
 
W wielu ogrodach przestrzeń zaplanowana jest tak, że na środku znajduje się trawnik. Ale właściciele nie chcieli takiego rozwiązania, bo uważają je za zbyt monotonne, więc podzielili teren zielenią na niewielkie wnętrza. Stopniowo powstawały rabaty o kształcie wydłużonych prostokątów; jest więc rabata hortensji czy floksów. Jest też rabata 4 w 1, która cechuje się niezwykłą zmiennością sezonową: najpierw kwitną amarantowe prymulki, potem wychodzi funkia i rośnie bergenia; nad całością króluje trejaż, po którym wspina się clematis i winorośl.
 
Jedyny zielony dywan z trawy otacza starą śliwę renklodę, dającą cień wypoczywającym w ogrodzie. Po bokach kolorowe falbanki z dekoracyjnych liści – to rabata funkii, z łaciny zwanych hostami, o różnych kolorach i wielkościach liści. Funkie lubią cieniste zakątki i wilgotną glebę, dlatego doskonale czują się u stóp wysokich krzewów. Latem kwitną, a ich wysokie kwiatostany ozdobione są dzwonkowatymi, liliowymi kwiatkami.
 
Na początku w tym miejscu rosły tu głównie chwasty oraz dużo trzciny, bo woda gruntowa była bardzo płytko. Pan Stanisław nie wiedział, jak teren zagospodarować, ale na szczęście pani Alina okazała się doskonałym projektantem. On zaś stał się realizatorem jej pomysłów. Na prośbę żony, pan Stanisław postawił na przykład drewnianą ażurową ściankę, która oddziela trawnik od wejścia do ogrodu.

Zanim ogród nabrał obecnego wyglądu był tworzony stopniowo. Najpierw miał charakter użytkowy. Były tu piękne maliny – przynosiły nawet dochód, bo ludzie chętnie kupowali piękne i zdrowe owoce. Teraz zostało tylko trochę krzewów na własny użytek.
Są też ogórki prowadzone przy sznurkach. Dzięki temu, że nie mają kontaktu z podłożem, mniej chorują – no i są czyste. Plony są niezwykle obfite. Na wąskiej rabatce pan Stanisław uprawia co roku 12 sadzonek ogórków i ma z nich duże zbiory. Cieszą się z nich zwłaszcza dzieci i wnuki państwa Chwieszczenników - mieszkają w Niemczech, gdzie nie mogą kupić ogórków kiszonych. Pan Stanisław wyspecjalizował się w produkcji tego specjału. Z kolei pani Lucyna przyrządza panierowane, smażone kwiaty cukinii.
 
W ogrodzie warzywnym rosną też pomidory. Pan Stanisław ściółkuje je skoszoną trawą. W ogrodzie biologicznym, czyli zgodnym z naturą, nigdzie nie powinien pojawiać się na stałe fragment nagiej gleby. Jedynie wczesną wiosną cięższe gleby należy odsłonić, aby się szybciej nagrzały. Pod sadzonki dajemy kilkucentymetrową warstwę kompostu, następnie między rzędami roślin luźno układamy skoszoną trawę. W ten sposób ziemia nie przesycha, zachowuje ciepło i nie rozwijają się chwasty. Pod ziemią powstaje korzystny mikroklimat dla rozwoju korzeni. Takie traktowanie roślin sprawia, że są odporne na szkodniki i choroby, dają też dorodne i zdrowe owoce.
Obiektem zazdrości znajomych są fantastyczne okazy borówki amerykańskiej. Kilka odmian tych krzewów daje owoce przez wiele miesięcy. Tajemnicą sukcesu jest odpowiednio przygotowane dla borówek podłoże – pan Stanisław wykopał duże doły i wypełnił je odpowiednią, kwaśną ziemią.
 
Rośliny nie wyglądałyby tak imponująco i zdrowo, gdyby nie praca pana Stanisława, który prowadzi ogród, jak mówi, książkowo. Po pierwsze postanowił zmienić strukturę gleby na działce, która na samym początku była nieużytkiem. Jako lekarz wiedział, że podstawą zdrowia każdego żywego organizmu jest odpowiednie pożywienie. Rozpoczął więc produkcję kompostu. Dużo czyta o potrzebach każdego uprawianego gatunku, zwraca też uwagę na jakość wody. Dlatego pracowicie gromadzi deszczówkę. Potrzebuje jej dużo, bo ziemia jest przepuszczalna i szybko wysycha – co drugi dzień ogród podlewany jest około 30 konewkami wody. Deszczówka sprawdza się zwłaszcza dobrze do podlewania roślin kwasolubnych, takich jak rododendrony czy borówka. Podlewanie zimną wodą z kranu to szok dla roślin. Widać zdecydowaną różnicę, gdy podlewa się je zimną "kranówką".
 
Pani Alina myśli o ogrodzie w zupełnie inny sposób niż pan Stanisław. Ma poetycką duszę, jej pasją jest pisanie wierszy – ogród bywa natchnieniem. Pani Alina wydaje tomiki z wierszami dla dzieci, ilustruje je też własnymi rysunkami. Docenia urodę kwiatów, przygląda się ptakom, obserwuje zmienność pór roku. Kocha motyle w pogodny dzień wabione przez kwiaty.
 
Gospodarze bardzo lubią wykorzystywać rośliny o pstrych liściach – uważają, że kolorowe plamki mogą w niektórych miejscach zastąpić kwiaty.
 
Bardzo ciekawym pomysłem jest ścieżka obsadzona przez dwie odmiany trzmieliny Fortune'a (Euonymus fortunei). Odmiana ‘Sunspot’ ma pstre, żółto-zielone liście i żółte pędy, zaś odmiana 'Emerald Gaiety' ma mniejsze ciemnozielone liście z białym marginesem. Są to zimozielone krzewy, ze ścielącymi się pędami, które co pewien czas należy przycinać.
Inne pstrolistne ciekawostki z tego ogrodu to złotlin japoński (Kerria japonica ‘Variegata’) o biało obrzeżonych liściach, które opadają na zimę odsłaniając piękne zielone pędy. Wokół drzew pięknie wyglądają obwódki z naszej polskiej byliny - miodunki (Pulmonaria officinalis) z liśćmi w białe duże plamki.

Część ogrodu położona przed domem pełni funkcję dekoracyjną przez cały rok, bo rośnie tu sporo zimozielonych roślin. Latem budynek ozdobiony jest pnącą różą, obsypaną setkami czerwonych kwiatów.
 
A cały ten piękny ogród dodaje właścicielom sił i energii.
 
*
 
W drugiej części odcinka przenosimy się do Wrocławia – jednego z największych i najbardziej zielonych miast Polski. Zaglądamy do małego ogródka o powierzchni około 150 m kwadratowych, położonego w trudnych do mieszkania warunkach – z jednej strony działka graniczy z ruchliwą drogą, z drugiej z warsztatem samochodowym. Przewodnikiem po tym ogródku jest jego projektantka Małgorzata Klimowicz (www.swiatogrodow.com.pl), która odwiedza to miejsce 5 lat po założeniu ogrodu. Właściciel, pan Jerzy Ratajczak, sam przyznaje, nie zna się na roślinach, nie umie ich przycinać, a całość wymaga już odświeżenia. Obecność pani Małgosi to świetna okazja, by uporządkować zieleń.
 
Pan Jerzy to znana postać świata motorowego i legenda sportu żużlowego. Ogród jest dla niego przede wszystkim odskocznią od warsztatu pełnego smarów i hałasu.
 
Niestety nie udało się całkowicie wyeliminować hałasu dochodzącego z pobliskiego warsztatu. Sporo tłumi go jednak żywopłot z cisa. Taki wiecznie zielony żywopłot o wysokości ponad 2 metrów jest w stanie obniżyć poziom hałasu o wiele decybeli. Pomaga też w tym sąsiedztwo innych roślin w ogrodzie – wysokich świerków i jodeł. Razem taki układ rozprasza i pochłania fale akustyczne. Ważny jest również efekt psychologiczny. Rośliny zasłaniają widok na drogę i kiedy nie widzimy źródła hałasu, staje się on dla nas mniej uciążliwy, a po jakimś czasie przestajemy go nawet słyszeć.
 
Pomimo, że właściciel nie jest ekspertem ogrodnictwa, wie, że z roślinami trzeba rozmawiać. Myje je też dość często, by spłukać brud z drogi.
 
Powietrze w miastach zawiera wiele substancji szkodliwych dla zdrowia – są to przede wszystkim tak zwane pyły zawieszone powstałe ze startych opon, klocków hamulcowych a także drogowy kurz, czyli ziarenka piasku pokryte drobinami substancji oleistych. Dzięki gęstemu żywopłotowi znaczna część tych zanieczyszczeń zostaje zatrzymana.
Cisy do tej roli się wyjątkowo nadają, bo jak wykazały badania, są odporne na zanieczyszczenie środowiska. Ale właściciel ogrodu wczuwa się w ich trudny los i trochę im pomaga. Wie, że osady z ulicy zatykają aparaty szparkowe igieł i nie pozwalają im oddychać. W okresach bez deszczu dodatkowe ich spłukiwanie pozwala utrzymać rośliny w dobrej kondycji i oczyszcza ten naturalny filtr ogrodu.
 
Pomimo starań, w nienajlepszej formie jest rosnąca w ogródku azalia japońska. Pani Małgosia sprawdziła stan szyjki korzeniowej rośliny, bo zbyt wysokie obsypywanie ściółką nasady krzewów powoduje zagniwanie szyjki korzeniowej. Przez uszkodzoną korę dostają się do wnętrza rośliny choroby grzybowe, które ograniczają przepływ wody i substancji pokarmowych do gałęzi i liści. Roślina więdnie podobnie jak przy braku wody. Podlewanie jej w takim momencie może spowodować dalsze zamieranie. Dlatego należy usunąć warstwę ściółki wokół szyjki korzeniowej a uszkodzone miejsca opryskać preparatami grzybobójczymi np. wyciągiem z grejpfruta. Środkiem tym warto również podlać całą roślinę i ziemię wokół niej.
Z kolei liście pięknego bukszpanu zostały porażone przez mszycę: miodówkę bukszpanową. Efektem jej żerowania są charakterystycznie pozwijane liście. Żeruje ona na spodniej stronie blaszki liściowej, powodując jej zwijanie na kształt główek kapusty. Widoczne są też niewielkie zielone larwy. Podczas żerowania szkodnik wydziela rosę miodową i wosk w postaci śnieżnobiałych poskręcanych nici.
Do ochrony róż pan Jerzy zastosował wyciąg z odpadków papierosów – stary sprawdzony sposób ogrodników. Można nim też opryskać bukszpany, a dodatkowo – wczesną wiosną – przed wylęgiem tego owada, można stosować preparaty olejowe oparte na oleju rycynowym i parafinowym.
 
W kolejnym miejscu projektantka zauważyła, że azalie japońskie są schowane pod bujnymi krzewami hortensji i uznała, że hortensje trzeba skrócić o 1/3, by odsłonić niskie nasadzenia. 
Wzajemne tłumienie i przerastanie się roślin to jeden z głównych problemów małych ogrodów. Z czasem rośliny trzeba ograniczać przez cięcie, a niektóre egzemplarze przenieść w inne miejsca lub podarować znajomym.
 
Jednak z cięciem takich gatunków jak irga, lepiej poczekać na wiosnę. A jesienią usuwamy przekwitłe kwiatostany, liście, pędy bylin i krzewów. Jeśli były zdrowe, bez chorób i szkodników, warto pozostawić je na rabacie lub wręcz okryć nimi rośliny. Ta naturalna ściółka pomoże przezimować ukrytym pod ziemiom korzeniom i bulwom. W znacznym stopniu rozłoży się do wiosny i zmniejszy ilość odpadków. Będzie ona też schronieniem dla drobnych zwierząt i pożytecznych owadów.
Teraz można też przyciąć tzw „dziki”, czyli pędy odbijające z podkładek szczepionych odmian krzewów lub drzew, poniżej miejsca szczepienia.
 
Pan Jerzy pochwalił się również kilkoma swoimi pomysłami. Jednym z nich jest łańcuch przyczepiony do rynny, z którego woda spływa bezpośrednio pod jego ulubione lilie. Rosną one doskonale w piaszczystym, przepuszczalnym podłożu, stale zasilanym wodą.
A żeby ujarzmić płaczącą odmianę modrzewia, którego jedna gałązka rosła do góry zamiast w dół, wykorzystał ciężarek zrobiony z ciężkiej śruby.
 
Kłopotliwą sprawą są dwa mało estetyczne zraszacze na rabatach w ogrodzie. Muszą stać wysoko, aby swym zasięgiem pokrywać cały teren. Pan Jerzy ma zamiar wykonać dla nich ozdobną rzeźbioną kratkę z rurek, ale nadal będzie miał problem z doprowadzeniem wody. Aby ukryć węże, trzeba częściowo rozebrać kostkę i przeciągnąć przewód pod spodem.
 
Warto jeszcze przyjrzeć się niektórym roślinom w ogrodzie. Żona pan Jerzego – Halina jest zapaloną kolekcjonerką i posiada kilka rarytasów. Jednym z nich jest ciekawa odmiana kryptomerii, czyli szydlicy japońskiej (Cryptomeria japonica 'Cristata') o wachlarzykowatych końcach pędów. Na centralnej rabacie rośnie natomiast sośnica japońska (Sciadopitys verticillata) – to delikatny iglak doskonale dający sobie radę w tej osłoniętej od wiatru enklawie. Sąsiaduje z nim wrzecionowata odmiana daglezji (Pseudotsuga menziesii), która o tej porze roku ma piękne szyszki z charakterystycznymi wypustkami.
 
Problemem w ogrodzie są nie tylko rozrastające się nadmiernie krzewy - może być nim też wszędobylski mech. Mchy rosną w miejscach, gdzie nie poradziłyby sobie inne rośliny – w szparach pomiędzy kamieniami, na korze, skałach czy betonie. Wybierają miejsca wilgotne i zacienione, ale potrafią też przetrwać w skrajnie suchych warunkach, powracając do życia po obfitym deszczu.
Jednak jeśli mech nie przeszkadza za bardzo, nie warto z nim walczyć w niektórych miejscach – np. na betonowej ścieżce, stanowi dodatkową dekorację. Żeby zniechęcić mech do porastania ścieżki czy drogi ekologiczną metodą, można zmienić odczyn podłoża na alkaliczny. W tym celu posypuje się je wapnem lub kredą. Są też środki chemiczne do walki z mchem, ale powinno się je stosować w ostateczności. W niektórych miejscach można mech po prostu polubić.
 
 
 
 
***
 
 
 
Program dofinansowany ze srodków Narodowego Funduszu Ochrony Srodowiska i Gospodarki Wodnej.
 
 
 
 
 
 
 
***
Kiedy oglądać powtórki odcinka na antenie TVN Meteo?
Szczegółowe dni i godziny emisji znajdą Państwo w zakładce "O NAS" - wystarczy kliknąć na TEN LINK.

Cały odcinek programu można też zobaczyć na www.tvnmeteo.pl w zakładce Magazyny.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
95%
5%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Brak komentarzy na forum.

Poprzedni odcinek

Fantastyczny japoński ogród (odc. 350)

Fantastyczny japoński ogród (odc. 350)

W tym odcinku Maja odwiedza niezwykły japoński ogród na Podbeskidziu i jego twórcę, pana Mariusza.

więcej »
Ocena
94%
6%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Oczyszczanie stawu dzięki EM-om

Oczyszczanie stawu dzięki EM-om

Oto ekologiczny sposób na oczyszczenie wody w stawie!

więcej »
Ocena
94%
6%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

Ogrody pokazowe z targów Gardenia - WYNIKI PLEBISCYTU!

Ogrody pokazowe z targów Gardenia - WYNIKI PLEBISCYTU!

Oto wyniki głosowania naszych widzów na ogrody startujące w konkursie ARANŻACJE-INSPIRACJE.

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg